29

04.2011

3 ciekawostki z rynku nieruchomości na świecie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: brak komentarzy

W Financial Times (23-24 kwietnia br) przeczytałem o innowacyjnej aukcji mieszkań w Irlandii. 15 kwietnia w jednym z dublińskich hoteli licytowano aż 84 mieszkania, domy i budynki należące do banków, które przejęły je od developerów, którzy splajtowali. Sala mieszcząca 350 osób siedzących oraz 500 stojących zapełniła się już na godzinę przed rozpoczęciem licytacji. W sumie przyszło ponad 1200 osób i część kupujących stała na zewnątrz lub w pobliskim pubie i stamtąd obserwowali na telebimach przebieg aukcji i w niej uczestniczyli. Nowych nabywców znalazło 81 z 82 nieruchomości (2 zostały wycofane z licytacji, a w przypadku jednej licytacja nie osiągnęła wymagalnej minimalnej ceny) o łącznej wartości EURO 15 milionów.

Organizatorzy aukcji – pierwszej tego typu w Irlandii (dotychczas raczej praktykowano licytację jednostkowych nieruchomości przez pojedyńczych komorników, a nie aukcję w stylu aukcji dzieł sztuki) byli bardzo zadowoleni z efektów licytacji. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Tak duża liczba chętnych świadczy – być może – o odwróceniu negatywnego trendu na irlandzkim rynku nieruchomości. A trzeba dodać, że tamtejszy rynek był jednym z najdramatyczniej dotkniętych kryzysem minionych kilku lat. Ceny nieruchomości w Irlandii spadły o 50% w porównaniu do szczytu cen w 2007 roku. Duża część zaległego inwentarza została uprzątnięta z rynku i organizatorzy planują kolejną aukcję na 7 lipca, gdzie ponad 200 nieruchomości zostanie wystawiona na sprzedaż. Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam www.allsopspace.ie.

Druga wiadomość jest trochę przerażająca i pochodzi z Beijing. Otóż wg International Herald Tribune (23-24 kwietnia b.r.), wysoki poziom cen najmu mieszkań w stolicy Chin zmusił najbiedniejszych do zamieszkania … pod ziemią, w schronach przeciwatomowych. Za małe mieszkanko dwupokojowe (tylko 20 m.kw.) – jedno z największych w tych bunkrach –  trzeba miesięcznie zapłacić 500 renminbi, czyli około $80 czynszu. Nie ma tam oczywiście okien, ale nie ma też toalety, ani łazienki czy choćby umywalki. Za potrzebą należy przemierzyć ileś podziemnych, labiryntowych, skąpo oświetlonych korytarzy i udać się do pobliskiej łaźni publicznej. W podziemiach jest  duszno, wilgotno i niebezpiecznie – wiszą jakieś kable i wystają pręty, jest ryzyko zatrucia gazem, pożaru. I być może z tego powodu podziemne bunkry zostaną wkrótce zamknięte. W latach 90-tych rząd zaczął wynajmować te podziemne tunele prywatnym osobom, a te podnajmowały je przyjezdnym imigrantom ze wsi, poszukujących pracy w stolicy.  Wielu z nich nie stać na to, aby płacić 3000 renminbi miesięcznie, bo tyle średnio kosztuje mieszkanie „na powierzchni”. W Pekinie jest około 5500 takich podziemnych bunkrów i szacuje się, że dziś mieszka w nich ponad milion (!!!) ludzi, czyli więcej niż w Łodzi czy Krakowie i prawie dwa razy tyle co w Poznaniu czy w Gdańsku.

Trzecia wiadomość jest zaskakująca. Otóż okazuje się, że w Anglii zaczyna się przerabiać na mieszkania, może nawet bardziej na lofty – opuszczone … kościoły. Szacuje się, że w Anglii jest około 47,000 różnego rodzaju miejsc kultu religijnego – o wiele za dużo jak na potrzeby 6,3% społeczeństwa regularnie odwiedzających kościół. W latach 1995 – 2005 uczestnictwo w mszach spadło o 25% w kościołach katolickich i o 11% w kościołach anglikańskich. W Anglii nie ma kto tych kościołów utrzymywać – we Francji dostają wsparcie rządu, w Niemczech nakładany jest podatek religijny na wyznawców danego kościoła. Problem jest najbardziej nabrzmiały na wsiach, w centrach dużych miast oraz w tych dzielnicach, gdzie osiedlili się imigranci – w niektórych dzielnicach prawie nie ma chrześcijan. W Wielkiej Brytanii około 18,000 kościołów jest teraz używane w innych celach niż  miejsca modlitwy. W samym tylko Londynie w ciągu ostatnich 5 lat około 500 kościołów zostało przerobionych na mieszkania, lofty czy domy. Pewnym problemem jest ich wysokość, a w szczególności wysokość szklanych witryn, co utrudnia wyodrębnienie dodatkowego piętra, więc większość loftów przerobionych z kościołów ma „open plan”, czyli jedną dużą otwartą przestrzeń. Najwyżej gdzieś w kącie tworzy się jakieś sypialnie z zamykanymi drzwiami. W niektórych kościołach organizowane są weekendowe targi lokalnych produktów rolnych i przetworów. Inne są wykorzystywane jako galerie sztuki, lub pracownie sztuki czy po prostu biura.

Ludzka inwencja nie zna granic.

Tagi:

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Zarządzanie najmem. Poradnik dla właścicielek mieszkań na wynajem

Śpieszę donieść, że odebrałem z magazynu Studio EMKA kilkadziesiąt egzemplarzy pachnącego jeszcze farbą drukarską Poradnika. Jest on niemal bliźniaczo podobny do swojej starszej siostry "Wolności finansowej", tylko nieco grubszy (widać przyniósł go chyba jakiś większy bocian:-). W księgarniach ma zadebiutować ponoć 9 września, natomiast jeśli ktoś by chciał zajrzeć do niego wcześniej, to może go znaleźć już dziś w zakładce "Kup teraz" w głównym menu fridomii. Cena to jedyne ... 39 złotych!!! Tak jak pewnie każdy [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Aga-ta, dzięki za wiele ciepłych słów, za promowanie fridomii wśród znajomych oraz za polecanie moich...
  • Aga-ta: Też na to liczę. Niedawno wróciliśmy z wakacji, zatem nawet nie dzwoniłam w tym powyjazdowym rozgardiaszu :-)...
  • Sławek Muturi: Cesarzu, gratuluję bardzo wymiernych postępów i życzę kolejnych 4 M wkrótce. 7-10 lat to bardzo...
  • Sławek Muturi: Aga-ta, bardzo liczę na to, że wraz z Mężem dołączycie do grona Klubowiczów Fridomii. Będzie mi bardzo...
  • Kempol: Cześć, A może jednak w Polsce? Mam 24 lata od dwóch lat również mieszkam w Anglii (Londyn) Również mam...
  • Kuba: Nie musisz rozliczac sie w UK jesli w Polsce rozlczasz sie za najem ryczaltowo.
  • walmaj: Witaj Konkret! Czytajac Twoja wypowiedz mam wrazenie jakbym czytal o sobie.CV>wysylanie ofert jest mi obce...
  • walmaj: Witaj Wiki! Niby masz racje ale wiem jak druga strona zareaguje,mialem kiedys podobna sytuacje i wtedy...
  • walmaj: Witaj Rafal ! To mala firma, dosc hermetyczna branza stad wybor bardzo ograniczony.Poza tym jesli nie nastapi...
  • Julio Cesar: Sławku, dziękuję bardzo za bloga i całą Twoją działalność! Za sprawą Twojego wykładu w 2012 roku...
  • xav: Ja mam radę – przestancie nad fl dywagować i rozmwiać, a po prostu niech jedno z was spróbuje freelancingu na 6...
  • Aga-ta: Mój Mąż stale przypomina o projekcie Kenia 2022 i po chwilowym przestoju (przeznaczonym na spłatę własnego...
  • BiL: Piotrek, to moze byc dobra strategia podczas dosc agresywnego budowania portfolio, gdzie wszystkie zyski...
  • BiL: Tomtor, nie demonizowalbym tak kosztow opieki przedszkolnej w UK, zwlaszcza obecnie, gdy przy dwoch pracujacych...
  • BiL: HubertP, powinienes uwzgledniac te przychody w swoim corocznym self assessment tax return. Nie sadze natomiast...
  • Arek: Czytam bloga od 2 lat mam póki co dwa mieszkania 2-pokojowe na wynajem. Kupuje nowe od dewelopera. Rentowność...
  • Piotr: Świetne rady xav. Dzięki, sam trochę dorabiam jako freelancer obok mojej stałej pracy – jako...
  • HubertP: Mieszkam w UK i mam dwa mieszkania na wynajem w Polsce . Czy to znaczy ze mam rozliczać się także w UK??...
  • Tomtor: Podstawowe pytanie to gdzie chcecie mieszkac w przyszlosci i czy planujecie miec dzieci, ktore w UK sa...
  • Sławek Muturi: Robert, dobre, dzięki! PS Pamiętam bardzo dobrze te czasy (początek lat 90-tych) gdy w Warszawie...

Najnowsze wpisy

created by Water Design