26

04.2011

Bankowe opinie na forach internetowych

autor: Bartosz Majewski|kategoria: Blog autorów, Porady kredytowe

ilość komentarzy: 6

Gdy wpisze się w Google nazwę dowolnego banku i opinie, np. „PKO BP opinie” okaże się, że 70-80% opinii będzie negatywnych. Z przewagą skrajnie negatywnych, pełnych inwektyw. Opinie na temat banków w Internecie nie różnią się formą od komentarzy internautów na tematy takie jak polityka, życie gwiazd czy ekonomia. Oczywiście prawie wszystkie opinie są anonimowe, bo krytyka pod nazwiskiem może stanowić podstawę do roszczeń odszkodowawczych za niszczenie dobrego imienia banku lub pracownika bankowego, którego nazwisko pojawiło się na forum. Znam osoby, które zostały bardzo brutalnie i bezpodstawnie w ten sposób zaatakowane.  Ale wiele z tych opinii ma przecież szczegółowo opisany przebieg z którego jasno wynika, że klienci zostali ewidentnie oszukani, zlekceważeni albo wręcz naciągnięci. Z mojego doświadczenia tylko około 10- 15% opinii nt. banków ma rzeczywiste odzwierciedlenie i wynika z braku odpowiedniego przeszkolenia albo nastawienia pracowników banków lub głupich, nieżyciowych procedur.

Skąd w takim razie fala krytyki pod adresem banków? Otóż z doświadczeń moich i bardzo wielu niezależnych doradców i bankowców z którymi rozmawiałem wyłania się dość zaskakujący obraz. Klienci, którzy dostali kredyty w rozsądnym czasie, na mniej więcej takich samych jak było umówione warunkach kredyty po prostu spokojnie spłacają raty. Ci, którzy mieli problemy, przekroczone terminy umów przedwstępnych, braki zdolności kredytowej po prostu wyładowują emocje na forach. Na ogół wynika to z tego samego źródła co problemy z najemcami. Przyczyną jest niedostateczna uwaga przy selekcji doradców na początku drogi. Jeśli się idzie po kredyt na kilkaset  tysięcy jak po bułki „za róg” bo „przecież nie będziemy jeździć” to nie trudno o kłopoty.

Często po przedstawieniu ofert klientom słyszę, że bank „X”, „Y” i „Z” to przecież złodziejskie banki i jak ja mogę przedstawiać ich oferty w korzystnym świetle. Czasami tego typu sytuacja ma miejsce też po uruchomieniu kredytu. Gdy się dopyta, okazuje się, że opinie tego typu są zaczerpnięte z forów internetowych, nie z doświadczeń własnych lub znajomych.

Jestem ostatnią osobą, która będzie bronić banków a w szczególności poziomu kompetencji przedstawicieli bankowych czy doradców finansowych. W Polsce ten rynek ma jeszcze dużo nauki przed sobą. Niemniej, rzeczywisty obraz rynku a to co dzieje się na forach internetowych to dwa różne światy. Czas robi swoje, po załamaniu roku 2009 nastąpiła selekcja doradców i firm. Ci, którzy nie potrafili sobie poradzić w gorszej koniunkturze są poza branżą. Jeszcze 1-2 dołki takie jak ten i mniej profesjonalne firmy i doradcy zostaną wymieceni z rynku przez bardziej kompetentnych i sprawnych.  Z korzyścią dla klienta. Nie wierzę, żeby lepszy poziom doradców sprawił, że opinie na forach będą bardziej przychylne. Dlatego też, gdy następnym razem wyczytacie o kolejnym przekręcie banku w którym macie kredyt- nie martwcie się.

 Pozdrawiam Serdecznie.

Bartosz Majewski

tel: 504 206 158

e-mail: bartosz.majewski@hipotekaplus.pl

www: www.hipotekaplus.pl

Twój Osobisty Doradca Na Telefon

OBLICZ DOKŁADNĄ RATĘ KREDYTU

Tagi:

Komentarze:

  1. Inwestor pisze:

    Witam,

    mam pytanie po swoich przemyśleniach – czy czytelnicy rozważali kupno pierwszego mieszkania pod wynajem z programem rodzina na swoim? Jeśli nie posiadamy mieszkania ani domu na własność, to można przez 8 lat otrzymać dopłatę w wysokości połowy odsetek a ewentualnie po tych 8 latach kredyt przewalutować, jeśli będzie to opłacalne.
    Co o tym sądzicie?

    Pozdrawiam,
    smalltrader(at)o2.pl

    • Do inwestora:

      Czytelnicy może i rozważali ale to jest nielegalne. Wiem, że to taka sobie przeszkoda dla części wynajmujących (szara strefa) ale nie uważam, żeby dobrą metodą budowania swojej wolności finansowej był konflikt z prawem.

      Inna rzecz, że program Rodzina na Swoim uważam za głupotę, która interweniuje w rynek nie gorzej niż Subprime Loans ,które doprowadziły do kryzysu znanego nam z USA.

      Pozdrawiam Serdecznie.

      • Inwestor pisze:

        Pani w banku przy okazji rozmowy w innej sprawie stwierdziła, że nie widzi problemu. Jeśli młoda rodzina ma gdzie mieszkać to przecież może wynajmować komuś to mieszkanie a może w przyszłości zamieszka w nim.
        Poza tym nie ma w ustawie słowa o tym, że warunkiem otrzymania tego dofinansowania jest obowiązek zamieszkania w nim samego małżeństwa, które z takiego finansowania korzysta.
        Pomysł przyszedł do głowy przy okazji szacowania opłacalności najmu mieszkania.

        Pozdrawiam,
        smalltrader

  2. Sławek pisze:

    Jak już piszemy o opiniach to podzielę się swoim ostatnim doświadczeniem z ubezpieczeniem domu w Warcie (jeśli nie można podawać nazwy towarzystwa to proszę o usunięcie). Nie są doświadczenia z bankami, ale każde mieszkanie trzeba ubezpieczyć, więc wpis może komuś pomoże.

    Ubezpieczenie jest ogólnie od żywiołów (koszt ok. 90 zł rocznie), spotkało mnie zalanie wodą z pękniętej krzywki przy baterii od wanny. Tak się złożyło, że woda pokazała się na ścianie klatki schodowej graniczącej z łazienką. Na klatce były stare płyty drewniane, które uległy wypaczeniu i nadpsuciu na powierzchni 2-3 m2.

    Pracując w administracji mieszkań odniosłem wrażenie, że ubezpieczenie powinno umożliwić doprowadzenie pomieszczenia do stanu sprzed uszkodzeniem, jak się okazuje jest trochę inaczej. Ale po kolei…

    Zgłoszenie telefoniczna zajęło kilkanaście minut, pełna kultura, zaproponowano wycenę szacunkową na podstawie wywiadu i moich zdjęć. Pan miała się odezwać na początku tygodnia, w razie gdyby mail ode mnie nie doszedł. Nie odezwała się, kontakt nastąpił dopiero po ponownym zadzwonieniu na info linię. Wycena była szybka i opiewała na 680 zł. Co ciekawe kucie płytek w łazience celem naprawy nie podlega ubezpieczeniu, w praktyce to pewnie oznacza, że ubezpieczenie obejmuje skutki pożaru, ale zalanie wodą przez straż już nie, bo to są szkody powstałe przy usuwaniu szkód podstawowych.

    Tu jest pierwsza kwestia. Bo za 680 zł uzupełnił bym te kilka m2 płyt, ale nie dobrałbym koloru (czas zrobił swoje), więc uznałem, że to nie jest doprowadzenie pomieszczenia do pierwotnego wyglądu. Nie wiem jak to z tym doprowadzaniem jest, ale jak jest zalany sufit to maluję się cały, a nie zalane miejsce – to wiem z doświadczenia z ubezpieczycielami z poprzedniej pracy.

    Zaproponowałem swoją wycenę, obejmująca malowanie ścian klatki schodowej (co by było tańsze niż płyty z drewna). Pani z info linii nie przyjęła wyceny i bez informowania mnie przekazała sprawę likwidatorowi. Pan się zjawił, pomierzył co trzeba i napisał protokół, zajęło to jakieś półtorej godzinki.

    Bez żadnej informacji po 2 dniach wpłynęło na moje konto 590 zł, a po kolejnych dwóch przyszło pismo, że jak się nie zgadzam to mam określony czas na odwołanie się do sądu. Pani z info linii na mojego wcześniejszego maila nie raczyła odpowiedzieć.

    Gdybym miał uzupełnić uszkodzone elementy to wypłacone pieniądze by zapewne wystarczyły, ale pomieszczenie by było w dwóch odcieniach, a tak być raczej nie powinno. Mniejsza o to, chodzi mi o sposób traktowania klienta, w sposób przedmiotowy, bez informowania o podejmowanych krokach, czy też o procedurach, które są uruchamiane. Podsumowując nie przedłużę ubezpieczenia w tej firmie. Aczkolwiek sądzę, że w innych jest pewnie podobnie…

  3. Sławek pisze:

    Jak już piszemy o opiniach to podzielę się swoim ostatnim doświadczeniem z ubezpieczeniem domu w Warcie (jeśli nie można podawać nazwy towarzystwa to proszę o usunięcie). Nie są doświadczenia z bankami, ale każde mieszkanie trzeba ubezpieczyć, więc wpis może komuś pomoże.

    Ubezpieczenie jest ogólnie od żywiołów (koszt ok. 90 zł rocznie), spotkało mnie zalanie wodą z pękniętej krzywki przy baterii od wanny. Tak się złożyło, że woda pokazała się na ścianie klatki schodowej graniczącej z łazienką. Na klatce były stare płyty drewniane, które uległy wypaczeniu i nadpsuciu na powierzchni 2-3 m2.

    Pracując w administracji mieszkań odniosłem wrażenie, że ubezpieczenie powinno umożliwić doprowadzenie pomieszczenia do stanu sprzed uszkodzeniem, jak się okazuje jest trochę inaczej. Ale po kolei…

    Zgłoszenie telefoniczna zajęło kilkanaście minut, pełna kultura, zaproponowano wycenę szacunkową na podstawie wywiadu i moich zdjęć. Pani miała się odezwać na początku tygodnia, w razie gdyby mail ode mnie nie doszedł. Nie odezwała się, kontakt nastąpił dopiero po ponownym zadzwonieniu na info linię. Wycena była szybka i opiewała na 680 zł. Co ciekawe kucie płytek w łazience celem naprawy nie podlega ubezpieczeniu, w praktyce to pewnie oznacza, że ubezpieczenie obejmuje skutki pożaru, ale zalanie wodą przez straż już nie, bo to są szkody powstałe przy usuwaniu szkód podstawowych.

    Tu jest pierwsza kwestia. Bo za 680 zł uzupełnił bym te kilka m2 płyt, ale nie dobrałbym koloru (czas zrobił swoje), więc uznałem, że to nie jest doprowadzenie pomieszczenia do pierwotnego wyglądu. Nie wiem jak to z tym doprowadzaniem jest, ale jak jest zalany sufit to maluję się cały, a nie zalane miejsce – to wiem z doświadczenia z ubezpieczycielami z poprzedniej pracy.

    Zaproponowałem swoją wycenę, obejmująca malowanie ścian klatki schodowej (co by było tańsze niż płyty z drewna). Pani z info linii nie przyjęła wyceny i bez informowania mnie przekazała sprawę likwidatorowi. Pan się zjawił, pomierzył co trzeba i napisał protokół, zajęło to jakieś półtorej godzinki.

    Bez żadnej informacji po 2 dniach wpłynęło na moje konto 590 zł, a po kolejnych dwóch przyszło pismo, że jak się nie zgadzam to mam określony czas na odwołanie się do sądu. Pani z info linii na mojego wcześniejszego maila nie raczyła odpowiedzieć.

    Gdybym miał uzupełnić uszkodzone elementy to wypłacone pieniądze by zapewne wystarczyły, ale pomieszczenie by było w dwóch odcieniach, a tak być raczej nie powinno. Mniejsza o to, chodzi mi o sposób traktowania klienta, w sposób przedmiotowy, bez informowania o podejmowanych krokach, czy też o procedurach, które są uruchamiane. Podsumowując nie przedłużę ubezpieczenia w tej firmie. Aczkolwiek sądzę, że w innych jest pewnie podobnie…

  4. Jeśli spojrzy Pan do wniosku kredytowego to zobaczy Pan check w którym klient deklaruje, że nieruchomość nie będzie stanowić jego źródła utrzymania. Składanie nieprawdziwych deklaracji we wnioskach kredytowych jest karalne, więc nie doradzam tego swoim klientom, ani fridomiakom.

    Pozdrawiam Serdecznie.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

„Der Spiegel” o polskim cudzie; „Parkiet” o niemieckim

Podaję za dzisiejszym Pulsem Biznesu, że szacowny niemiecki tygodnik Der Spiegel rozpływał się ostanio w komplementach pod adresem Polski. Wg Spiegla symbolem zmiany jaka dokonała się w Polsce na przestrzeni ostatnich 23 lat jest Stadion Narodowy, który stanął na ruinach poprzednika z czasów komunizmu, kóry to po upadku komunizmu stał się symbolem bezładnego kapitalizmu czasu transformacji. Teraz stał się twarzą nowoczesnej Polski. "Polacy są już mistrzami Europy" - napisał tygodnik - mistrzami Europy pod względem [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. Cieszy mnie to, że regularnie zaglądasz na fridomię...
  • Sławek Muturi: Konkret, tak, pamiętam naszą rozmowę w Gdańsku i zgadzam się, że odmienność wzbogaca:-)
  • Tomasz: Witaj Dr. Pytań masz dość sporo, postaram się odpowiedzieć w dużym skrócie (na ile Sławek pozwoli, bo...
  • Konkret: I krytyka „programów pomocowych” przez … NBP: http://www.bankier.pl/wiado...
  • Konkret: A propos tematu wpisu. Jak pewnie Sławku pamiętasz w czasie naszej rozmowy wspominałem że mnie zawsze...
  • Konkret: @Michał NIe mogę odpowiedzieć pod Twoim postem gdyż nie ma pod nią opcji „Odpowiedz” więc piszę...
  • Konkret: Jeszcze jeden link do artykułu z analizą cen mieszkań i ich gwałtownymi zmianami:...
  • Sławek Muturi: Dr. z tego co wiem, traktowanie przez US jest takie samo bez względu na to czy wynajmujesz sam czy z...
  • Sławek Muturi: Doktorze, w tym przypadku łatwiej niż zbankrutować (i o wiele szybciej oraz pewnie pożyteczniej)...
  • Michał: przykro mi nie mam takiego doświadczenia w innych krajach europejskich ponieważ jestem biały i nikt mnie nie...
  • dr.: Dziękuję za szybką odpowiedź. Interpretacja podatkowa nic tu nie da ponieważ mieszkań jeszcze nie kupiłem. Moim...
  • doktor21: Panie Sławku moje myślenie nad zaczęciem życia od nowa było np zbankrutowac i rozpocząć zbierać majątek....
  • doktor21: ULaD. Tak w sumie masz racje lepiej wchodzić w poszczególe zadania jedno za drugim a nie w kilka naraz
  • Sławek Muturi: Dr, dzięki za zainteresowanie współpracą z Mzuri, dzięki za pochwały pod naszym adresem i przepraszam...
  • dr.: Dzień dobry, chciałbym kupić kilka mieszkań za pośrednictwem Mzuri i za waszym pośrednictwem je wynająć. Zadałem...
  • Konkret: @Michał A pokaż mi kraj gdzie tak nie jest w Europie. Mieszkałem parę lat temu w Paryżu i gwarantuję Ci że...
  • Sławek Muturi: Luk, dzięki za pozytywny feedback oraz bardzo dobre pytanie. O tym jaki był związek pomiędzy kolorem...
  • Robert: Ciekawe informacje na temat wynajmu mieszkań z wyższej półki w dzisiejszej RZ: http://www.rp.pl/Wynajem/30...
  • Aga-ta: Michał, to zachowanie młodych jest charakterystyczne dla większości (wszystkich???) społeczeństw. Pamiętam...
  • luk_wroclaw: Cześć, bardzo ciekawy i osobisty wpis. A jak Twój kolor skóry wpływał na budowanie wolności finansowej...

Najnowsze wpisy

created by Water Design