12

07.2010

Ambasador Kenii w Polsce

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Gorące tematy

ilość komentarzy: 3

Kiedyś marzyło mi się to stanowisko: splendor i prestiż, spotykanie ciekawych ludzi, promocja pięknego kraju który ma wiele atutów, wieczorne bankiety, VIP-owskie miejscówki na premierach teatralnych, piękna rezydencja, limuzyna z kierowcą który będzie się sam troszczył o znalezienie miejsca na parkingu, niepłacenie podatków, immunitet, mniejszy codzienny stres w porównaniu do środowiska wiecznie głodnych nowych przychodów ze sprzedaży korporacji.

Moje zapały ostudził kilka lat temu na jakiejś konferencji były Ambasador Wielkiej Brytanii, który żartobliwie przytoczył prześmiewczą definicję „ambasadora”. Według tej definicji, (z góry przepraszam tych spośród moich znajomych, którzy pełnią to prestiżowe stanowisko) ambasador to ktoś komu rząd płaci bardzo dużo, aby kłamał w imieniu swojego kraju.

Czuję, że w ostatnich dniach  dużo bym się musiał za Kenię nakłamać. W zeszłotygodniowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej ukazał się artykuł, który o był też cytowany przez stacje radiowe, m.in RMF, na temat tego ile teraz będą zarabiali kenijscy parlamentarzyści oraz ministrowie. W biednym kraju jakim jest Kenia, parlamentarzyści mieliby zarabiać KSH 1,200 tyś (około USD 15.000) miesięcznie, czyli około 41% więcej niż obecnie i około 250 razy więcej niż przeciętny Kenijczyk. Dodatkowym dziwactwem jest to, że ta propozycja padła w efekcie pracy jakiejś komisji sejmowej, która została powołana po to, aby rozważyć publiczne żądania aby i tak bardzo wysokie pensje parlamentarzystów były opodatkowywane jak dochody każdego innego pracownika sektora prywatnego i publicznego.

Nie mam słów wytłumaczenia na takie zachowanie. Wiem, że szefowie dużych firm zarabiają jeszcze więcej, ale na ich wysokie pensje „zrzucają się” najczęściej dobrowolnie klienci kupujący towary czy usługi oferowane przez firmy, którymi oni kierują. W przypadku posłów dobrowolności nie ma jakiejkolwiek, to oni przecież stanowią (niby że w naszym imieniu) prawo, w tym również prawo podatkowe. Cóż za skrajny cynizm !!!

Kocham Kenię. Uważam, że to jeden z najciekawszych krajów na świecie naprawdę warty odwiedzenia dzięki wspaniałym krajobrazom, zapierającym dech w piersiach parkom narodowym, życzliwym, gościnnym i pogodnym ludziom. Kilka lat temu byłem jednym z pomysłodawców i założycieli Forum Kenijsko-Polskiego, które przyczyniło się do promocji Kenii w Polsce, ale również do zwrócenia uwagi kenijskich decydentów na rosnące znaczenie Polski. Za naszą namową kilka polskich biur podróży uruchomiło bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy bezpośrednio do Mombasy w okresie zimowym, co znacznie potaniło ofertę do Kenii i zmniejszyło dystans z Polski do Kenii. W niedalekiej przyszłości mam zamiar realizować duże projekty rozwojowe/pomocowe w Nairobi.

Ale kłamać w imieniu swojego kraju nie chcę. Zwłaszcza gfdybym musiał robić dobrą minę do nikczemnej gry polityków o własny dobrobyt. Całe szczęście, że Kenia nie ma swojej placówki dyplomatycznej w Polsce, bo dzięki temu … nie udało mi się zrealizować mojego marzenia. I teraz jestem wolny od … dyplomatycznej poprawności.

Poniżej link do artykułu z gazety codziennej w Kenii:

http://www.nation.co.ke/News/Marende%20says%20outcry%20over%20Kenya%20MPs%20pay%20premature/-/1056/953630/-/126a203z/-/index.html

Tagi:

Komentarze:

  1. Bożena napisał(a):

    Chyba każdy z nas marzy, żeby żyć w komforcie, tj. w sytuacji, kiedy mamy zapewniony pierwszy rząd na premierze, prestiż, mniejszy stres, niezajmowanie się „prozą” życia i do tego wykonywanie pracy, w którą się wierzy. Jakiś czas temu przeczytałam „Zdrowe społeczeństwo” Ericha Fromma, a w nim fragment, który nie jest najlepszym komentarzem do artykułu i nie nawiązuję do niego wprost, ale jakoś mi się skojarzył: „Ludzie coraz silniej odczuwają, że nie powinni mieć wątpliwości, problemów, że nie powinni podejmować ryzyka i że powinni zawsze się czuć «bezpieczni»“„ ‚Życie w swoich przejawach umysłowych i duchowych jest z konieczności niebezpieczne i niepewne. (…) Absolutne bezpieczeństwo leży jedynie w równie absolutnym podporządkowaniu się siłom, które się uzna za mocne i trwałe i które uwalniają człowieka od konieczności podejmowania decyzji ryzyka i podnoszenia odpowiedzialności. Człowiek wolny jest z konieczności zagrożony; człowiek myślący – z konieczności niepewny“.
    Też nie chciałabym robić dobrej miny do nikczemnej gry polityków…

  2. Mariusz napisał(a):

    Tak, ten tekst porusza jeszcze szersze zagadnienia niż woolność finansowa – to wolność sumienia, życie zgodne z własnym systemem wartości itd. Ja akurat od kilku miesięcy mam myśli, że osiągnąłem podstawowe rzeczy „klasy średniej” i wcale nie ciągnie mnie by mieć je coraz lepsze. Zastanawiałem się, co ja tu robię, po co żyję. Sporo czytałem i uznałem, że żyję po to, by mieć satysfakcję z każdego dnia oraz zrealizować swoje marzenia i plany. I tu się zablokowałem, bo nie wiedziałem, o czym marzę, a planów też nie miałem… Więc znowu sporo czytania, o czym wogóle można marzyć i stworzyłem swoją listę 100, z których, jak się okazało już 43 zrealizowałem.

    Jakbyście też o tym kiedyś myśleli, to polecam poniższe adresy:
    http://www.czary.pl/magia/magia_prakt_mapa_marzen.php
    http://optymalizator-zycia.pl/
    http://corporate-wellness.pl/
    http://www.e-sukces.com.pl
    plus zastanowienie nad marzeniami w każdej dziedzinie życia wymienionej w pliku
    http://www.WiedzaDlaMnie.pl/bin/poziom_zycia.xls

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Panie Mariuszu,

      Bardzo dziękuję za przesłane informacje/linki. Są według mnie naprawdę wartościowe. Spędziłem też trochę czasu nad Pana ankietą poziomu życia. Wypełniłem, sprawdziłem wynik końcowy i … jeszcze bardziej poprawiłem sobie samopoczucie. Dziękuję.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

czwartek, 20 kwietnia – Trójmiasto, Uniwersytet Gdański, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Drugie narodziny

Czasami się czyta opowieści o tym jak komuś udało się wyjść cało z bardzo poważnego wypadku, lub zwalczyć poważną chorobę. Bohaterowie tych opowiadań mówią o sobie, że się czują narodzeni ponownie. Czują, że los im podarował drugie życie. Często w tych opowiadaniach przewija się motyw tego, że zmieniła się ich optyka i teraz potrafią dostrzegać i cieszyć się nawet z rzeczy małych, których poprzednio nie dostrzegali żyjąc w dużym pędzie, w kieracie korporacyjnych deadline'ów, spotkań, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Kolejne informacje „w temacie” (1) Po zaledwie tygodniu od otwarcia sprzedaży obligacji...
  • Sławek Muturi: BiL, dzięki za przesłanie linka. Niestety tu gdzie teraz jestem mam zbyt słaby internet by wysłuchać...
  • Sławek Muturi: BiL, podobnie jak Ty, nie posiadam kryształowej kuli, która ukazałaby mi przyszłość, więc mogę polegać...
  • Catherine Sophie: Mogę się podpisać. Mam wrażenie, że ludzie nie rozumieją idei dywersyfikacji. To ma sens w takiej...
  • BiL: Slawek, napisales: „być może zachęci to banki do powrotu do swojej oryginalnej roli – zbierania depozytów...
  • BiL: Slawek, wydaje mi sie, ze w zwiazku z wyjatkowo duza liczba nieruchomosci ktore posiadasz, jestes obecnie w...
  • Sławek Muturi: Jeszcze jedna ciekawostka. Rząd wywiera presję na regulatora by podwyższyć dzienne limity transakcji,...
  • Sławek Muturi: Janek, nie czuję się ekspertem od przygotowań do wypraw. W tę ostatnią wyruszyłem praktycznie bez...
  • Sławek Muturi: Dostałem mailowo od Janka takie oto zapytanie: Witaj Slawku. Trzymam kciuki za Twoja Wyprawe na Gore...
  • Sławek Muturi: Gdyby ktoś był zainteresowany wspinaczką, to gorąco polecam mojego przewodnika – David Maina....
  • Sławek Muturi: Po czterech dniach trekkingu zszedłem z Góry Kenii. Wyczerpany, ale bardzo zadowolony i to nawet...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki:-)
  • PioNa: Dzięki Robert za odpowiedź ;)
  • Robert: Jest dzisiaj wywiad z szefem Mzuri: http://www.rp.pl/artykul/13147 83-Oszustow-na-rynku-najmu-...
  • Robert: Póki co chyba nie ma jeszcze żadnych doświadczeń, bo nie ma jeszcze żadnych wypłat ;-) trzeba cierpliwości
  • kw: no to napisz co uważasz za plusy i minusy tej spółki i jak ją oceniasz, ja osobiście wolałbym własną kawalerkę,...
  • Beata Suchodolska: Weroniko, tu jest wymieniona dystrofia miotoniczna- nie wiem, czy to to samo:...
  • Robert: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 303279974-Szalenstwo-na-rynku- najmu-trwa.html#ap-1
  • BiL: http://www.polskieradio.pl/42/ 277/Artykul/1743734,Mieszkanie -Plus-mieszkania-po-2-tys-zl-z a-m-kw-ale-bez-wind...
  • Weronika: Witam, Mojego pracownika synek jest chory na dystrofie mięśniowa. Przeczytałam, ze ta metoda leczenia może...

Najnowsze wpisy

created by Water Design