21

03.2011

Relacja: Warszawskie spotkanie Fridomiaków – idzie nowe

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Relacje, Wydarzenia

ilość komentarzy: 3

Wczoraj – trochę przy okazji mojego wystąpienia na Festiwalu Kobiet Progressteron – odbyło się pierwsze spotkanie warszawskich Fridomiaków w pubie Lolek. Okazało się, że w stolicy Fridomiaków jest tylko 1/5 liczby w Trójmieście, bo na spotkaniu pojawiły się tylko … 4 osoby. No ale w końcu, Gdańsk ma długie tradycje wolnościowe – Wolne Miasto, zaciekły opór na Westerplatte, wielu ludzi morza, którzy kochają bezkres oceanów, kolebka Solidarności, itp, więc nic może dziwnego w tym, że i wolność finansowa jest bliższa sercom Gdańszczan.

Ale na szczęście nie o liczby uczestników chodzi w naszych spotkaniach. Chętnie spotykam się nawet z pojedyńczymi osobami, o ile widzę, że temat wolności finansowej jest im bliski. Mnie jest bardzo bliski. A wczoraj spotkać się było warto. Wśród uczestników była młoda Pani, która niedawno kupiła swoje pierwsze mieszkanie na wynajem. Ale to jeszcze nic. W mieszkaniu, które kupiła była już najemczyni. Ale to jeszcze nic. Pani Agata przekonała najemczynię do zaakceptowania wyższego czynszu najmu. Niezłe, co?  Ale to jeszcze nie wszystko. Przekonała ją również do tego, aby zmienić umowę najmu ze zwykłej, długoterminowej, na umowę najmu okazjonalnego (wiecie, z pójściem do notariusza, poddawaniu się egzekucji, itp).

Mistrzyni negocjacji. Po prostu. Wprawdzie nie zapytałem Pani Agaty o to, ale może zechciałby – za odpowiednią opłatą oczywiście – pomagać Fridomiakom w negocjacjach przy kupnie mieszkań. Myślę, że mogłaby brać 50% wytargowanej sumy poniżej minimum, które tobie się udało wytargować:-) i oboje byście zyskali.

Był też Pan, który przymierza się do kupna mieszkania na wynajem mimo, że sam mieszka w wynajmowanej kawalerce o powierzchni 19 m.kw. Stać go na wynajęcie większego. Mógłby też sobie po prostu większe kupić, ale woli zacząć od kupna kawalerki na wynajem. Zgadzam się w pełni z jego podejściem – ważniejsze od dzisiejszych wygód jest zbudowanie sobie wygody wolności finansowej. Wiem, że to jest bardzo trudne i tym bardziej podziwiam go za odwagę pójścia pod prąd. Jego koledzy z pracy (pracuje w firmie doradczej) z pewnością będą się pukać w głowę z niedowierzaniem i dalej podnosić swój standard życia –większe mieszkanie, więcej bajerów, jeszcze większy samochód, jeszcze bardziej ekskluzywny hotel na wakacjach.

Był też bardzo aktywny na łamach tego bloga (ostatnio chyba 1/3 komentarzy jest jego pióra) Pan Mariusz, który zdradził nam nieco rąbka tajemnicy na ematt swojej planowanej inwestycji. Stali czytelnicy bloga pewnie kojarzą tę – najśmielszy chyba dotąd spośród przedstawianych na blogu pomysłów na Fridomię – inwestycję 54 kawalerek na wynajem, zbudowanych na specjalnie w tym celu kupionej ziemi w jednej z podwarszawskich miejscowości. Plan olśniewa rozmachem i niesamowitym zadbaniem o każdy szczegół. Niech żałują ci, którzy nie przyszli.

Rozmawialiśmy o wielu rzeczach ponad 4 czy 5 godzin. Jak zwykle sporo się nowego dowiedziałem, m.in. o internetowym serwisie wycen wartości mieszkania (kosztuje to 20 złotych); o serwisie rejestrowania swojej umowy najmu i w zamian otrzymywaniu przypomnień o terminach płatności, o zbliżającym się terminie wygaśnięcia umowy; o firmie oferującej usługę wirtualnej prezentacji mieszkania (specjalny aparat foto robi po 6-8 zdjęć każdego pomieszczenia, które potem są komputerowo obrabiane, aby stworzyć właśnie wirtualny tour twojego mieszkania). Gdy sprawdzę te usługi i uznam, że są warte polecenia, to na pewno to zrobię na łamach Fridomii.

Rozmawialiśmy też o potrzebie „cywilizowania” rynku najmu. Podzieliłem się moimi 5-6 pomysłami na różnego rodzaju firmy, które mogliby założyć Fridomiacy, których wspólnym mianownikiem jest tworzenie szeroko rozumianej infrastruktury wspierającej właścicieli mieszkań pod wynajem. Właściwie to te pomysły nie są do końca moje. Po prostu jeżdżąc na spotkania organizowane przez stowarzyszenia właścicieli mieszkań pod wynajem w Anglii czy w Stanach widzę, jak tam wygląda wsparcie właścicieli, a jak w Polsce każdy z nas musi odkrywać „amerykę” na swoją rękę, często popełniając głupie błędy.

Jedną z konkretnych rzeczy, którą zamierzam – pod wpływem wczorajszej dyskusji – w najbliższym czasie zrobić, to rozszerzyć funkcjonalność bloga Fridomia o Forum Fridomii, gdzie uczestnicy będą mogli swobodnie i płynnie wymieniać poglądy czy ze sobą czatować, bez czekania aż ja czy moja żona zaakceptujemy daną wypowiedź do publikacji na łamach bloga. Wprawdzie nie pamiętam, abyśmy kiedykolwiek jakąś wypowiedź odrzucili do kosza (na szczęście, oprócz ewidentnych spamów, nie pojawiają się w ogóle komentarze obraźliwe, wulgarne czy chamskie, za co Fridomiakom dziękujemy), ale dotarło do mnie, że jak ktoś ma pilną sprawę i wie, że druga osoba ma odpowiedź na jego pytanie, to forma bloga staje się ograniczeniem. Stąd potrzeba funkcjonalności forum dyskusyjnego. Panie Mariuszu, dziękuję za podniesienie tematu.

No i padła propozycja od Pani Agaty, abyśmy spotykali się co najmniej raz na kwartał. Pani Agata wyliczyła – bardzo konkretnie i rzeczowo – że kolejne spotkanie powinno się odbyć do końca czerwca. Więc nie pozostaje mi nic innego, jak odnotować sobie, żeby takie spotkanie zwołać. Każdy z uczestników ma na kolejnym spotkaniu zdać relację z postępów na polu wolności finansowej.

Zatem do zobaczenia.

Udanej, słonecznej i ciepłej wiosny, która – mam nadzieję – obsypie was nie tylko nową energią, nadzieją, pomysłami, inspiracjami, kwiatami na drzewach, śpiewem ptaków i zapachem rosnącej trawy, ale również wyjątkowymi… okazjami rynkowymi.

Powodzenia w ich znajdowaniu!

Warszawa, Pub Lolek, 20 marca 2011

Tagi: ,

Komentarze:

  1. Kuba napisał(a):

    Aj, szkoda, że jeszcze jestem niepełnoletni, z chęcią bym wziął udział w takim spotkaniu (ba, i nie w jednym) aby dowiedzieć się jak najwięcej na poruszane na spotkaniu kwestie gdyż bardzo interesuję się tematyką fridomii i mam silną motywację do stania się wolnym finansowo patrząc na otaczających mnie ludzi. Niestety pewne ograniczenia wynikające z wieku (już niedługo) uniemożliwiają mi branie udziału w spotkaniach. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się na takowym pojawić. Pozdrawiam

  2. Sławek napisał(a):

    pomysł forum jest fantastyczny, popieram całym sobą :)

    pozdrowienia

  3. Agata napisał(a):

    Super spotkanie! Duzo nowych i bardzo przydatnych wiadomosci, wspaniali ludzie z pomyslem i wizja na zycie i duza dawka inspiracji :)
    Jeszcze raz bardzo dziekuje za spotkanie!!

    I jednoczesnie zachecam wszystkich Fridomiakow do sledzenia info nt. spotkania czerwcowego :) Ja juz sie na nie wybieram, bo naprawde warto! Tyle wiedzy w jednym miejscu – bezcenne :)

    A.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

poniedziałek, 15 maja – Warszawa, godz 12:15, SGH, Al Niepodległości 128, Bud C, Aula II Antresola

środa, 17 maja – Warszawa, godz 13:00, szczegóły bliżej terminu.

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, godz 14, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Gdańsk, godz 18, Park Naukowo-Technologiczny, ul Trzy Lipy 3

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Moja życiowa misja

Osiągnąłem wolność finansową dzięki inwestowaniu w mieszkania na wynajem, Pierwsze swoje mieszkanie na wynajem kupiłem w 1998 roku, gdy nie było jeszcze w Polsce kredytów hipotecznych ani żadnych książek nt inwestowania w mieszkania na wynajem, żadnych źródeł wiedzy. Pracując w Andersenie, a potem w Deloitte) systematycznie oszczędzałem, żyjąc PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Nie dziadowałem, tylko po prostu nauczyłem się nie kupować czegoś (duży dom, prestiżowy i drogi samochód czy zegarek, drogie wakacje w sieciowych hotelach) tylko [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę...
  • Sławek Muturi: OK, dzięki. Zgadzam się z Tobą, że prewencja jest zawsze lepsza od leczenia. Pytanie co robić gdy ktoś...
  • Robert Gołoński: Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej...
  • Michał: Sławku uważam, że pozbywanie rzeczy jest szkodliwe bo kupujesz coś np. za 500zł i później wydaje ci się to...
  • Sławek Muturi: Rent, dzięki za komplement:-)
  • Robert: Pozbywanie się rzeczy może być szkodliwe, bo jak wywalisz jedną skarpetkę to pójdziesz na spotkanie z jedną...
  • rent: Właśnie jestem po przeczytaniu tej książki i jestem pod wrażeniem fachowości. Sam zarządzam najmem mieszkań i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Bardzo kibicuję Sebastianowi. Przynajmniej z 3 względów: 1) po przyjacielsku –...
  • Sławek Muturi: Michał, w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam:-)
  • Sławek Muturi: Michał, tym razem to chyba rzeczywiście nie do końca rozumiem. Natomiast to co zaciekawiło mnie w...
  • Robert: http://businessinsider.com.pl/ strategie/sebastian-mikosz-pre zesem-kenya-airways-wywiad/ns0 v3fe
  • Michał: Może mogę dodać dosyc jasne porownanie. Jesli ktos sie uczy to bedzie mial dobre oceny. Oceny sa wynikiem...
  • Michał: Sławku, źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem „pozbywanie się nadmiaru rzeczy” tylko...
  • Robert: http://www.rp.pl/Nieruchomosci /305229870-Mikrokawalerki-reso rt-ukroci-nielegalne-prakty...
  • Robert W: Będą sprawdzali umowy najmu. Przy ryczałcie musisz opodatkować kwotę z umowy najmu, a nie to co Ci przelewa...
  • Sławek Muturi: W tym quizzie zdobyłem komplet punktów. Samoloty rozpoznawałem nim pojawiały się podpowiedzi:-) Oto...
  • Sławek Muturi: Tomek, nie sądzę by minimalizm był koniecznie powiązany lub by miał wynikać z chęci oszczędzania....
  • Marta: Sławku, Harva nie było. Był za to bardzo sympatyczny trener Ryan. Jadłam z nim śniadanie w hotelu i naprawdę...
  • Tomek: Czy jednak zawsze minimalizowanie liczby posiadanych przedmiotów idzie w parze z oszczędnościami? Minimalista...
  • nibul: Chodzi o ryczałt. W kwestii odliczeń jasna sprawa. Interesuje mnie tylko czy skarbówka w razie kontroli bierze...

Najnowsze wpisy

created by Water Design