02

05.2010

Duchowa strona fridomii – przede wszystkim wolność od długów!

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Fridomia, Najwyżej cenione

ilość komentarzy: 1

Po przeczytaniu serii artykułów w Gazecie Wyborczej zapoczątkowanej przez artykuł Joanny Blędewskiej „Życie za kredyt” opisujących tragiczne przypadki „ukredytowanych” (patrz mój wpis z zeszłego tygodnia), sięgnąłem po książkę „The 9 Steps to Financial Freedom” autorki Suze Orman. Pamiętałem bowiem, że spośród wszystkich książek, które jak dotąd przeczytałem nt wolności finansowej, ta książka najbardziej wyczerpująco  poruszała duchowe aspekty wolności finansowej.

Suze Orman zaczyna od pytania, które wiele osób sobie stawia: „Czyż nie byłoby wspaniale mieć wystarczająco pieniędzy, aby o nic się nie martwić?”. Autorka przekonuje, że element „wystarczająco kasy” jest stosunkowo łatwo zdefiniować. Dużo gorzej jest z elementem „aby się nie martwić”. Wiele osób i to niezależnie od swojej zamożności, żyje w ciągłym strachu, że kiedyś im zabraknie. Z tego punktu widzenia, wolność finansowa to stan, gdy posiadasz władzę nad swoimi obawami i strachami, a nie one nad tobą.

Suze Orman przekonuje, że wiele obaw rodzi się z naszych bardzo wczesnych doświadczeń, z dzieciństwa, gdy pierwszy raz zrozumieliśmy co to są pieniądze. Sięgnięcie do tych przeżyć pozwoli zrozumieć przyczynę obaw finansowych i potem zapanować nad nimi (Krok 1 do wolności finansowej). Wspomina również o racjonalnym alokowaniu środków do realizacji swoich potrzeb (Krok 2). Zaleca też spisanie testamentu i  przygotowanie rodziny na wypadek nagłej śmierci (Krok 3). Dzieli się też ciekawymi spostrzeżeniami co do przydatności różnego roadzaju polis ubezpieczeniowych.  W Kroku 5 – autorka argumentuje, że ludzie wydają to, co widzą. Więc  aby móc inwestować, z pensji od razu najpierw odetnijmy pożądaną kwotę oszczędności, które przeznaczymy na inwestowanie i gospodarzmy się na tym co pozostanie. Podobnie dzieje się z podatkami, tylko że podatki stanowią nasz obowiązek wobec innych, a oszczędzanie to obowiązek wobec nas samych. Autorka przestrzega też przed nadmiernym zaufaniem do instytucji typu ZUS. Systemy te zostały zaprojektowane gdy ludzie średnio żyli 62 lata. Teraz ludzie żyją dłużej, pracę zawodową rozpoczynają później.

Przestrzega też przed kartami kredytowymi, które są wg niej najpowszechniejszym sposobem na popadnięcie w poważne tarapaty finansowe. Autorka daje bardzo praktyczne rady jak można się wykaraskać spod góry długów. Okazuje się, że w USA miliony ludzi nie potrafi się prawidłowo posługiwać kartami kredytowymi i to mimo tego, że były tam popularne zanim zaczęto ich używać w Polsce. Powstały nawet organizacje typu non-profit, którym „ukredytowani” oddają wszystkie swoje karty i które ustalają, jakie kredyty dłużnik powinien spłacać w pierwszej kolejności, w ten sposób pomagając im wygrzebać się z zadłużenia.  Dość szczegółowo opisuje działanie National Foundation for Credit Counselling (NFCC) – www.nfcc.org.

Szkoda, że w Polsce nie mamy jeszcze takich organizacji (wogóle poziom edukacji finansowej w Polsce jest bardzo niski  – słyszałem tylko o Instytucie Banku Handlowego).  Może Maciej, który popadł w tak głebokie tarapaty finansowe, że odebrał sobie życie, znalazłby fachowe wsparcie w takiej organizacji i nie doszłoby do tej tragedii. A może ktoś z Was zna takie instytucje, które pomagają ludziom wychodzić z tarapatów? Podzielcie się proszę tą wiedzą.  

Wg Suze Orman, woność finansowa oznacza również wolność od długów.

Suze Orman, “The 9 Steps to Financial Freedom, Practical and Spiritual Steps So You Can Stop Worrying”, Three Rivers Press, New York, 2006

Tagi: ,

Komentarze:

  1. Michał Żółtowski napisał(a):

    Jedną z organizacji, którą może warto tu podać jest Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych – http://www.sii.org.pl/ . Nie zajmuje się ono co prawda samymi długami, ale aktywnie działa na rzecz wzrostu edukacji finansowej w Polsce. Polecam!

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Ile będą kosztowały kawalerki w Warszawie za 10 lat?

10 lat. To dużo czy mało? 3,653 dni. To dużo czy mało? Wydaje się, że mało. Z drugiej strony to jest to aż prawie 1/8 życia średniej długości. Z punktu widzenia czegoś tak trwałego jak nieruchomości, dekada to jednak bardzo niewiele. Gdyby nie działania wojenne czy też polityka wyburzania całych dzielnic by zrobić miejsce na dzieła socrealizmu, to wiele budynków stałoby nawet po kilkaset lat. W tym czasie wartości nieruchomości się zmieniają. Raz rosną, raz spadają. [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za optymistyczne przyjęcie. Mam nadzieję, że książka spełni Twoje oczekiwania:-) Udanego...
  • wiki: jesli nie zapytasz , to nie będziesz miał szansy na spróbowanie poproś o 3 miesiące wytłumacz, że jestes...
  • Magdalena Kalata: Bardzo chciałabym wybrać się do Afryki w 2018. Najbardziej właśnie interesuje mnie Kenia i...
  • xav: Wiele razy widziałem, że rzeczy w Niemczech tańsze niż w Polsce: ubrania, elektronika, auta, wycieczki, sprzet...
  • xav: Ja o Madaganie kiedys uslyszalem na okazjach fly4free i rejon wyglada magicznie. Podoba mi sie ten pomysl...
  • Sławek Muturi: Dodam jeszcze, że wyjazd do KRLD organizowany z Polski kosztuje więcej niż taki sam wyjazd (ten sam...
  • Sławek Muturi: Leszek, tak bilet, jak i cała podróż po KRLD musi być wcześniej wykupiona przez biuro podróży. Tym...
  • walmaj: Czesc ! kilkumiesieczny urlop bezplatny z mojej strony bylby dobrym rozwiazaniem,zobaczylbym czy jestem w...
  • Leszek: Sławku, to jeszcze pytanie: czy można sobie tak „z ulicy” kupić bilet na pociąg z Pyongyang do...
  • Sławek Muturi: Magda, cała przyjemność po mojej stronie! Nie jestem specem od historii, ale wydaje mi się, że cała...
  • Magdalena Kalata: Drogi Sławku, wydaje mi się, że ten sam wpis może być odebrany jako za długi lub za krótki, w...
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za komplement. Turyści to mały promil wszystkich podróżnych. Spotkałem kilka małych grup z...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za pytania. Bilet na całą trasę – bez wysiadania po drodze – można kupić...
  • xav: Sławku – super wpis – momentami czyłem się jakbym tam był osobiście. Z ciakawości – większość...
  • Robert: Nie doszukałem się takich ciekawostek: – ile kosztuje bilet na całą trasę? – jak wyglądają...
  • Robert: Cóż to za psycholog, który stanowczo odradza komuś konsultację z psychologiem po przeczytaniu wpisu na blogu?...
  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za komplement. Oraz za sam komentarz – ponieważ nie było komentarzy, to...
  • Magdalena Kalata: Wow! Bardzo ciekawy i zachęcający do podróży wpis! Nigdy bym nie pomyslała, że Syberia może być tak...
  • Tomek: Psycho, czy pomoc psychooga uwazasz za cos zlego?
  • Krzysiek: Sugestia do przemyślenia z mojej strony. Kiedyś czytałem o metodzie próbowania/testowania doświadczeń. W...

Najnowsze wpisy

created by Water Design