18

04.2013

Ceny mieszkań w Rzymie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 13

W drodze do oraz z Malagi zatrzymałem się na jednodniowe przestoje w Rzymie. Ponieważ obie wizyty wypadły w weekendy, to spodziewając się mniejszych korków (moja założenie okazało się słuszne) i chcąc jak najwięcej zwiedzić wynająłem samochód na lotnisku. I tutaj już pierwsze zdziwienie. Wynajem samochodu w Rzymie jest bardzo drogi. Koszt wynajmu samochodu za jeden dzień (Euro80) jest zbliżony do kosztu wynajęcia samochodu w Maladze na tydzień (Euro 98) i droższy niż wynajem auta na 3 dni w Londynie (Euro 50-60). Wszystkie ceny uwzględniają rabaty jakie uzyskuję w mojej preferowanej wypożyczalni aut. A jakość obsługi chyba najgorsza z dotychczas przeze mnie spotkanych. Im więcej turystów tym gorsza obsługa. Ale za to dzięki samochodowi wreszcie lepiej rozeznałem topografię miasta, w którym już wcześniej wielokrotnie byłem, ale którego nie mogłem rozgryźć.

Z drugiej strony, byłem  pozytywnie zaskoczony tym, że ceny jedzenia nie są w Rzymie wcale niebotycznie wysokie. Są porównywalne do cen w Maladze. Umiarkowane. Za to najem mieszkań jest o wiele droższy. Najtańsze mieszkanie do wynajęcia w okolicach Watykanu (1-2 km od Placu Św. Piotra) jakie widziałem, to były małe (40-metrowe) mieszkania 2-pokojowe w cenie Euro 620 do 750. Większość oferowanych mieszkań była większa – od 65 do 110 metrów w cenach Euro 800 do Euro 1900 miesięcznie.  A koszt wynajęcia największego z mieszkań (120 m) to Euro 2100. Ciekawostką jest to, że tam oprócz opisu mieszkania podawane są klasy energetyczne mieszkań. Od tego też uzależniona jest cena najmu, co ma sens. Skoro mieszkanie jest bardziej efektywne energetycznie i najemca będzie miał niższe rachunki za ogrzewanie (tylko czy w Rzymie w ogóle jest ono powszechne? bo w Maladze kaloryfer w mieszkaniu to rzadkość), to może zapłacić za mieszkanie więcej właścicielowi, który zainwestował w jego ekonomiczność.

Żeby zostać właścicielem mieszkania w Rzymie trzeba wyłożyć sporą kasę. Mieszkania 2-pokojowe kosztują od Euro 460.000 do 850.000; 3-pokojowe od 650.000 do Euro 1.160.000, a 4-pokojowe od Euro 1.200.000 do Euro 1,4 mln. W ofercie znalazłem tylko 1 kawalerkę w cenie Euro 370.000, czyli ponad 1,5 mln złotych. Za taką cenę w Warszawie można by kupić co najmniej 6-7 kawalerek.

Niestety nie byłem w stanie wyliczyć średnich cen za metr kwadratowy, bo w Rzymie – odwrotnie niż w Warszawie – podaje się metraż przy najmie, a nie podaje się go przy sprzedaży. Tak czy inaczej, rentowność najmu jest w Rzymie o wiele niższa niż w Warszawie, skoro ceny zakupu są 6-7 krotnie wyższe, a uzyskuje się zaledwie dwukrotność ceny najmu. Ale to też jest normalne. W Polsce rentowność najmu też będzie stopniowo spadać w miarę rozwoju rynku najmu.

Póki co, nie polecam inwestowania w Rzymie. No chyba, że ktoś chciałby się na stałe przenieść do Wiecznego Miasta i tam kupić jakieś mieszkanko dla siebie. Liczę też – per favore – na komentarze mieszkających w Rzymie Fridomiaczek i Fridomiaków, komentarze które uzupełnią moje skromne informacje, zebrane w trakcie krótkiego tylko tam pobytu.

Komentarze:

  1. Krzysiek napisał(a):

    Witam wszystkich,
    pierwszy wpis, od niedawna regularnie czytam bloga/słucham audycji w kontestacji (od kilku lat jestem też „mieszkanicznikiem” i… lada dzień uwalniam się z więzów korporacji:) – nie będzie to całkowita fridomia ale przynajmniej (mam nadzieję) połowiczna:).
    W nawiązaniu jeszcze do rynku w Andaluzji, gdzie akurat kończę dwutygodniową eskapadę: będąc na wschodnim CdSol wpadło w moje ręce pisemko Property – o rynku nieruchomości właśnie w okolicach na wschód od Malagi (Kierowane do inwestorów z zagranicy – taka kilkudziesięciostronicowa oferta biur); odwiedziłem też, z ciekawości, kilka biur stacjonarnie. Ceny: zakupu od 50 000 Eur w ładnym mieście (za studio, czasem nawet m3). B.dużo ofert w okolicach 100 000eur.
    Najem – można już znaleźć coś fajnego od 350Eur/m-c. Całkiem fajna perspektywa na zimę w Polsce:). W tej chwili turystów jeszcze niewielu, dużo nieruchomości stoi pustych i czeka ( a pogoda wspaaaniała i ocean, gdzie akurat jestem dziś, pozwala już na kąpiel); ale w biurach twierdzą że od maja do września z najmem nie ma problemów.
    Ceny w sklepach…hmmm zależy kto co lubi: wino bardzo tanie, świeże owoce morza/ryby – również taniej niż w PL.
    słoneczne pozdrowienia dla Wszystkich.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Krzysiek, dzięki za odwiedzenie Fridomii i jeszcze więęęęęększeeeee dzięki za Twój wpis nt rynku nieruchomości w Andaluzji. Przypomniało mi się, że mam materiały do zaległego wpisu z mojego wypadu do Malagi:-) Mam nadzieję, że będziesz też w przyszłości zdawał nam relacje o rynku nieruchomości z innych miejsc, które odwiedzasz. Zobaczysz, że w miarę odwiedzania agencji nieruchomości w różnych krajach, wiele się dowiesz o rynku …. polskim. Poprzez porównywania będziesz mół dostrzec rzeczy dla innych niewidoczne.

      Pozostałych Fridomiaków też do tego zachęcam. I przesyłajcie też – bardzo proszę – relację na fridomię:-)

  2. Marcin napisał(a):

    Slawek,

    Masz racje aby relacjonowac sytuacje z innych rynkow, zawsze co sie uczymy.
    Pisales juz o tym pare razy, jestem winny kilku relacji.
    Napisze cos o Paryzu i kilku innych w ciagu najblizszych tygodni

    pzdr
    Marcin
    Tychy

  3. Artur napisał(a):

    Ja ostatnio natknąłem się na stronę http://www.globalpropertyguide.com. Mają sporo ciekawych statystyk dotyczących cen kupna i wynajmu mieszkań w różnych krajach. Dane o Polsce są zgodne z moimi obserwacjami więc reszta też wydaje się wiarygodna. Może kogoś z Was to zainteresuje.

    W wielu krajach rentowność najmu jest troche niższa od Polski. W nielicznych jest dużo niższa ale to chyba ze względuy na bardzo wysoki ceny kupna.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Artur, ogromne dzięki. Rzeczywiście znałem to źródło, ale dawno tam nie zaglądałem.
      A co do rentowności najmu, to rzeczywiście im bardziej ryzykowny jest rynek (czy jego postrzeganie) tym większego zwrotu oczekują inwestorzy. Polski rynek jest bardziej ryzykowny niż rynki zachodnie (bo jest m.in mniejszy, co ogranicza płynność) i to dlatego zwroty są u nas wyższe.
      Będą spadać w miarę cywilizowania się rynku:-( Ale za to bezpieczniej nam będzie inwestować:-)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Dzięki Piotrek. Ciekawy artykuł. Czytałem też komentarze internautów. Też czasami mało merytoryczne, ale chyba jednak na wyższym poziomie kultury niż w polskiej blogosferze.

      • Dorota napisał(a):

        Sławku, jakiej wielkości spadki cen najmu przewidujesz i w jakim czasie? Moje wnioski są raczej takie, że stopniowo na przestrzeni kilkunastu, może kilkudziesięciu lat ceny mieszkań pójdą znacząco w górę. W ten sposób inwestycje w mieszkania na wynajem staną się mniej rentowne. Jednak moja wiedza nie jest tak rozległa jak Twoja i stąd moje pytanie – co doprowadziło Cię do tego wniosku.
        Pozdrawiam wiosennie z Łodzi :)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Dorota, moje myślenie pokrywa się dokładnie z Twoim. W miarę jak rynek najmu mieszkań będzie się powiększał i cywilizował, będzie spadać rentowność najmu, co nie oznacza, że będą spadać czynsze. Te będą rosły, tylko że wolniej niż wzrost cen mieszkań.

          Dlaczego tak uważam? Bo im większy rynek, im bardziej uporządkowany, tym mniejsze jest ryzyko inwestycyjne i tym mniejsze zwroty są gotowi zaakceptować inwestorzy. Tak działa niewidzialna ręka rynku.To dlatego zwroty w Londynie są niższe niż na północy Anglii i to dlatego w Anglii są niższe niż w Polsce, a w Warszawie niższe niż w innych polskich miastach.

  4. charlotte1991 napisał(a):

    Rzym jest piękny, chciałabym tam mieszkać ale póki co muszę zadowolić się mieszkaniem w Polsce. Niedawno kupiliśmy z mężem mieszkanie we Wrocławiu. Nie jest to Rzym ale też piękne:)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Charlotte, dzięki za odwiedzenie fridomii. Rzeczywiście Wrocław jest piękny. Zamierzam spędzić tam niedługo (w Rzymie zresztą też) całe 6 miesięcy lata:-)

  5. Kamil Sabatowski napisał(a):

    Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że rynek najmu nieruchomości w Polsce wygląda tak atrakcyjnie na tle zachodnich rynków. Dzięki za ten wpis – bo daje do myślenia.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak sfinansować zakup mieszkania – warszawskie impresje targowe c.d.

W poprzedni weekend w Pałacu Kultury i Nauki odbyły się warszawskie targi mieszkaniowe. Wystawiało się dziesiątki developerów: i tych największych i tych mniejszych. Dodatkowo było kilka bezpłatnych warsztatów. Uczestniczyłem w 45-minutowym wykładzie Pana Krzysztofa Oppenheima, założyciela firmy Oppenheim Enterprise. Pan Krzysztof od 17 lat zajmuje się doradztwem kredytowym. Jego firma pośredniczyła w blisko 100 tysiącach zaciągniętych kredytów, a więc ma ogromne doświadczenie w doradzaniu w tym temacie. W swojej prezentacji odpowiedział m. in. na pytanie: Czy doradcy kredytowi [...]

Najnowsze komentarze

  • Tomek: Recroot, dzięki za dlugie wyjaśnienie w sprawie zastosowania spółki z o.o. Mimo, iż sam stosuję w biznesie...
  • recroot: Prowadzę obecnie DG. Jeśli założę sp z o.o., to spółka zacznie zarabiać, a ja będę otrzymywał powiedzmy...
  • recroot: Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Straciłem mnóstwo pieniędzy w funduszach, następnie straty odrabiałem...
  • Kuneg: Namawia Mojsze Icka na nowy biznes zachwalając możliwość szybkiego wzbogacenia się. – Icek, a nie...
  • Kuneg: Sławku, dyskryminacja kobiet jest tak mocno wryta w mentalność, że już nawet kobiety tego nie zauważają i...
  • Piotr: Zgodzę się, że nieruchomości są dobre tylko, jak wie co się robi, jednak większość ludzi skoro ma gotówkę na...
  • Konkret: @Sławek Co do książek to oczywiście znacznie więcej ukrywa / ukrywało się kobiet pod męskimi pseudonimami....
  • Sławek Muturi: Dziękuję Wam wszystkim za kolejne partie (tym razem już wakacyjnych) pocztówek, które mi przysyłacie....
  • Sławek Muturi: Konkret, @ „pozostawić równą ilość książek z każdej epoki dla autorów obu płci a resztę...
  • Sławek Muturi: Przemek, dzięki za ciekawy głos w dyskusji:-)
  • Przemek: Ciekawy głos w sprawie: http://www.wysokieobcasy.pl/wy sokie-obcasy/1,100865,18828...
  • Przemek: Jeżeli twierdzisz że statystyką można dowieść wszystko to znaczy że… warto porządnie przyswoić tą...
  • Sławek Muturi: Konkret, podobnie jak Ty, nie jestem językoznawcą, ale wydaje mi się, że mieszasz tu dwie rzeczy....
  • Konkret: @Sławek Co do języka to gorzej wypadają języki zachodnie gdyż np we francuskim na określenie mężczyzny oraz...
  • Sławek Muturi: Szymon, nie, nie próbowałem i nie mam nawet danych by to robić. Padło wiele argumentów przekonujących...
  • Sławek Muturi: Bartek, jeśli do mnie kierujesz to pytanie, to nie potrafię Ci na nie odpowiedzieć. Nie wiem czy nawet...
  • Rafal Santoro: Przerąbane mają kobiety z tym, że po zajściu w ciążę są często odstawiane na półkę. W mojej byłej...
  • Szymon: No ale właśnie parytet jest rozwiązaniem dyskryminującym i potwierdzającym (nieprawdziwą) tezę że kobiety są...
  • Bartek: A dlaczego do tylko takiej kwoty?
  • Sławek Muturi: I jeszcze info z dzisiejszej „Rz”: Wg raportu Global Retirement Index 2017 firmy...

Najnowsze wpisy

created by Water Design