23

03.2013

Godzina dla Ziemii WWF

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 5

Dziś o godzinie 20:30 w ramach akcji „Godzina dla Ziemii WWF”, miliony zwolenników ekologii na całym świecie zgaszą światło na jedną godzinę.

Przyłącz się i wyłącz … światło.

Zresztą namawiam do tego by na co dzień wyrobić sobie nawyk gaszenia niepotrzebnych świateł. Odłączania niepotrzebnych wtyczek z kontaktów. Całkowitego wyłączania urządzeń operujących w trybie „stand-by”. Moi współpracownicy z firmy Mzuri (czy wcześniej z firmy konsultingowej, w któej pracowałem) wiedzą, że mam obsesję na tym punkcie. Wierzę, że firmy energetyczne doskonale sobie poradzą nawet bez naszej rozrzutności:-)

Komentarze:

  1. grzes pisze:

    wiesz jak skok obciążenia wpływa na prace elektrowni i z jakimi zanieczyszczeniami to się wiąże? czy tylko dałeś się omamić bandzie nie mającej nic wspólnego z ekologią?

  2. grzes pisze:

    np Greenpeace takie brednie wygaduje, spadek obciążenia w elektrowni powoduje, że trzeba wypuścić w powietrze wyprodukowaną parę(niepotrzebnie spalony wegiel, strata pieniedzy), znacznie obniżyć moc kotła a żeby kocioł nie wygasł odpalić palniki mazutowe a z mazutu powstaje dużo zanieczyszczeń. jak najbardziej jestem za oszczedzaniem energii ale nie za masową próbą destabilizacji systemu energetycznego, na szczęście nie wiele osób słucha ekoterrorystów, gdyby ludzie przylaczyli sie do tej akcji to srodowisko bardziejby ucierpialo niż bez niej. przy naglym obciązeniu elektrownia tez to odczuje.
    Teraz ciekawostka, wymieniona na poczatku organizacji w ramach walki z zanieczyszczeniami wlamala sie na teren elektrowni w celu okupowania kominu z ktorego wydostaje sie czysta para wodna… genialne, ale propagadna poszla

  3. ilanek pisze:

    No cóż, ja popieram i ze swej strony w ogóle apeluję o ograniczenie konsumpcji (nie tylko prądu). Spokojnie można. Co do samej akcji to oczywiście ma tylko znaczenie propagandowe. Ważne jest to co robimy na co dzień.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Pierwsza rocznica bloga Fridomia- 20 października 2009 – 2010

  Dziś mija pierwsza rocznica powstania bloga Fridomia.pl  !!!! Bardzo się cieszę, że blog przetwał, bo była to pierwsza w życiu próba pisania bloga, a więc kolejny debiut, jednoczesny z wydaniem książki. Na początku pisaliśmy go współnie ze współautorem książki, Robertem Zduńczykiem. Potem jednak Roberta pochłonęły inne pasje, a ja pozostałem wierny propagowaniu idei fridomii. Pierwsze wpisy były ściśle związane z książką, potem trochę się wyluzowałem i blog ewoluował w stronę światopoglądu, filozofii życia, recenzji książek.   A teraz trochę statystyki. Postów było [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za ciepłe słowa pod adresem Mzuri. Oraz za zaufanie i wsparcie, którego nam udzielasz...
  • Jacek: Książkę czytałem kilka lat temu i nie wyłaniał się z niej raczej obraz skromności Halje Selasie. Pamiętam, że...
  • Bolo: Jak może wyglądać życie emeryta obrazuje film „Praktykant” (The Intern) z 2015 roku z Robertem de...
  • Robert W: Od kilku lat Mzuri zarządza prawie wszystkimi moimi mieszkaniami i piszę po prostu ze swojego...
  • Monte: Andrzej, fajnie by było gdybyś poza głodnym kawałkiem napisał które rozwiązania są fajne – wszyscy byśmy...
  • Monte: Robert, tak z ciekawości- masz takie dobre doświadczenia z Mzuri, czy tylko zachęcasz klientów ‚bo tu tak...
  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.

Najnowsze wpisy

created by Water Design