02

08.2012

Byłem wczoraj na koncercie Madonny

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 2

Jako steward Stadionu Narodowego dostałem zaproszenie by pracować przy wczorajszym koncercie Madonny. Ubrałem się – zgodnie z zaleceniami – w czarny garnitur, białą koszulę i czarny krawat, by pracować w strefie VIP. Po dwóch godzinach stania na słońcu, oraz godzinie w środku strefy VIP miałem już dosyć tego braku organizacji. Nie chciałem marnować kolejnych godzin i narażać zdrowia. Wymiękłem i … zrezygnowałem.

Za to kupiłem potem bilet by wieczorem wrócić na koncert. Okazało się, że nie było nawet kolejki do kas biletowych. Nie wiem czy koncert był sukcesem kasowym, bo na trybunach było sporo wolnych miejsc. Strefa najwierniejszych fanów stojących na płycie boiska też świeciła pustkami – nie wiem jakie były zamierzenia organizatorów, ale oceniam, że mogło się tam zmieścić jeszcze kilka tysięcy osób. A tak było pustawo i przez to wytworzyła się przestrzeń, która nas siedzących na trybunach odizolowała nieco od estrady.

A estrada była niesamowita. Wysoka, masywna, kosmiczna. Fragmenty sceny podnosiły się w górę jak windy i opadały jakby w rytm muzyki. Towarzyszący Madonnie muzycy i tancerze byli raz to wystrzeliwani w górę, raz to zapadali się pod ziemię. Scenografię przywiozło ponoć ponad 150 tirów, z czego około 50 stało wczoraj na parkingach wokół Stadionu.

Na samą gwiazdę wieczoru przyszło nam nieco poczekać. Koncert rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem. Nie wiem czy zawiniła logistyka czy może kaprysy gwiazdy. Jak na 54-latkę, Madonna ma oceany wigoru i energii. Brzmienia wielu znanych utworów miały niecodzienny, kosmiczny charakter. Niektóre ledwo mogłem rozpoznać. Madonna szalała na scenie.

Stadion Narodowy zdaje chyba egzamin jako aula koncertowa, choć mimo wszystko jest chyba nieco zbyt duży, zbyt mało kameralny. Kilkanaście lat temu byłem na koncercie Michaela Jackson na Stadionie Ellis Park w Johannesburgu. Tam atmosfera była o wiele ciekawsza – ludzie tańczyli, śpiewali razem z ich idolem, gorąco go oklaskiwali. Tutaj na trybunach było bardziej drętwo. Nie było tej atmosfery święta z meczów turnieju EURO 2012. Ale pewnie to zrozumiałe, w końcu EURO było pierwszy raz, a Madonna jeszcze pewnie nie raz zawita do Warszawy.

A czy ktoś z Was może był też na tym koncercie i ma jakąś inną perspektywę?

Komentarze:

  1. Wiola napisał(a):

    Witaj Sławku,

    byłam na koncercie Madonny, choć bardziej przypominał wyreżyserowany do perfekcji muzikal, czy spektakl muzyczny niż koncert do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Zgadzam się z Tobą, że była słaba frekfencja, mało entuzjazmu i szaleństwa ze strony publiczności ale najbardziej rozczarowałam się bardzo słabym kontaktem Madonny z publicznością. Miałam wrażenie, że wyszła na scenę wykonała od A do Z swój pokaz i koniec, bez emocji, spontaniczności, wszystko na chłodno z perfekcją.

    Pozdrawiam
    Wiola

  2. Lextrant napisał(a):

    Wiele razy już nie zawita do Polski, bo starość powoli ją dopada, w dodatku wkrótce z laską w ręku laską już na scenie nie będzie gotową wyczyniać niewybredne wygibasy.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Inwestycje według Juliusza Słowackiego

W zeszłym tygodniu zostałem zaproszony na konferencję „CSR na giełdzie: odpowiedzialny biznes – wysokie zyski”  zorganizowaną przez Stowarzyszenie Inwetorów Indywidualnych (SII) oraz portal Corporate-Wellness.pl. Na miejsce konferencji wybrano Salę Notowań w budynku GPW w Warszawie. To ta sala, w której stoi dzwon rozpoczynający i zamykający sesję giełdy, a na ścianach widnieją duże monitory z bieżącymi kursami akcji firm notowanych na warszawskiej giełdzie.  Siedząc tam ma się wrażenie bycia w samym środku cyklonu inwestycyjnego, gdzie miliony [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: I jeszcze info z dzisiejszej „Rz”: Wg raportu Global Retirement Index 2017 firmy...
  • Sławek Muturi: Info z wczorajszej prasy (chyba GW): W 2017 roku rząd postanowił, ze najniższa emerytura wzrośnie z...
  • Kuneg: Ja też pracuję w firmie, gdzie większość, bo ponad 70% załogi to mężczyźni. Spółka liczy blisko 8 tys....
  • Sławek Muturi: Buko, akurat sam nie znałem podobnych przypadków. Dzięki za ich przedstawienie. Moje najserdeczniejsze...
  • buko74: Dodam jeszcze jedna kwestię bo może przyda się do tej drugiej książki dotyczącej wolności finansowej że...
  • Rafal Santoro: Kuneg nie wiem jak to możliwe, ale ja mam dokładnie odmienne spostrzeżenia np. w branży technicznej...
  • Sławek Muturi: Artur, masz rację, że statystyki potrafią zakłamywać rzeczywistość, ale tutaj akurat sumowałem dane...
  • Kuneg: Ach, jeszce jedno, żeby nie było niedomówień. Osobiście jestem wdzięczna losowi, że urodziłam się w tym...
  • Kuneg: Rafał, i właśnie przez takie postrzeganie zaangażowania, część kobiet nie chce mieć dzieci. Dzieci to nie...
  • Maks: Sławek, dzisiaj obejrzałam film poruszający tematykę zaangażowania kobiet i mężczyzn w ich karierę zawodową,...
  • Rafal Santoro: Coś strasznego, rodzenie dzieci dla pieniędzy… Wychowywanie dzieci przez kobiety chyba wynika z...
  • Konkret: Co do sytuacji kiedy to mężczyzna jest w domu i się nim zajmuje to mamy takich znajomych. On jest świadomie...
  • Artur: Jak to kiedyś napisał Twain, są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki :) Zresztą...
  • Sławek Muturi: Agata, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz duże dzięki za opis Twoich wyborów i doświadczeń weselnych....
  • Agata: Czesc Slawek, Dorzuce kilka slow o moim weselu, ktore odbylo sie prawie rok temu (5 sierpnia). Z gory...
  • Sławek Muturi: Konkret, zgadzam się do co do argumentów odnośnie przymusu ekonomicznego. Choć sam potem piszesz, że...
  • Sławek Muturi: Rafał, tak, też poznałem pewną Brytyjkę (sąsiadkę mojej kuzynki), która miała chyba 8 czy 9 dzieci i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka. Wystąpiłem tam w zastępstwie Artura Kaźmierczaka, który jest teraz na...
  • Sławek Muturi: http://www.rp.pl/Nieruchomosci -TV/170719400-Moda-na-nierucho mosci.html Ważne pytanie! Gdzie wąsy???
  • Konkret: W tym przypadku magicznym hasłem jest „Wolny Wybór”. Moim skromnym zdaniem (lub w nowomowie:...

Najnowsze wpisy

created by Water Design