10

10.2012

Czy wyschło już źródełko pasywnej gotówki z wiatraków?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia

ilość komentarzy: 7

Wielokrotnie podczas moich prezentacji dotyczących wolności finansowej wymieniałem kilkanaście źródeł pasywnej gotówki, a wśród nich inwestowanie w farmy wietrzne. Wiecie? Kupujecie lub dzierżawicie kawałek ziemii, której wietrzność przedtem sprawdzili dla was eksperci od wiatrów. Stawiacie maszt, a na maszcie turbinę ze śmigłami. Wiatr wieje, śmigła się kręcą, napędzają turbinę, a ta wytwarza prąd, który sprzedajecie państwowemu odbiorcy energii. Specjalistycznej firmie zlecacie obsługę techniczną turbin by nie przestawały generować energii i co miesiąc wystawiacie fakturę na podstawie odczytów liczników. A sami popijacie drinki na Bermudach, Hawajach czy po safari w praku narodowym w Kenii.

Niezłe źródło pasywnej energii. Ale już podczas swoich prezentacji przestrzegałem, że jest to dość nowe źródło i w związku z tym nie tak pewne jak nieruchomości na wynajem, które są z nami co najmniej odkąd powstawały miasta, czyli w Polsce mają już wieloset letnią historię.

Nie spodziewałem się jednak, że moje obawy wobec farm wietrznych potwierdzą się aż tak szybko. W dzisiejszym „Pulsie Biznesu” jest artykuł Magdaleny Graniszewskiej, w którym donosi, że PSE Operator twierdzi, że nie ma już miejsca dla nowych mocy i że kolejne wnioski o przyłączenie farm wiatrowych będzie załatwiał … odmownie. Z artykułu wynika, że jedną z barier dla rynku farm wiatrowych – oprócz znanych już mi wcześniej problemów z przebrnięciem biurokracji – jest niestabilne otoczenie prawne. Powoduje ono, że to źródło pasywnej gotówki jest obarczone dużym ryzykiem.

A zmieniając temat, dziś piłem do obiadu piwo marki… EB. Czy ktoś z Was pamięta jeszcze tę markę, która robiła w Polsce furorę na początku lat 90-tych? Ponieważ wtedy w ogóle jeszcze nie piłem piwa, to postanowiłem dziś spróbować tej przeminiętej gwiazdy. EB nie jest już dostępne w Polsce, a można je dostać w … Londynie:-) Podróże kształcą:-) Zwłaszcza że dziś spotkałem się też z szefami National Landlords Association, naszego brytyjskiego odpowiednika i pierwowzoru:-). Podzielę się swoimi przemyśleniami na ten temat w odrębnym wpisie.

Zapraszam na jutrzejsze spotkanie Mieszkaniczników w Londynie. Ja już tu jestem:-)))

Komentarze:

  1. Michał napisał(a):

    Sławku, z tego co się orientuję to z różnych względów inwestowanie w turbiny wiatrowe nie jest takie proste. Tak jak piszesz niestabilne otoczenie prawne nie zachęca do inwestowania w wiatraki. Kolejną sprawą jest stan infrastruktury przesyłowej i brak znaczących nakładów na nią – przypuszczalnie dlatego PSE będzie odmawiać nowych przyłączy. Polska biurokracja też nie zachęca do tego typu inwestycji, gdyż nie każdemu się chce walić głową w mur i załatwiać papierową robotę. Inną kwestią jest to, że mało kto chce mieć w pobliżu pracujące farmy wiatrowej (przez hałas i inne uciążliwości z tym związane). Dlatego coraz częściej słychać, że lepszym pomysłem są farmy ogniw fotowoltanicznych. Co prawda w Polsce jeszcze nie mamy w tym jakiegoś większego doświadczenia, ale skoro na terenie Czech takie farmy są i pracują, to dlaczego nie miałoby to się sprawdzić w Polsce. Tak więc możesz do swoich źródeł pasywnej gotówki dodać kolejne.
    Pozdrawiam, Michał

  2. Michał Ruta napisał(a):

    Artykuł dotyczył farm wiatrowych.
    Przy małych wiatrakach do 3 kV mocy problemu nie ma. Muszą odkupić 100% energi bo nie idzie to po sieci wysokiego napięcia.

  3. pawel bak napisał(a):

    Farmy wiatrowe byly dobrym interesem dopoki byly ulgi podatkowe, dopoki panstwo zobowiazywalo firmy energetyczne do kupowania drozszej energii odnawialnej. Jadac po Polsce lubie ogladac te wiatraki i mam taka jedna obserwacje. Wiekszosc z nich stoi w miejscu (szczegolnie te w srodkowej Polsce). Ten interes zwyczajnie oplaca sie wylacznie wtedy gdy panstwo do niego doplaca. Ja wybieram mieszkania, bo nie musze czekac az panstwo doplaci mi do mojego mieszkania i da mi lokatora z kwaterunku tylko moge zrobic wszystko sam.

  4. Mariusz napisał(a):

    Czas zwtotu farmy to ok 25 lat, pod warunkiem że nie trafi wcześniej na złom:

    http://www.pvsinbloom.eu/upload/day2b_szkolenie-small.pdf

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 12 sierpnia – Dublin, konferencja Polskiego Klubu Biznesu w godz 10:00 – 14:00 i potem spotkanie ze mną w godz 15:00-18:00, Hotel Wynns

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Co bym zrobił z wygraną w Radio ZET

Dzisiaj rano jadąc samochodem słyszałem jak niejaka Pani Ewa z Racisławic koło Kalisza wygrała 100.000 złotych w zetkowym konkursie SMS-owym Morze Pieniędzy.  Była bardzo zaskoczona wygraną. Prowadzący audycję Tomek Florkiewicz powiedział, że „wszyscy są zawsze zdziwieni i nie wierzą w wygraną”. Okazuje się, że pewne stwierdzenia są – z perspektywy prowadzącego taki program radiowy - bardzo stereotypowe. Tak samo stereotypowe było później zachowanie prowadzącego. Po ochłonięciu osoby, która wygrała, prowadzący zadaje dość schematyczne pytanie: „a co [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Piotrze, cieszę się, że zaglądasz na fridomię. To bardzo miłe. Twoje porównanie do „kolegi z...
  • BiL: Pawel, Kazdy inwestor zastanawia sie nad tym co sie stanie w przyszlosc i wedlug swojej wiedzy i intuicji...
  • adam: „Jak slysze teksty, ze jedynym prawdziwym pieniadzem jest zloto, to wrecz troche mi zal ludzi ktorzy w to...
  • Piotr P.: Sławku, Grupa Andersen Alumni rzeczywiście pozostaje nadal silna. „Kolega z Andersena” to...
  • Paweł: BiL, Nie bardzo rozumiem. Piszę tylko, że ceny nieruchomości, jak i innych towarów, przechodzą cykle. Jeżeli...
  • Tomek: He-he. Większość mieszkań z tej galerii chętnie kupiłbym jako inwestor i co najwyżej lekko odświeżył :)
  • nibul: 1) Ciężko powiedzieć bo nie napisałeś jaki masz cel. 2) Możesz wziąć kredyt na mieszkania od razu z...
  • Robert: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 309179979-70-tysiecy-na-mieszk anie.html O inwestowaniu w mieszkania na...
  • Marek: http://www.rp.pl/Wynajem/30917 9922-Najem-instytucjonalny-tyl ko-dla-prowadzacych-firme.html #ap-3
  • Robert W: http://metrowarszawa.gazeta.pl /metrowarszawa/56,141635,20596 504,Tak_wygladaja_najtansze...
  • Robert W: Oglądałem program dokumentalny i pokazywano tam takie rzeczy właśnie w Korei Płn. Wsie pokazowe, żeby...
  • Sławek Muturi: Robert, nie sądzę by zadawali sobie aż tyle trudu – turystów jeżdżących pociągami nie ma chyba...
  • wiki: A Twoja wypowiedź, że stopy pozostana niskie na długie lata przypominaja mi sytuacje gdy mój kolega chciał...
  • wiki: Niestety musze Cię rozczarować, ale ekonomia się nie zmieniła, czy stopy zostana na niskim poziomie na długie...
  • mark2: Inwestorzy zaczynają tracić na tym biznesie bo zmieniło się otoczenie inwestycji. Obecne władze obniżyły ceny...
  • Piotr: KP to żart. Nie wiem nawet jak taki kraj wciąż mogę funkcjonować w takich warunkach w dzisiejszych czasach.
  • Robert: Mam tylko nadzieję, że te widoczki które widziałeś na wsi, to nie były „wsie pokazowe” a więc...
  • Robert: To są pytania do doradcy kredytowego, najlepiej tam skieruj kroki w pierwszej kolejności. Wyliczy ci zdolność...
  • Paweł: BiL, To czy pomysł jest dobry czy beznadziejny zależy od tego co się stanie w przeciągu roku, dwóch, pięciu....
  • BiL: Pawel, nawiazujac jeszcze do pierwszego zdania z Twojego wpisu, jesli faktycznie mialaby miejsce taka sytuacja...

Najnowsze wpisy

created by Water Design