11

01.2012

Fridomia w dzisiejszym Teleexpress’ie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Gorące tematy, Multimedia, Podróżowanie po świecie, Wydarzenia, Zapowiedzi, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 15

Właśnie przed chwilą otrzymałem telefon od Pani Redaktor Joanny Pinkwart z telewizyjnej redakcji Teleexpress’u, którą zainteresowało to, że udało mi się zwiedzić wszystkie kraje na politycznej mapie świata.

Jak przystało na Teleexpress (nazwa w końcu do czegoś zobowiązuje) nagranie ma się odbyć już za chwilę. Muszę zatem ogarnąć jakoś biuro, w którym siedzę, aby nie splamić wizerunku Fridomii:-)

O ile nie pęknie klisza filmowa na mój widok, to będziecie mogli mnie zobaczyć w moim telewizyjnym debiucie (no, prawie:-) już dziś o 17:00.

A tak w ogóle, to przypomniałem sobie debiut Teleexpressu gdzieś w roku 1985 lub 86. Studiowałem wtedy na SGPiSie (dziś: SGH) i wejście na antenę TeleExpressu było ogromnym podmuchem nowoczesności w siermiężnej wówczas Polsce. Dynamika, lekkość i humor prezenterów bardzo się odcinała od reszty  ówczesnej TVP (wiem, że wielu z Was nie może sobie tego wyobrazić, ale TVN, Polsatu, Trwam czy innych telewizji w ogóle wtedy nie było i nawet nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek pojawią sie w Polsce stacje komercyjne). Wszyscy spieszyli do domów obejrzeć kolejne wydanie Teleexpressu.

A moja historyjka dotyczy tego, że w jednym z pierwszych wydań tej ogromnie popularnej audycji, prezenter pokazał kartkę świąteczną wysłaną przez kogoś z Warszawy do swojego brata w jakiejś małej miejscowości, w gminie XYZ, w powiecie Kania. Na poczcie skierowano tę kartkę do … Kenii. I dopiero tam ktoś na poczcie kenijskiej napisał na odwrocie kartki „Addresee unknown. Try POLAND”. Kartka doszła w końcu do brata z półtorarocznym opóźnieniem.

Prezenter pozazdrościł kartce, że za złoty pięćdziesiąt poleciała sobie na wycieczkę aż do … Kenii. Ale na tym nie poprzestał. Jako dociekliwy dziennikarz zaczął się zastanawiać skąd pracownik poczty w Nairobi wiedział, że ta maleńka miejscowość adresata leży w Polsce, skoro nie wiedział tego nawet pracownik poczty w Warszawie? I doszedł do wniosku, że pewnie pracownik kenijskiej poczty jest … absolwentem SGPiSu.

Możecie sobie wyobrazić ilu spośród moich znajomych na uczelni następnego dnia opowiedziało mi o historyjce z Teleexpressu. Część z nich śmiała się że teraz wreszcie rozumieją dlaczego tak pilnie się uczę (bo rzeczywiście w odróżnieniu od innych studentów prawie nigdy nie odpuszczałem sobie jakiegokolwiek wykładu, nie mówiać o ćwiczeniach:-). Według nich, uczyłem się tak pilnie, bo czeka mnie świetlana przyszłość w pocztowym okienku w Kenii :-)))

O tym dlaczego teraz będziecie mieli powody się za mnie nabijać dowiem się pewnie już jutro :-)))

Komentarze:

  1. Anna Maria napisał(a):

    Jak rzadko oglądam ostatnimi czasy telewizję, tak chętnie zobaczę :D

  2. Jakas1 napisał(a):

    Ma Pan gdzieś zdjęcie lub skan tej mapy świata z zaznaczonymi odwiedzonymi miejscami, którą pokazał Pan w Teleexpressie? Bardzo zaciekawiła mnie ta zajawka w Teleexpressie, choć krótka.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Witam, nie mam zdjęcia mapy, ale postaram się zrobić w najbliższym czasie i zamieścić na blogu. Nie widziałem jeszcze tego programu, ale rzeczywiście słyszałem, że całość trwała tylko 2 sekundy :-))) Teleexpress jest teraz jeszcze szybszy niż był 25 lat temu :-) Takie czasy…

  3. Marta napisał(a):

    26 sekund, a jednak wystarczylo, zeby zapamietac Pana imie i nazwisko i szybko wrzucic w google. Myslalam, ze bedzie „tylko” o podrozach, a tu cale nowe podejscie do zycia, o ktorym wczesniej, o zgrozo, nie mialam pojecia! Takie moje male oswiecenie, a moze z perspektywy czasu wcale nie bedzie takie male. Przejrzalam calego bloga, bardzo ciekawy i poszerzajacy horyzonty, dziekuje za dzielenie sie doswiadczeniem zyciowym z tak wielu dziedzin, czekam na kolejne wpisy, serdeczne pozdrowienia

  4. Aga-ta napisał(a):

    Gdy usłyszłam w zapowiedzi, że ktoś zwiedził wszystkie kraje świata, byłam ciekawa, jak wygląda ten drugi, bo przeciez pierwszego już znam :-) A tu jednak Slławek.
    Sławku, znasz jeszcze kogoś, kto może się poszczycić takim osiągnięciem?

    Oczywiście występ klasa – po tym poznać Mistrza :-)
    Co do Teleexpressu, to sama pamiętam czołówkę, w której obowiązkowo „Uzębiona jama w kopie siana” i redaktor Reszczyński, chyba jeden z pierwszych celebrytów telewizji :-) Nie wiem jak ta plansza z sianem miała się do expressu, czy tele, ale było ciekawie i ulice rzeczywiście pustoszały :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aga-ta, cieszę się, że wróciłaś – po dłuższej przerwie – na łamy Fridomii i dzięki za komplement.
      A co do Twojego pytania – to nie znam, choć jakiś czas temu mój Przyjaciel przesłał mi namiary na jakiś amerykański klub osób, które były we wszystkich krajach świata. Niestety nie skontaktowałem się wtedy z nimi, a teraz gdzieś zagubiłem ten namiar. Pamiętam jednak, że tamtejsi klubowicze chwalą się odwiedzinami nawet na jakiś niezamieszkałych wysepkach na odległych oceanach, więc moje osiągnięcie pewnie nie zrobiłoby na nich większego wrażenia :-)))

  5. Yola Fontenelle napisał(a):

    Niestety, nie moglam Slawku obejrzec sobie Ciebie w Teleekspresie za pomoca linku od Pani Anny Marii, gdyz na moim ekranie pojawia sie napis: „przepraszamy, ze wzgledu na ograniczenia licencyjne material nie jest dostepny na terytorium Twojego kraju” …. szkoda !
    Szperajac jednak w temacie znalazlam to; http://www.youtube.com/watch?v=Dpju5394BUs

    Jestes stworzony do televizji !!!!

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Jolu, dzięki za komplement:-) choć nie do końca się zgadzam z Twoją oceną. Bardziej niż do TV jestem stworzony do leniuchowania:-) co zresztą widać w mojej przysadzistej sylwetce:-). Gdy się poznaliśmy chyba mniej miejsca zająłbym na ekranie, prawda? Ale dzięki za znalezienie tego materiału – wcześniej sam go nie widziałem. Dzięki !

  6. trybek napisał(a):

    Czy w czasie pracy „na etacie” kolor pomarańczowy (i zbliżone) też był Pana ulubionym? Czy może wówczas obowiązywał Pana dress-code, a teraz po prostu może Pan sobie pozwolić na więcej, a przede wszystkim na to co lubi ;-)
    Pytam w kontekście tego, że kiedyś usłyszałem, że pomarańczowy jest uznawany za „nieprofesjonalny”. Nie wiem przez kogo, chyba profesjonalistów ;)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Oczywiście teraz mogę sobie pozwolić na pełną swobodę w ubiorze. Ale w pracy też byłem znany m.in z tego, że nosiłem bardzo kolorowe krawaty, w tym oczywiście miałem całkiem sporą kolekcję krawatów w kolorze pomarańczowym. Chciałbym dodać, że tak naprawdę to bardzo lubię garnitury, koszule, krawaty, itp i chętnie je nosiłem, nawet w tzw „casual Fridays” gdy nie musiałem przywdziewać garnituru:-). Wyrzuciłem je ze swojej szafy (z lekkim żalem) 2,5 roku temu jako symboliczny akt bezpowrotnego odcinania się od świata korporacji. Wtedy też odciąłem się na 3 tygodnie od telefonu oraz internetu, pojechałem na 3-tygodniowy turnus do sanatorium, zacząłem sobie codziennie parzyć ziółka. Śmiałem się, że zmieniam swój wewnętrzny system operacyjny z „korporacyjnego” na „emerycki”. I garnitury oraz koszule i krawaty nie były „kompatybilne” z tym nowym systemem.
      Czasami znajomi pytają mnie czy nie brakuje mi czegoś z dawnego życia? Pewnie mają na myśli zarobki, prestiż, służbowe podróże w „klasie biznes”, poczucie spełnienia, szacunek do korporacyjnego brandu, wizytówek z tytułem, pomocy asystentek czy serwisantów komputerowych, itp… Jedyne czego mi trochę brakuje to tego eleganckiego stroju. Ale niestety nie znalazłem eleganckich garniturów czy nawet koszul w kolorze pomarańczowym:-))

  7. trybek napisał(a):

    Przede wszystkim jednak, to gratuluję osiągnięcia. Choć wydaje mi się, że robił to Pan dla siebie, a takie występy w tv to jedynie mini-dodatek. Poza tym miło było Pana „poznać”, bo do tej pory znajomość ograniczała się do audycji w Kontestacji :)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Rzetelny najemca

Znalezienie rzetelnego, uczciwego najemcy jest warunkiem udanego najmu. Z naszych doświadczeń wynika, że większość lokatorów wywiązuje się ze swoich obowiązków, chociaż niestety zdarzają się czasami opóźnienia w płatnościach. Proces poszukiwania nowego najemcy przez właściciela mieszkania na wynajem może być swoistą przygodą, ponieważ spotyka się podczas przeprowadzanych wywiadów z całą paletą typów ludzkich, z przedstawicielami wszystkich warstw społecznych oraz narodowości, a także z przeróżnymi osobowościami. Do interesujących spotkań dochodzi, gdy nowego locum szukają cudzoziemcy.  Wśród naszych najemców zdarzyli się: Anglicy, Rosjanki, jeden Hindus, [...]

Najnowsze komentarze

  • Catherine Sophie: A jak się ma „róbmy swoje” do marnowania czasu na grupowe forsowanie jakiś pomysłów? :D...
  • Kuneg: A ja na to: róbmy swoje :) Na ZUS specjalni nie liczę, a mam zamiar żyć co najmniej do setki, albo i dłużej :)
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za Twoją perspektywę oraz za zaufanie Mzuri. Życzę Ci 12 miesięcy … w roku. Takich...
  • Sławek Muturi: Tomek, czy wolność finansowa sprzyja otwartości w wypowiadaniu swoich poglądów? Myślę, że tak, choć...
  • Sławek: Brawo my z tymi…”reformami 221;
  • Sławek: Ale jest nadzieją na weselsze ..:)
  • xav: Ja też inwestowałem w akcje i inwetuje nadal, ale teraz tylko w okresie pomiędzy inwestycjami w mieszkania...
  • Robert: Prawo do demonstracji, uczestniczenia w zgromadzeniach publicznych, wyrażanie swojej opinii to jedno z...
  • Tomek: Powyższa wymiana zdań może być ciekawym przyczynkiem do dyskusji, czy osiągnięcie wolności finansowej pozwala...
  • Tomek: Oby tylko również nas – fridomiaków – nie dotknęły przyszłe dziury w budżecie ZUS. Ot, chociażby...
  • michal: Dla poszerzenia horyzontów polecam zapoznać się z badaniami Warren’a Farrell’a – za...
  • Rafał Santoro: Ciekaw jestem ile z tych osób zarabia tyle w długim terminie, np. 20-30 lat :) Ostatni kryzys był w...
  • Sławek Muturi: Konrad, dzięki za Twoją troskę:-)
  • Konrad: Panie Sławku, niech pan nie mówi, że pan uczestniczy w tych demonstracjach. Reforma sądownictwa nie ma prawa...
  • Tomek: Recroot, dzięki za dlugie wyjaśnienie w sprawie zastosowania spółki z o.o. Mimo, iż sam stosuję w biznesie...
  • recroot: Prowadzę obecnie DG. Jeśli założę sp z o.o., to spółka zacznie zarabiać, a ja będę otrzymywał powiedzmy...
  • recroot: Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Straciłem mnóstwo pieniędzy w funduszach, następnie straty odrabiałem...
  • Kuneg: Namawia Mojsze Icka na nowy biznes zachwalając możliwość szybkiego wzbogacenia się. – Icek, a nie...
  • Kuneg: Sławku, dyskryminacja kobiet jest tak mocno wryta w mentalność, że już nawet kobiety tego nie zauważają i...
  • Piotr: Zgodzę się, że nieruchomości są dobre tylko, jak wie co się robi, jednak większość ludzi skoro ma gotówkę na...

Najnowsze wpisy

created by Water Design