07

03.2012

Efekt motyla – książka Kamila Cebulskiego

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy

ilość komentarzy: 6

Niedawno wziąłem na wakacje kilkanaście książek z gatunku „literatury motywacyjnej” głównie polskich autorów. Nie lubię nikogo krytykować, ale ogólnie nie byłem zachwycony tym co miałem okazję czytać. Większość książek sprawiała wrażenie zlepków złotych myśli i zasłyszanych (lub raczej przeczytanych gdzieś) prawd. Brakowało jakiejś klarownej myśli przewodniej, całościowej narracji, która oddawałaby wewnętrzną logikę i zapewniała spójność przekazu. Odniesienia do własnych doświadczeń autora – jeśli się w ogóle pojawiały – były w większości mało przekonujące.Więc większości z przeczytanych książek nie będę tu na łamach Fridomii w ogóle recenzował. Oprócz dwóch, do których uważam bardzo warto sięgnąć.

Pierwsza to „Efekt Motyla” autorstwa znanego mi osobiście z ASBIRO, z Kontestacji oraz z Myśleć jak Milionerzy, Kamila Cebulskiego. Jeszcze przed przeczytaniem jego książki, darzyłem Kamila głębokim szacunkiem. Teraz mój szacun jeszcze się pogłębił. Już we wstępie Kamil opowiada jak małymi kroczkami zdobywał świadomość konstrukcji otaczającego nas świata, aby wreszcie (w dość młodym nadal wieku 22 lat) stać się człowiekiem światłym i wolnym finansowo.Przy czym w książce nie stroni od bardzo szczerego przyznawania się do popełnianych błędów, czy do wytykanie sobie błędnych założeń, które wcześniej przyjmował za właściwe. Zaczął budować swoje biznesy w wieku 16 lat i mając 300 złotych pożyczone od Mamy. Po 6 latach ciężkiej pracy osiągnął wolność finanansową.

Myślą przewodnią książki jest tytułowy „efekt motyla”, a mianowicie, że należy wciąż eksperymentować i stawiać swoje pierwsze kroki. Nawet gdy się nie wie dokąd ten mały kroczek nas zaprowadzi – czy będzie to krok do sukcesu czy może do wielkiej porażki. Często dopiero po fakcie jesteśmy w stanie uzmysłowić sobie, że nasz sukces zapoczątkowany został właśnie od tego pierwszego małego kroczku.

Mówi też o nieco staroświeckich wartościach jak skromność, tolerancja na punkt widzenia innych, docenianie drobnostek, uznaniu, że jest „czas na siewy i czas na zbiory”. Pisze o samodoskonaleniu, o konieczności pracy nad sobą, o zobowiązaniach wobec swoich pracowników (czy ktoś w jakiejś korporacji jeszcze pamięta o takich staroświeckich dyrdymałach?). O tym, że pozory mogą mylić ! „Coś takiego!” wykrzyknie niejeden młody człowiek – produkt wielu lat kampanii na rzecz nowoczesnego „life-style”. Radzi też by słuchać autorytetów, by nie odkładać na jutro, to co możesz zrobić dzisiaj (jak ja dawno już tego nie słyszałem!). Mówi też o całkiem prawie przebrzmiałych rzeczach jak moralność.

Bardzo mi się podobały przypowieści o starym profesorze, który miał grupie prezesów – w 60 minut – opowiedzieć o zarządzaniu czasem. I druga (bliski mi jako człowiekowi ułomnemu technologicznie) o bezrobotnym, który nie dostaje pracy sprzątacza w Microsoft bo … nie ma konta mailowego.

Najważniejsze przesłanie książki Kamil zamieszcza na samym końcu książki. Zamiast narzekać, weź się do roboty i zacznij budować swoją fortunę.

Gorąco polecam.

Kamil Cebulski, „Efekt motyla”, Złote Myśli, Gliwice, 2008

Komentarze:

  1. piotr napisał(a):

    Slawku,rowniez czytalem ta ksiazke i musze przyznac,iz mialem takie same odczucia jak Ty.
    Ksiazka naprawde warta polecenia!

  2. Radek napisał(a):

    Sławku moim zdaniem większość literatury motywacyjnej/sukcesu są to poprostu śmieci/makulatura.
    Celem takich książek jest nie pomoc czytelnikowi a odwrotnie pomoc autorowi.
    Czyli służy to zarobieniu kasy autorowi , wyrobieniu mu marki , nazwiska i wykreowaniu na autorytet. W takich książkach przeważnie jest taka umysłowa papka i kompilacja różnych bzdur typu prawo sekretu , afirmacje itp. Czyli to wszystko co nie działa :).
    Nie pamiętam czy Książkę Kamila znam w całości czy tylko z darmowych fragmentów ale to chyba jest taka troche kompilacja historyjek zasłyszanych czy zaczytanych przez kamila plus wazelina o sobie.
    Myślę ,że książka swój cel spełniła. Kamil wypromował się na eksperta w dziedzinie przedsiębiorczość i stał się osobą znaną i zapraszaną nawet do telewizji :). Ogólnie jakiś wielkich rewelacji to w tej książce nie ma. A Kiyosakiego to lepiej poczytać w oryginale :)
    Pozatym Kamil tą ksiązkę pisał z 5-6 lat temu i miał koło 20 lat. Czego można nauczyć się od 20 latka ? Nie bądzmy smieszni :)
    Piszę ten komentarz aby polecić wam jedyną książkę z dziedziny sukces/motywacja którą uważam za wartą przeczytania.
    Larry Winget – „Shut Up, Stop Whining, and Get a Life . W polskich tłumaczeniu to „zamknij się przestań narzekać i zacznij żyć”
    Warto przeczytać w oryginale czyli po angielsku :)

    • Radek napisał(a):

      Sławku przeczytaj Wingeta to będziesz w szoku ile jest tam odkrywczych myśli. Czegoś czego nigdzie indziej nie czytałeś.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Radku, każdy z nas ma oczywiście prawo do swoich opinii. Według mnie jest tak, że wiele zależy od naszej podatności i gotowości. Pamiętam, że kiedyś zgłosiłem się z widowni na scenę do pewnego magika. Ale ponieważ wyczuł, że jestem sceptycznie nastawiony i mogę mu zepsuć show, to poprosił mnie bym wrócił na swoje miejsce. A potem uśpił i „podniósł” mojego kolegę ze szkoły. Tak samo jest według mnie z lekami oraz różnymi pomagaczami diety. Jeśli pacjent wierzy, że to mu pomoże, to często następuje szybka poprawa.
      I nie inaczej jest chyba z książkami motywacyjnymi. Jeśli w nie nie wierzysz, to masz rację – nie pomogą Ci. Jeśli z kolei zawierzysz proponowanym radom, to mogą ci pomóc np. w podjęciu działań, które dotąd zaniechiwałeś.
      Myślę, że jednak warto byś siegnął do książki Kamila, przed wydawaniem sądów o jej śmieszności. Ja z kolei chętnie sięgnę do książki, którą poleciłeś:-)

  3. andriu35 napisał(a):

    radek tez czesto krytycznie odnosi sie do tego co K. Cebulski osiagnął na łamach jego bloga osobiscie watpie czy ktokolwoek majac 16 lat jak K.C. mysli wogule o zakładaniu firmy, Radek jeslis takis madry to tez napisz ksiązke o swoich osiagnieciach chetnie poczytamy, łatwo jest kogos krytykowac to taka nasza chyba narodowa cecha ZAWISC

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Rzetelny najemca

Znalezienie rzetelnego, uczciwego najemcy jest warunkiem udanego najmu. Z naszych doświadczeń wynika, że większość lokatorów wywiązuje się ze swoich obowiązków, chociaż niestety zdarzają się czasami opóźnienia w płatnościach. Proces poszukiwania nowego najemcy przez właściciela mieszkania na wynajem może być swoistą przygodą, ponieważ spotyka się podczas przeprowadzanych wywiadów z całą paletą typów ludzkich, z przedstawicielami wszystkich warstw społecznych oraz narodowości, a także z przeróżnymi osobowościami. Do interesujących spotkań dochodzi, gdy nowego locum szukają cudzoziemcy.  Wśród naszych najemców zdarzyli się: Anglicy, Rosjanki, jeden Hindus, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: AltAir, nie mam pojęcia o jakiej cenzurze mówisz… To ma być jakaś próba prowokacji? Przyznaję,...
  • Sławek Muturi: Buko, chyba o tym samym mowa. Jak widać, jedni widzą szklankę półpełną, inni półpustą. Kolejny na to...
  • AltAir: Widzę, że jednak jakaś cenzura istnieje. Tak jak pisałem wcześniej lubię czytać ten blog i tak jak ktoś pisał...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, dzięki za ciepłe słowa uznania.
  • Sławek Muturi: Konrad, dzięki za Twój głos w dyskusji. Z wieloma rzeczami, o których piszesz się zgadzam. Dzięki też...
  • Sławek Muturi: AltAir, nie wiem czy dobrze rozumiem intencję Twojego pytania. Pewnie mogą, bo wszyscy – również...
  • Sławek Muturi: Konkret, zgadzam się z Twoimi postulatami. Ja byłbym nawet za tym by w ogóle zlikwidować Sejm i Senat....
  • Sławek Muturi: Piotrze, temat demografii pojawia się na fridomii, regularnie, co kilkanaście miesięcy. Przestał mnie...
  • Sławek Muturi: Recroot, nie chodzi chyba o to by każdy miał „kogoś stojacego nad sobą”. Nie ma nikogo...
  • Sławek Muturi: Recroot, to cieszę się, że w dużej mierze zgadzamy się co do owych zmian w sądownictwie, które idą...
  • Sławek Muturi: Recroot, dzięki. Nie znałem tego Manifestu. Mam pytanie: czy Manifest rzeczywiście mówi o...
  • Robert: „(…) muszę stwierdzić, że (…) uważam obecny rząd za najlepszy jaki mieliśmy. (…) Nie...
  • buko74: Ma ktoś pełen dostęp do tego artykułu? Coś nowego czy to samo co tutaj w tym wpisie na blogu: Dobra zmiana w...
  • Kuneg: Jeszcze jedno. Sławku, wielki szacunek mam do tego, co robisz. Pokazujesz ludziom, że można korzystać z...
  • Konrad: No więc nie chciałem nikogo obrażać, tylko wskazać na złodziejską partię, która była u władzy tylko po to,...
  • Kuneg: Żeby wiedzieć, że my, jako obywatele, mamy jakieś prawa, to najpierw powinniśmy się dokształcić w tym zakresie...
  • AltAir: Od kilku lat czytam ten blog. Jest moją codzienną lekturą. W komentarzach do tego wpisu napisałeś że dużo...
  • Konkret: A kwestia władzy ustawodawczej ? Polska: 100 senatorów, 460 posłów, ludność ok 37 mln USA: 100 senatorów,...
  • Konkret: Ja niestety muszę się zgodzić z Recrootem, dczekolem. Intencje przeciętnego demonstranta rzeczywiście wydają...
  • Piotr: Panie Slawku, dziekuje za dzielenie sie Pana doswiadczeniem, ktore jest bardzo pomocne w podejmowanych przeze...

Najnowsze wpisy

created by Water Design