06

12.2011

Sudan Południowy – jak powstaje nowy kraj? Case „na żywo”

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Wydarzenia, Zapowiedzi

ilość komentarzy: 3

W zeszłym tygodniu odwiedziłem Sudan Południowy – ostatni kraj na mojej liście „do odwiedzenia”. Jest to kraj, który powstał niespełna 5 miesięcy temu w wyniku oddzielenia się od Sudanu.

W kolejnej audycji na łamach radia Kontestacja.com opowiem o swoich wrażeniach z krótkiej wizyty w stolicy Sudanu Południowego. Zachęcę również do dyskusji nt roli państwa. Chodzi o to, że Sudan Południowy stoi teraz przed wyborem – za co ma odpowiadać rząd i państwo, a co pozostawić wolnemu rynkowi. Ciekawy eksperyment na żywym organizmie…

Gorąco zapraszam na antenę Radia Kontestacja.com w czwartek, 8 grudnia o godz 21:00. Audycja „na żywo” więc liczę na ciekawą dyskusję.

Komentarze:

  1. doktur napisał(a):

    Witam

    Panie Sławku mam pytanie, troche osobiste. Jak Pan w przeszłości łączył pracę w konsultingu ( czyli 12 h dziennie + wekendy) z zarządzaniem nieruchomościami i wychowywaniem dzieci oraz podróżami.

    Ja obecenie (jestem w trakcie 31 zimiy) praca ( narazie zajmuje mi 10 h od wyjscia z domu do powrotu) mały szkrab (2 lata) i jeszcze inne obowiązki zycia codziennego. Tak ze tego posta mam czas napisac o 22.30 i zaraz do spania bo o za 8 h szkrab bedzie mi wołał do ucha AM AM AM.

    Kiedys zrezygnowałem z pracy w firmie konsultingowej jak szef zlecił mi prace w weekend. Wkoncu zycie nie jest od tego zeby pisac kolejne raport

    Z góry serdecznie dziekuje i dobranoc

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Łączenie podróżowania z innymi obowiązkami nie było łatwe. Często tuż przed wylotem zastanawiałem się czy mam jeszcze na to siły. Ale zaraz po wejściu do samolotu, zapominałem o zmęczeniu. Ale odpowiadając bardziej konkretnie:
      1. Rzeczywiście intensywność moich podróży wzrosła po roku 2000 gdy już młodsze z dzieci miało 5+ lat.
      2. Ale i wcześniej razem podróżowaliśmy. Tak jak chyba wspominałem mój syn był już na 5 kontynentach przed swoimi drugimi urodzinami. Na szczęście dzieci dobrze znosiły podróże, a stewardessy różnych linii nie mogły się nadziwić jak dobrze zorganizowaną jesteśmy rodziną w samolotach. Syn miał chyba dopiero 5-6 lat (może więcej) gdy zorientował się, że w Warszawie też mamy basen; wcześniej myślał że droga na basen wiedzie przez lotnisko Okęcie
      3. W pewnym sensie jest trudniej podróżować z dziećmi gdy już zaczną chodzić do szkoły (nie powinny opuszczać zbyt wielu zajęć)
      4. Łączenie z konsultingiem. Tu wyzwaniem były nie tylko długie godziny pracy, ale jeszcze większym, to, że klienci zmieniali deadline’y. Że wyskakiwały nagle nowe przetargi i oferty do napisania, itp. Moim sposobem na to było, by zachować maksymalną elastyczność wylotów. Wiele razy zdarzało mi się przekładać wyloty dosłownie w ostatniej chwili. Nauczyłem się kupować bilety „last-minute”, nie robiłem nigdy żadnych rezerwacji hotelowych, ani innych (mniej zachodu w przypadku zmian w ostatniej chwili)
      5. Starałem się wykorzystywać wszystkie długie weekendy, święta, dni wolne tak aby zachować maksimum zaległego urlopu.
      6. Inny problem to była zawiść części kolegów. Po powrotach z wakacji zawsze entuzjastycznie opowiadałem o swoich podróżach. Komuś zaczęło to przeszkadzać, ludzie skarżyli do szefa, że jestem mało zaangażowany, że ciągle mnie nie ma. Mój ówczesny szef chciał kontrolować/ograniczać moje wyjazdy (mimo, że miałem więcej niewykorzystanego urlopu niż średnia). Byłem gotów wtedy „rzucić papierami” i odejść z pracy. Bo ja przecież pracowałem żeby podróżować, a nie podróżowałem, żeby sobie zrobić przerwę w pracy. W ostateczności zostałem w pracy, ale na pytanie dokąd jedziesz na urlop? wszystkim odpowiadałem „do Poddębic” i ucinałem dyskusję. Po powrocie z Poddębic nikomu nic nie opowiadałem:-) oprócz moich najbliższych przyjaciół w pracy. Nie było to dla mnie aż tak trudne, bo ja jeździłem naprawdę dla siebie, a nie żeby komukolwiek zaimponować:-)
      7. Jakoś się udało. Dla chcącego nic trudnego

  2. doktur napisał(a):

    Dziękuję bardzo za odpowiedz
    W sumie narazie największy problem dla mnie to jak zorganizować czas codzienny
    Co do podróży to w sumie problem jest chorowanie dziecka ostatnio pojechalismy w góry na dwa dni i mały dostał gorączki wiec nic sie nie dało zrobić:(

    Ale nic dziękuje bardzo i pozdrawiam

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Nieruchomości to nowy system emerytalny

Spośród dziesiątek książek poświęconych inwestowaniu w nieruchomości jakie przeczytałem w ostatnich 9 miesiącach, książka Brett’a Alegre-Wood, „The 3+1 Plan”, (Delancey Press, Lodyn, 2009) w najbardziej systematyczny sposób opisuje proces budowania własnego portfela nieruchomości pod wynajem. Autor (Australijczyk, który posiada nieruchomości w Australii, w Anglii oraz w Hiszpanii) jest zwolennikiem inwestowania w nieruchomości jako najbardziej bezpiecznego sposobu tworzenia przychodów na okres emerytalny. Już w przedmowie rozprawia się z rozmaitymi funduszami emerytalnymi, planami oszczędnościowymi, grą na giełdzie, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Wiem, że nie wszystkie doniesienia prasowe są prawdą. Często pojawiają się tzw kaczki dziennikarskie,...
  • Sławek Muturi: Recroot, mam wrażenie, że stosujesz w naszej dyskusji zasadę Kali’ego z „W pustyni i w...
  • Eryk: Może w krótkim komentarzu nie do końca oddałem to co chciałem przekazać. Miałem na myśli zamach na trójpodział...
  • recroot: Sławku, Przykro mi, ale dalsza dyskusja nie ma sensu. Mówię o wartościach europejskich i ich upadku pod...
  • Sławek Muturi: AltAir, pragnę zwrócić Twoją uwagę, że znów używasz wobec mnie tonu, który ja odbieram jako...
  • Sławek Muturi: Funboy, dzięki za słowa uznania. Ciężko jest utrzymać dyskusję nt kwestii polityczno-prawno-obywatel...
  • Sławek Muturi: Eryk, dzięki za podzielenie się swoją perspektywą. Ale apeluję byśmy nie oceniali rządów. To naprawdę...
  • AltAir: W komentarzach pojawiło się wiele argumentów, które widzę w ogóle do Ciebie nie docierają (np. linki)....
  • Sławek Muturi: Piotr, mnie też denerwuje wtrącanie się w nie swoje sprawy. Ale według mnie sprawa łamania...
  • Sławek Muturi: Prezesik, masz rację. Ja nie chcę pisać czy dyskutować nt polityki. Ja chcę byśmy sobie uświadomili,...
  • Sławek Muturi: Recroot, dotknąłeś według mnie samego serca obecnego sporu. Gdyby PiS najpierw zmieniło Konstytucję, a...
  • Sławek Muturi: Recroot, uważasz, że mówienie prawdy jest dawaniem złego przykładu?
  • Sławek Muturi: Recroot, przyznam, że pierwszy raz słyszę o kontrastowaniu wartości europejskich z wartościami...
  • Sławek Muturi: Sławek, dzięki za Twój głos w dyskusji. Proponuję byśmy jednak nie porównywali rządów – tego do...
  • Sławek Muturi: AltAir, chyba nic. śp Janusz Kochanowski miał zostać ministrem sprawiedliwości w rządzie POPiS...
  • Sławek Muturi: DCzekol, zawsze, w każdym kraju, pod rządami każdej partii zdarzają się głupi, niekompetentni, usłużni...
  • Sławek Muturi: AltAir, cieszę się, że sprawa się wyjaśniła. Zapytałem o prowokację ze względu na Twoje stwierdzenie,...
  • Funboy: Dobry wieczór Nie chce wchodzić w politykę przez szacunek do bloga i jego autora. To nie miejsce na takie...
  • Eryk: W 100% zgadzam się ze Sławkiem. Obecny rząd to najgorszy rząd po 89 roku. Równiez spacerowałem pod pałacem i...
  • Piotr: Dokładnie, to co mnie tak naprawdę najbardziej irytuję w Polskim społeczeństwie jest ciągłe oglądanie się na...

Najnowsze wpisy

created by Water Design