07

02.2010

Znajomości w skarbowym

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Inwestowanie, Praktyczne wskazówki, Prawo

ilość komentarzy: 2

Kilka miesięcy temu, kiedy jeden z nas kupował kolejną nieruchomość do portfela, sprzedającej przydarzyła się historia, która skończyła się dla niej koniecznością dodatkowej obniżki ceny transakcyjnej. Zgubiła ją zbyt duża pewność siebie i ufność w swoje „znajomości” w urzędach.  Skorzystaliśmy trochę na tej pomyłce, ale przy prawdziwej złośliwości z naszej strony mogliśmy tę Panią wpędzić w o wiele większe straty finansowe. 

 Ponieważ sprzedawane mieszkanie było odziedziczone po zmarłej ciotce, konieczne było przeprowadzenie spadkowej sprawy sądowej. Sprzedająca zgodziła się podpisać umowę przedwstępną zaraz po odbyciu się sprawy spadkowej. Przy podpisywaniu tejże umowy sprzedająca nalegała na ustalenie  jak najszybszego terminu podpisania umowy sprzedaży u notariusza. Swój pośpiech motywowała tym, że nie chce już dłużej płacić opłaty eksploatacyjnej za mieszkanie, ponieważ naraża ją to na dodatkowe koszty, a przecież i tak ponosi ich wiele, bo musi zapłacić podatek od spadku. Przypomnieliśmy jej, że po zapłaceniu tego podatku trzeba otrzymać od urzędu skarbowego zaświadczenie, że podatek ten został uregulowany, ale sprzedająca twierdziła, że nie stanowi to żadnego problemu. Ma znajomości w urzędzie skarbowym i takie zaświadczenie dostanie od ręki. Ustaliliśmy więc taką datę umowy, na jaką nalegała sprzedająca.

Dopiero na dzień przed wyznaczoną datą sprzedająca poinformowała nas, że nie ma jeszcze tego zaświadczenia. No i formalnie do sprzedaży dojść nie mogło i to wyłącznie z jej winy. Niestety, „znajomości” w skarbowym nie zadziałaly. Mogło ją to kosztować podwójną utratę zadatku, ale w drodze negocjacji zgodziliśmy się na dodatkowy nieduży upust. Do transakcji ostatecznie doszło za kolejnych parę tygodni.

Przypadek ten pokazuje, że przy transakcji dobrze mieć orientację, ile czasu zabierają procedury w poszczególnych urzędach np. sądach czy urzędach skarbowych. Terminy te mogą być zupełnie różne w różnych miastach, a nawet ich dzielnicach. Zatem doradzamy ostrożność. I jeszcze jedno: nie wierzmy już w znajomości, zakładajmy taki termin załatwienia sprawy, jaki obowiązuje wszystkich.

Tagi: , ,

Komentarze:

  1. havoorm pisze:

    Rozumiem, że umowa przedwstępna była u notariusza?

    • Sławek Muturi pisze:

      Havoorm, prawdę mówiąc to nie pamiętam. Ale zwykle podpisujemy umowy przedwstępne bez notariusza więc pewnie i tym razem tak było.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Gwarancja zysku to klasyczny oksymoron

Wszelkie "gwarancje zysku" to - według mnie - triki dla naiwniaków. Dlaczego tak uważam? Bo w biznesie jest tak, że zysk jest niczym innym jak nagrodą za gotowość do poniesienia ryzyka. Im większe ryzyko ponosi inwestor, tym większego  zysku może oczekiwać. Ryzyko ponosi inwestor kupując produkty (złoto, obligacje, ziemię, mieszkanie) lub usługi (lokaty bankowe, akcje giełdowe, jednostki funduszy inwestycyjnych, polisy ubezpieczeniowe, itp) dostarczane przez ich "producentów" czyli banki, skarb państwa, firmy, fundusze, itp. Gwarancja oznaczałaby, że podmiot [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Marek, zgadzam się z Tobą. Osoby wracające z emigracji mogą wnieść wiele pozytywnego do polskiej...
  • Marek Niedzwiedz: Slawku, tak zgadza sie, duzo niepewnosci. Jednakze uwazam, ze te ciakawe czasy niosa sporo...
  • lukasz w: poprawiaj błędy bo potem wstyd jak się człowiek za późno połapie;)
  • Sławek Muturi: Yolu, oczywiście potwierdzam, znając Ciebie od wielu lat, że jesteś absolutnie amaterialistyczną...
  • Art: Jeszcze mi się przypomniało. Mój Dziadek miał taki kolor skóry jak Ty. Był bardzo przystojnym mężczyzną i...
  • Sławek Muturi: Artur, mówi się,że są kłamstwa, wielkie kłamstwa i … statystyka:-) Nie podważam znaczenia...
  • Yola: Ja też, oczywiście (!!!) nie mierzę SZCZĘŚCIA ilością zer na koncie w banku ! Mam nadzieję, że o tym wiesz...
  • Art: Michał: Pisząc, że Polska to kraj rasistów generalizujesz, udowodniając tym samym, że jesteś rasistą. W każdym...
  • Sławek Muturi: Marek, dzięki za eksperckie wyjaśnienie sprawy. Byłem przekonany, że nie trzeba płacić różnicy podatku...
  • Sławek Muturi: Yolu, dzięki za Twój komentarz. Po przeczytaniu jeszcze raz swojego wpisu, uzmysłowiłem sobie, że zbyt...
  • Marek Niedzwiedz: Dziekuje Slawku za wywolanie mnie do tablicy. Jezeli chodzi o dochody dla rezydenta UK otrzymywane...
  • Yola: W kwestii szczęścia, bogactwa i sprawiedliwości to … hym oczywiście można być nieszczęśliwym w pałacu i...
  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...

Najnowsze wpisy

created by Water Design