25

08.2012

Szykują się podwyżki podatków od nieruchomości

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 10

Zgodnie z artykułem Piotra Skwirowskiego z GW (22.08.2012), samorządy by poprawić swoją sytuację finansową szykują się do … podwyższenia podatków od nieruchomości. Od stycznia 2013 roku, maksymalna stawka podatku od nieruchomości wzrośnie z dzisiejszych 70 do 73 groszy/m.kw, czyli o nieco ponad 4%.

Przy 50-metrowym mieszkaniu na wynajem, wysokość podatku wzrośnie o PLN 1,50, a więc niewiele. Ale nie warto bagatelizować problemu. Chodzi o to, że dziś ten podatek wynosi mały ułamek procenta rynkowej wartości mieszkania (w Warszawie, gdzie średnia wartość m.kw wynosi – dajmy na to PLN 7.000 – podatek ten wynosi obecnie 0,01% wartości nieruchomości. Ale przebąkuje się ostatnio o wprowadzeniu podatku katastralnego w wysokości 1% wartości nieruchomości, a więc 100 razy (!!!) wyższego. I wtedy zamiast płacić co roku PLN 35, czyli około PLN 3 miesięcznie, płacilibyśmy rocznie PLN 3.500, czyli prawie PLN 300 miesięcznie.

Zwykle gdy rząd czy samorząd podnosi podatki, to płacą je – w postaci wyższych cen produktów czy usług – ostateczni konsumenci. Tak się dzieje w przypadku wzrostu VAT-u (sklepikarze zmieniają metki produktów podając wyższe ceny), wzrostu akcyzy na paliwo (rośnie cena paliw na stacjach), czy wzrostu opłaty lotniskowej (linie lotnicze podnoszą ceny biletów).

Jeśli zostanie wprowadzony podatek katastralny, Mieszkanicznicy powinni podnieść cenę najmu mieszkań. Oczywiście będzie to niewątpliwie szokiem dla najemców. Żeby ich nieco do tego przyzwyczaić i zmniejszyć szok, powinniśmy – zgodnie z sugestią jednego z Mieszkaniczników, Krystiana, zajmującego się na codzień nieruchomościami komercyjnymi – w umowach najmu dokonać dwóch zmian.

Po pierwsze, jeśli wynajmujesz swoje mieszkanie za PLN 2.000 miesięcznie, to powinnaś wprowadzić zapis,  że cena najmu wynosi powiedzmy 1497 złotych miesięcznie, a dodatkowo najemca zobowiązany jest pokryć podatek od nieruchomości w wysokości PLN 3 miesiecznie oraz PLN 500 opłat do administracji. Dla najemcy oznacza to to samo co kwota PLN 2.000, ale lepiej rozumie składniki całkowitej ceny najmu. Po drugie, wprowadzić zapis do umowy, że w przypadku zmiany podatków lub opłat do administracji, najemca będzie zobowiązany do ich pokrywania w obowiazującej w danym miesiącu wysokości.

Takie zapisy są zgodne z tymi, które obowiązują w segmencie najmu komercyjnego i nie widzę przeszkód by je stosować w segmencie najmu prywatnego. W Stowarzyszeniu Mieszkanicznik powstał – z inicjatywy Mariusza i Agnieszki – Zespół Zadaniowy d/s Standardów, który będzie m.in opracowywał nowe wytyczne do umów najmu. Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć do prac tego zespołu, może to zrobić wysyłając maila na adres standardy@mieszkanicznik.pl

Komentarze:

  1. Adam napisał(a):

    Pytanie na ile będziemy mieli do czynienia z trwałym trendem podwyższania podatków lokalnych przez samorządy i czy nie wejdzie podatek katastralny.

    Oj życie takich „mieszkaniczników” też nie jest usłane różami, a jeszcze wczoraj, żeby mnie zniechęcić do zakupu nieruchomości pod wynajem TVP2 puściła film Pacific Heights – można się zdołować.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Adam, a co chodziło w tym filmie?

      • Adam napisał(a):

        Drake i Patty kupują wymarzony dom w San Francisco, jednakże postanawiają wynająć komuś dolne piętro, by pieniądze za wynajem pomogły płacić im czynsz. Czarujący Carter Hayes wydaje się być idealnym kandydatem. Niestety wkrótce po wprowadzeniu się nie chce on płacić czynszu ani, co gorsza, wyprowadzić się. Barykaduje się w swoim pokoju i zaczyna nękać pozostałych mieszkańców. Prawo jest bezsilne wobec jego zachowania.

        http://www.filmweb.pl/film/Pacific+Heights-1990-8483

        Myślałem, że to obowiązkowy film dla „mieszkaniczników” ? Swoją drogą można byłoby ogłosić ciekawy konkurs pod tytułem mój najgorszy lokator – zebrałoby się komuś jakiś drobny dreszczowiec ?

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Adam, dzięki za opis filmu oraz za pomysł na konkurs. Przypomniało mi się tak przy okazji, że kiedyś kupiłem i przeczytałem książkę „Tenants From Hell” czy coś podobnego (książkę chyba komuś pożyczyłem, bo jakoś nie mogę jej odnaleźć). Autor opisał setki trudnych przypadków w USA. Okazało się, że – dziwnym trafem:-) – najemcy z piekła najczęściej przytrafiały się … leniwym mieszkanicznikom:-)

  2. Inwestor napisał(a):

    Wprowadzenie podatku katastralnego odbieram bardzo negatywnie. Sam podatek od nieruchomości nie jest faktycznie zauważalny i nie wpływa jako tako na rynek nieruchomości. Słuszna jest uwaga aby czynsz rozbić na jego składowe.
    Obawiam się natomiast o plany wprowadzenia podatku katastralnego – moim zdaniem, może to nieco schłodzić rynek nieruchomości. Przez to może spaść liczba transakcji ogólnych. Wzrośnie popyt na mniejsze mieszkania a ci, których teraz ledwo stać na większe mieszkanie/dom mocno odczują podatek. Inną sprawą jest, czy będą grupy zwolnione z tego podatku (np. kościół). Jeśli tak to może i będzie można zaskarżyć tego typu decyzje.
    W każdym razie przełożenie podatku na najemcę jest nieuniknione, co wynika z ekonomiki biznesowej najmu. Najemca odczuje to na czynszu ale również odczułby, gdyby kupił nieruchomość i płacił podatek samemu.

    Pozdrawiam
    Inwestor

    • Adam napisał(a):

      Tylko warto tu widzieć pewien proces podnoszenia podatków lokalnych od nieruchomości, pytanie dokąd nas to zaprowadzi powiedzmy za 10 lat – do jakich stawek…?

  3. Łukasz napisał(a):

    Oby nigdy rządzący tego nie uchwalili.

    Zresztą podejrzewam, że gdyby nagle podatek z tych 3 zł podskoczył na 300 zł miesięcznie (sic!), to ludzie wyszliby na ulice. Przecież niektóre starsze osoby mieszkają w dużych (i sporo wartych) mieszkaniach, a pieniędzy starcza im do pierwszego, ponieważ wykupują drogie leki.

    Ech… tym podatkiem już mnie babcia straszyła 2-3 lata temu, więc może przejdzie bokiem :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Łukasz, obawiam się, że ten podatek jednak zostanie kiedyś – niestety – wprowadzony.
      Czuję, że stoimy w korycie suchej, sezonowej rzeki, takich jakich pełno w Afryce czy w Australii. Jak zmienią się warunki pogodowe w górnej partii rzeki, to suche dotąd koryto nagle wypełnia się potężnymi strumieniami rwącej wody. I tak będzie z podatkiem katastralnym. Musimy się do niego przygotować, być gotowym na jego wprowadzenie:-) Musimy sobie zbudować potężny ponton. Im nas będzie więcej w Stowarzyszeniu tym nasz ponton będzie bezpieczniejszy:-)
      Zapraszam do Łodzi w sobotę 6 października.

      • qba napisał(a):

        ….i mysle – niestety – ze moze to sie zdarzyc szybciej niz pozniej, skoro nasza zielona wyspa (jak kiedys irlandia) nabierze zadyszki…

        http://forsal.pl/artykuly/647388,irlandia_moze_wprowadzic_podatek_katastralny.html

        „Według piątkowego „Irish Independent”, w ramach przygotowań do wprowadzenia podatku katastralnego rząd zainauguruje w marcu 2013 r. społeczną akcję informacyjną, a 1 lipca roześle gospodarstwom domowym formularze, by same oceniły rynkową wartość nieruchomości.”

        „Nieoficjalnie mówi się, że stawka podatku wyniesie 0,5 proc. rynkowej wartości nieruchomości. Średni podatek od typowego domu z trzema sypialniami szacowany jest na 300 euro rocznie.”

        By nasz ponton byl bezpieczny musimy miec Arke! :) Kto procz Noeo wiedzial, ze na pustyni bedzie ocenan, my wiemy ze chmury sie zbieraja…i jak Slawku piszesz, jest to niestety nieuniknione,
        so better gotta be ready…

        qba

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

THE JONE$ES

Jakiś czas temu spotkałem się z koleżanką ze studiów, z którą się nie widzieliśmy wiele (chyba nawet 25!) lat. Jak zwykle przy tego typu spotkaniach mieliśmy sobie wiele do opowiedzenia, w naszych życiach zaszło przecież tyle ważnych zmian.  Gosia po studiach w Warszawie wyjechała na południe Polski, najpierw do Bielska-Białej, a później osiadła w Krakowie – mieście, które jest bardziej niż Warszawa podobne do jej rodzinnego Budapesztu i skąd do stolicy Węgier ma dużo bliżej. [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za optymistyczne przyjęcie. Mam nadzieję, że książka spełni Twoje oczekiwania:-) Udanego...
  • wiki: jesli nie zapytasz , to nie będziesz miał szansy na spróbowanie poproś o 3 miesiące wytłumacz, że jestes...
  • Magdalena Kalata: Bardzo chciałabym wybrać się do Afryki w 2018. Najbardziej właśnie interesuje mnie Kenia i...
  • xav: Wiele razy widziałem, że rzeczy w Niemczech tańsze niż w Polsce: ubrania, elektronika, auta, wycieczki, sprzet...
  • xav: Ja o Madaganie kiedys uslyszalem na okazjach fly4free i rejon wyglada magicznie. Podoba mi sie ten pomysl...
  • Sławek Muturi: Dodam jeszcze, że wyjazd do KRLD organizowany z Polski kosztuje więcej niż taki sam wyjazd (ten sam...
  • Sławek Muturi: Leszek, tak bilet, jak i cała podróż po KRLD musi być wcześniej wykupiona przez biuro podróży. Tym...
  • walmaj: Czesc ! kilkumiesieczny urlop bezplatny z mojej strony bylby dobrym rozwiazaniem,zobaczylbym czy jestem w...
  • Leszek: Sławku, to jeszcze pytanie: czy można sobie tak „z ulicy” kupić bilet na pociąg z Pyongyang do...
  • Sławek Muturi: Magda, cała przyjemność po mojej stronie! Nie jestem specem od historii, ale wydaje mi się, że cała...
  • Magdalena Kalata: Drogi Sławku, wydaje mi się, że ten sam wpis może być odebrany jako za długi lub za krótki, w...
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za komplement. Turyści to mały promil wszystkich podróżnych. Spotkałem kilka małych grup z...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za pytania. Bilet na całą trasę – bez wysiadania po drodze – można kupić...
  • xav: Sławku – super wpis – momentami czyłem się jakbym tam był osobiście. Z ciakawości – większość...
  • Robert: Nie doszukałem się takich ciekawostek: – ile kosztuje bilet na całą trasę? – jak wyglądają...
  • Robert: Cóż to za psycholog, który stanowczo odradza komuś konsultację z psychologiem po przeczytaniu wpisu na blogu?...
  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za komplement. Oraz za sam komentarz – ponieważ nie było komentarzy, to...
  • Magdalena Kalata: Wow! Bardzo ciekawy i zachęcający do podróży wpis! Nigdy bym nie pomyslała, że Syberia może być tak...
  • Tomek: Psycho, czy pomoc psychooga uwazasz za cos zlego?
  • Krzysiek: Sugestia do przemyślenia z mojej strony. Kiedyś czytałem o metodzie próbowania/testowania doświadczeń. W...

Najnowsze wpisy

created by Water Design