23

04.2010

Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka Romka czyli jak znaleźć motywację?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka

ilość komentarzy: 3

Nie ma wspanialszej nagrody dla autorów lub raczej „propagatorów” idei niż spontaniczna współpraca czytelników.

Pan Romek przysłał nam swój pierwszy tekst, który, mamy nadzieję, zapoczątkuje cykl wpisów tworzący dziennik poczynań nowego Fridomiaka. Kto go przeczyta – dostanie nową  garść autentycznych bieżących doświadczeń inwestora zaczynającego działania na rynku. Zatem trzymamty kciuki za wytrwałość Pana Romka!!!!  

Tekścik 1 czyli :Jak znaleźć motywację?

Grudzień 2009. Nadrabiam zaległości w prasie. W ręce wpada kilkudniowa (?) gazeta, a w niej warto przeczytać i “Wolność finansowa” jako polecana pozycja. Zazwyczaj omijam działy z polecanymi książkami czy muzyką. Tym razem jest inaczej. Nie wiem dlaczego czytam kilka zdań na temat książki. Chwilę później już wypełniałem formularz zamówienia w sklepie internetowych. Kilka dni później pojawia się książka. Dzień później książka jest już przeczytana, a ja w głowie mam tysiące myśli od skrajnie pozytywnych do skrajnie negatywnych.
Trochę jestem zły na siebie, że przeczytałem książkę w okresie światecznym. Tak bym dalej żył w błogiej nieświadomości, a tak zaczynam pogoń za informacjami. Zdolność kredytowa, rezerwy finansowe miękkie i twarde, wynajem, czynsz, koszt metra kwadratowego… Staram się ułożyć z tych puzli chociaż zarys tego co chciałbym osiągnąć za 5-10-15 lat. Zaczynam się zastanawiać jak moje pieniądze pracowały dla mnie w ciągu ostatnich kilu lat. Podsumowuje wszystkie za i przeciw dotychczasowego sposobu oszczędzania/pomnażanie kapitału. I dochodzę do wniosku, że warto się wyciszyć. Po to, aby nie stresować się tym, że właśnie giełda panikuje, a akcje i jednostki uczestnictwa wraz z nią.

Dzielę się przemyśleniami z żoną. Wiem, że jest przeciwniczką jakichkolwiek “wirtualnych” inwestycji, jeszcze większą jakichkolwiek kredytów zatem nie oczekuję akceptacji. I chwila zdziwienia w momencie, gdy zamiast “nie” słyszę “fajny pomysł” i “też o tym myślałam”.
W pierwszy dzień roku 2010 podejmujemy wspólną decyzję: to będzie rok zmian. Chcemy chociaż w części uwolnić się finansowo (pięknie brzmi) i kupić do końca roku 2010 pierwsze mieszkanie.

Podsumowując: 1. Warto czytać “polecamy książki”. 2. Warto podzielić się marzeniami z drugą osobą, żoną czy mężem, kolegą czy koleżnką. Bo wówczas o naszych marzeniach mówimy i o nich słyszymy. Czyli włączamy zmysł słuchu do tego, aby marzenie nie pozostały tylko marzeniami.
3. Warto znaleźć moment (w moim przypadku to pierwszy dzień nowego roku), w którym stawiamy sobie konkretny cel, a marzenia zaczynamy przekuwać w coś rzeczywistego, namacalnego. W moim przypadku na mieszkanie.

Tagi: , , , ,

Komentarze:

  1. kalrep pisze:

    I jak poszło ? macie to pierwsze mieszkanko, czy to poszło jak u mnie? po przeczytaniu książki , kurs jak inwestować bez wkładu własnego, Fascynacja, frustracja, cisza i tak tkwię nie mogąc się ruszyć dalej – choć fakt moja żona jest zdecydowanie przeciwna :(

  2. Romek pisze:

    Tekścik 2: Krótki, bo pojutrze malowanie mieszkania, a właściwie mieszkań…

    Rzeczywiście malowanie i rzeczywiście dzisiaj krótko. Na szczęście przy realizacji tego planu miałem większą wytrwałość niż przy „blogowaniu”
    Plan był ambitny. Zakończyć rok 2010 z mieszkaniem. Stało się tak, że rok zakończyliśmy z dwoma mieszkaniami, skredytowanymi na 100%. Trochę emocjonalnie, trochę z wyrachowania :).
    Postaram się wkrótce to nadrobić i przekazać trochę pozytywnych emocji i doświadczeń, niestety także tych negatywnych i zmniejszających rentowność inwestycji. W chwili obecnej staramy się uruchomić mieszkania, tak aby móc w lutym/marcu wyjść z nimi na rynek.

    Podsumowując rok mogę tylko powiedzieć, że „Fridomia” mocno przeorientowała nasze życie. Jak mocno? Mam nadzieję wkrótce się tym podzielić.

  3. romek pisze:

    Witam wszystkich fridomiaków. Tych aktywnych i tych przyszłościowych. Postaram się w kilku tekstach opisać mój początek drogi do wolności finansowej. Może pozwoli to z jednej strony zmotywować się do poszukiwania wolności finansowej, a z drugiej strony pozwoli skorzystać z moich doświadczeń. Wstęp już był , zatem dzisiaj cześć pierwsza:
    Po co mi właściwie mieszkanie do wynajęcia?

    To pytanie pojawia się po chwili pozytywnych emocji i warto zmierzyć się z nim, aby uświadomić sobie jakich zmian chcę dokonać w swoim życiu. To bodajże najważniejszy moment w przeobrażaniu się w „kamienicznika”. Istotny, ponieważ świadoma decyzja pozwala pokonywać późniejsze trudności. Motywy mogą być różne. Moje osobiste motywy to z jednej budowa wolności finansowej dla mnie i mojej rodziny oraz budowa zabezpieczenia emerytalnego, a z drugiej dobre wykorzystanie, nie przejedzenie tych możliwości, które obecnie posiadam.
    Podstawowa rzecz, która wymagała świadomej decyzji to zmierzenie się z nieruchomością jako aktywem w portfelu inwestycyjnym. Świadomość tego, że sprzedanie z dnia na dzień mieszkania zazwyczaj nie jest możliwa, nawet jeżeli obniżymy cenę (chyba, że trafimy na fridomiaka szukającego okazji). Dotychczas moje inwestowanie było związane tylko z szybko rotującymi aktywami, zakup nieruchomości inwestycyjnej wymagał zatem przełamania pewnych barier.

    Gdy już wiedziałem, że chcę szukać wolności finansowej w nieruchomościach do wynajęcia pozostała kwestia finansowania pierwszych zakupów. Moja decyzja na ‘TAK” ukierunkowała jednocześnie mój sposób nabywania dwóch-trzech mieszkań, czyli pełne lub prawie pełne skredytowanie się. Mimo, że jestem konserwatywnym inwestorem i unikam kredytowania się jak ognia to tym razem złamałem swoje zasady. Uzasadnienie dla takiej decyzji jest proste:
    • nie pozbywam się obecnych aktywów, gdybym jednak nie czuł się dobrze z mieszkaniami jako aktywami pozbędę się ich z mniejszym żalem, bo mam wyjście awaryjne.
    • zazwyczaj, gdy się używa kredytu jest się bardziej powściągliwym jeśli chodzi o niepotrzebne wydatki. Łatwiej wydaja się pieniądze znad kreski niż z spod kreski na koncie.

    Czyli podsumowując już wiem, że chcę szukać swojej wolności finansowej w nieruchomościach do wynajęcia. Wiem także, że pierwsze mieszkania chcę skredytować. Czyli następnym etapem będzie szukanie nieruchomości i kredytodawcy. Ale to już następny odcinek…

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Strach

Ostatnio wiele czasu poświęciłem pisaniu mojej nowej książki – powinna ukazać się już w II połowie listopada. Przez to zaniedbałem nieco czytanie. Czuję, że się cofam, zamiast się rozwijać. Teraz gdy już wysłałem pierwszą wersję książki do mojej korektorki, to miałem czas sięgnąć do nie dokończonych książek leżących na stoliku przy moim łóżku. Jedną z nich jest bardzo dobra książka autorki Susan Jeffers, pt „Feel the Fear and Do It Anyway”. Jak sam tytuł wskazuje, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Względy bezpieczeństwa, jak to na budowie:-)
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za podpowiedź. Zaraz przekażę dalej. Dzięki.
  • Robert W: Zdjęcia z dnia otwartego otrzymaliśmy jako inwestorzy. Wszyscy chodzili w kaskach ;-)
  • Robert Wwee: Najlepiej ustawić „catch all” a więc funkcję że dany adres email przechwytuje wszystkie...
  • Sławek Muturi: Marcin, okazuje się, że to nie technologia. To mój brak pamięci. Właściwy adres to biuro (małpka)...
  • Sławek Muturi: Marcin, dzięki za zainteresowanie wspólnym z nami inwestowaniem oraz za feedback o tym, że coś nie...
  • Sławek Muturi: Marcin, dzięki za zainteresowanie wspólnym z nami inwestowaniem oraz za feedback o tym, że coś nie...
  • Marcin: Witam, chciałem poprosić o przesłanie pakietu info nt. mzuri, ale niestety jak wysyłam wiadomość na info...
  • Sławek Muturi: Polak, dzięki za ciepłe słowa. Gratuluję syna i życzę mu wielu sukcesów. Tobie oczywiście też, przy...
  • Sławek Muturi: Polak, dzięki. Te statystyki są nieco porażające.
  • Sławek Muturi: Tomek, duże dzięki za ciepłe słowa pod adresem moim oraz Mzuri. Cieszę się, że mogłem być dla Ciebie...
  • Polak: Slawku, Super wpis. Gratuluje podejscia. Moj syn jest rowniez kolorowy, ma 5 lat i mowi natywnie w 4 jezykach...
  • Polak: USA stanowia ok 5% populacji swiata, a w wiezieniach jest prawie ok 45% globalnej populacji wiezniow. Z tego...
  • Tomasz: Nie ma sprawy, zawsze do usług! Miałeś swój ogromny udział w zmianie mojego sposobu myślenia, za co jestem Ci...
  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. Cieszy mnie to, że regularnie zaglądasz na fridomię...
  • Sławek Muturi: Konkret, tak, pamiętam naszą rozmowę w Gdańsku i zgadzam się, że odmienność wzbogaca:-)
  • Tomasz: Witaj Dr. Pytań masz dość sporo, postaram się odpowiedzieć w dużym skrócie (na ile Sławek pozwoli, bo...
  • Konkret: I krytyka „programów pomocowych” przez … NBP: http://www.bankier.pl/wiado...
  • Konkret: A propos tematu wpisu. Jak pewnie Sławku pamiętasz w czasie naszej rozmowy wspominałem że mnie zawsze...
  • Konkret: @Michał NIe mogę odpowiedzieć pod Twoim postem gdyż nie ma pod nią opcji „Odpowiedz” więc piszę...

Najnowsze wpisy

created by Water Design