09

01.2011

Pasywne przychody – o jeden krok za daleko

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 1

Część z Was może pamiętać, że wielokrotnie podawałem przykład tantiem z przebojów muzycznych jako jedno ze źródeł pasywnych przychodów, a w szczególności przykład Michaela Jacksona, którego płyty sprzedawały się lepiej po jego śmierci niż bezpośrednio przed nią.  Michael stał się najlepiej zarabiającym pośmiertnie artystą 2010 roku, a korzystali na tym jego spadkobiercy (pisałem o tym 2 oraz 7 lipca 2010).

Ale to, co robią ostatnio wydaje mi się grubą przesadą. Mam na myśli to, że niedawno ukazała się zupełnie nowa płyta Jacksona, pt „Michael”.  Nie jakaś tam nowa składanka czy remix starych hitów, ale płyta składająca się z utworów, których nikt publicznie jeszcze nie słyszał. Hitów, których Michael nie zdążył dokonczyć. Patrz w załączniku. http://www.cnn.com/2010/SHOWBIZ/Music/12/13/michael.jackson.ew/index.html

Gdyby spadkobiercom chodziło o to, aby dać fanom Michaela radość ze słuchania jego dotychczas nieznanych utworów, mogliby dochody ze sprzedaży przeznaczyć na jakiś szlachetny cel. Ale wydaje się, że chodzi im tylko o dodatkowe miliony na kontach – bo przecież utwory Jacksona staną się pewnie hitami, mimo że są niedokończone. Problem w tym, że Michael za życia miał wizerunek perfekcjonisty jeśli chodzi o muzykę; w innych obszarach życia nieco, lub nawet mocno się pogubił. Jego perfekcjonizm słychać w utworach, które wydają się nie starzeć nawet po 20 czy 30 latach, a jego kroki taneczne i wideoklipy nadal stanowią niedościgniony wzorzec perfekcjonizmu muzycznego. Dążenie do perfekcji było również widoczne w jego licznych próbach przed mającą się rozpocząć serią koncertów w londyńskim centrum O2, uwiecznionych w filmie „This Is It”.

Czy Michael perfekcjonista życzyłby sobie przedstawienia światu jego pracy w toku, niedokończonych, niedopieszczonych muzycznie utworów? Nikt pewnie nie może być pewnym odpowiedzi, ale jeśli tylko miałbym wątpliwość, chyba bym się zdecydował nie „komercjalizować” spuścizny po Michaelu Jacksonie. Pasywne przychody pasywnymi przychodami oraz wolnością finansową, ale są chyba gdzieś jakieś granice, prawda?  A spadkobiercy zapowiadają, że będą publikowali po jednej nowej płycie Michaela przez kolejne 7 lat.

Nie do mnie należało dokonanie tego wyboru.  Ale tej nowej płyty ani kolejnych nie kupię. W hołdzie muzycznemu geniuszowi Michaela Jacksona.

Tagi:

Komentarze:

  1. Mariusz napisał(a):

    Cóż… na tym polega własność. Mogą robić co chcą, a my nie możemy im zabronić. Możemy kupić, albo nie kupić.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Inwestowanie w wielką płytę w Niemczech

Piotr, Mieszkanicznik z Londynu, znany nam Fridomiakom jako założyciel BarometruNieruchomości, przesłał mi na maila super ciekawy artykuł serwisu Bloomberg dotyczący rynku nieruchomości u naszych zachodnich sąsiadów, a w szczególności opłacalności inwestowania w tzw wielką płytę. Jest to o tyle ciekawe, że odkąd zacząłem prowadzić bloga fridomia, już ze 3-4 razy wszczynana była żarliwa dyskusja nt tego czy warto inwestować w wielką płytę w Polsce, czy i kiedy nasze bloki zostaną wyburzone (ponoć tak jak w [...]

Najnowsze komentarze

  • Catherine Sophie: A jak się ma „róbmy swoje” do marnowania czasu na grupowe forsowanie jakiś pomysłów? :D...
  • Kuneg: A ja na to: róbmy swoje :) Na ZUS specjalni nie liczę, a mam zamiar żyć co najmniej do setki, albo i dłużej :)
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za Twoją perspektywę oraz za zaufanie Mzuri. Życzę Ci 12 miesięcy … w roku. Takich...
  • Sławek Muturi: Tomek, czy wolność finansowa sprzyja otwartości w wypowiadaniu swoich poglądów? Myślę, że tak, choć...
  • Sławek: Brawo my z tymi…”reformami 221;
  • Sławek: Ale jest nadzieją na weselsze ..:)
  • xav: Ja też inwestowałem w akcje i inwetuje nadal, ale teraz tylko w okresie pomiędzy inwestycjami w mieszkania...
  • Robert: Prawo do demonstracji, uczestniczenia w zgromadzeniach publicznych, wyrażanie swojej opinii to jedno z...
  • Tomek: Powyższa wymiana zdań może być ciekawym przyczynkiem do dyskusji, czy osiągnięcie wolności finansowej pozwala...
  • Tomek: Oby tylko również nas – fridomiaków – nie dotknęły przyszłe dziury w budżecie ZUS. Ot, chociażby...
  • michal: Dla poszerzenia horyzontów polecam zapoznać się z badaniami Warren’a Farrell’a – za...
  • Rafał Santoro: Ciekaw jestem ile z tych osób zarabia tyle w długim terminie, np. 20-30 lat :) Ostatni kryzys był w...
  • Sławek Muturi: Konrad, dzięki za Twoją troskę:-)
  • Konrad: Panie Sławku, niech pan nie mówi, że pan uczestniczy w tych demonstracjach. Reforma sądownictwa nie ma prawa...
  • Tomek: Recroot, dzięki za dlugie wyjaśnienie w sprawie zastosowania spółki z o.o. Mimo, iż sam stosuję w biznesie...
  • recroot: Prowadzę obecnie DG. Jeśli założę sp z o.o., to spółka zacznie zarabiać, a ja będę otrzymywał powiedzmy...
  • recroot: Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Straciłem mnóstwo pieniędzy w funduszach, następnie straty odrabiałem...
  • Kuneg: Namawia Mojsze Icka na nowy biznes zachwalając możliwość szybkiego wzbogacenia się. – Icek, a nie...
  • Kuneg: Sławku, dyskryminacja kobiet jest tak mocno wryta w mentalność, że już nawet kobiety tego nie zauważają i...
  • Piotr: Zgodzę się, że nieruchomości są dobre tylko, jak wie co się robi, jednak większość ludzi skoro ma gotówkę na...

Najnowsze wpisy

created by Water Design