20

10.2011

Relacja ze spotkania w Olsztynie + nowa idea

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Relacje, Wydarzenia

ilość komentarzy: 7

Wczoraj miałem bardzo ciekawy wyjazd do Olsztyna. Byłem tam już drugi raz w ostatnich 2 miesiącach i jestem zachwycony tym miastem. Jest ono dla mnie „odkryciem roku 2011” – piękna 600-letnia starówka, historyczne budynki poza ścisłą starówką, co najmniej 7 jezior w obrębie miasta, górki i pagórki dające ładne perspektywy. Jeśli chodzi o samych ludzi, to dowiedziałem się, że Olsztyn to niesamowity tygiel kulturowo-etniczny: Mazurzy, Warmiacy, Ukraińcy, Litwini, no i Mazowszanie. Podobno są z tym jakieś problemy, ale dla osoby przyjezdnej widoczne jest tylko to, że mieszanki krwi od pokoleń dały efekt ładnych buziek:-). Głównie młodych buziek, bo jest to miasto, w którym działają prężne uczelnie.

Kiedyś myślałem, że jeśli miałbym w Polsce studiować, to wybrałbym Toruń. Teraz widzę, że jeden semestr postudiowałbym w Toruniu, a następny właśnie w Olsztynie. Miasteczko uniwersyteckie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w dzielnicy Kortowo, przy jeziorze o tej samej nazwie jest bardzo pociągające. Spędziłem tam sporo wczoraj sporo czasu, bo najpierw udzieliłem krótkiego wywiadu dla studenckiego Radia UWM, potem miałem lunch z przedstwicielami lokalnego biura nieruchomości, a wieczorem spotkanie z Fridomiakami.

I było to spotkanie zupełnie inne od poprzednich. Po pierwsze, dzięki staraniom Panów Marcina, Sławka, Adama & Co (z pierwszego w Olsztynie Klubu Cashflow oraz Klubu Inwestorów), na spotkaniu pojawiło się 50-60 osób.  Właściwie to na miejscu dopiero się okazało, że jestem gościem specjalnym Klubu CashFlow:-), ale oczywiście nie mam o to pretensji. Młodzi ludzie, którzy chcą krzewić dobrą wiedzę finansowo-życiową znajdują mój poklask i wsparcie. Po drugie, ponieważ spotkanie było zorganizowane w Auli Wydziałowej, a ja miałem przygotowaną prezentację, to przybrało ono formę wykładu. Oczywiście tak się rozgadałem, że z 2 godzin wykładu zrobiło się 2,5. Wyszliśmy z sali na korytarz i tam odpowiadałem na pytania, ale ponieważ Pani Sprzątaczka już zakończyła pracę i nie chciała sie spóźnić na autobus do domu, to rozmowy (oraz podpisywanie egzemplarzy książek) kontynuowaliśmy na świeżym powietrzu. Po trzecie wreszcie, na spotkaniu pojawiło się o wiele więcej studentów niż praktyków inwestowania w nieruchomości – tylko jedna osoba podała, że posiada mieszkanie na wynajem. Więc zamiast opowiadać o zarządzaniu najmem (tak jak początkowo planowałem) opowiedziałem więcej o początkach mojej kariery zawodowej i inwestycyjnej.

Mimo, że dopiero po „wykładzie” uświadomiłem sobie, że Klubowicze CashFlow pewnie więcej wiedzą o wolności finansowej niż ja, więc może mówiłem im oczywistości, to jakoś nikt nie ziewał, nie przysypiał (mimo dość późnej pory), niewiele osób wyszło, a brawa które otrzymałem po „wykładzie” były głośniejsze i trwały o wiele dłużej niż te z początku spotkania. Organizatorzy uprzedzali mnie o tym, żeby w połowie wykładu zrobić 5-minutową przerwę, ale jakoś zapomniałem, a gdy już sobie przypomniałem, to słuchacze zdecydowali, że szkoda czasu na przerwę. Zostałem też później obsypany pochwałami – ponoć mam zadatki na wykładowcę akademickiego:-) – za co jeszcze raz dziękuję. Dyskusji po wykładzie pewnie nie byłoby końca gdyby nie aura. Gdyby było ciut cieplej na świeżym powietrzu, to pewnie strasznie późno wróciłbym do Warszawy, a tak udało mi się być krótko po północy.

Wracając do domu, delektowałem się myślą o tym, że jest w Polsce wielu młodych, pozytywnie nakręconych ludzi. Takich, którzy nie jęczą, nie stękają tylko biorą odpowiedzialność za swoje życie. Chce im się też organizować szkolenia dla innych, zarażać innych swoim entuzjazmem. Apeluję do Was!

Załóżcie partię i zmieńcie Polskę na lepsze. Pewnie to nie najważniejsze, ale mam nawet kilka propozycji nazw: Partia Młodej Polski, albo Polska Partia Przedsiębiorczości, albo Polka i Polak Potrafią. Wiem, że nie macie pieniędzy i doświadczenia politycznego, nie macie partyjnych machin badawczo-PRowych. Ale macie ducha przedsiębiorczości, kreatywność, sporo wolnego czasu; jest Was ogromnie wielu na wszystkich polskich uczelniach. Myślę, że będziecie w stanie zdobyć poparcie samorządów i organizacji biznesowych, indywidualnych przedsiębiorców (którzy są zmęczeni uciskającą ich działalność biurokracją), kół kobiet biznesu, dużych firm. Nawet obecni liderzy partyjni nie powinni odmawiać Wam poparcia – przecież sami wielokrotnie deklarowali jak bardzo im zależy na wzmacnianiu przedsiębiorczości :-). Tylko nie stawajcie się przybudówkami którejkolwiek z istniejących partii. W Waszej partii nie powinno być miejsca dla nikogo po 30-tce, ani dla kogoklowiek z innych istniejących partii kto może być koniem trojańskim.

Nigdy do tej pory nie deklarowałem publicznie swoich poglądów politycznych, ale moje poparcie już macie :-)

Komentarze:

  1. Marcin pisze:

    Dziękuje za wspaniałe wystąpienie. Dostałem bardzo pozytywne komentarze i podziękowania po spotkaniu. Myślę, że wystarczającą recenzją jest fakt, że po przedłużeniu wykładu o 40 minut musieliśmy wypraszać ludzi z sali prawie siłą ;)

    Pod tym linkiem są zdjęcia z spotkania. http://tinyurl.com/6z8xqlw

    Mam też prośbę, żebyś przypomniał nazwisko i tytuł książki, brazylijskiego przedsiębiorcy, o którym wspomniałeś w wykładzie.

    • Sławek Muturi pisze:

      Marcin, chcialem Ci jeszcze raz serdecznie podziekowac za inicjatywe zaproszenia mnie na Wasze spotkanie oraz za zorganizowanie spotkania. I to o tak duzej frekwencji. Jeszcze raz dziekuje za tak zarliwe przyjecie.
      Brazylijski przedsiebiorca, o ktorym wspominalem podczas prezentacji to Ricardo Semler, a ksiazka w ktorej opisal swoje rewolucyjne podejscie do zarzadzania konglomeratem firm, ktore odziedziczyl po swoim ojcu (Semco), nosi tytul „Maverick” lub „The Maverick”.
      Podobne podejscie do zarzadzania jest opisane w ksiazce pewnego Szweda (nie pamietam w tej chwili jego nazwiska) pt. Speed Intuition Management (SIM), ktora jest dostepna w jezyku polskim. Owocnej lektury!
      I do nastepnego spotkania w Olsztynie!

  2. Joanna pisze:

    Slawku, inspirujacy pomysl z zalozeniem partii mlodych. Ale ta 30tka to moze za niski limit.
    W kazdym razie milo sie czyta takie optymistyczne obserwacje. Ja sama zbyz czesto slysze jak mlodzi narzekaja wiec tym bardziej sie ciesze ze sa takie oazy pozytywnego myslenia.

  3. Piotr pisze:

    Olsztyn, to jest to !

    Moja żona jest z Olsztyna i chętnie byśmy tam wrócili, żeby pomieszkać wśród lasów i jezior. Póki co jednak mieszkamy w Warszawie, gdzie zaczynamy budowanie naszej wolności finansowej.

    Może trochę off-topic, może już było to omawiane, a może dopiero będzie. Mianowicie, mamy działkę budowlaną pod warszawą (około 1100m) i się zastanawiamy jak uruchomić na niej strumień kasy, która wpływałaby miesięcznie do naszego budżetu. Myślałem wstępnie o obsadzeniu choinkami, które później można sprzedać, ale to dość inwestycja z odroczonym zyskiem (jeżeli wogóle). Myślałem też o wydzierżawieniu działki, ale nie mam pomysłu na jakie cele. Może można by wydzierżawić komuś (powiedzmy za 500zł miesięcznie), kto by postawił sobie tam dom :-) To raczej mało realne, ale wiem, że nawet najgorszy pomysł może zainspirować lepszą ideę. Może by postawić tam tanim kosztem mały domek i wynajmować? Może jakiś przenośny domek? Na razie sprzedaż działki i zainwestowanie w mieszkanie nie wchodzi w grę.

    Co sądzicie?


    Piotr

  4. Sławek pisze:

    Ja również chciałem podziekować za bardzo inspirujący „wykład” dla naszego Klubu i studentów!
    Wszystkim bardzo się podobało i chcą jeszcze, chcą teraz więcej szczegółów :)
    Mamy w planach zorganizowanie dużej imprezy na uczelni ale dla ludzi z całego Olsztyna, z panelami biznesowo-doradczo-inwestycyjnymi z wystąpieniami różnych specjalnych gości.
    Oczywiście widzielibyśmy tam Sławku Twój wykład „follow-up”.

    Dziękujemy także za miłą recenzję i poparcie polityczne! :)
    To chyba nie jest zbiegime okoliczności, że już wcześniej ktoś mi mówił o tym, żeby założyć partię młodych na bazie Klubu Cashflow, i że akurat parę dni temu rozmawiałem o tym z rodziną…
    Teraz rozumiem, że można wziąć to na poważnie i zrealizować.

    Dziękuję więc słowa poparcia i mamy nadzieję spotkać się z Tobą na kolejnym wspaniałym wykładzie!

    Pozdrowienia

  5. Małgorzata pisze:

    Zajmuję się marketingiem sieciowym. Dla mnie to jest droga do wolności finansowej. Ale jak już się zaczyna zarabiać pieniadze, to na pewno warto wiedzieć, że nie służą one do wydawania. Któregoś dnia podczas konferencji na skypie młody chłopak (student ) ze Szczecina opowiadał, że czyta super książkę o wolności finansowej dzięki inwestowaniu w nieruchomości. Podawał autora, ale nie zapamiętałam. Tydzień temu, po wykładzie pana Sławka też była konferencja na skypie i postanowiłam się pochwalić, że byłam na ciekawym wykładzie, gdzie swoim doświadczeniem dzielił się pan Sławek Muturi. Kolega aż krzyknął z wrażenia, bo książką jest zafascynowany i bardzo mi zazdrościł spotkania. Zaczyna już stawiać pierwsze kroki w inwestowaniu w nieruchomości, czyli super, bo coś pozytywnego zaczyna sie dziać. Ale najbardziej pozytywne jest to, że w Olsztynie ( któremu daleko do Wrocławia czy Warszawy) też pojawiają się wartościowi ludzie, których warto i przyjemnie jest posłuchać.
    Dziękuję za miłe słowa pod adresem Olsztyna i mieszkańców ( choć niestety już nie wszyscy tacy młodzi i niektórzy do partii się nie załapią za względu na pesel).
    Mam nadzieję, że Olsztyn, dzięki zdeterminowanym ludziom ruszy do przodu z kopyta i już nikt nie będzie mówił, że tu nic się nie dzieje i nic nie da się zrobić. Klub Cashflow jest najlepszym tego przykładem.
    Dziękuję panu Sławkowi za super wykład i klubowi Cashflow za to że wreszcie jest :-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Wolność finansowa a bogactwo – Bankier.tv

Wolność finansowa nie jest równoznaczna z bogactwem. Można osiągnąć wolność finansową przy skromnym, ale starannie zgromadzonym majątku, ale zdarza się wcale nierzadko, że człowiek majętny wolny finansowo nie jest. Opowiadamy o tym w nagraniu z dnia 7 marca: http://bankier.tv/video/Wolnosc-finansowa-a-bogactwo-52320.html [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...
  • Natasha: Ale Cię poniosło…
  • Natasha: Jak poszło z tymi numerami telefonów?! Udało się skorzystać?! ))
  • Michał: Ja jakbym mógłbym wybrać kolor skóry to ciężko by mi było. Wchodziłoby w grę biały albo...
  • dczekol: link do artykułu o oszczędzaniu http://kobieta.onet.pl/przez-r ok-ograniczala-wydatki-do-m...
  • Aga-ta: Kiedyś już wspominałam, że gdy się poznaliśmy, nie zauważyłam, abyś był „Kolorowy” :-)))...
  • Aga-ta: Fajny wywiad :-) Sławku, mam nadzieję, że jednak nie próbujesz zbijać cholesterolu :-)))) Pamiętaj, że...
  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...

Najnowsze wpisy

created by Water Design