23

03.2012

Ile jest w Polsce mieszkań?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości

ilość komentarzy: 6

Według stanu na koniec marca ubiegłego roku w Polsce było w sumie 13,7 mln mieszkań. Oznacza to, że od 2002 roku ich liczba wzrosła o 1,2 mln mieszkań, czyli prawie 10 proc. – poinformował Główny Urząd Statystyczny na podstawie wstępnych danych zebranych w czasie spisu powszechnego. Z powyższych danych wynika – to już moje własne wyliczenia – że średnio w jednym mieszkaniu zamieszkuje 2,78 osób, a 10 lat temu przypadało średnio ponad 3 osoby na mieszkanie. Spodziewam się, że to zagęszczenie pewnie nadal będzie spadać wraz ze zmianami cywilizacyjnymi w naszym społeczeństwie – żyjemy dłużej, młodzi nie chcą mieszkać z rodzicami, ubywa domostw wielopokoleniowych, przybywa singli z wyboru, rodziny rozdzielają się gdy jedno z małżonków czasowo wyjeżdża do innego miasta za pracą, itp.

Najwięcej mieszkań przybyło w latach 2002-2011 w województwie mazowieckim (o 15,9 proc.), pomorskim (o 15,4 proc.) małopolskim (o 13,0 proc.), wielkopolskim (o 12,1 proc.) i zachodniopomorskim (o 10,3 proc), najmniej w województwach śląskim (o 4,1 proc.) oraz opolskim (o 4,6 proc.).Ponad połowa mieszkań (56,3 proc.) mieściła się w budynkach wielomieszkaniowych, czyli liczących co najmniej trzy mieszkania. Lokale w budynkach jednorodzinnych, czyli 1-2 mieszkaniowych stanowiły 42,4 proc. ogółu. Pozostałe mieszkania mieściły się w innych budynkach, m.in. zbiorowego zakwaterowania jak hotele pracownicze, internaty, domy pomocy.Wyniki spisu wykazały, że około 90 proc. mieszkań korzystało z wodociągu, w 84,3 proc. mieszkań była ciepła woda, w 90,5 proc. łazienka, 90,6 proc. ustęp. Centralne ogrzewanie było w 73,4 proc. mieszkań, natomiast gaz z sieci w 54,6 proc.

Według wstępnych danych spisu, 31 marca 2011 roku w Polsce było ok. 6 111 tys. budynków, z czego 97,7 proc. (5 970 tys.) stanowiły budynki mieszkalne – jednorodzinnych było 5 522 tys., wielomieszkaniowych 447 tys., a zbiorowego zakwaterowania 4 tys. zł.

____

Powyższy artykuł otrzymałem na maila od Marka. Dzięki Marku za podzielenie się nim z nami wszystkimi!

Komentarze:

  1. Adam pisze:

    Pytanie co z tego raportu wynika dla osób chcących inwestować w nieruchomości i jak będzie zmieniał się rynek, czy podąży do pewnej unijnej średniej, jeśli chodzi o ilość lokali na mieszkańców, metry kwadratowe na lokatora i faktycznie czeka nas awans cywilizacyjny ?

    Gro lokali po PRL-u jest w złym stanie technicznym, za chwilę zaczną nam się sypać gierkowskie bloki, a jednocześnie nowych mieszkań buduje się ciągle stosunkowo mało.

    Nie byłbym tego taki pewien, że rynek się rozwija, sama potrzeba to jedno, a możliwość kupna mieszkania, wynajęcia po rynkowej po cenie to drugie, na podobnej zasadzie Enron wybudował elektrownie w Indiach, ale okazało się, że Hindusów nie stać na prąd. Dziś do łask wracają mieszkania z wielkiej płyty, bo są dostępne cenowo, deweloperzy ograniczają powierzchnię mieszkań, żeby je w ogóle sprzedać.

    Zapotrzebowanie na mieszkania jest, ale te potrzeby rozmijają się z możliwościami finansowymi większości Polaków i wcale nie jestem tu optymistą, że będzie lepiej.

  2. Adam pisze:

    Ostatnio w Dzienniku Gazecie Prawnej czytałem wywiad z ekonomistą z OPOKA TFI ( nie pamiętam nazwiska ), gdzie twierdził on, że wobec niżu demograficznego, niepewnej przyszłości gospodarczej ceny mieszkań w Warszawie za naszego życia mogą nie dojść do poziomów z 2007 roku i szczytu hossy na rynku.

    Może nie byłbym, aż takim pesymistą, ale nie wierzę też w zrównanie się z Helsinkami, o ile pamiętam tam było 4-5 tysięcy Euro za metr…

    • Sławek Muturi pisze:

      Adam, nie wiem ile lat miał ów ekonomista, którego cytujesz i ile lat spodziewa się on jeszcze żyć. Ja mam 46 lat i jestem pewnie jednym z najstarszych Fridomiaków. Spodziewam się żyć jeszcze – mam nadzieję – około 30 lat i w tym czasie uważam, że nie tylko ceny wrócą do poziomu sprzed roku 2008, ale i będą wyższe w 2042 roku niż ich dzisiejsza cena w Helsinkach. Choćby nawet w 2042 wypadł nam akurat jakiś dołek na rynku nieruchomości.
      Ktoś chce się ze mną założyć o skrzynkę dobrego francuskiego szampana z Eperney? Mogę się też założyć z owym ekonomistą:-)

      Dlaczego jestem pewien wygranej w tym zakładzie?

      • Inwestor pisze:

        Wydaje mi się, że odpowiedzią jest inflacja, narazie na poziomie jeszcze niskim, dodruk pieniądza, pustego pieniądza zrobi swoje.
        Tylko akcje i nieruchomości a gotówki tyle, żeby pokryła rok życia bez pracy.

        Pozdrawiam,
        Inwestor

    • Paweł pisze:

      Wystarczy tylko chwilke pomyslec zeby dojsc do wniosku ze ten ekonomista wygaduje bzdury. Biorac pod uwage tylko sama inflacje na poziomie tylko 3% rocznie to przez 30 lat ceny towarow i uslug a tym samym koszty budowy budynkow wzrosna o minimum kilkadziesiat procent. Czy uwazasz ze jesli do 2040 roku koszt budowy 1m2 wzrosnie o kilkadziesiat procent to ceny mieszkan nie wzrosna?

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Duchowa strona fridomii – przede wszystkim wolność od długów!

Po przeczytaniu serii artykułów w Gazecie Wyborczej zapoczątkowanej przez artykuł Joanny Blędewskiej „Życie za kredyt” opisujących tragiczne przypadki „ukredytowanych” (patrz mój wpis z zeszłego tygodnia), sięgnąłem po książkę „The 9 Steps to Financial Freedom” autorki Suze Orman. Pamiętałem bowiem, że spośród wszystkich książek, które jak dotąd przeczytałem nt wolności finansowej, ta książka najbardziej wyczerpująco  poruszała duchowe aspekty wolności finansowej. Suze Orman zaczyna od pytania, które wiele osób sobie stawia: „Czyż nie byłoby wspaniale mieć wystarczająco pieniędzy, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za ciepłe słowa pod adresem Mzuri. Oraz za zaufanie i wsparcie, którego nam udzielasz...
  • Jacek: Książkę czytałem kilka lat temu i nie wyłaniał się z niej raczej obraz skromności Halje Selasie. Pamiętam, że...
  • Bolo: Jak może wyglądać życie emeryta obrazuje film „Praktykant” (The Intern) z 2015 roku z Robertem de...
  • Robert W: Od kilku lat Mzuri zarządza prawie wszystkimi moimi mieszkaniami i piszę po prostu ze swojego...
  • Monte: Andrzej, fajnie by było gdybyś poza głodnym kawałkiem napisał które rozwiązania są fajne – wszyscy byśmy...
  • Monte: Robert, tak z ciekawości- masz takie dobre doświadczenia z Mzuri, czy tylko zachęcasz klientów ‚bo tu tak...
  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.

Najnowsze wpisy

created by Water Design