15

02.2013

Pizza Hut w Chinach

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: brak komentarzy

Kuchnia chińska jest sławna na cały świat. Według mnie zupełnie zasłużenie. Chińczycy potrafią ze wszystkiego co wyrasta z ziemii czy porusza się po jej powierzchni, nad czy pod, zrobić smaczne danie. Będąc w Chinach zajadam się zawsze lokalnymi przysmakami serwowanymi w małych pierogarniach, przydrożnych zupiarniach lub w dużych restauracjach mających wygląd wytwornych jadłodajni. Pierwszy raz zdarzyło mi się w Chinach jeść w Pizza Hut, zresztą po raz pierwszy w fast food od jakiegoś dłuższego czasu. Trafiliśmy tam po light&sound show w okolicach Guangzhou Tower (wysoka na ok 400 metrów, przewężona w środku wysokości wieża). Zachciało mi się siusiu i wszedłem do Pizzy Hut w nowoczesnym budynku lokalnej opery. Zaskoczył mnie wystrój. Bardzo dawno nie byłem w Pizza Hut, bo przyznam, że nie jest to moja ulubiona kuchnia. Wiele rzeczy mnie tu zaskoczyło, być może dlatego, że nie jestem na bieżąco ze zmianami w tej sieci, ale sądzę, że bardziej dlatego że Chińczycy udomowili tę sieć.

Już u wejścia witały ładnie uśmiechnięte kelnerki ubrane w pomarańczowe aprony. Bo tutaj nie ma samoobsługi. Duże czarne stoły w kształcie wyciągniętych łez, bo Chińczycy lubią rodzinne posiłki. Białe plastikowe, ale solidnie wygladające krzesełka, białe ławy wygięte w fantazyjne kształty, dopasowane do kosmicznych kształtów stółów. Dopęlnieniem wystroju były dwa rodzaje dużych i mniejszych nowoczesnych lamp stojących. Oraz duże żółte kwiaty – świeżo ścięte – w ogromnych czarnych, błyszczących wazonach. Na ścianach wiele małych, aluminiowych rombów – kinkietów, tworzących futurystyczną luminację. Okna były mocno pochylone na zewnątrz i poprzedzielane siatką metalowych konstrukcji. W głębi sali czarny barowy stolik z wyeksponowanymi nań butelkami czerwonego wina. Tak, bo tutaj do posiłku można się napić piwa lub dobrego wina.

To co mnie zaskoczyło jeszcze bardziej to bardzo rozbudowane podstawowe menu liczące sobie około 40 stron. W menu wyróżniono aż 15 różnych kategorii – zaczynając od „nowości”, potem „zestawy”. Trzecia kategoria to alkohole. Tak, tak, serwują tutaj wina Kressman i Fortant, cena za butelkę wynosi Y128 lub Y 30 za keliszek, oraz dwa gatunki piwa – lokalne Tsingtao oraz Corona. W kolejnej kategorii „herbaty” moźna wybrać spóśród 15 herbat wycenionych w przedziale Y15 do 29 (w tej cenie dostanie się prawie litr herbaty). Kolejna kategoria w menu to „kawy”, potem „przystawki – m.in quiche, krokiety, krewetki w panierce, mini szaszłyczki, kurczak terryiaki, gratin, czyli zapiekanka ziemniaczana, . W sumie 18 różnych przystawek do wyboru.

Kolejna kategoria to zupy. Sałatek w menu znalazło się 9. Potem wreszcie pizze, bo przecież jesteśmy w chacie pizzy. Pizz w menu znalazło się aż 20 smaków. Obok znanych w całej sieci pizzy supreme (od Y36 do Y111), czy super supreme, są też seafood supreme, a także pizza z mini-stekiem. Ze zdjęcia wyglada, że jest w niej o wiele więcej mięsa niż mąki. Kolejna kategoria to gorący półmisek, a w niej m.in wołowina po francusku, polędwiczki, wieprzowina po bawarsku, kurczak cajun w stylu nowoorelańskim (Y36). Kolejna kategoria obejmuje 9 różnych past – carbonara (Y34), bolognese (Y29), z łososiem (Y39). Po pastach kolej na ryże (też 9 do wyboru). Pod koniec menu znalazło się jeszcze 13 deserów do wyboru – amerykański brownie, puddingi, lody, ciastka (tiramisu, mus z mango). Am Wszystkie desery po Y20 oprócz lodów po Y15.

Pizza Hut jest w Chinach udomowiona i – jak to mówią informatycy – zlokalizowana. Ale o dziwo je się sztućcami. Gdy poprosiłem o pałeczki, to okazało się, że ich w ogóle nie ma:-(

 Nie spodziewałem się, że trafimy do zachodniej sieci fast food w Chinach, w kraju fantastycznej lokalnej kuchni, bo zawsze preferuję lokalną kuchnię. Ale z drugiej strony po odwiedzeniu tej restauracji, nie miałem poczucia, że byłem w Pjzza Hut. Było tu zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Jadłem ryż seafood (Y29) i popijałem piwem Tsingtao. Następnego dnia zajrzeliśmy z ciekawości do McDonalda w Hong Kongu. Ale tu już było standardowo. Zjedliśmy jakieś pierogi nieopodal. Zdążyłem tylko zauważyć, że jakaś popularna kanapka kosztuje 8 dolarów hongkongijkich.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak przygotować mieszkanie do najmu – cykl artykułów w „Gazeta Dom”

W dzisiejszym wydaniu Gazety Dom ukazał się artykuł autorstwa Fridomii (Sławka Muturi) właśnie na powyższy temat. Jest to pierwszy z serii artykułów poświęconych tematowi zarządzania mieszkaniami pod wynajem. Artykuły będą pojawiać się najprawdopodobniej w każdą ostatnią środę miesiąca. Wiadomo, że do zbudowania wolności finansowej potrzebny jest portfel składający się z kilku do kilkunastu, czy kilkudziesiesięciu (w zależności od preferowanego stylu życia) mieszkań i liczba ta sama z siebie powoduje konieczność dobrych nawyków i praktyk zarządczych aby nie [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Artur, nie miałem wpływu – bezpośredniego – na wysoką jakość komentarzy na fridomii, poza...
  • ArturSt: Mam już wyrobioną opinię po paru komentarzach których nie poprawiłeś. Niestety dużo gorzej się to...
  • Sławek Muturi: Zgadzam się. W Warszawie mamy 16 czy 17 dzielnic i w zasadzie prawie w każdej z nich (może oprócz...
  • Robert W: Wydaje mi się, że ewidentne ortografy należy poprawiać, jak tylko masz czas… Dzisiaj przykładowo...
  • Robert W: Dzielnica jakich wiele. O powodzeniu inwestycji będzie decydować pewnie cena zakupu tej kawalerki oraz...
  • kolo: nie no proszę was , tego języka neandertalsko-jaskiniowego nie da się czytać, skoro skończyliście szkoły,...
  • Sławek Muturi: Tomek, Mirosław, Bolo, dzienki sa fasze komętaże i suowa otuhy. F takiem razje bende fszystko pószczau...
  • Tomek: Ja bym zostawiał błendy takimi jakie one som, w oryginale. Jakby nie patżeć, sposub wypowiedzi i pisowni terz...
  • Mirosław Tomasz Borucki: Mam dwa blogi prywatne, nie pisane pod imieniem i nazwiskiem i zawsze moderuję treści, ale...
  • Bolo: Myślę, że ten blog mógłby być wzorem dla innych portali jeśli chodzi o kulturę prowadzonej dyskusji. Po co to...
  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...

Najnowsze wpisy

created by Water Design