08

09.2011

Fridomia w Londynie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Fridomia, Inwestowanie, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą, Opłacalność Inwestowania, Relacje, Wydarzenia

ilość komentarzy: 14

Wczoraj zaraz po zakonczeniu konferencji dla landlordow w London Olympia, udalismy sie na spotkanie londynskich Fridomiakow. W bardzo przytulnej, rodzinnej restauracyjce Benito spotkalo sie kilkanacie osob, w tym 5 z Polski oraz okolo 10 osob mieszkajacych w Londynie.

Kim sa londynscy Fridomiacy (oraz jak to okreslil jeden z uczestnikow: Fridomaniacy)? Ogolny obraz jaki sie dla mnie wylonil jest taki: sa to mlode osoby (aczkolwiek wysmiali mnie gdy zasugerowalem, ze w 1984 nie bylo ich jeszcze na swiecie). Ktore przyjechaly do Londynu kilka lat temu – niektorzy przed przystapieniem Polski do UE, niektorzy w 2 lata po zakonczeniu studiow, jeszcze inni 2 dni po slubie. Pracuja w bankowosci, na uczelniach, w Arsenalu, jeden przemily Londynczyk rozwiozl nas po spotkaniu do domow, bo ma … wlasna taksowke. Wielu wspominalo o planie osiagiecia wolnosci finansowej przed 30-tka czy przed 40-tka. To co wspolne dla chyba wszystkich jest to, ze swoj pobyt w Londynie traktuja tymczasowo.

Wszyscy chca wrocic do Polski – do Katowic, do Bytomia, do Bialegostoku i do innych miast. Mieszkaja tutaj w wynajmowanych mieszkaniach, nalezacych do landlordow posiadajacych po kilka czy kilkanascie mieszkan czy nawet calych kamienic na wynajem. Wiec dla nich idea Fridomii byla bardzo naturalna. Zarabiaja wiecej niz mogliby zarobic w Polsce i mimo, ze koszty utrzymania sa tutaj wyzsze, to oszczedzaja, a korzystajac z korzystnego przelicznika funta na zlotowki, kupuja mieszkania w swoich rodzinnych miastach w Polsce. Tymi mieszkaniami zajmuja sie najczesciej rodzice lub rodzenstwo.  Wsrod obecnych, tylko 3-4 osoby jeszcze nie posiadaja mieszkan na wynajem.

Nasza rozmowa – jak zwykle – obejmowala takie tematy jak:

czy oplaca sie kupowac mieszkania na wynajem? Wiele osob zgodzilo sie z tym, ze o ile istniej cala gama instrumentow pomnazania majatku, to nieruchomosci na wynajem sa jedynym powszechnie dostepnym instrumentem osiagniecia wolnosci finansowej

jaki sobie wyznaczyc %-owy zapas pasywnej gotowki ponad to co jest potrzebne do pokrycia kosztow utrzymania swojego standardu zycia? To zalezy od tego, czy ktos ma dobrze zidentyfikowane potrzeby finansowe. Jesli ma, to zapas nie musi byc duzy, jesli nie, to warto sobie taki bufor zapewnic. To tez zalezy od tego czy ktos ma duza samoswiadomosc i samodyscypline. Jesli latwo ulega zewnetrznym presjom (szwagier kupil nowszy model samochodu, sasiad zbudowal sobie basen, bank oferuje kredyt w promocji, znajomi jada na wakacje do 10-cio gwiazdkowego hotelu, itp), to bufor powinien byc wiekszy. Jesli nie ma w ogole hamulcow konsumpcyjnycvh, to NIGDY wolnosci finansowej nie osiagnie nawet gdyby mial zrodlo bardzo obfite w pasywna gtowke. Bo ZAWSZE mozna wydawac wiecej pieniedzy niz comiesiecznie wplywa z tych pasywnych zrodel.

jakie mieszkania kupowac? Omowilismy szereg mozliwych i mogacych przyniesc sukces strategii budowania portfela nieruchomosci na wynajem. Moga to byc i mieszkania duze i mieszkania male, i w centrum miasta i na obrzezach, i od developerow i w starych kamienicach i w blokach z wielkiej plyty, i lokale uzytkowe, itp. Wazne aby portfel byl w miare jednorodny (specjalizacja, mozliwosc identyfikacji „okazji rynkowych”), a takze by byl czescia spojnego modelu biznesowego (kryteria doboru mieszkan – nie zawsze musi to byc „lokalizacja”, rodzaj i koszt wykonczenia, sposob oglaszania, itp)

jak to robic na odleglosc? Rzeczywiscie w porownaniu z Wlk Brytania, w Polsce jeszcze jest malo firm obslugujacych najem, typu Mzuri. Ale takie firmy beda sie w Polsce pojawiac w coraz wiekszej liczbie. Mzuri na razie dziala w Warszawie i w Lodzi, ale wkrotce zacznie tez dzialac w Gdansku, w Katowicach i w innych miastach Polski.

jak odroznic okazje rynkowa? \okazja nie koniecznie jest mieszkanie w slabym stanie w slabej dzielnicy miasta. Okazja bedzie takie mieszkanie ktore w slabym stanie i w slabej dzielnicy uda sie kupic za 20-30% ponizej srednich cen podobnych mieszkan w podobnej dzielnicy

jak sie pozbywac klopotliwych najemcow? Najlepiej nie podpisujac z nimi w ogole umowy i nie przekazujac im kluczy do mieszkania. Z pozoru moze sie to wydac idiotyczne, ale to naprawde dziala. Jak? Po pierwsze trzeba sprawdzic finansowa zdolnosc najemcy (LOndynczcy dokladnie znaja te drobiazgowe procedury tutaj obowiazujace). Jesli ktos nie spelnia wymagan, mieszkania nie otryma i tyle! Po drugie trzeba stosowac bardzo rozbudowana umowe najmu (Piotr i Ola powiedzieli nm ze musieli podpisac 20-stronicowa !!! umowe najmu; w takiej umowie wlasciciel przekazuje wszystkie swoje oczekiwani i wiekszosc nieuczciwych najemcow sobie odpuszcze i idzie gdzie indziej szukac „jelenia”. Podpisywany jest tez szczegolowy protokol najmu (kilkoro z Londynczykow zetknelo sie z zewnetrznymi firmami sporzadzajacymi te protokoly). Potemjest kwestia sysytematycznego monitorowania platnosci, stanu technicznego mieszkania. Wszystkie te procedury razem wziete stanowia dobre sito dla selekcji odpowiednich najemcow, a pozniej pilnowania zeby dobrzy najemcy nie przeistoczyli sie w klopotliwych,

Oprocz tych tradycyjnych pytan pojawilo sie kilka specyficznych dla Londynczykow. M.in.

Jak uniknac podwojnego opodatkowania przychodow z njmu w Polsce i w UK? Czy mozna w Anglii dostac kredyt refinansujacy posiadane w Polsce nieruchomosci? Niestey pomimo wymiany opinii na te tematy, nie podejmuje sie przedstawienia jakichs konkretnych konkluzji. Licze na uzupelnienie naszej wiedzy przez doradcow podatkowych oraz kredytowych.

Na koniec, chcialbym podziekowac Piotrowi za pomysl spotkania i zamowienie restauracji, Robertowi za podwiezienie do domu oraz za liczn cenne wskazowki, Oli za oferte wsparcia moje corce rozpoczynajacej tu studia, wszystkim za przybycie i aktywna dyskusje. Oraz Piotrowi za zrobienie zdjec ze spotkania i przeslanie mi ich (zamieszcze je wkrotce).

Wszystkim zycze powodzenia w zbudowaniu portfela nieruchomosci na wynajem oraz osigniecia wymarzonej wolnosci finansowej. Trzymam kciuki i do nastepnego razu.

  

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze:

  1. Aga-ta napisał(a):

    Relacje z ostatnich spotkań Fridomaniaków są tak doskonałe, że można sie poczuć, jakby się w nich uczestniczyło :-)
    Dziękuję w imieniu swoim i innych zainteresowanych tematem.
    Cieszę się, że odbędzie się spotkanie w Warszawie :-) Zapisałam w kalendarzu i czekam na szczegóły :-)
    Pozdrawiam

  2. Pierwszy sekretarz napisał(a):

    A Londyńczycy jak zwykle małomówni – krótka ta notatka ;)

    A na poważnie – dzięki wielkie za notatkę, to kolejna porcja wiedzy dla kogoś tak niedoświadczonego jak ja :)

  3. Radek napisał(a):

    Dzięki Sławku za super relacje, jak zawsze ciekawa i wartościowa. Czytając ją „naszło” mnie pytanie, jak uważasz ile m2 powinna mieć kawalerka, aby bez problemu można było ją wynająć dwóm studentom po cenie rynkowej? Możesz podać przedział? W audycji na kontestacji wspominałeś o 19 m2? Czy to nie jest za mało?

  4. piotr napisał(a):

    Witam, dzięki wszystkim uczestnikom za spotkanie w Londynie. Mam nadzieję, że Londyn wejdzie na stałe do kalendarza spotkań Fridomiakow :)
    Pozdrawiam

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotrze, jeszcze raz duuuuze dzieki za Twoj pomysl spotkania oraz za inicjatywe. Z mojej strony jak najbardziej jestem za, aby Londyn na stale wszedl do kalendarza spotkan Fridomiakow. A tam gdzie dwoch chce, tam wszystko jest mozliwe. A zatem, do zobaczenia na kolejnym spotkaniu Fridomiakow:-)

      • Andrzej napisał(a):

        Piotrze, Slawku,

        Niestety bylem na urlopie w czasie gdy mieliscie spotkanie w Londynie. Strasznie zaluje ze nie moglem byc na spotkaniu. A chetnie bym sie podzielil doswiadczenami oraz wysluchal innych.

        Z zawodu jestem architektem, a inwestowanie w nieruchomosci to moja pasja:) Chetnie nawiaze kontakt z osobami ktore beda dzielic moja pasje od nieruchmosci.

        Czekam na info:)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Andrzej, z pewnością będzie wkrótce znów okazja spotkania się w Londynie. A póki co, zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami na łamach Fridomii.
          Powodzenia w budowaniu twojego portfela nieruchomości na wynajem.

        • piotr napisał(a):

          Witaj Andrzeju, tak jak wspomnial Slawek, z pewnoscia wkrotce znow bedzie okazja do spotkania w Londynie. Rownie chetnie nawiaze nowe kontakty z osobami,ktore zajmuja sie inwestowaniem w nieruchomosci.

          Pozdrawiam i do rychlego zobaczenia.

  5. Marcin W napisał(a):

    Sławek
    Fajna relacja.
    Pozytywnie zaskoczyla mnie informacja miedzy wierszami ze Mzuri mysli o otwarciu odzialu w Katowiach.
    Interesujace. Bede czekal na szczegoly.

    pozdrawiam
    Marcin W
    Tychy

  6. Piotr napisał(a):

    MIło slyszeć o spotkaniu Fridomiaków w Londynie. Sławku zastanawiałeś się nad rozszerzeniem działalnośći o jeszcze jedno miasto w północnej Anglii. Jest nas tutaj też dużo część z nas już inwestuje w UK i w Polsce. Chętnie zorganizuję spotkanie jak znajdziesz na to czas. Pozdrawiam.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotrze, a jakie miasto masz na myśli? Byłem kiedyś na podobnej do tej w Londynie konferencji dla Landlordów również w Liverpoolu i w Manchesterze. Jeśli są takie konferencje również w Twoim mieście, to oczywiście chętnie przyjadę, a przy okazji chętnie – jak zawsze – spotkam się z lokalnymi Fridomiakami.

      • Piotr napisał(a):

        Sławku, nie wiem o jakie konferencje Tobie chodzi ale za około 20 F miesięcznie można spotkać się z inwestorami z UK, przykładowa strona to http://www.pinmeeting.co.uk . Regularnie tam bywam i zawsze czegoś nowego się dowiaduje.
        Ja obecnie mieszkam w Leeds (Yorkshire). Jest to jedno z większych miast w Anglii, a obok jest również duże Bradford, Wakefield i wiele innych mniejszych miejscowości. Około 40tys polskich emigrantów osiedliło się w tym regionie, więc jak znajdziesz czas na odwiedziny to zapraszam. Mój kontak p.e.maruszak (@) gmail.com

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Piotrze, z wdzięcznością przyjmuję zaproszenie do Leeds i postaram się wkrótce tam przyjechać. Byłem kiedyś w Glasgow, Edynburgu, Aberdeen, a nawet na Szetlandach, ale Leeds jakoś ominąłem, więc czas to nadrobić.
          Do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce.

        • Piotr napisał(a):

          Czekam na emaila o dacie odwiedzin. Pozdrawiam

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

czwartek, 20 kwietnia – Trójmiasto, Uniwersytet Gdański, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Gdzie nas prowadzi nasza ośla natura?

Książka Roberta Kroola "Wolni i zniewoleni"  na początku przeraża trochę swoją objętością. Kto w dzisiejszych czasach ma czas czytać 460-stronicowe tomy? Następne wątpliwości przychodzą, kiedy zaczynają irytować rwane wątki, niepoukładane myśli, zwtoty w narracji. Oczywiście są to zabiegi celowe, które odzwierciedlają burzliwe losy, czyli „mistyczną sztukę upadków i wzlotów” autora książki. Natłok nagromadzonych informacji i myśli powoduje, że ma się tendencję do przeskakiwania do kolejnego podrozdziału, żeby szybciej dojsć do jakiejś konkluzji, ale szybko okazuje [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Kolejne informacje „w temacie” (1) Po zaledwie tygodniu od otwarcia sprzedaży obligacji...
  • Sławek Muturi: BiL, dzięki za przesłanie linka. Niestety tu gdzie teraz jestem mam zbyt słaby internet by wysłuchać...
  • Sławek Muturi: BiL, podobnie jak Ty, nie posiadam kryształowej kuli, która ukazałaby mi przyszłość, więc mogę polegać...
  • Catherine Sophie: Mogę się podpisać. Mam wrażenie, że ludzie nie rozumieją idei dywersyfikacji. To ma sens w takiej...
  • BiL: Slawek, napisales: „być może zachęci to banki do powrotu do swojej oryginalnej roli – zbierania depozytów...
  • BiL: Slawek, wydaje mi sie, ze w zwiazku z wyjatkowo duza liczba nieruchomosci ktore posiadasz, jestes obecnie w...
  • Sławek Muturi: Jeszcze jedna ciekawostka. Rząd wywiera presję na regulatora by podwyższyć dzienne limity transakcji,...
  • Sławek Muturi: Janek, nie czuję się ekspertem od przygotowań do wypraw. W tę ostatnią wyruszyłem praktycznie bez...
  • Sławek Muturi: Dostałem mailowo od Janka takie oto zapytanie: Witaj Slawku. Trzymam kciuki za Twoja Wyprawe na Gore...
  • Sławek Muturi: Gdyby ktoś był zainteresowany wspinaczką, to gorąco polecam mojego przewodnika – David Maina....
  • Sławek Muturi: Po czterech dniach trekkingu zszedłem z Góry Kenii. Wyczerpany, ale bardzo zadowolony i to nawet...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki:-)
  • PioNa: Dzięki Robert za odpowiedź ;)
  • Robert: Jest dzisiaj wywiad z szefem Mzuri: http://www.rp.pl/artykul/13147 83-Oszustow-na-rynku-najmu-...
  • Robert: Póki co chyba nie ma jeszcze żadnych doświadczeń, bo nie ma jeszcze żadnych wypłat ;-) trzeba cierpliwości
  • kw: no to napisz co uważasz za plusy i minusy tej spółki i jak ją oceniasz, ja osobiście wolałbym własną kawalerkę,...
  • Beata Suchodolska: Weroniko, tu jest wymieniona dystrofia miotoniczna- nie wiem, czy to to samo:...
  • Robert: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 303279974-Szalenstwo-na-rynku- najmu-trwa.html#ap-1
  • BiL: http://www.polskieradio.pl/42/ 277/Artykul/1743734,Mieszkanie -Plus-mieszkania-po-2-tys-zl-z a-m-kw-ale-bez-wind...
  • Weronika: Witam, Mojego pracownika synek jest chory na dystrofie mięśniowa. Przeczytałam, ze ta metoda leczenia może...

Najnowsze wpisy

created by Water Design