27

06.2013

Czego potrzebują bogaci?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 10

W dzisiejszym Pulsie Biznesu przeczytałem o „Diamentowych kartach dla naprawdę bogatych”. Qatar National Bank zaczął robić złote karty kredytowe z prawdziwego … złota. Karty będą dodatkowo wysadzane diamentami. W Kazachstanie rosyjski Sbierbank wydaje kartę Visa Infinity zrobioną ze szczerego złota oraz masy perłowej, w której osadzono 26 diamentów.

Po co komu taka karta? Czy chodzi tylko o zrobienie dobrego wrażenia na kasjerce w jakimś drogim markowym butiku? W pierwszym roku, karta Sbierbanku kosztuje USD 100 tys, w kolejnych już „tylko” USD 2 tys rocznie. Ponadto trzeba trzymać w kazachskim oddziale Sbierbanku co najmniej USD 35 tysięcy. Więc ponawiam pytanie, po co komu taka karta? Oczywiście limit kredytowy na takiej karcie musi być większy. Ale limit to tylko komputerowy zapis i można by było go zwiększyć także w tradycyjnej „złotej karcie”.

Tak jak już kiedyś pisałem na łamach bloga fridomia.pl, jesteśmy genetycznie zaprogramowani do tego by żyć ponad stan. Ludzie, jako zwierzęta społeczne potrzebują ustalonej hierarchii w stadzie, po to byśmy się nie pozabijali. Inne zwierzęta również. Po co lwom takie duże grzywy? Przecież nie po to by szybciej biegać czy po to by się chłodzić w tropikalnym słońcu. Im większa grzywa tym ważniejszy szef stada lwów. Albo twój kotek domowy. Gdy się przestraszy to wygina się w pałąk i stroszy swoją sierść. Po co? By wyglądać na większego niż jest w rzeczywistości.

My ludzie (zwłaszcza mężczyźni) też chcemy zająć należne nam miejsca na drabince hierarchii społecznej. A że najważniejszym wyznacznikiem społecznego statusu przestała być sama muskulatura, ilość zdobytych skalpów (to było u Indian), wielkość haremu (tak było kiedyś w Zatoce Perskiej), ilość posiadanych krów (tak jest nadal wśród Masajów), stały się nim pieniądze. Im więcej, tym wyższa pozycja. A że niebezpiecznie jest nosić ze sobą wszystkie swoje pieniądze (niektórzy nie byliby w stanie, nawet gdyby chcieli, to najbogatsi mieszkają w największych willach, jeżdżą najdroższymi samochodami, latają najbardziej prywatnymi samolotami, noszą najdroższe zegarki, buty, garnitury. A teraz również najdroższe karty kredytowe:-) A wszystko to z najniższych możliwych pobudek:-)

Już wolę jak najbogatsi zaczynają konkurować w dobroczynności, czyli ten jest najważniejszy, który najwięcej da biednym. Który rozwiąże najwięcej ogólnoświatowych problemów:-)

Komentarze:

  1. Michał Żółtowski napisał(a):

    No tak, pytanie tylko, czy dobroczynność rozwiązuje jakiekolwiek problemy?

    Ja najbardziej lubię, jak ludzie którzy dorobią się majątku, zaczynają być nauczycielami – tak jak Robert Kiyosaki, Tad Witkowicz, lub.. Ty Sławku :)

    I to oczywiście też jest budowaniem jakiejś hierarchii. Ale tej moim zdaniem najbardziej pozytywnej.

    Pozdrawiam :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Michał, dzięki za wymienienie mnie w tak szacownym gronie:-)

    • Kamil napisał(a):

      Michale, z drobną poprawką – Robert Kiyosaki najpierw zaczął doradzać, a dopiero potem stał się bogaty. Wcześniej był zwykłym sprzedawcą i niczym się nie wyróżniał. Trafił na swój czas i miał niezły pomysł – chwytliwa książka zapewniła mu rozgłos i pierwsze większe zarobione pieniądze, a potem to już z górki…

  2. Mariusz napisał(a):

    Bogaci potrzebują zdrowia i wolnego czasu bo resztę mają.
    A jesli chodzi o karty to one nie sa dla bogatych tylko dla udawaczy bogatych.
    Bogaty człowiek nie potrzebuje ani zadnych kart (oprocz bankomatowej) ani innych picowanych smiesznych „doradcow” którzy siedza na pensji za 2,5tys i doradzają bogatym jak się dorobić. No to jest niezla komedia :)

  3. NavyBlue napisał(a):

    A gdyby wyprodukować taką zrobioną ze szczerego złota oraz masy perłowej, w której osadzono 26 diamentów kartę dla wywołania dyskusji to też bez sensu? :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      NavyBlue, myślisz, że to może być taka prowokacja by wywołać dyskusję? A może to tylko taki trik reklamowy by do Kataru przyciągnąć lokaty klientów szwajcarskich banków?
      A może ktoś ma jeszcze jakieś inne możliwe uzasadnienie takiego działania…

  4. Piotrek napisał(a):

    „My ludzie (zwłaszcza mężczyźni) też chcemy zająć należne nam miejsca na drabince hierarchii społecznej. A że najważniejszym wyznacznikiem społecznego statusu przestała być sama muskulatura, ilość zdobytych skalpów…”

    Wydaje mi się, że to jest świetna obserwacja. Właśnie kilka dni temu miałem szansę rozmawiać na ten temat z moim dawnym znajomym. Próbował mnie przekonać, że bogaci kupują dobra luksusowe ze względu na ich walory techniczne… Ja argumentowałem, że tu tylko chodzi ego. Chyba mu wyślę linka do tego wpisu bo ja nie byłem wstanie tego tak zgrabnie wyrazić :-)))

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotrek, pewnie wyślij mu koniecznie linka. Moze Twój znajomy zechce swoje argumenty przedstawic nam wszystkim na łamach Fridomii…

  5. andriu napisał(a):

    W wiekszosci co pisał Kiyosaki to prawda, z tym wyjatkiem ze nie przerobił tego na własnej skórze, troche to oszustwo dlatego niestawiałbym Sławka z hohsztaplerami w jednym gronie poniewaz On najpierw przerobił swój sukces w realu potem postanowił pomagac ludziom i to konkretnie i w temacie na którym sie zna, zreszta wokół pełno jest takich naciagaczy „nauczycieli” czerpia wiedze z czyis doswiadczen potem to opisuja i przywłaszczja sobie jak chocby na rodzimym rynku M.Marszałek

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

THE JONE$ES

Jakiś czas temu spotkałem się z koleżanką ze studiów, z którą się nie widzieliśmy wiele (chyba nawet 25!) lat. Jak zwykle przy tego typu spotkaniach mieliśmy sobie wiele do opowiedzenia, w naszych życiach zaszło przecież tyle ważnych zmian.  Gosia po studiach w Warszawie wyjechała na południe Polski, najpierw do Bielska-Białej, a później osiadła w Krakowie – mieście, które jest bardziej niż Warszawa podobne do jej rodzinnego Budapesztu i skąd do stolicy Węgier ma dużo bliżej. [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za optymistyczne przyjęcie. Mam nadzieję, że książka spełni Twoje oczekiwania:-) Udanego...
  • wiki: jesli nie zapytasz , to nie będziesz miał szansy na spróbowanie poproś o 3 miesiące wytłumacz, że jestes...
  • Magdalena Kalata: Bardzo chciałabym wybrać się do Afryki w 2018. Najbardziej właśnie interesuje mnie Kenia i...
  • xav: Wiele razy widziałem, że rzeczy w Niemczech tańsze niż w Polsce: ubrania, elektronika, auta, wycieczki, sprzet...
  • xav: Ja o Madaganie kiedys uslyszalem na okazjach fly4free i rejon wyglada magicznie. Podoba mi sie ten pomysl...
  • Sławek Muturi: Dodam jeszcze, że wyjazd do KRLD organizowany z Polski kosztuje więcej niż taki sam wyjazd (ten sam...
  • Sławek Muturi: Leszek, tak bilet, jak i cała podróż po KRLD musi być wcześniej wykupiona przez biuro podróży. Tym...
  • walmaj: Czesc ! kilkumiesieczny urlop bezplatny z mojej strony bylby dobrym rozwiazaniem,zobaczylbym czy jestem w...
  • Leszek: Sławku, to jeszcze pytanie: czy można sobie tak „z ulicy” kupić bilet na pociąg z Pyongyang do...
  • Sławek Muturi: Magda, cała przyjemność po mojej stronie! Nie jestem specem od historii, ale wydaje mi się, że cała...
  • Magdalena Kalata: Drogi Sławku, wydaje mi się, że ten sam wpis może być odebrany jako za długi lub za krótki, w...
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za komplement. Turyści to mały promil wszystkich podróżnych. Spotkałem kilka małych grup z...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za pytania. Bilet na całą trasę – bez wysiadania po drodze – można kupić...
  • xav: Sławku – super wpis – momentami czyłem się jakbym tam był osobiście. Z ciakawości – większość...
  • Robert: Nie doszukałem się takich ciekawostek: – ile kosztuje bilet na całą trasę? – jak wyglądają...
  • Robert: Cóż to za psycholog, który stanowczo odradza komuś konsultację z psychologiem po przeczytaniu wpisu na blogu?...
  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za komplement. Oraz za sam komentarz – ponieważ nie było komentarzy, to...
  • Magdalena Kalata: Wow! Bardzo ciekawy i zachęcający do podróży wpis! Nigdy bym nie pomyslała, że Syberia może być tak...
  • Tomek: Psycho, czy pomoc psychooga uwazasz za cos zlego?
  • Krzysiek: Sugestia do przemyślenia z mojej strony. Kiedyś czytałem o metodzie próbowania/testowania doświadczeń. W...

Najnowsze wpisy

created by Water Design