27

09.2011

Polacy są najszczęśliwszymi ludźmi w środkowej Europie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Różne

ilość komentarzy: 2

Ostatnio dotarłem do raportu EBRD z lipca 2011 roku, zatytułowanego „Life in Transition”. Autorzy raportu przepytali ponad 39,000 domostw w 34 krajach (5 krajach Europy Zachodniej – Francja, Wlk Brytania, …. oraz krajów środkowej Europy oraz Azji, w których Bank udziela pożyczek) na okoliczność ich postrzegania jakości życia, wpływu niedawnego kryzysu gospodarczego, percepcji korupcji w porównaniu do roku 2007, itp.

Według raportu, tylko 30% Polaków zadeklarowało, że ich standard życia obniżył się w wyniku kryzysu (czyli mniej niż obywateli w 5 bogatych krajach „starej Unii” – 31% żyje się gorzej-  i o wiele mniej niż średnia dla Europy Środkowej, która wyniosła 50%). Jak można się domyślać, większość poszkodowanych pochodzi ze najbiedniejszych grup społecznych (ponad 43% czyli blisko połowa najbiedniejszych ucierpiała, w porównaniu do 13% wśród najbogatszych).

Ponad 56% Polaków jest zadowolonych z życia i jest to wynik nie tylko lepszy od średniej dla Europy Środkowej (43%, w krajach bogatej 5 jest to 72%), ale także o 5 pp wyższy niż był w Polsce 4 lata temu.

Wzrósł również ogólny poziom zaufania Polaków do różnych instytucji (Urząd Prezydenta, rząd, sądy, armia, NGOs, itp, jak i do siebie nawzajem. Wynosi on prawie 40% i jest wyższy o 5 pp od średniej dla krajów Europy Środkowej.

Szczegóły raportu: http://www.ebrd.com/downloads/research/surveys/LiTS2eg.pdf

A więc wygląda na to, że wzrasta nasze zadowolenie z życia (pomimo ogólnoświatowego kryzysu) oraz optymizm i wiara w przyszłość. Może w końcu przestaniemy mieć o sobie samych mniemanie wiecznie narzekalskich nieudaczników? „Poles are cool” wynika z raportu EBRD. I tego się trzymajmy :-)

Dobrego samopoczucia i śmiałych decyzji !

Komentarze:

  1. Aga-ta pisze:

    Wreszcie zaczynamy się cieszyć oficjalnie :-) Wychodzi to z badań, bo coraz większy jest udział nowych pokoleń w budowaniu rzeczywistości. Jak dla mnie, najmniej reprezentacyjne są badania przeprowadzane za pomocą rozmów telefonicznych, gdy ankieterzy dzwonią na domowe numery, w ciagu dnia. Z takich badań wynika, niestety to, co najgorsze, gdyż kto odbiera takie telefony? Osoby, które mają telefon stacjonarny (są przywiązane do swojego miejsca zamieszkania) i najwyraźniej nie do końca mają pomysł na życie (rozgoryczone, znudzone codziennością),, jeśli w ciągu dnia pod tymi telefonami są dostępni. Już zmiana metodologii powoduje, że można uzyskać lepsze wyniki :-)
    Nie należy też zapominać, że my, Polacy, nadal rośniemy. Kryzys ma dla nas inny wymiar, gdyż wiele osób nadal pamięta prawdziwy kryzys, gdy nie było w sklepach nic. Jak porównać to do dzisiejszych czasów, gdy najbiednieszy jednak ma szansę na to, by nie być prawdziwie głodnym?
    Budujące jest to, że otwieramy się i mówimy, że jest nam dobrze.

    I jeszcze jedno. Niech każdy FRIDOMIAk uczciwie przyzna, czy jego życie w porównaniu do tego, co było 10 lat temu, nie zmieniło się na korzyść? Obiektywnie, subiektywnie – jakkolwiek?
    Jeśli jednak nie, ma szansę, aby za 10 lat powtórzyć to ćwiczenie i móc przyznać, ze tak, jest lepiej :-)
    Czego wszystkim tym szczęśliwym i nieświadomym szczęścia życzę :-)

    • Sławek Muturi pisze:

      Aga-to, przyznaję, że rzeczywiście w porównaniu do tego co było 10 lat temu, moje codzienne życie zmieniło się na korzyść :-). Równo 10 lat temu, w 2001 roku zmagałem się z przedstawianiem kolejnych ofert konsultingowych moim klientom, z realizacją dla nich projektów, z negocjowaniem, aby członkowie mojego zespołu nie porzucali nas dla dot.com-ów, itp. Przygotowywałem się wprawdzie do wyjazdu do Nowego Orleanu na ogólnoświatowy zjazd partnerów, ale niedługo po tym niesamowitym spotkaniu wydarzył się Enron i moja fantastyczna firma audytorsko-konsultingowa uległa szybkiej dezintegracji. Więc było jeszcze więcej nerwów, stresu i trochę wstydu za to, że nazwa firmy mocno ucierpiała na tym kryzysie – jak się okazało po latach zostaliśmy oczyszczeni w amerykańskim sądzie ze wszelkich zarzutów, no ale firma już w zasadzie zniknęła ze wszystkich rynków (oprócz Polski!)

      Teraz prawie w ogóle nie mam stresów, oprócz malutkich typu – „znów się spóźniam na spotkanie!”. Życie jest o wiele prostsze i przyjemniejsze. I dążę do tego, aby za kolejne 10 lat było jeszcze ciekawsze. Wtedy będę mniej pisał o nieruchomościach (mam nadzieję, że rynek już się w dużym stopniu zdąży ucywilizować), a za to będę pisywał o tym jakie zbieram doświadczenia w pracy na różnych, na ogół mało-docenianych etatach, typu ochroniarz w banku, kasjer w hipermarkecie, kanalarz, śmieciarz, itp:-).

      Każdemu z Was też życzę sukcesów, wolności oraz zadowolenia z życia !

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Kobieta i mężczyzna pracująca

Z dużym żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Ireny Kwiatkowskiej. Była ona dla mnie pewnego rodzaju wzorem do naśladowania. Około 20 lat temu, gdy już Pani Irena liczyła prawie 80 lat, widziałem jej obszerny wywiad telewizyjny. Miała nadal bardzo błyskotliwy umysł i była pełna życia i energii. Pomyślałem wtedy, że jednym z kluczy do długiej, radosnej i zdrowej starośći musi być ciągłe, nieustające stymulowanie mózgu nowymi doznaniami. Zarówno Pani Irena jak i Hanka Bielicka uczyły się ciągle [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Artur, nie miałem wpływu – bezpośredniego – na wysoką jakość komentarzy na fridomii, poza...
  • ArturSt: Mam już wyrobioną opinię po paru komentarzach których nie poprawiłeś. Niestety dużo gorzej się to...
  • Sławek Muturi: Zgadzam się. W Warszawie mamy 16 czy 17 dzielnic i w zasadzie prawie w każdej z nich (może oprócz...
  • Robert W: Wydaje mi się, że ewidentne ortografy należy poprawiać, jak tylko masz czas… Dzisiaj przykładowo...
  • Robert W: Dzielnica jakich wiele. O powodzeniu inwestycji będzie decydować pewnie cena zakupu tej kawalerki oraz...
  • kolo: nie no proszę was , tego języka neandertalsko-jaskiniowego nie da się czytać, skoro skończyliście szkoły,...
  • Sławek Muturi: Tomek, Mirosław, Bolo, dzienki sa fasze komętaże i suowa otuhy. F takiem razje bende fszystko pószczau...
  • Tomek: Ja bym zostawiał błendy takimi jakie one som, w oryginale. Jakby nie patżeć, sposub wypowiedzi i pisowni terz...
  • Mirosław Tomasz Borucki: Mam dwa blogi prywatne, nie pisane pod imieniem i nazwiskiem i zawsze moderuję treści, ale...
  • Bolo: Myślę, że ten blog mógłby być wzorem dla innych portali jeśli chodzi o kulturę prowadzonej dyskusji. Po co to...
  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...

Najnowsze wpisy

created by Water Design