28

01.2012

Puchar Narodów Afryki 2012 Gabon Gwinea Równikowa

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie, Różne

ilość komentarzy: brak komentarzy

Wczoraj na Eurosport oglądałem drugą połowę meczu II kolejki rozgrywek grupowych Mistrzostw Afryki 2012, Gabon-Maroko. Do przerwy Maroko prowadziło z Gabonem, współgospodarzem turnieju, 1:0 i z relacji komentatorów Eurosport wynikało, że w końcówce I połowy przeważali Gabończycy dążąc do zdobycia wyrównującej bramki.

II połowa rozpoczęła się dość chaotycznie. Gabończycy próbowali atakować bramkę przeciwników, ale Marokańczycy rozbijali te ataki często grając bardzo cynicznie, wyrachowanie, symulując faule i grając na czas. Zamiast skupić się na grze skupiali się wyłącznie na destrukcji, na tzw „założeniach taktycznych”. Grali jak „dojrzałe drużyny europejskie”, czyli np Włochy (których futbolu nie cierpię), Czechy, czy tak jak kiedyś grali Niemcy.

Ku mojej radości zwyciężył jednak radosny afrykański futbol. Gdy zostawało już niewiele ponad 20 minut do końca meczu, Gabończycy strzelili wyrównującą bramkę, a w kilka minut później 36-letni (a więc jak na piłkarza bardzo doświadczony) Daniel Cousin zdobył dla Gabonu prowadzenie. Gabon nadal dominował, ale piłkarze zmarnowali kilka doskonałych szans bramkowych. I już wydawało się, że jest po meczu  choć Marokańczycy rzucili się do odrabiania czasu, który sami obficie marnowali wcześniej. Na kilka minut przed końcem meczu sędzia podyktował (słusznie) rzut karny przeciwko Gabonowi i Marokańczycy wyrównali. Było 2:2!

Do końca meczu pozostawał praktycznie już tylko doliczony przez sędziego czas gry. Zaczęło się robić nerwowo – dochodziło nawet do przepychanek i drobnych rękoczynów. Już po upłynięciu doliczonego czasu gry, w absolutnie ostatniej akcji tego meczu, zawodnik Gabonu pięknym strzałem w okienko bramki zdobył zwycięskiego gola z rzutu wolnego. Sprawiedliwości stało się zadość i Gabon zwyciężył 3:2! A Maroko, obok innego typowanego przeze mnie faworyta turnieju – Senegalu, odpadł już z Mistrzostw.

To był chyba najlepszy jak dotąd mecz Mistrzostw. Ale wiecie co mi się w nim najbardziej podobało? Nie bramki, nie gra, nie kunszt techniczny, nie niesamowita szybkość skrzydłowych Gabonu, itp choć stworzyły prawdziwe widowisko piłkarskie. Zdecydowanie bardziej podobała mi się atmosfera na trybunach. Kibice ubrani na zielono lub żółto lub niebiesko (kolory flagi Gabonu) dopingujący zespół non-stop. Szamani wyprawiający swoje tańce modlitewne. Nawet prezydentowi kraju (zwykle to dość ponury i apodyktyczny satrapa) udzieliła się atmosfera stadionu i dość spontanicznie obściskiwał się z piłkarzami i kibicami i krzyczał coś przez telefon komórkowy, zapominając zupełnie o powadze urzędu:-). Piłkarze na koniec meczu spontanicznie odtańczyli kilka tańców zespołowych, których nie powstydziliby się uczestnicy polskich „superprodukcji” rozrywkowych typu „Mam talent” czy „You can dance” czy innych (nie oglądam tych programów, ale widziałem jakieś zapowiedzi i naprawdę uważam, że pokaz piłkarzy był bardziej widowiskowy).

I to właśnie dla tej atmosfery chciałem być na tym meczu w Libreville na żywo. No, ale cóż, dostałem odmowę wizy:-) i pozostaje mi tylko śledzenie meczów w Eurosport. A dziś 2 mecze, Botswana – Gwinea oraz hicior Mali-Ghana (w Ghanie dopatruję się jednego z faworytów; pierwsze mecze oba zespoły wygrały, więc zwycięzca tego meczu zapewni sobie wyjście z fazy grupowej).

I jeszcze jedna obserwacja, wróżba czy pocieszenie się. Obaj współgospodarze Pucharu Narodów Afryki, Gabon i Gwinea Równikowa – choć nie należą do tuzów afrykańskiej piłki, wygrały swoje dwa pierwsze mecze i już zaklepały sobie co najmniej ćwierćfinały. Czy to prognostyk również dla Polski i Ukrainy? Oby! Bo na poziom sportowy EURO 2012 za bardzo nie liczę. Obawiam się, że tutaj piłkarze zamiast grać w piłkę i starać się strzelać bramki, będą realizować „założenia taktyczne” :-(

Żeby oglądać radosny futbol na boiskach i trybunach zamierzam odtąd jeździć na wszystkie kolejne turnieje Pucharu Narodów Afryki :-) Na szczęście Gabon i Gwinea Równikowa to zdecydowanie dwa najbardziej zamknięte dla turystów kraje Afryki, więc o wizy do krajów przyszłych gospodarzy turnieju nie muszę się martwić :-)))

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

środa, 29 listopada – Chorzów, godz 18:00 – moje wystąpienie nt podróżowania podczas Peneplena Travel Festiwal, Akademicki Zespół Szkół Ogólnokształcących w Chorzowie, ul Dąbrowskiego 36

czwartek, 30 listopada – Łódź, godz 10:00, Wydz Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ, ul Rewolucji 1905 r nr 37, Aula T – 001

sobota, 2 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja trwa.

piątek, 12 stycznia 2018 – Warszawa, szczegóły bliżej terminu

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Krzysztof Zanussi w klubie Think Tank

Tydzień temu otrzymałem od Think Tank  zaproszenie na bardzo ciekawy wykład Krzysztofa Zanussiego – „Dżentelman w wielokulturowym świecie”.  W swoim bardzo barwnym i pełnym dżentelmeńskiego humoru wykładzie, Pan Zanussi opowiedział trochę o etymologii słowa „dżentelman”, o cechach charakteryzujących „dźentelmena”, o szczególnej wadze słów jakich dobiera, o godnośći, wielkoduszności, szacunku, odpowiedzialności z jakim podchodzi do innych. Dużo czasu poświećił dążeniu do lepszości, lub inaczej nie akceptowaniu bylejakości. Gość wieczoru podzielił się również refleksjami z czasów komunizmu, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka. Michael’a miałem okazję ostatnio poznać w Kenii. On i jego zespół robią...
  • Sławek Muturi: link do nagranej audycji w Radio Kraków. Miłych wrażeń:-) Zapraszam też na dzisiejszego LIVE...
  • Fabian Koss: Może na ten styczniowy się załapię! Mam taka nadzieję! Pozdrawiam i produktywnego dnia życzę!
  • Sławek Muturi: Alwaro, dzięki za ciepłe słowa. Cieszę się, że moje podpowiedzi pomogły Ci w podjęciu decyzji i życzę...
  • Sławek Muturi: Mati, dzięki za ciepłe słowa:-)
  • Alwaro: Witam czytam Pana bloga od kilku lat i jest Pan dla mnie inspiracją do podjęcia decyzji w inwestowanie w...
  • Marek: Trochę mnie dziwi co takiego sensacyjnego jest w tej informacji że tak trąbią o niej media na świecie. Że...
  • Robert: http://www.rp.pl/Biznes/171219 766-PAIH-Polscy-przedsiebiorcy -jada-do-Kenii.html
  • Marcin: Wiadomo coś o tym artykule? Może w wersji na 2018, jeśli jeszcze się nie pojawił :)?
  • Mati: Sławek, z wielką ciekawością czytam Twojego bloga. Życzę Ci kolejnych ciekawych wpisów w przyszłości :)
  • Sławek Muturi: Piotrze, dzięki za komplement. A kaszalot nadal leży na praskim brzegu Wisły:-)
  • TX: http://www.rmf24.pl/fakty/swia t/news-brandenburska-wioska-sp rzedana-na-licytacji-za-140-ty s-euro,nId,2475644...
  • Piotr: Jak zwykle świetne opowiadanie – i jak zwykle genialne porównania :P Dzięki za umilanie popołudnia.
  • Przemek: Świat niemal bezurzędniczy to zdaje się w takiej Somalii jest :) inna sprawa, że konsekwencje braku...
  • Natalia: Dziękuję za pytanie. Pozwolę sobie na nie odpowiedzieć w imieniu Sławka ;) W Mzuri dostajemy po...
  • monte: hmm…bardziej chodziło mi o lepszy świat bezurzędniczy lub niskourzędniczy :) czyli tylko Neverland.
  • xav: W rankingach latwosci prowadzenia biznesu od dawna kroluje (wymiennie) nastepujaca trojca : NZ, SG oraz DK.
  • Sławek Muturi: Monte, trudne pytanie zadajesz… Lepszy swiat urzedniczy? Chyba tylko w Neverland. Ale to...
  • monte: myślę że takie przykłady moglibyśmy mnożyć. Ot choćby powstałe za grubą forsę centrum kreatywności targowa w...
  • Przemek: Robert W napisał: „W miesięczniku Bieganie była szczegółowa analiza całego sezonu, z konkretnymi...

Najnowsze wpisy

created by Water Design