02

02.2010

Komunałka w Sankt Petersburgu

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Inwestowanie, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: brak komentarzy

Nie jesteśmy specjalistami od historii, ale z tego co pamiętamy, to St Petersburg powstał na życzenie Cara Piotra Wielkiego ok. 300 lat temu. Car zaprojektował wspaniałe miasto z imponującą architekturą i urbanistyką w doskonałej lokalizacji u ujścia Newy do Bałtyku. Pitser, jak pieszczotliwie mówią o swoim mieście mieszkańcy, to jedno z najpiękniejszych miast Europy z oszałamiającą liczbą dostoprimjeczatjeljnosti, czyli atrakcji turystycznych (Sławek jest bardzo dumny z dodania tego nowego słówka do swojego skromnego jeszcze zasobu słówek rosyjskich).

W rozległym centrum miasta dominuje architektura w stylu klasycystycznym. Kamienice – odnowione z zewnątrz kilka lat temu przed rocznicą 300-lecia miasta – kiedyś zamieszkane przez bogatą arystokrację i kupców, kilkadziesiąt lat temu zostały znacjonalizowane, a luksusowe rezydencje zamienione w komunałki. W czymś, co kiedyś było dużym apartamentem, teraz mieszka po kilka rodzin, każda w odrębnym pokoiku ze wspólnym korytarzem, kuchnią, łazienką. Często są to mieszkania bardzo zaniedbane pod względem technicznym: stare rury, przeciekające dachy, nieszczelne okna z powybijanymi szybami, itp. Po upadku ZSRR część mieszkańców się uwłaszczyła, w wyniku czego właścicielami poszczególnych pokoików są różne osoby.

Nieduży pokoik (ok. 22 metrów kw.) w komunałce niedaleko głównej arterii miasta – Nevsky Prospiekt – kosztuje około 2 milionów rubli (czyli około PLN 200 tys). Z kolei wynajem podobnego pokoiku to koszt rzędu 8.500 rubli czyli około PLN 850 miesięcznie. Kupno samodzielnego mieszkania (24 do 40 metrów) w bloku poza centrum, to koszt rzędu 2,4 do 3 milionów rubli.

Ciekawostką rynku rosyjskiego jest to, że zwyczajowo koszty transakcyjne (opłaty notarialne, podatki, prowizję dla agencji) opłaca sprzedający, więc uzgodniona cena jest już ceną brutto.  Zapewniano nas, że nie ma przeszkód w tym aby Polacy nabywali nieruchomości w St Petersburgu. Więc jeśli ktoś jest zafascynowany teatrem (gorąco polecamy Teatry Alexandriiskyi oraz Marynsky) czy Ermitażem i nie przeszkadzają mu duże mrozy zimą, to może w kulturowej srolicy Rosji zainwestować lub nawet się tam przenieść.

Tagi: ,

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

It is not the timing the market that counts, but time in the market.

W moim procesie inwestowania prognozy na rynku nieruchomości nie miały dla mnie większego znaczenia. Dlaczego? Gdybym myślał o zrobieniu jakiejś jednej dużej transakcji, na której miałbym zrobić "interes życia", to wtedy pewnie poświęciłbym dużo czasu na analizy i poszukiwanie "właściwego momentu". Zamiast tego, po prostu określiłem sobie cel związany z osiągnięciem wolności finansowej. Chciałem mieć tyle a tyle pasywnych przychodów co miesiąc, aby utrzymać określony standard życia i w związku z tym będę musiał zbudować portfel mieszkań pod [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: W ostatnich dniach znów dostałem kilka komentarzy w tym temacie. Przepraszam ich autorów za to, że nie...
  • Sławek Muturi: Yolu, spoko, sama byś lepiej nie utargowała:-) Dla niewtajemniczonych – Yola zamówiła u mnie...
  • Yola: No wiesz, taka CAŁKIEM amaterialistyczna to jednak nie jestem … już się boję na ile udało Ci się...
  • Sławek Muturi: Marek, zgadzam się z Tobą. Osoby wracające z emigracji mogą wnieść wiele pozytywnego do polskiej...
  • Marek Niedzwiedz: Slawku, tak zgadza sie, duzo niepewnosci. Jednakze uwazam, ze te ciakawe czasy niosa sporo...
  • lukasz w: poprawiaj błędy bo potem wstyd jak się człowiek za późno połapie;)
  • Sławek Muturi: Yolu, oczywiście potwierdzam, znając Ciebie od wielu lat, że jesteś absolutnie amaterialistyczną...
  • Art: Jeszcze mi się przypomniało. Mój Dziadek miał taki kolor skóry jak Ty. Był bardzo przystojnym mężczyzną i...
  • Sławek Muturi: Artur, mówi się,że są kłamstwa, wielkie kłamstwa i … statystyka:-) Nie podważam znaczenia...
  • Yola: Ja też, oczywiście (!!!) nie mierzę SZCZĘŚCIA ilością zer na koncie w banku ! Mam nadzieję, że o tym wiesz...
  • Art: Michał: Pisząc, że Polska to kraj rasistów generalizujesz, udowodniając tym samym, że jesteś rasistą. W każdym...
  • Sławek Muturi: Marek, dzięki za eksperckie wyjaśnienie sprawy. Byłem przekonany, że nie trzeba płacić różnicy podatku...
  • Sławek Muturi: Yolu, dzięki za Twój komentarz. Po przeczytaniu jeszcze raz swojego wpisu, uzmysłowiłem sobie, że zbyt...
  • Marek Niedzwiedz: Dziekuje Slawku za wywolanie mnie do tablicy. Jezeli chodzi o dochody dla rezydenta UK otrzymywane...
  • Yola: W kwestii szczęścia, bogactwa i sprawiedliwości to … hym oczywiście można być nieszczęśliwym w pałacu i...
  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)

Najnowsze wpisy

created by Water Design