09

01.2013

Przegląd prasy Fridomiaków

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 9

Co jakiś czas przetacza się na łamach bloga fridomia.pl dyskusja nt tego czy spadająca ponoć dzietność nie ograniczy popytu na najem. Sceptycy upatrują w zapaści demograficznej koronnego argumentu przeciwko inwestowaniu w mieszkania na wynajem.

Wielokrotnie argumentowałem, że „dzietność” to tylko jeden z czynników zmian w popycie na mieszkania. Istnieją też inne ważne czynniki o charakterze społecznym, jak m.in wiek usamodzielniania się młodych. Według artykułu DGP (Robert, dzięki za linka!) coraz więcej młodych pozostaje na utrzymaniu rodziców. Oto link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13152907,_DGP___Wieczne_dzieci___ponad_2_8_mln_doroslych_Polakow.html?lokale=poznan

Co wynika z owego artykułu? Sceptycy zobaczą, że szklanka jest pół pusta. A inni dostrzegą w tych danych ukryty potencjał rynku, uśpiony za drzwiami mieszkań rodziców młodych.

I jeszcze jeden artykuł DGP, tym razem snujący prognozy na przyszłość. Co z tych prognoz wynika? Nie mam pojęcia. Oto link (dzięki Ziemek!). http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/671791,juz_za_9_miesiecy_taniej_bedzie_kupic_mieszkanie_niz_je_wynajac.html

Dzięki Fridomiakom za regularne przeglądanie prasy i dzielenie się z nami ciekawymi artykułami.

Komentarze:

  1. Bartek L. napisał(a):

    Dlugo wahalem sie na kupnem niewielkiej nieruchomosci ostatnio w Polsce na wynajem ,ale odwidzialo mi sie. Do tej decyzji przyczynilo sie kilka informacji z naszego kraju, pozwolilem je sobie posegregowalem je w kilka punktow:

    1. Fatalna sytuacja demograficzna Polski- coraz mniej studentow (mniejsze zapotrzebowanie na wynajem), starzejace sie spoleczenstwo (na rynku bedzie sie pojawiac mieszkania po tych ludziach).

    http://rynekpierwotny.com/wiadomosci/rynek-mieszkaniowy/wpyw-czynnika-demograficznego-na-rynek-nieruchomosci-w-polsce,128/

    2. Mlodzi ludzie mniej chetni do usamodzielnienia sie od rodzicow (patrz link w poscie)
    3. Zla sytuacja ekonomiczna spoleczenstwa (bezrobocie).
    4. Nadpodaz na rynku nieruchomosci- niesprzedawane mieszkania (z rynku wtornego beda/ juz sa wynajmowane, a to doprawadzi / czy moze juz doprowadza do zmiejszenia oplacalnosci wynajmu)

    http://forsal.pl/artykuly/671812,kupno_mieszkania_bedzie_niedlugo_bardziej_oplacalne_niz_jego_wynajem.html

    http://dom.money.pl/wiadomosci/artykul/mieszkania;w;polsce;na;rynku;znaczna;nadpodaz,161,0,1182369.html

    I jeszcze jedno zdanie. Sadze, ze to zjawisko dopiero sie zaczyna. Ciezkie czasy dla wynajmujacych….

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Bartku L, dzięki za podzielenie się swoim punktem widzenia. Tematy, które podnosisz były już wiele razy omawiane. Chciałem się tutaj odnieść tylko do jednego z Twoich argumentów – „nadpodaż mieszkań”.

      Jak to zwykle w życiu bywa, wszystkie fakty możemy interpretować w kategoriach „szklanka do połowy pełna lub pusta”. Z punktu widzenia developerów jest tragedia, bo nie mogą sprzedać wybudowanych przez siebie mieszkań. Klęska nadpodaży! Natomiast wiele badań wskazuje na to, że w Polsce mamy niedosyt mieszkań. Wg GUS-u mamy w Polsce 370 mieszkań na 1000 mieszkańców. W UE średnia wynosi ponad 500.

      Pesymiści wśród nas mogą skonkludować, że jeśli połowa z Polaków umrze, to powyższa statystyka się poprawi:-) Ale ja należę do optymistów – statystyka ta się poprawi na skutek bogacenia się polskiego społeczeństwa. Przed nami dobre czasy. Najlepsze !

      • Przemek napisał(a):

        Myślę że dobre czasy dla Mieszkanicznikow w Polsce przed nami. Tak jak Sławek pisze, społeczeństwo jest coraz bogatsze i chce być niezależne. Wychowując i mieszkając w Niemczech, powiem z własnego doświadczenia, że młodzi ludzie są tu bardzo przyzwyczajeni do wynajmowania mieszkań. Do zakładania rodzin im się tez nie spieszy. Do kupowania własnego mieszkania tez nie. Wolą podróżować, bawić się i mieszkać osobno na swoim. W każdym momencie mogą przeprowadzić się z np. Hamburga do Monachium, jeżeli mają taką potrzebę. Później niż w Polsce myśli się tutaj o dzieciach, zakładaniu rodziny i własnych czterech kontach. Ale więcej w poniższym artykule o generacji „R”
        http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pokolenie-wynajmu-chce-isc-na-swoje-2714987.html

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Przemku, dzięki za link do ciekawego artykułu.

          Nie znałem określenia Generacja R, ale sam znam kilka młodych osób w Warszawie, które mieszkają w wynajętych mieszkaniach. Bo mieszkania, które kiedyś kupili i w których mieszkali przestały im odpowiadać.

          Kiedyś posiadanie zegarka było wyznacznikiem statusu. Dziś wielu z nas ma ich po kilka/kilkanaście. Potem nobilitowało posiadanie samochodu. Dziś wiele rodzin ma po kilka w garażu. Nie wspominając o Cristiano Ronaldo, w którego garażu ponoć stoi kilkanaście luksusowych marek. 15 lat temu komórka to był luksus, dziś komórki mają żebracy w Brazylii.

          Czy ktoś z Was potrafi sobie wyobrazić byśmy za jakiś czas mieli po kilka mieszkań, w których będziemy mieszkać/przebywać? Dom na obrzeżach np Warszawy; mieszkanko w centrum by nie musieć codziennie późnym wieczorem dojeżdżać do domu; kolejne mieszkania w Krakowie i w Poznaniu dokąd często jeździmy w interesach; kolejne z pięknym tarasem na okres letni.

          A może po prostu zbytnio ponosi mnie fantazja?

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Bartku L, dzięki za przesłanie kolejnej porcji przeglądu prasy. Z drugiej strony, przyznam, że popsułeś mi dzień. Już się cieszyłem swoją wolnością finansową, a tu nagle z linków, które mi przesłałeś wyczytałem że rok 2012 był dla mnie fatalny. Straciłem 1,4% (a w drugim artykule cytującym ponoć to samo wszechwiedzące źródło nawet 5,5%) na najmie mieszkań. „To koniec najmu mieszkań!” alarmują autorzy raportu znanej firmy. Autorzy bardzo przekonywująco rozbierają tę moją stratę na czynniki pierwsze, co pozwala mi się zorientować z czego moja strata wyniknęła. FATALNA sprawa.

      Ciekaw jestem tylko po ile mieszkań kupili na wynajem w 2012 ci analitycy, autorzy raportu. Ja kupiłem kilka, a Mzuri dla swoich Klientów pewnie kilkanaście… I w tym roku – pomimo „skończenia się najmu” – kupimy kolejne:-) Taki to ze mnie ryzykant i ignorant:-)

  2. Bartek L. napisał(a):

    Witam Slawku,

    Ciesze sie , ze wracasz do zdrowia. Widze, ze nie tylko ja bylem chory. Moj Junior zarazil mnie grypa i tez ostatni tydzien spedzilimsy w lozku…. A moze to Ty nas zaraziles droga mailowa… wszakze moj firewall nie jest updejtowany…..

    Widzisz, te wyniki to laczny zwrot z wynajmu oraz ewentualna zwyzka/ strata na wartosci nieruchomosci. Zbyt generalnym bedzie stwierdzenie, ze „wynajem od tego roku nie oplaca sie”. Chodzi bardziej o tendencje na rynku. A argumenty tam przedstawione sa niezbite. Ciezej bedzie wynajac, ciezej bedzie znalesc studentow.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Bartku L, :-) Fakty, fakty, fakty:-) Według moich „faktów” dziś jest trudniej znaleźć w Łodzi kawalerkę za poniżej PLN 100.000 niż to było rok temu. Analitycy analizują, a ja kupuję. Bliższe są mi „moje fakty” i moje realia (mimo, że nawet wolałbym by rację mieli analitycy, którzy twierdzą, że mieszkania potaniały. Bo wtedy inwestorzy mogli by – za tę samą ilość pieniędzy – kupić więcej mieszkań na wynajem:-)

  3. Tomas napisał(a):

    rzeczywiście dużo artykułów w prasie i w necie np. starzejącego się społeczeństwa, spadku urodzeń o połowę w stosunku do np. roku 1983 i tego że będzie nas w 2030 r o 2,5 mln mniej a w 2060 roku o 8 mln mniej.
    Aby troszkę uspokoić to dodam, że nie liczy się urodzeń polskich dzieci za granicą (a było ich na samych Wyspach w 2010r ponad 20 tys). Po moich znajomych mogę stwierdzić, że część tych dzieci wróci, albo już wróciła do Polski, a nie są ujęte statystykami.
    Dodatkowo rośnie liczba rozwodów i to daje dodatkowy popyt w branży wynajmu.
    Moi najemcy to na razie w 100% osoby po rozwodzie albo w jego trakcie.
    Nie będę się rozpisywał dlaczego takie osoby nie chcą/nie mogą kupić swojego własnego M, ale na pewno stanowią spory procent najemców w kraju.

    pozdrawiam
    tomek

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

poniedziałek, 15 maja – Warszawa, godz 12:15, SGH, Al Niepodległości 128, Bud C, Aula II Antresola

środa, 17 maja – Warszawa, godz 13:00, szczegóły bliżej terminu.

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, godz 14, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Gdańsk, godz 18, Park Naukowo-Technologiczny, ul Trzy Lipy 3

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Dziś do godziny 21:00, ponad 660 gości na blogu Fridomia

Ostatnio wspominałem Wam, że blog Fridomia odwiedza codziennie ponad 540 osób. Za co jestem niezmiernie wdzięczny. Ale spieszę donieść, że dziś do godz 21:00 (a wiele osób wchodzi na bloga dopiero po 21:00!) Fridomia gościła już rekordowe 660 osób! Więcej odwiedzin odnotowałem tylko raz, rok temu, w czasie trwania konkursu Blog Roku 2010. A ponieważ w tym roku Fridomia została (niesłusznie) wykluczona z konkursu Blog Roku 2011 i zauważyłem, że żadna z odwiedzających dziś bloga osób [...]

Najnowsze komentarze

  • Piotr: Ludzie zawsze dązyli do dominacji nad drugim człowiekiem, zawsze chcieli zyc lepiej od swoich rowieśników i na...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę...
  • Sławek Muturi: OK, dzięki. Zgadzam się z Tobą, że prewencja jest zawsze lepsza od leczenia. Pytanie co robić gdy ktoś...
  • Robert Gołoński: Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej...
  • Michał: Sławku uważam, że pozbywanie rzeczy jest szkodliwe bo kupujesz coś np. za 500zł i później wydaje ci się to...
  • Sławek Muturi: Rent, dzięki za komplement:-)
  • Robert: Pozbywanie się rzeczy może być szkodliwe, bo jak wywalisz jedną skarpetkę to pójdziesz na spotkanie z jedną...
  • rent: Właśnie jestem po przeczytaniu tej książki i jestem pod wrażeniem fachowości. Sam zarządzam najmem mieszkań i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Bardzo kibicuję Sebastianowi. Przynajmniej z 3 względów: 1) po przyjacielsku –...
  • Sławek Muturi: Michał, w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam:-)
  • Sławek Muturi: Michał, tym razem to chyba rzeczywiście nie do końca rozumiem. Natomiast to co zaciekawiło mnie w...
  • Robert: http://businessinsider.com.pl/ strategie/sebastian-mikosz-pre zesem-kenya-airways-wywiad/ns0 v3fe
  • Michał: Może mogę dodać dosyc jasne porownanie. Jesli ktos sie uczy to bedzie mial dobre oceny. Oceny sa wynikiem...
  • Michał: Sławku, źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem „pozbywanie się nadmiaru rzeczy” tylko...
  • Robert: http://www.rp.pl/Nieruchomosci /305229870-Mikrokawalerki-reso rt-ukroci-nielegalne-prakty...
  • Robert W: Będą sprawdzali umowy najmu. Przy ryczałcie musisz opodatkować kwotę z umowy najmu, a nie to co Ci przelewa...
  • Sławek Muturi: W tym quizzie zdobyłem komplet punktów. Samoloty rozpoznawałem nim pojawiały się podpowiedzi:-) Oto...
  • Sławek Muturi: Tomek, nie sądzę by minimalizm był koniecznie powiązany lub by miał wynikać z chęci oszczędzania....
  • Marta: Sławku, Harva nie było. Był za to bardzo sympatyczny trener Ryan. Jadłam z nim śniadanie w hotelu i naprawdę...
  • Tomek: Czy jednak zawsze minimalizowanie liczby posiadanych przedmiotów idzie w parze z oszczędnościami? Minimalista...

Najnowsze wpisy

created by Water Design