21

02.2013

Masaż stóp

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 4

Odkąd przypadkowo trafiłem do salonu masażu w Pekinie przy okazji mojej pierwszej wizyty w Chinach prawie 10 lat temu, to teraz za każdym razem gdy odwiedzam Chiny, to nie odmawiam sobie przyjemności masażu. „Przyjemność” jest początkowo dość masochistyczna, bo drobne i z pozoru delikatne ręce i palce masażystek okazują się być tak silne i bezwzględne dla kości i mięśni jak walec. Ale za to po masażu człowiek się czuje kilka kilo lżejszy.

Ponieważ spędziliśmy wiele godzin i przeszliśmy wiele kilometrów na nogach, to postanowiliśmy z Nataszą zrobić sobie masaż stóp. Od decyzji do zobaczenia pierwszego salonu minęły chyba tylko 3 minuty, bo salonów jest zwykle sporo. Może nie aż tyle co restauracyjek czy sklepików spożywczych sieci „7 Eleven”, którą znam m.in z Japonii czy z Danii i w których notabene też można zjeść na gorąco jakiś fastood, ale jednak sporo. Ten salon masażu, który nam się pierwszy napatoczył na wzrok znajdował się w Guangzhou, w historycznej dzielnicy Shamji i był nadzwyczaj elegancki. Ponieważ napisy po angielsku były co najmniej tak duże jak te po chińsku, to domyśliliśmy się, że to salon pod turystów. O dziwo ceny za usługi nie były tam wcale jakoś szczególnie zawyżone. 90-minutowy (!!!) masaż stóp kosztował tylko Y 128, czyli 6 dych od osoby. Zastanawiałem się też nad jakimiś masażami, kuracjami odchudzającymi, ale recepcjonistka wyjaśniła mi w płynnym angielskim – po rzuceniu wzrokiem na oponki okalające mój brzuch, że taka kuracja wymaga więcej niż jednego seansu:-(

Więc poszliśmy ładnymi drewnianymi schodami na górę i tam do zamkniętego pokoiku w którym stały dwa bardzo rozłożyste i wygodne skórzane fotele. Cały wystrój był nadzwyczaj elegancki (w porównaniu do poprzednich miejsc jakie miałem okazję odwiedzać, to tu były co najmniej 4 gwiazdki:-) i z głośników sączyła się cicha relaksująca muzyczka. Po chwili przyszły dwie młode panie (bo recepcjonistka wcześniej nas zapytała czy wolimy by masowały nas panie czy panowie) i przyniosły duże wiklinowe miski wypełnione jakąś gorącą, brązową wodą.  Postawiły je pomiędzy naszymi fotelami, a podnóżkami. Językiem migowym wyjaśniły nam że musimy stanąć w tej wodzie i obrócić się o 180 stopni by usiąść na podnóżkach. Woda początkowo wydawała się okropnie gorąca, więc mój obrót był nieco mało zgrabny. Parzyło mnie w stopy. Ale wkrótce przestało parzyć. Nie dlatego, że woda szybko ostygła, tylko dlatego że na szyi poczułem silne jak szczęki wygłodniałego wilka palce masażystki. Od razu wystąpiły mi krople potu na skroniach.

Teoretycznie to wiem, że całe nasze ciało to jedna, zintegrowana maszyna do przeżycia. Ale żeby masaż stóp zaczynać od szyji? Po szyji przyszła głowa, barki, ręce, dłonie i dopiero po jakiś 45 minutach masażystki kazały nam się znów przesiąść na fotele i przystąpiły do masażu stóp. Do tego momentu – pomimo że się starałem totalnie rozluźnić i bez oporu poddawać ich rękom, palcom i łokciom – czułem się już wykończony, więc gdy tylko ległem wygodnie na fotelu to zacząłem przysypiać pomimo tego, że masaż zewnętrznych części stopy też nie należał do najprzyjemniejszych.

Człowiek jest jednak – zaraz po szczurach – chyba najbardziej przystosowywalnym do otoczenia zwierzęciem, więc i ja nie zważając na ból, po prostu zasnąłem. Natasza potem powiedziała mi, że nawet lekko chrapałem. Chyba raczej z tego bólu pojękiwałem, no ale nie będę się sprzeczał. Było tak okropnie, że jak się skończyło to  miałem żal. Nie, nie tych 6 dych. Tylko tego, że już się skończyło. Czułem się bardzo błogo. Prawie bosko, cokolwiek to znaczy (chyba w Polsce często łamiemy trzecie przykazanie…)

Czy znacie może w Polsce (najchętniej w Warszawie) jakieś dobre miejsca na masaże?

 

Komentarze:

  1. Przemek napisał(a):

    Witam Slawku, ciesze sie ze jestes w Chinach. My bedziemy tam w sierpniu i napewno skorzystamy z masazu stop. A jak chodzi o masaz stop, to napewno taki przydalby sie jemu ;)

    http://www.youtube.com/watch?v=5ky6vgQfU24

    Pozdrawiam, Przemek

  2. Taj napisał(a):

    Rodzajów masaży jest bardzo dużo, ale każdy ma podobne właściwości: uwalnia od bólu, relaksuje i odpręża. Na szczególną uwagę zasługuje masaż tajski, który w Tajlandii jest kultywowany od 2,5 tysiąca lat. Po godzinie czy dwóch w rękach profesjonalnej masażystki człowiek czuje się jak nowonarodzony. A że się zasypia w trakcie, to jest całkiem normalne, większość osób tak ma.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Co bym zrobił z wygraną w Radio ZET

Dzisiaj rano jadąc samochodem słyszałem jak niejaka Pani Ewa z Racisławic koło Kalisza wygrała 100.000 złotych w zetkowym konkursie SMS-owym Morze Pieniędzy.  Była bardzo zaskoczona wygraną. Prowadzący audycję Tomek Florkiewicz powiedział, że „wszyscy są zawsze zdziwieni i nie wierzą w wygraną”. Okazuje się, że pewne stwierdzenia są – z perspektywy prowadzącego taki program radiowy - bardzo stereotypowe. Tak samo stereotypowe było później zachowanie prowadzącego. Po ochłonięciu osoby, która wygrała, prowadzący zadaje dość schematyczne pytanie: „a co [...]

Najnowsze komentarze

  • Tomek: Recroot, dzięki za dlugie wyjaśnienie w sprawie zastosowania spółki z o.o. Mimo, iż sam stosuję w biznesie...
  • recroot: Prowadzę obecnie DG. Jeśli założę sp z o.o., to spółka zacznie zarabiać, a ja będę otrzymywał powiedzmy...
  • recroot: Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Straciłem mnóstwo pieniędzy w funduszach, następnie straty odrabiałem...
  • Kuneg: Namawia Mojsze Icka na nowy biznes zachwalając możliwość szybkiego wzbogacenia się. – Icek, a nie...
  • Kuneg: Sławku, dyskryminacja kobiet jest tak mocno wryta w mentalność, że już nawet kobiety tego nie zauważają i...
  • Piotr: Zgodzę się, że nieruchomości są dobre tylko, jak wie co się robi, jednak większość ludzi skoro ma gotówkę na...
  • Konkret: @Sławek Co do książek to oczywiście znacznie więcej ukrywa / ukrywało się kobiet pod męskimi pseudonimami....
  • Sławek Muturi: Dziękuję Wam wszystkim za kolejne partie (tym razem już wakacyjnych) pocztówek, które mi przysyłacie....
  • Sławek Muturi: Konkret, @ „pozostawić równą ilość książek z każdej epoki dla autorów obu płci a resztę...
  • Sławek Muturi: Przemek, dzięki za ciekawy głos w dyskusji:-)
  • Przemek: Ciekawy głos w sprawie: http://www.wysokieobcasy.pl/wy sokie-obcasy/1,100865,18828...
  • Przemek: Jeżeli twierdzisz że statystyką można dowieść wszystko to znaczy że… warto porządnie przyswoić tą...
  • Sławek Muturi: Konkret, podobnie jak Ty, nie jestem językoznawcą, ale wydaje mi się, że mieszasz tu dwie rzeczy....
  • Konkret: @Sławek Co do języka to gorzej wypadają języki zachodnie gdyż np we francuskim na określenie mężczyzny oraz...
  • Sławek Muturi: Szymon, nie, nie próbowałem i nie mam nawet danych by to robić. Padło wiele argumentów przekonujących...
  • Sławek Muturi: Bartek, jeśli do mnie kierujesz to pytanie, to nie potrafię Ci na nie odpowiedzieć. Nie wiem czy nawet...
  • Rafal Santoro: Przerąbane mają kobiety z tym, że po zajściu w ciążę są często odstawiane na półkę. W mojej byłej...
  • Szymon: No ale właśnie parytet jest rozwiązaniem dyskryminującym i potwierdzającym (nieprawdziwą) tezę że kobiety są...
  • Bartek: A dlaczego do tylko takiej kwoty?
  • Sławek Muturi: I jeszcze info z dzisiejszej „Rz”: Wg raportu Global Retirement Index 2017 firmy...

Najnowsze wpisy

created by Water Design