13

06.2012

Byłem wczoraj na meczu Polska – Rosja

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 3

Pracowałem jako Steward. Tym razem nie na głównej bramie wejściowej, tylko w sektorze … VIP. Wrażeń mnóstwo. Najważniejsze to te wrażenia wynikające z możliwości obejrzenia większości meczu. Doping kibiców był głośniejszy niż kiedykolwiek wcześniej w przypadku polskiej reprezentacji (nie należymy niestety do tych najlepiej zorganizowanych:-). W dopingu pomagali kibice z  … Rosji. Nie chodzi mi o to, że sami śpiewali „Polska, biało-czerwoni”!), tylko o to, że za każdym razem gdy na chwilkę Polacy przestawali kibicować, to próbowali znaleźć swoje 3 minuty kibice z Rosji skandując Ro-si-ja! Ro-si-ja! To z kolei skutkowało przebudzeniem się polskich kibiców. Gdy Kuba Błaszczykowski strzelił bramkę wyrównującą, kibice stojący za mną tak głośno krzyczeli, że wspomnienie ryku wuwuzeli prosto w moje ucho na stadionie w Johanesburgu było miłym wspomnieniem:-)

Nie zrobię już kolejnego tak długiego wpisu jak ostatnio, ale dodam jeszcze 2-3 niespodzianki z wczoraj. Pierwsza to taka, że rosyjscy VIP-owie są o wiele … grzeczniejsi od polskich. Gdy tylko podchodziłem, by poprosić by zajęli swoje miejsca i nie tarasowali przejścia od razu siadali bez żadnych dyskusji, cwaniactwa czy pertraktacji. Polacy często próbowali i dopiero gdy brałem ich pod włos „zobaczcie, mamy piękny stadion najwyższych europejskich standardów. Nie róbmy wiochy na przejściach” skutkowało:-)

Drugą miłą niespodzianką było dla mnie to jak mili są pracownicy BOR. Zupełnie nie wiem czemu miałem w głowie niezbyt im przychylny obraz. A to bardzo mili, kulturalni, uśmiechnięci ludzie. Nas stewardów traktoawli tak jak innych VIP-ów i bardzo miło się z nimi współpracowało, a gdy już opuszczali stadion, to serdecznie dziękowali nam za współpracę.

Trzecia niespodzianka to same trybuny VIP. Jednym z naszych zadań było pilnowanie by osoby nie posiadające zaproszenia na trybunę VIP, nie zasiadali na niej. A wszyscy się na nią pchali. Po co??? Otóż na Stadionie Narodowym trybuna dla VIP-ów jest gorsza niż zwykłe trybuny. OK, siedzi się na wysokości środka boiska i być może ciut lepiej widać murawę, choć nasz Stadion został tak zaprojektowany, że zewsząd jest super widok, a w szczególności z górnych trybun. Ale za to, trzeba przejść dodatkową kontrolę biletów i bagażu by się na nią dostać. A część VIP-ów (tych mniej vipowskich) przechodzi dodatkową kontrolę za każdym razem gdy wracają z toalety czy ze sklepiku, bo te mieszczą się poza strefą VIP. Po przerwie, gdy większość kibiców ma potrzebę się przejść, kolejka do dodatkowego punktu kontroli spowodowała, że niektórzy nie zdążyli wrócić na swoje miejsca i nie widzieli bramki Błaszczykowskiego.

W porównaniu do strefy VIP na stadionie w Pretorii (tylko takie bilety udało mi się zdobyć 2 lata temu na mecz Dania – Kamerun), gdzie były windy, małe kameralne boxy z eleganckim jedzeniem i wyszukanymi drinkami, gdzie można było oglądać mecz zza przeszklenia, albo na małej trybunie przypominającej dużą lożę w teatrze, sektor VIP na SN wypada dość … skromnie. Co dostają kibice za dodatkowe setki czy tysiące Euro wydane na bilety w tej strefie? Możliwość bycia obok Głowy Państwa, dawnych polityków, ministrów, celebrytów, żon piłkarzy, działaczy UEFA czy PZPN, itp

Wynik zakończył się remisem, którego się spodziewałem. Spodziewałem się również remisu w meczu Czechy – Grecja. Ale Czesi wystartowali jak do meczu hokeja na lodzie i już po pięciu minutach było 2:0 (mecz był pokazywany na telebimach nad płytą SN). Grecy niestety nie zdołali wyrównać. Niestety, bo teraz by przejść dalej będziemy musieli atakować. Czechom wystarczy remis, więc będą mogli czekać aż skonstruujemy atak (nie jest to nasza najsilniejsza strona), po to by samemu wypuszczać kontry (a są w tym groźni). Więc nie widzę tego najlepiej. Chyba, że pomogą … sponsorzy i sędziowie:-)

Komentarze:

  1. nibul pisze:

    To co piszesz Sławku nt. sytuacji w grupie to bardzo dobra informacja. Po prostu trzeba zdobyć 3 punkty i już, bez żadnych kalkulacji. Jeżeli drużyna nie wygra ani jednego meczu w grupie no to sorry, ale nie zasługuje na to żeby z niej wyjść.

    Pozdrawiam

    Ps. Typujemy coś?:)

  2. Aga-ta pisze:

    Rozmawiałam z mężem, bo on też był na części dla VIPów, ale po tej drugiej, komercyjnej stronie :-) Tam opaski na ręce i identyfikator wystarczały, aby swobodnie się przemieszczać. Natomiast absolutnym plusem strefy VIP jest przygotowana tam kolacja – jedzenie doskonałe, gotują kucharze towarzyszący UEFA wszędzie.
    Ciekawe jest też to, że mimo, iż to stadion, w strefie dla VIP można pić szampana, czy mocniejsze alkohole :-)
    Ale czy warto zapłacić za taki bilet ca. 1500 euro?
    Sam mecz był wspaniały, bo pokazał, że mimo wszystko po 30 latach mamy piękną reperezentację, chłopaki graja na światowym poziomie i pojawił się upragniony remis :-) Ale i tak budujące jest to, że gdybyśmy mieli wiecej szczęścia, wynik byłby 3:1! A tak, to Rosjanie mieli szczęście z tą jedną bramką …

  3. Radek pisze:

    Podobno na meczu Polska-Grecja Vipy wróciły oglądać 2 połowę z 20 minutowym opóźnieniem czym rozbawiły cały stadion…ach ten wyszynk i alkohole…

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Inwestowanie bez ryzyka

Często gdy zachwalam inwestowanie w mieszkania na wynajem jako drogę do osiągnięcia wolności finansowej, moi rozmówcy lub słuchacze odnoszą mylne wrażenie,  że próbuję ich przekonać do tego, że jest to inwestycja bez ryzyka. Treść tego co mówię staje się przez to dla nich mniej wiarygodne. Chcę w tym miejscu głośno i wyraźnie powiedzieć. Inwestowanie w mieszkania na wynajem, jak każde inwestowanie, też niesie ze sobą ryzyko. A nawet ogromnie wiele ryzyk. Można kupić za drogo. Albo przepłacić za [...]

Najnowsze komentarze

  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...
  • doktor21: Panie Sławku to nie była propozycja tylko luźne przemyślenia nad sensem życia:) a tak od innej strony to ja...
  • Sławek Muturi: Artur, nie miałem wpływu – bezpośredniego – na wysoką jakość komentarzy na fridomii, poza...
  • ArturSt: Mam już wyrobioną opinię po paru komentarzach których nie poprawiłeś. Niestety dużo gorzej się to...
  • Sławek Muturi: Zgadzam się. W Warszawie mamy 16 czy 17 dzielnic i w zasadzie prawie w każdej z nich (może oprócz...
  • Robert W: Wydaje mi się, że ewidentne ortografy należy poprawiać, jak tylko masz czas… Dzisiaj przykładowo...
  • Robert W: Dzielnica jakich wiele. O powodzeniu inwestycji będzie decydować pewnie cena zakupu tej kawalerki oraz...
  • kolo: nie no proszę was , tego języka neandertalsko-jaskiniowego nie da się czytać, skoro skończyliście szkoły,...
  • Sławek Muturi: Tomek, Mirosław, Bolo, dzienki sa fasze komętaże i suowa otuhy. F takiem razje bende fszystko pószczau...
  • Tomek: Ja bym zostawiał błendy takimi jakie one som, w oryginale. Jakby nie patżeć, sposub wypowiedzi i pisowni terz...
  • Mirosław Tomasz Borucki: Mam dwa blogi prywatne, nie pisane pod imieniem i nazwiskiem i zawsze moderuję treści, ale...
  • Bolo: Myślę, że ten blog mógłby być wzorem dla innych portali jeśli chodzi o kulturę prowadzonej dyskusji. Po co to...
  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...

Najnowsze wpisy

created by Water Design