18

03.2013

Już tylko 208 dni do IV Ogólnopolskiego Kongresu Mieszkaniczników

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Multimedia, Relacje, Wydarzenia, Zapowiedzi

ilość komentarzy: 21

Wielka szkoda, że zakończył się już III Ogólnopolski Kongres Mieszkaniczników. Fajnie, że było aż tyle osób (blisko 250!) z całej Polski – od Szczecina do Rzeszowa i od Koszalina aż do Bielska-Białej. Fajnie, że aż tyle osób przyjechało na Kongres specjalnie z zagranicy. Z samego tylko Londynu przyleciało aż 9-cioro Mieszkaniczników, ale byli też z Frankfurtu i innych części Niemiec. Z Oslo i z Genewy. Z Włoch i z Ukrainy. W pewnym momencie naszej wieczornej integracji utworzył się stolik przy którym zrobiło się aż tak międzynarodowo, że Arek (Mieszkanicznik z Wrocławia) i ja czuliśmy się „obco” bo spośród kilkunastu osób, tylko my nie przylecieliśmy na Kongres z zagranicy:-) Liczę na to, że na kolejnym Kongresie pojawią się Mieszkanicznicy z innych Kontynentów:-) no bo siebie jakoś nie liczę.

Ale dla mnie najfajniejsze było to, że mogłem spotkać wielu dobrych znajomych z różnych części Polski i Europy. Wspólnie z Marcinem z Koszalina cieszyliśmy się, że odnalazła się „po latach” Monika, którą poznaliśmy na pierwszym spotkaniu Fridomiaków w Gdańsku:-). Marcin z Tychów przyjechał na Kongres pomimo tego, że w Polsce spędzał tylko weekend pomiędzy swoimi służbowymi wyjazdami za granicę. Już tylko jakiś confcall z Tajlandią i mógł do nas dołączyć. Uśmialiśmy się do łez z Valentino z Włoch (z którym rozmawiałem po francusku:-) gdy dopiero po kilkunastu minutach rozmowy zorientowałem się, że on mówił o Mzuri, a ja wyraźnie słyszałem „Mazuri” i myślałem, że chodzi mu o inwestowanie na … Mazurach:-). Wiecie, tłumaczyłem mu „że nie, bo to sezonowe, nie mamy doświadczeń, są lepsze firmy”. On mnie zapewniał że nie ma lepszych bo korzysta z naszych usług w Gdańsku i przekonał się, że „Mazuri” jest super. „No oczywiście!” – zgadzałem się, „Mazury są piękne” i zastanawiałem się czy poprawnie po francusku wymawiam słowo „sezonowe”. Żałowałem, że nie dałem się namówić Joasi i grupce Mieszkaniczników na tour po nocnych klubach, ale i tak poszedłem spać dopiero po godzinie drugiej i miałem kłopoty z dotarciem na czas na pierwszą (arcyciekawą zresztą) prezentację Pana Melucha ze Związku Banków Polskich w niedzielę o 9 rano !!! A swoją drogą to Joasi nie widziałem już chyba na Kongresie w niedzielę:-). Joasiu, potwierdź proszę, że jesteś cała i zdrowa:-)

Spotkałem też wiele nowych, bardzo sympatycznych – my Mieszkanicznicy już chyba tak mamy – osób. Mariusz z Warszawy, którego wcześniej nie miałem okazji poznać, a który okazał się być Klientem Mzuri, wybawił mnie z poważnych tarapatów jeszcze przed rozpoczęciem Kongresu. Otóż jadąc autostradą do Łodzi pękła mi opona w samochodzie, a ponieważ wiele modeli kabrioletów nie wyposaża się w ogóle w koła zapasowe, to takowego najzwyczajniej nie miałem i musiałem wzywać pomoc drogową. Zaleta tej sytuacji była taka, że miałem okazję poznać braki polskich autostrad (w zatoce, w której się zatrzymaliśmy nie było telefonu SOS, w centrali awaryjnej obsługi autostrad włączał się … faks, itp). Czas mijał i bałem się, że Kongres rozpocznie się beze mnie:-). Ale na szczęście zatrzymał się – jak dobry Samarytanin – Mariusz i miałem okazję poznać jednego z Klientów Mzuri:-). Jeśli zobaczycie kogoś stojącego na poboczu drogi ubranego od stóp do głów na pomarańczowo, to zatrzymajcie się proszę, bo mam przecież jeszcze 3 opony i mogę potrzebować pomocy:-) Jak się nie ma długich nóg i blond włosów, to trzeba się choć na pomarańczowo odstroić:-)

Dobrze, że Kongres trwał 2 dni, choć i tak nie zdążyłem porozmawiać z wieloma osobami, m.in z Piotrem z Poznania, czy Arkiem z Wrocławia. Sorki. Fajnie, że nocna integracja trwała tak długo i praktycznie nikt się wcześniej nie wymykał do swoich hotelowych pokoi. Miałem okazję poznać rodziców Julii z Londynu. Niedaleko pada jabłko od jabłoni i Mama Julii okazała się równie żywiołowa jak Jej znana już nam wcześniej kopia:-). Kamil pozdrów Teściową!

Chwalono też wybór miejsca oraz lepszą niż poprzednio dyscyplinę czasową. Po części łatwiej było ją nam utrzymać po prostu dlatego, że wydłużyliśmy czas trwania każdej z sesji warsztatów i nawet ja się – mniej więcej – wyrabiałem w czasie. No może tylko kosztem krótszych przerw dla uczestników:-). Podczas moich 3 warsztatów było wiele pytań i dyskusji bowiem okazało się, że wśród uczestników aż 80-90% to byli praktycy najmu. Wielu uczestników mojego sobotniego warsztatu „Jak się pozbywać kłopotliwych najemców” przyszło też na ten sam warsztat powtórzony w niedzielę i – jak się dopytywałem, wiecie nocna integracja, te sprawy – nie przyszli ponownie przez pomyłkę:-)

Z zapowiedzianych wcześniej dziennikarzy, pojawiła się tylko łódzka Toya TV, ale za to w ich serwisie sobotnich wiadomości pojawiła się obszerna relacja i całkiem dobra wizytówka tego czym jest i po co istnieje Stowarzyszenie. Jeśli ktoś znajdzie linka, to będę wdzięczny za podesłanie mi go. Zdjęcia z Kongresu znajdziecie wkrótce na stronie www.mieszkanicznik.org.pl.

Zanotowałem sobie też to, że kolejne osoby zadeklarowały swoją gotowość do aktywnego wspierania Stowarzyszenia, m.in  Asia  otworzy nasz oddział w Kielcach, Artur będzie koordynował projekt średnich cen najmu, Bartek, który jest prezesem liczącego ponad 1500 Członków stowarzyszenia fanów Barcelony pomoże nam w sprawach formalnych Stowarzyszenia. Na spotkaniu Liderów Stowarzyszenia (zarząd, komisja rewizyjna, liderzy miast, eksperci, szefowie projektów) pojawiło się też kilka nowych osób. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich dołączy do grona Liderów, czyli osób, które biorą na siebie część odpowiedzialności za dalszy rozwój naszej działalności. Gorąco zapraszam.

A Wam jak się podobał III Kongres? Jakieś ciekawe anegdotki z Kongresu?

Tak jak napisałem na wstępie, żal że III Ogólnopolski Kongres już się zakończył. Ale nie pochlipywaliśmy na pożegnanie dlatego, że wiemy, że już niedługo się spotkamy. Na kolejnych comiesięcznych spotkaniach Mieszkaniczników w naszych miastach. Na konferencjach. Na lotniskach i w pociągach. No i oczywiście na IV Kongresie, który odbędzie się w weekend 12-13 października 2013 roku. Weżmiemy pod uwagę Wasz feedback – dzięki – i kolejny Kongres będzie jeszcze fajniejszy. Przede wszystkim będzie jeszcze więcej ciekawych warsztatów.

Zapiszcie sobie w kalendarzach tę datę i do zobaczenia najpóźniej 12 października w Łodzi. Szczegóły rejestracji wkrótce!

Komentarze:

  1. pawel.bak pisze:

    Również dziękuję za III Kongres. Było naprawdę miło spotkać was wszystkich, poznać porozmawiać. Uważam, że właśnie takie spotkania są największa korzyścią dla członków Stowarzyszenia i same w sobie są warte wielokrotnie więcej niż składka, opłata itd.

  2. Przemek pisze:

    Równiez serdeczne dzieki za zorganizowanie tak fainego kongresu, gdzie mozna spotkac wspanialych ludzi i przy tym duzo sie nauczyc. Duze dzieki dla wszystkich organizatorow i prowadzacych warsztaty. Cieszymy sie juz na nastepny kongres. Wszystkim wszystkiego najlepszego w budowaniu swojej wolnosci finansowej. Do zobaczenia Iwona i Przemek z Frankfurtu :)

  3. qba pisze:

    Dołączamy się do podziękowań, niesamowita ilość energii i pozytywnych wibracji, i przede wszystkim inspiracji do działań -za To wielkie dziękuję.
    Słuchajcie jak za 9 lat takim gronem trafimy na Safari w Kenii, albo jeszcze większym, a to nie będzie dzień czy dwa, to nasza siła mentalna chyba będzie w stanie obalać rządy :), mam nadzieje, że nie narozrabiamy :) -w pozytywnym ujęciu oczywiście.
    Trochę parafrazując tytuł tego wpisu, jeszcze 3300 dni (9y1m10d) oraz 18 konkresów mieszkaniczników do zjazdu fridomiaków.
    Do zobaczenia/see you all there / vedervi tutti lì / se dere der / Sie sehen alles / نراكم هناك جميع

  4. Kamil pisze:

    Dziekuje Slawku – pozdrowilem tesciowa telefonicznie bardzo ja to rozbawilo mysle ze dzieki Tobie i temu komentarzowi ten dzien przezyje z pelnym usmiechem na twarzy czego zycze rowniez wszystkim mieszkanicznikom . Serdecznie dziekujemy Slawku Tobie jak i wszystkim organizatorom i przybylym na kongres bylo siwtnie .

  5. piotr pisze:

    Również chciałbym się dołączyć do podziękowań za zoorganizowanie kongresu. Bardzo dużo pozytywnych wrażeń! Wiele ciekawych osób i treściwych rozmów. Jeśli tylko będziecie w Londynie, to zapraszam na spotkania londyńskich Mieszkaniczników! Wszystkich chętnie przyjmiemy :)
    Pozdrawiam, Piotrek Zacharski

  6. Karol Poznań pisze:

    Pierwszy raz byłem na kongresie i było świetnie!

    niestety tylko jeden dzień ale i tak było warto! wiele ciekawych informacji duża dawka wiedzy zarówno na warsztatach jak i w przerwach, świetni ludzie niesamowite doświadczenie. I już wiem że nie odbędzie się już więcej żaden kongres bez mojej obecności.
    Sławku kiedy rejestracja?:)

    no i motywacja do cięższej pracy nad wolnością finansową również na wielki plus. liczę że na kolejnym kongresie będę już dumnym posiadaczem mieszkania na wynajem.

    pozdrowienia dla kongresowiczów!

    • Sławek Muturi pisze:

      Karol, cieszę się z Twojej deklaracji, że żadnego z kolejnych Kongresów nie opuścisz. To jest już nas dwóch:-) Trzymam kciuki za Twoją pierwszą transakcję kupna. Masz jeszcze coś około 206 dni więc wybierz uważnie, by niepotrzebnie nie przepłacać. Sukcesów i wolności !!

  7. Jarek pisze:

    Nie bede pewnie oryginalny jeśli powiem że kongres był super i dał mi kolejnego poteznego kopa do działania. Spotkalem setki wspanialych pozytywnie nakreconych osob a wartość „zysku” z kongresu jest niepoliczalna. Wielkie dzięki.
    A propos mamy wrazenie ze grupa z Pomorza /Gdańska/ była jedną z najliczniejszych ponad 15 osób!!!
    Pozdrawiam wszystkich

    • Sławek Muturi pisze:

      Jarku, rzeczywiście Pomorze dopisało. Dzięki za Wasze miłe towarzystwo. I liczę że na kolejnym Kongresie będzie Was jeszcze więcej. Dobrej frekwencji również na Waszych comiesięcznych spotkaniach w Sopocie. No i sukcesów w rozbudowywaniu Waszych portfeli! Do zobaczenia wkrótce.

  8. Jacek K pisze:

    Witajcie !
    Ja również ze swojej strony chciał bym podziękować uczestinikom Kongresu.
    Za to, że tak tłumnie przybyliście , że zadawaliście wiele ciekawych pytań no i widzieliśmy że chłoniecie wiedze .
    Byliśce po prostu w swoim żywiole i wśród swoich.
    Te dwa dni były na prawdę innym Kongresem od poprzednich .
    Integracja tez była super dajac nam możliwości poznania się poza warsztatami, to jest bardzo ważne.
    Widzimy, że nasze grono fajnie rośnie , jesteście aktywi, a dla takich ludzi i dla takich Kongresów warto jest poświęcić czas i energię.
    Ta więc juz przygotowujemy kolejny Kongres , osoby chętne do pomocy i chcące uczestniczyć w budowaniu agendy IV Kongresu serdeczni zapraszamy.

    Pozdrawiam i do następnego razu
    Jacek

  9. Joanna pisze:

    Slawku, dziekuje za troske i potwierdzam, ze po sobotniej integracji, ktora zakonczylimsy o swicie, nie tylko dotarlam na czas na samolot, ale i udalo mi zaczac niedziele o 8 rano od spotkania z architektami nt remontow na Miedzianej… Potem pojawily sie ostatnie kwestie do ustalenia z najemcami i juz byla pora by wyruszyc na lotnisko by zdazyc na obiad z wyteskniona rodzina, ktora nie mogla sie nadziwic ile sie moze wydarzyc w Lodzi w ciagu jednego tygodnia. Zaluje, ze ominela mnie niedzielna czesc kongresu ale niestety, mimo, ze sie staram to nie zawsze mi sie udaje byc w kilku miejscach naraz ;)

    Kongres byl na prawde swietny, a wszyscy Mieszkanicznicy jakich poznalam lub ponownie spotkalam zainspirowali mnie swoim entuzjazmem i przedsiebiorczoscia. W naszych rozmowach powtarzal sie watek, ze taka inicjatywa jest potrzebna i pomocna zarowno dla najemcow jak i wynajmujacych.

    Slawku, gratuluje talentu do zgromadzenia takiej masy ludzi z pozytywna energia! Ogromne dzieki dla organizatorow, no i wielki plus za wybor Lodzi jako miejsca naszego spotkania.
    Pozdrawiam wszystkich z Genewy.

    • Sławek Muturi pisze:

      Asiu, jak widzisz zauważyłem Twoją nieobecność w niedzielę, bo zależy mi na powodzeniu wszystkich Mieszkaniczniczek (Mieszkaniczników oczywiście też:-). Dzięki za przylot z Genewy i za udział w Kongresie. Do następnego! Powodzenia z najemcami przy Miedzianej. Jakby sprawiali Ci jakiekolwiek problemy (czego oczywiście – tfu, tfu – nie życzę), to zwróć się do Krzysztofa lub Beaty. Są naprawdę skuteczni w rozwiązywaniu problemów. Sukcesów i … sukcesów!

      • Joanna pisze:

        Miedziana14 akurat przyciaga ostatnio idealnych najemcow, wrecz wyjatkowych :) Takich, ktorzy nie tylko podzielaja moja (podobno idealistyczna) wizje rozwijania wyjatkowego miejsca do mieszkania ale i sami aktywnie je tworza. Mam jednak inne mieszkanie, ktore z radoscia przekazuje wlasnie pod opieke Mzuri dolaczajac do, najwyrazniej sporego juz, grona klientow zadowolonych z Waszego profesjonalizmu. Jestem szczerze wdzieczna, ze oferujecie te bezkonkurencyjne poki co uslugi!

        • Sławek Muturi pisze:

          Joasiu, cała przyjemność po stronie Mzuri:-) Poproszę Krzysztofa lub Beatę by się z Tobą skontaktowali.

          Trzymam też kciuki za bezproblemowych najemców na Miedzianej:-)

  10. Krzychu Bydgoszcz pisze:

    Miło się czyta wasze komentarze i cały czas żałuje ze nie mogłem uczestniczyć w kongresie. Do ostatniej chwili mój przyjazd do Łodzi stał pod znakiem zapytania i niestety nie udało się. Czytam i widzę jak wiele mnie ominęło. Nie ukrywam, że zazdroszczę wam uczestnictwa w warsztatach tym bardziej ze od Stycznia planowałem być razem z wami na tym zjeździe, ale znalazło się jakiej ale…
    Nie ma co na kolejny kongres stanę na głowie by przyjechać. Trzymajcie dla mnie miejsce.
    Pozdrowienia dla Mieszkaniczników.

  11. Paweł-wawa pisze:

    Ja też dziękuję Sławku za tą pozytywną energię którą na kongresie wszystkich obdzielałeś.
    Pierwszy krok uczyniłem już na Kongresie, podpisując umowę z Mzuri i teraz przymierzam się do zakupu pierwszego mieszkania. Jak dobrze pójdzie, to w kwietniu ruszymy z remontem.
    Naprawdę warto było posłuchać jak to robią inni i uświadomić sobie, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do nich dołączyć.
    Podjęliśmy też z żoną szereg decyzji, odnośnie naszej przyszłości. Będzie fajnie.
    Wielkie dzięki!

    Link do materiału o Kongresie nakręconego przez ToyaTV: http://url.ie/h423

    Paweł (ten od autografu w „Wolności finansowej..” i spaceru podziemiami z willi do budynku głównego)

    PS: czy ten fantastyczny garnitur szyłeś na miarę? Byłeś najlepiej ubrany wśród wszystkich „kongresmenów”

    • Sławek Muturi pisze:

      Paweł-wawa, dzięki za komplement. Energię, którą mogłem – jak to nazwałeś – obdzielać, czerpałem z Waszej tak licznej obecności na Kongresie i z Waszego entuzjazmu i miłego towarzystwa.

      Dzięki też za zaufanie jakim zdecydowałeś się obdarzyć Mzuri. Moi współpracownicy pomogą Tobie i żonie w realizacji Waszych planów dotyczących przyszłości, przynajmniej w sferze pasywnych przychodów.

      Dzięki też za linka oraz za komplement. Rzeczywiście garnitur był szyty na miarę. Prosiłem projektantów by uszyli mi coś pomarańczowego. Początkowo nie byłem zadowolony z granatu, ale może dobrze że mnie do końca nie posłuchali, bo pewnie w pomarańczowym garniturze nie zasłużyłbym sobie na wyróżnienie w Twoim rankingu „najlepiej ubranych kongresmenów”. Duże dzięki. Komplement dotyczący ubioru od faceta liczę sobie podwójnie:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Licencja na właściciela

Po wielu latach braków na rynku mieszkaniowym, marzeniem wielu Polaków stało się posiadanie własnego mieszkania. Coś co było nieosiągalne dla pokolenia naszych dziadków czy rodziców wreszcie można – przy jakimś wysiłku finansowym – zrealizować. Można zamieszkać we własnym mieszkaniu, po swojemu je urządzić, nie bać się, że mieszkanie będzie potrzebne właścicielowi i poprosi nas nagle, bez uprzedzenia, o wyprowadzkę. Koszty kredytu hipotecznego bywają często porównywalne z kosztami najmu, więc po co „komuś nabijać kabzę”, skoro [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...
  • Natasha: Ale Cię poniosło…
  • Natasha: Jak poszło z tymi numerami telefonów?! Udało się skorzystać?! ))
  • Michał: Ja jakbym mógłbym wybrać kolor skóry to ciężko by mi było. Wchodziłoby w grę biały albo...
  • dczekol: link do artykułu o oszczędzaniu http://kobieta.onet.pl/przez-r ok-ograniczala-wydatki-do-m...
  • Aga-ta: Kiedyś już wspominałam, że gdy się poznaliśmy, nie zauważyłam, abyś był „Kolorowy” :-)))...
  • Aga-ta: Fajny wywiad :-) Sławku, mam nadzieję, że jednak nie próbujesz zbijać cholesterolu :-)))) Pamiętaj, że...
  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...

Najnowsze wpisy

created by Water Design