11

01.2013

Potęga podświadomości

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy

ilość komentarzy: 11

W twoim umyśle istnieją dwa obszary: sfera świadoma, kontrolowana rozumem, oraz sfera podświadoma, niedostępna prawom logiki. Proces myślenia odbywa się w świadomości. Myśląc dokonujesz wyboru. Podświadomość działa poza schematami logicznego myślenia. Steruje – poza twoją wolą – biciem twojego serca, trawieniem, krążeniem krwi i oddechem. Warstwy podświadome są siedliskiem uczuć i stanowią sferę twórczą. To ona mówi do ciebie głosem intuicji, impulsu, przeczucia, instynktownej potrzeby i twórczej idei. Nagłe olśnienia i wielkie wizje wyłaniają się zawsze z podświadomości.

To z czego nie zdawałem sobie sprawy, przed przeczytaniem książki „Potęga podświadomości” Joseph’a Murphy’ego , to to, że podświadomość zaczyna natychmiast i bez jakichkolwiek zastrzeżeń urzeczywistniać wszelkie otrzymane od świadomości instrukcje.  Gdy tylko przekaże się podświadomości jakieś wyobrażenie, ona niezwłocznie je urzeczywistnia. Przy pomocy skojarzeń myślowych wykorzystuje całą wiedzę i doświadczenie, jakie do tej pory zgromadziłeś. Aby osiągnąć dany cel, twoja podświadomość wchodzi w przymierze ze wszystkimi siłami i prawami natury. Najczęściej podświadomość działa w twoim interesie, zaprogramowana na podtrzymanie życia, zdrowia i harmonii.

Ale może też działać przeciwko tobie. Oto przykład jaki podaje Joseph Murphy. Jego znajomy, członek zarządu dużej korporacji, przez jakieś trzy lata żył w ciągłym strachu przed zwolnieniem. Ustawicznie myślał o ewentualnych niepowodzeniach. Niezwykle żywa wyobraźnia doprowadziła go do tego, że ze strachu przed utratą posady popadł w niepewność i nerwowość. W końcu poproszono go rzeczywiście o opuszczenie stanowiska. Ściśle biorąc jednak, to on wymówił sobie posadę. Jego ciągłe negatywne wyobrażenia wywołały reakcję podświadomości. Wyłącznie dlatego zaczął popełniać błędy i podejmować błędne decyzje. Efektem tych błędów było otrzymane zwolnienie.

W książce są setki bardzo przekonujących przykładów pozytywnej mocy podświadomości. Często wystarczy tylko (1) się odprężyć (czyli uwolnić od błędnych przekonań i poglądów, od ślepych przesądów i bezzasadnych lęków), (2) powierzyć swojej podświadomości zadanie znalezienia rozwiązania na jakiś problem stojący przed tobą i (3) szczerze i głęboko zaufać, że podświadomość podsunie najlepsze rozwiązanie.  Wiara czyni cuda.

Życzę wam byście nauczyli się w pełni korzystać z umysłu, który został wam dany. Zwłaszcza ze sfery podświadomości, która jest o wiele potężniejszym narzędziem niż nasze umysły świadome. Od dziś staraj się natchnąć twoją podświadomość myślą o spokoju, szczęściu, zdrowiu i dobrobycie. Rzucając systematycznie w podświadomość takie ziarno, zbierzesz piękny plon.

Joseph Murphy, „Potęga podświadomości”, Świat Książki, Warszawa, 2007

Komentarze:

  1. MG pisze:

    Dzieki Slawku za odswiezenie przeslania tego jakze wartosciowego poradnika kreowania swojej wlasnej rzeczywistosci.Wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy jak wiele od nich zalezy i zamiast sobie pomagac tworza rzeczywistosc odwrotna od zamierzonej. Na bazie tej ksiazki oraz „Mysl i bogac sie” Napoleona Hilla powstala cala seria poradnikow,ktore rozwijaja ten temat.Polecam rowniez obejrzenie filmu The Secret.

  2. nibul pisze:

    Krótko mówiąc, pesymiści mają przerąbane… ;)

  3. Karol Poznań pisze:

    Potwierdzam, książka świetna, napisana prostym językiem a przekazuje wiele bardzo ważnych i przydatnych w codziennym życiu informacji. Uważam że to lektura obowiązkowa dla każdego fana wolności finansowej;)!

    • Sławek Muturi pisze:

      Karol, dzięki za Twoją opinię i rekomendację. Życzę Ci coraz lepszego kontaktu ze swoją własną podświadomością :-)

  4. Artur pisze:

    Potwierdzam, świetna książka, która pokazuje tą mega ważną zależność pomiędzy naszym postrzeganiem a podświadomością.
    Nie zawsze udaję mi się o tym pamietać, ale tak się zdarza coraz rzadziej. :)

  5. Grzegorz pisze:

    Witajcie,

    przyznam szczerze że jeszcze kilka lat temu kompletnie nie dowierzałem w tego typu cuda, natomiast bardzo intrygowali mnie ludzie którzy ,,maja to co chcą”. Nie ważne czy to chodzi o bycie pewnym siebie w biznesie, w kontakcie z innymi osobami, podczas przemówień publicznych, bycie 365dni w roku zdrowym, wiecznie uśmiechniętym, czy dusza towarzystwa….

    Zacząłem szukać ludzi którzy w określonych sferach stali się dla mnie autorytetami(a rzadko je miewam :)). Analizując ich zachowanie to co mówili zauważyłem u nich jedna wspólna cechę…POZYTYWNY I KONSTRUKTYWNY DIALOG WEWNĘTRZNY. Hmm, o co chodzi…?

    Wyobraźmy sobie sytuacje: jedziemy do pracy samochodem, śpieszymy się, a tu ktoś nam bez kierunkowskazu zajeżdża drogę tak, że musimy nagle hamować. Jakie mamy wtedy myśli i dialogi …Ty !@#$%^^ i taki i inne epitety. Jeżeli w ciągu tej drogi do pracy jeszcze kilka razy nam by tak ktoś drogę zajechał. Myślę, że każdy z nas by do pracy dojechał zmęczony, sfrustrowany i tak naprawdę bez chęci do pracy…ja na pewno.

    A gdyby ten epitet zamienić na coś w stylu ,,…ale mu się spieszy, na pewno ma coś ważnego do załatwienia, niech jedzie…”. Jakie uczucia Wam towarzyszą jak wypowiadacie w myślach te słowa? Pozytywne? Mi tak :) Myśląc w ten sposób nie działamy negatywnie na samych siebie, nie stresujemy się i dialog ten nie obniża naszej energii.

    Pamiętam jak kiedyś koleżanka zaciągnęła mnie na szkolenie NLP, skrót od neurolingwistyczne programowanie, NLP jest dość kontrowersyjne… pytanie czy skuteczne? Podzielę się z Wami moimi pierwszymi doświadczeniami z NLP.

    Były to zajęcia z motywacji, którą w tamtym okresie chciałem zwiększyć (kto nie chce ). Od samego początku byłem bardzo negatywnie nastawiony do tego szkolenia, poszedłem tam raczej z grzeczności niż faktycznie z chęci i ciekawości. Przez większość czasu na zajęciach nie udawało mi się ukryć mojego niezadowolenia i braku aktywności.

    Jedno z ćwiczeń polegało na zdefiniowaniu motywacji tzw. ,,OD” – czyli od czego chcemy uciec i powiązać to wizualnie z czymś co wydaje nam się okropne, obrzydliwe niemiłe itp. Ja akurat wyobraziłem sobie tłusta smażona kiełbasę z cebula :).

    Po czym przeszliśmy do drugiej części ćwiczenia i zaczęliśmy definiować motywację tzw. ,,DO” – czyli do czego dążymy w życiu. Po zdefiniowaniu motywacji DO należało ja powiązać z czymś przyjemnym, z czynnością, która sprawia nam przyjemność i jesteśmy szczęśliwi, kiedy ja wykonujemy. Tu wyobraziłem sobie lato, plaże, morze i inne atrakcje ;p.

    W części trzeciej tego ćwiczenia należało powiązać motywacje OD i DO z ruchami głowy, patrząc w lewo patrzymy na motywacje OD, czyli na ta tłusta smażoną kiełbasę, patrząc w prawo patrzymy na motywację DO, czyli lato, woda plaża itp. (tzw. kotwica). Na każdym etapie tego ćwiczenia czułem się jak na zajęciach dla obłąkanych i nie traktowałem ich poważnie, właściwie to odliczałem czas do końca zajęć. Wreszcie, koniec ćwiczeń wszyscy wyszliśmy z sali, ja pojechałem do domu, grzecznie położyłem się spać i zapomniałem o męczącym wieczorze…

    Poranek!

    Tego ranka nigdy chyba nie zapomnę…Dzwoni budzik otwieram oczy przekręcam głowę w lewa stronę… i co widzę… tłusta smażona kiełbasę! Nim zdążyłem się zorientować już stałem obok łózka na baczność… zdziwiony, zmieszany, nie wiedziałem, co myśleć…po chwili dostałem ataku śmiechu :)

    Tego właśnie poranka uświadomiłem sobie potęgę podświadomości, zacząłem zgłębiać jej tajniki, do czego również zachęcam innych, ponieważ efekty mogą być zaskakujące! Myślę, że część osób w naturalny sposób zawsze widzi szklankę do połowy pełna, część musi trochę nad tym popracować…tak czy siak uważam, że można mieć wielka frajdę z pracy nad sobą a w szczególności nad wzmacnianiem pożądanych cech naszej osobowości, wyzbywania się lęków i zmiany często bezzasadnych naszych przekonań :)

    • Sławek Muturi pisze:

      Grzegorz, dobre! Z tego co piszesz, wynika, że podświadomość nie zna się na … żartach. Wszystko co podsuwają jej oczy wyobraźni traktuje śmiertelnie poważnie i od razu realizuje:-)

  6. Artpi pisze:

    Jako student 5 roku psychologii nie mogę się z Tobą nie zgodzić bo jeszcze mnie wyrzucą ze studiów :). To co opisujesz to nic innego jak mechanizm ‚samospełniającego się proroctwa’ który jest autentycznym i udowodnionym zjawiskiem w psychologii.

    No i właśnie a propos psychologii chciałbym podzielić się jednym z moich ulubionych wywkładów TED – „Why are we hapy”. Jest to bardzo ciekawa refleksja jak to niewiele do szczęścia potrzeba i że często sobie strzelamy w kolano robiąc dokładnie rzecz odwrotną :)
    http://www.youtube.com/watch?v=LTO_dZUvbJA

    Za każdym razem jak czytam jeden z Twoich lifestylowo-filozoficznych postów kojarzy mi się to video i jakoś zapominam je wrzucić. Więc proszę bardzo i polecam!

  7. Szymon pisze:

    „W części trzeciej tego ćwiczenia należało powiązać motywacje OD i DO z ruchami głowy, patrząc w lewo patrzymy na motywacje OD, czyli na ta tłusta smażoną kiełbasę, patrząc w prawo patrzymy na motywację DO, czyli lato, woda plaża itp. (tzw. kotwica). ”

    Mam nadzieję, że leworęczni (jestem leworęczny) powinni odwrotnie powiązać motywacje OD i DO z ruchami głowy, tym bardziej, że po mojej lewej stronie śpi moja kochana Żona… :)

    A tak na poważnie Sławku, czy wracasz czasem do już przeczytanej wcześniej przez Ciebie książki?

    Twoją książkę „Wolność…” przeczytał dwa razy i za każdym razem na co innego zwracałem uwagę, aż się sam sobie dziwiłem, że za pierwszym razem nie zwróciłem na dany temat uwagi. Natomiast wiem, że nawet gdybym się jej nauczył na pamięć, to nie zastąpi to praktyki.

    • Sławek Muturi pisze:

      Szymon, dzięki za przypomnienie tego wątku. Tak, czasami wracam do raz przeczytanej książki. Tylko zwykle wtedy skupiam się tylko na podkreślonych wcześniej przeze mnie zdaniach, fragmentach. W ten sposób mniej czasu zajmuje mi przypomnienie sobie najważniejszych myśli.
      Dzięki za komplementy pod adresem mojej książki. To bardzo miłe.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Życzenia noworoczne. Wejdź na ruchome schody do Fridomii

Niezależność finansowa wymaga tylko Twojej decyzji. Po prostu. A przekonuje do tego David Bach w swojej książce „Ruchome schody do Fortuny”. Sięgnąłem po nią, bo jeden z Fridomiaków polecił nam wszystkim tę pozycję w komentarzu do mojego wpisu w dniu 12.11.2010 dotyczącym tego, ile kosztują nas nasze uzależnienia. Serdecznie dziękuję Pani/u Cremaster. Warto było przeczytać tę książkę, bo David w bardzo prosty, elegancki i przekonywujący sposób namawia do podjęcia owej decyzji. 220-Stronicową książkę przeczytałem w jeden [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Dr, dzięki za zainteresowanie współpracą z Mzuri, dzięki za pochwały pod naszym adresem i przepraszam...
  • dr.: Dzień dobry, chciałbym kupić kilka mieszkań za pośrednictwem Mzuri i za waszym pośrednictwem je wynająć. Zadałem...
  • Konkret: @Michał A pokaż mi kraj gdzie tak nie jest w Europie. Mieszkałem parę lat temu w Paryżu i gwarantuję Ci że...
  • Sławek Muturi: Luk, dzięki za pozytywny feedback oraz bardzo dobre pytanie. O tym jaki był związek pomiędzy kolorem...
  • Robert: Ciekawe informacje na temat wynajmu mieszkań z wyższej półki w dzisiejszej RZ: http://www.rp.pl/Wynajem/30...
  • Aga-ta: Michał, to zachowanie młodych jest charakterystyczne dla większości (wszystkich???) społeczeństw. Pamiętam...
  • luk_wroclaw: Cześć, bardzo ciekawy i osobisty wpis. A jak Twój kolor skóry wpływał na budowanie wolności finansowej...
  • Michał: Polska to kraj w którym kręci się dużo młodocianych szukających powodów do zaczepki. To słynne „masz...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki!!! Miło mi było zobaczyć zdjęcie mojego przystojnego, lekko uśmiechniętego...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30121 9984-Jaka-przyszlosc-czeka-ryn ek-najmu.html
  • Sławek Muturi: I jeszcze jedna książka o 20 najważniejszych lekcjach życia, którą recenzowałem 6 lat temu. Oto link:...
  • Sławek Muturi: Kacper niestety nie odpisał na mojego maila. Być może rejestrując swój komentarz nie podał swojego...
  • Sławek Muturi: W temacie wiz dla Polaków, natknąłem się dziś na ranking „Najlepsze paszporty świata”,...
  • Sławek Muturi: A propos niniejszej dyskusji przypomniała mi się książka pt „If Life is a Game, these are the...
  • Sławek Muturi: Słąwek, właśnie się zorientowałem, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie sprzed czterech … lat....
  • Sławek Muturi: W ostatnich dniach znów dostałem kilka komentarzy w tym temacie. Przepraszam ich autorów za to, że nie...
  • Sławek Muturi: Yolu, spoko, sama byś lepiej nie utargowała:-) Dla niewtajemniczonych – Yola zamówiła u mnie...
  • Yola: No wiesz, taka CAŁKIEM amaterialistyczna to jednak nie jestem … już się boję na ile udało Ci się...
  • Sławek Muturi: Marek, zgadzam się z Tobą. Osoby wracające z emigracji mogą wnieść wiele pozytywnego do polskiej...
  • Marek Niedzwiedz: Slawku, tak zgadza sie, duzo niepewnosci. Jednakze uwazam, ze te ciakawe czasy niosa sporo...

Najnowsze wpisy

created by Water Design