15

02.2013

Wyjeżdżam za granicę. Co zrobić z moim mieszkaniem?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Podróżowanie po świecie, Praktyczne wskazówki, Wynajem

ilość komentarzy: 5

W zglobalizowanej gospodarce, Polacy i Polki coraz częściej wyjeżdżają za granicę. Na kontrakt dla dużej międzynarodowej korporacji. By poszukać zwykłej pracy w lepiej płatnym kraju. Po to by poduczyć się angielskiego lub innego języka. W roczną podróż dookoła świata. Do męża cudzoziemca (rzadko- nie wiem czemu – spotykam się z sytuacją, w której to Polak poślubia cudzoziemkę:-). Bo się obrazili na zbyt wysokie podatki w Polsce. Z innych przyczyn.

Składają wymówienie w swojej dotychczasowej pracy. Sprzedają swoje samochody. Zbędną odzież oddają do PCK. Książki do pobliskiej biblioteki. Stare zdjęcia i inne pamiątki oddają na przechowanie swoim rodzicom. Powstaje pytanie co zrobić ze swoim mieszkaniem?

Można je sprzedać. Ale po pierwsze rynek teraz jest nie najlepszy do sprzedaży. Po drugie, może kiedyś zdecydują się powrócić do Polski, więc lepiej zostawić sobie bazę w razie czego. Można je wynająć. Ale, kto będzie doglądał najmu? Rodzice? Są zbyt starzy, a poza tym mieszkają w innym mieście. Znajomi? Są wiecznie zabiegani i nie chcemy im robić kłopotu. Agencja nieruchomości? Owszem pomoże znaleźć najemcę, ale już o zepsuty kran, czy problemy z zaległościami w płatnościach będziemy się musieli martwić sami. Poza tym, najem w ogóle wydaje się być ryzykowny – te wszystkie zasłyszane historie o niepłacących najemcach, dewastujących mieszkanie i nie chcących się wyprowadzić bo zasłaniają się ustawą o ochronie praw lokatorów nie nastrajają optymistycznie.

Lepiej więc niech mieszkanie stoi puste.

Tak decyduje spora część osób wyjeżdżających za granicę na dłużej. Tylko czy rzeczywiście jest to najlepsze rozwiązanie? Za puste mieszkanie nadal trzeba płacić comiesięczne opłaty do administracji – w zależności od powierzchni mieszkania oraz od efektywności administracji może to być kwota od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych. Poza tym, nadal trzeba opłacać ubezpieczenie, a jeśli mieszkanie zostało zakupione w kredycie hipotecznym, to nadal trzeba co miesiąc regulować raty kredytowe. Nieużywane pralka rdzewieje. Nieużywane mieszkanie niszczeje.

Stojące pusto mieszkanie nie brzmi jak dobra opcja. Co zatem można zrobić ze swoim mieszkaniem wyjeżdżając za granicę? Tak, dobrze odgadliście :-) Najlepiej je oddać w zarządzanie profesjonalistom. Wprawdzie jest to dość nowa usługa na polskim rynku, ale pojawiła się już w Polsce firma Mzuri, wzorowana na brytyjskich firmach typu „property management”. Mzuri jest obecna w wielu miastach Polski (aktualna oferta na stronie www.mzuri.com.pl oraz mzuri.pl) i planuje dalszą ekspansję geograficzną. W profesjonalny sposób zaopiekuje się Twoim mieszkaniem. Od przygotowania go do wynajęcia (drobne remonty czy naprawy najczęściej na koszt poprzednich najemców, sprzątanie, itp), poprzez poszukiwanie najemców (ogłaszanie na portalach, pokazywanie mieszkania, weryfikacja najemców, podpisanie umowy najmu), bieżąca obsługa (monitorowanie płatności, windykacja należności, odwiedzanie mieszkania, reagowanie na awarie, itp), rozliczanie płatności oraz – w końcu – rozwiązywanie umów najmu i rozpoczynanie nowego cyklu procesu najmu.

Nie obawiaj się. Firmie Mzuri zawierzyło już setki osób. M.in Polaków mieszkających w USA, w Anglii, w Irlandii, w Szkocji, w Niemczech, w Hiszpanii, w Luksemburgu, w Skandynawii, a nawet w Katarze, w Arabii Saudyjskiej czy w Singapurze. Dzięki powierzeniu swojego mieszkania profesjonalistom unikasz pustostanów. Twoje mieszkanie zarabia zamiast generować koszty. Profesjonaliści dzięki swojemu doświadczeniu, zminimalizują ryzyko „złych najemców”. A ty będziesz mieć spokojną głowę i móc się cieszyć pobytem za granicą. Skupić się na pracy, na poznawaniu języka, na poznawaniu nowego kraju. A zarabiane na wynajmie mieszkania w Polsce pieniądze albo zasilą Twój domowy budżet, albo będziesz je odkładać na kupno kolejnego mieszkania na wynajem, tak aby powiększać obszar twojej wolności finansowej.

A może ktoś z Was zna lepsze opcje dla osób wyjeżdżających za granicę?

Tagi: , , , ,

Komentarze:

  1. JacekP napisał(a):

    Witaj Sławku,

    Przebywam poza Polską i już od dawna myślę nad powierzeniem swojego mieszkania firmie Mzuri.
    Co jakiś czas odwiedzam strony Fridomii i Mzuri w poszukiwaniu informacji o terminach otwarcia kolejnych oddziałów.
    Czy są już może jakieś konkretne plany dotyczące otwarcia oddziału w Szczecinie?

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      JackuP, dzięki za zainteresowanie usługami Mzuri. Oddział w Szczecinie zostanie otwarty z pewnością w tym półroczu. Kiedy dokładnie jeszcze nie wiem, ale poproszę Piotra i/lub Krzysztofa by Cię powiadomili jak tylko będzie znana dokładna data otwarcia.

  2. Ania napisał(a):

    Witam, chętnie zaopiekuje się mieszkaniem w zamian za możliwość zamieszkania w nim. Oczywiście rachunki pokrywamy ja.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aniu, dziękuję za przypomnienie mojego wpisu sprzed wielu lat.

      Powierzenie komuś mieszkania pod opiekę w zamian za zamieszkanie też jest jakąś opcją dla osób wyjeżdżających za granicę, choć oczywiście też się wiąże z pewnym ryzykiem. Nie zawsze najemca – wdzięczny za możliwość bardzo taniego mieszkania – odwzajemnia się dbaniem o mieszkanie jak o swoje własne. Nie mam oczywiście na myśli Ciebie (mam nadzieję, że jesteś tym chlubnym wyjątkiem), ale dość często widziałem opłakane skutki takich modeli współpracy. Również z członkami najbliższej rodziny. Właściciel mieszkania oddaje je nam pod opiekę po tym jak zawiodła go własna rodzina.

      [Uwaga reklama – kto nie zainteresowany, niech dalej nie czyta:-)]

      Od czasu tego wpisu wiele się w Mzuri zmieniło (więcej mieszkań pod opieką, więcej doświadczenia, więcej miast, stabilniejszy zespół, nowe inicjatywy – produktowe czy wdrożony system CRM), ale wiele rzeczy pozostało niezmiennych. Nadal jesteśmy. Nadal skupiamy się na dodawaniu uczciwej wartości dla naszych Klientów. NAdal skupiamy się na dodawaniu wartości, a nie na maksymalizacji naszych zysków. Ceny naszej podstawowej usługi pozostały niezmienione niemal od początku istnienia Firmy. Wśród 100 współpracowników Mzuri, już ponad 60 to wspólnicy, czyli współwłaściciele Firmy.

      Przejmujemy też wiele mieszkań pod opiekę – każdego miesiąca – od osób wyjeżdżających do pracy za granicę. I zachęcamy innych również do zaufania nam. Staramy się – każdego dnia – tego zaufania nie utracić.

      [Koniec reklamy:-)]

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Po tegorocznym, ponad 6-miesięcznym zimowaniu (głównie w Azji, ale na początku też trochę w Afryce), 8 maja wróciłem do Warszawy. Jest fajnie i bardzo ciepło:-)

Oprócz spotkania jutro (12.05) w Łodzi – sorry, że wcześniej nie uprzedziłem, wyleciało mi z głowy – na razie nie przewiduję kolejnych spotkań Fridomiaczek i Fridomiaków w najbliższym czasie.

Gdy tylko coś się zmieni, to oczywiście dam znać.

Jeśli ktoś chciałby mnie zaprosić do wystąpienia na jakiejś konferencji, szkoleniu, seminarium, itp w Polsce lub zagranicą, to oczywiście zawsze bardzo chętnie.

Do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce:-) I powodzenia w budowaniu wolności finansowej. Trzymam życzliwie kciuki:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak być wolnym ?

"Jak być wolnym?" autorstwa Toma Hodgkinsona to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałem. Jest w niej tyle mądrych porad, że z rozpędu przeczytałem ją dwa razy. Streszczenie jej będzie dla mnie dużym wyzwaniem. Oto (mało streszczona niestety) próba: Główną tezą książki jest to, że świat Zachodu pozwolił sobie - i nam - odebrać wolność, wesołość i odpowiedzialność, które zastąpiły zachłanność, rywalizacja, samotna walka, szarość, długi, McDonald's, Tesco i GlaxoSmithKline. Wiek konsumpcjonizmu oferuje duży komfort, lecz [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: A tak przy okazji… Jakie widzicie perspektywy dla Reprezentacji podczas nadchodzących mistrzostw...
  • Sławek Muturi: Smartbe, witam na fridomii i zapraszam częściej. Dzięki też za przypomnienie wpisu sprzed roku-dwóch:-)
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za podpowiedź. Może pamiętasz jak jakiś czas temu założyłem forum (bez moderowania)?...
  • csh: W prognozach brakuje mi czynnika wysokiego wkladu wlasnego w bankach z ktorym musza sie zderzyc...
  • Smartbe: bardzo ciekawy art – merytorycznie i na temat. trafiłam przez przypadek bo szukałam info o zupełnie...
  • Robert: Sławek jak bym doradził wypróbowanie rozwiązania, że komentarze nie wymagają uprzedniej akceptacji....
  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za kontakt oraz za zainteresowanie wspólnym wyjazdem. Oczywiście z pełnoletnią Córką...
  • Razzaq: Hej hej, ja chce pojechac do Kenii w 2022 r :) Na dzien dzisiejszy określę ten wyjazd na 99% realny....
  • Sławek Muturi: BiL, ok, przyjmuję Twoje przeprosiny, ale proszę byś się zastanowił zanim napiszesz jakieś oskarżenia...
  • BiL: Slawek, przepraszam jesli Cie urazilem, ale napisalem co w danej chwili myslalem. Ktos zatwierdza pojawiajace...
  • Sławek Muturi: BiL, zanim zaczniesz wysuwać jakieś wyssane z palca oskarżenia o cenzurę, o odchodzenie od wartości,...
  • BiL: Tomek, uwazam za dosc prawdopodobne wzrosty cen przez nastepne kilkanascie miesiecy. Pomimo zachet o podzielenie...
  • xav: Artur, ale rownie wazne pytanie jest – czy obecni posiadacze lub osoby nie posiadajace jeszcze zadnych...
  • xav: Hej Bil, ale czy GUS podaje ile bedzie wynosic obecnie liczba osob (nie tylko polakow) zyjacych w miastach i...
  • BiL: Pawel, mozesz prosze napisac skad wziales te dane o mlodych amerykanach? Wydaja mi sie nieprawdziwe. Dzieki!
  • Tomek: Podstawa do wzrostów cen jest oczywista: jest to wzrost kosztów pracy i trudność ze znalezieniem wykonawców.
  • BiL: Tutaj bez linkow, ale z namiarami na nie jesli ktos chcialby szukac. No to doczekalismy sie – dzieki Artur...
  • BiL: Widze, ze moj pierwszy komentarz sie nie pojawil – chyba przez linki w nim zawarte? Mam nadzieje, ze nie...
  • Artur Kaźmierczak: Paweł, Dzięki za komentarz. Ciekawa perspektywa z tymi starymi „nastolatkami”. Nie...
  • Artur Kaźmierczak: Xav, Zgoda, zwróć tylko uwagę, że przyszły wzrost cen mieszkań nie zaboli obecnych posiadaczy...

Najnowsze wpisy

created by Water Design