14

05.2013

Abonament RTV w wynajmowanym mieszkaniu

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 6

Oto ciekawy temat opisany przez Roberta (dzięki Robert!).

Witam,

jako stały czytelnik Pana książek i bloga podsyłam ciekawy temat z życia wzięty. Chodzi o abonament RTV w wynajmowanym mieszkaniu.

Byłem niedawno świadkiem na poczcie, jak jedna pani próbowała reklamować wezwanie do zapłaty bodajże na 1500 zł które dostała od KRRiTV tytułem zaległego abonamentu RTV za kilka lat wstecz. Czytałem też w gazecie że poczta wzięła się teraz ostro do roboty i ściga ludzi za niepłacenie abonamentu. Na pierwszy ogień idą ludzie którzy kiedyś zarejestrowali odbiornik a przestali płacić abonament. Tych złapać najłatwiej.

Ta kobieta na poczcie próbowała tłumaczyć, że mieszkanie wynajmowała, że już dawno tam nie mieszka, no ale oczywiście nie dopatrzyła obowiązku i nie wyrejestrowała odbiornika. Słabo widzę teraz możliwość obrony, skoro formalnie nie wyrejestrowała odbiornika.

Wracając do naszego tematu mieszkań na wynajem – to jest jeszcze jeden argument za tym, żeby właściciel mieszkania nie podpisywał żadnych umów z kablówkami, niech to bierze na siebie najemca. Jeśli bowiem właściciel podpisze umowę z kablówką na siebie i oczywiście nie zgłosi odbiornika na poczcie (bo to są całkiem spore koszty), to tylko patrzeć jak poczta albo KRRiTV poprosi operatorów kablówek o listę ich klientów przez kilka lat wstecz. I zacznie się wzywanie do zapłaty zaległego abonamentu RTV, wzywany będzie oczywiście właściciel mieszkania, a nie najemca.

Lepiej więc zostawić kwestie kablówek, Internetu itd. w wyłącznej gestii najemcy.

Pozdrawiam,

Robert

My tak właśnie w Mzuri robimy. A Ty jak rozwiązujesz kwestie RTV w twoich mieszkaniach na wynajem?

Komentarze:

  1. Marriusz pisze:

    Ja mam wykupiony pakiet podstawowy w kablu bo musiałem żeby można było zainstalować internet.Telewizora nie mam zarejestrowanego.A czy najemcy swojego nie podłączyli tego nie wiem.:-)
    Mam z nimi podpisaną umowę na wynajem mieszkania i nie ma w niej zapisane że nie wolno im używać telewizora jak również że mają obowiązek korzystania z odbiornika TV.Nie dajmy się zwariować.Niedługo za używanie klozetu też będziemy płacić podatek.

  2. Hania pisze:

    Abonament nie jest kwestą umowy z kablówką lub jej braku. Abonament płaci się od „odbiornika”.
    Wydaje mi się, że jeśli w protokole zdawczo-odbiorczym nie mam żadnego „odbiornika sygnału”, to nie jestem właścicielem tego odbiornika, który ewentualnie ktoś znajdzie w mieszkaniu.
    Swoich odbiorników pilnuję – płacę, rejestruję, przenoszę itd.
    Telewizję kablową i internet najemcy załatwiają sobie sami. Mam mieszkania w Waw i ostatnio (tak od roku) widzę trend zanikającej potrzeby internetu kablowego: ludzie mają transmisję danych w abonamentach komórkowych albo AERO.

  3. tomtor pisze:

    Dzieki za pytanie. Jako ze z Poznania wyjechalem za kanal dobre 8 lat temu, moje zdanie nie musi I zapewne nie pokrywa sie opiniami stalych mieszkancow. Ale ze swoje rodzinne miasto odwiedzam kilka razy do roku to mysle jestem w miare Na bierzaco. Dalej uwazam Poznan za jedne z najprzyjemniejszych miast do mieszkania (niekoniecznie Jako aglomeracja, gdyz korki SA dosyc potezne. Dojazd super lotnisko OK, co do rynku pracy to znajomi I rodzina niezle sobie radza , a I spotkac emigrantow. Wielkopolski nieczesto sie zdaza wiec chyba nie tak zle. Moze inni Poznaniacy Moga wiecej Na ten temat powiedziec..

  4. tomtor pisze:

    O choinka wstawilem moja poprzednia odpowiedz do zlego watku. Sorki. To miala byc odpowiedz Na komentarz Doktora21 dotyczacy srednich cen mieszkan. Jakbys mogl Slawku to pzreniesc to bylbym wdzieczny.

    • Sławek Muturi pisze:

      Postaram się póżniej. ALe teraz śpieszę się na spotkanie. Nie licząc wywiadu wczoraj, jedyne w tym tygodniu, więc nie chcę się spóźnić:-)

  5. Michał Żółtowski pisze:

    Myśle sobie tak, że gdyby provider kablówki udostępnił Poczcie Polskiej moje dane osobowe, to spokojnie mógłbym ich podać do sądu. Więc raczej tego tak łatwo nie zrobi.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Fundacja Fridomia

Pewnie większość osób chce by ich życie miało jakiś sens. By było ciekawe, barwne, ekscytujące, ale też zrównoważone. By zostawić światu coś po sobie. Coś więcej niż tylko dzieci, wnuki, zdjęcia, wspomnienia, nagrobek... Moje życie jest OK, nie mogę narzekać. Jestem bardzo zadowolony. Dużo się w nim dzieje ciekawego. Mam sporą dozę wolności. Czuję, że panuję nad wydarzeniami, przynajmniej tymi najważniejszymi. Mam bardzo ekscytujące plany na przyszłość - tę bliższą i tę dalszą. W moim życiu [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...
  • Natasha: Ale Cię poniosło…
  • Natasha: Jak poszło z tymi numerami telefonów?! Udało się skorzystać?! ))
  • Michał: Ja jakbym mógłbym wybrać kolor skóry to ciężko by mi było. Wchodziłoby w grę biały albo...
  • dczekol: link do artykułu o oszczędzaniu http://kobieta.onet.pl/przez-r ok-ograniczala-wydatki-do-m...
  • Aga-ta: Kiedyś już wspominałam, że gdy się poznaliśmy, nie zauważyłam, abyś był „Kolorowy” :-)))...
  • Aga-ta: Fajny wywiad :-) Sławku, mam nadzieję, że jednak nie próbujesz zbijać cholesterolu :-)))) Pamiętaj, że...
  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...

Najnowsze wpisy

created by Water Design