11

08.2013

Czy Chinom grozi kryzys na rynku nieruchomości?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 6

Wielu analityków uważa, że Chinom grozi spektakularne pęknięcie bańki na rynku nieruchomości, podobne do tego, które wydarzyło się w Japonii kilkanaście lat temu. W Japonii zapoczątkowało one wieloletni okres deflacji i stagnacji gospodarczej. Inna grupa analityków twierdzi, że te zagrożenia są zbyt wyolbrzymione i że Chiny wyjdą z opresji najwyżej z lekkim spowolnieniem i tak bardzo dynamicznie rozwijającej się gospodarki.

Kto ma rację? Nie mnie to rozstrzygać. Nie przeżyłem pęknięcia bańki w Japonii, nie wiem jak wyglądała tam sytuacja bezpośrednio przed kryzysem i nie wiem też na ile sytuacja Chin jest do niej teraz podobna. Bez tych danych oraz bez praktycznych doświadczeń życiowych, cokolwiek bym zawyrokował byłoby z mojej strony nieuprawnionym wymądrzaniem się. Natomiast mogę powiedzieć co dostrzegłem „gołym” okiem podróżując po Chinach.

O cenach nieruchomości w Chinach pisałem już jakieś pół roku temu. Są generalnie rzecz biorąc wysokie. Natomiast teraz miałem okazję oprócz wizyt w największych miastach Chin, zobaczyć też nieco więcej chińskiej prowincji. Przejechałem całą trasę od Pekinu, poprzez Szanghaj, Canton (Guangzhou), aż do Nanning i do granicy z Wietnamem, zahaczając jeszcze po drodze o Hong Kong i Macau. O cenach w Hong Kongu też już pisałem na łamach fridomii jakieś pół roku temu; o cenach w Macau zrobię wkrótce oddzielny wpis. I co zobaczyłem na prowincji?

Po pierwsze, we wschodnich Chinach jest wiele ogromnie dużych miast, takich powyżej miliona-dwóch ludności, o których niewiele osób w Polsce w ogóle słyszało i których nie ma nawet na mojej mapie. W miastach tych roi się od wysokich biurowców, centrów handlowych oraz wysokich bloków mieszkalnych. Infrastruktura drogowa lśni. Miasta te mają nowoczesne lotniska, fabryki, odnowione lub zupełnie nowe dworce kolejowe. Pomiędzy tymi miastami też stoją osiedla wysokich, nowocześnie wyglądających bloków mieszkalnych. Z tym, że większość wydaje się totalnie pusta i to nie tylko ze względu na to, że trwają w nich prace wykończeniowe. Wiele wydaje się być całkiem wykończonych (przynajmniej od zewnątrz), a mimo to stoją puste. Ktoś z podróżnych mi objaśnił, ze bloki te powstały w wyniku zapędu lokalnych władz. Gdy przyszedł prikaz „z góry”, że należy budować osiedla dla ludzi, to zaczęto je budować bez analizy potrzeb, bez analizy możliwości sprzedaży lub wynajmu tych mieszkań. Ale za to z dużymi kontraktami i z sutymi prowizjami dla decydentów wybierających dewelopera, firmy dostawcze, itd.  Co będzie z tymi mieszkaniami? Tego to już rozmówca nie wiedział. .. Może postoją i w końcu ktoś je rozbierze, bo w międzyczasie zniszczały?

Pomiędzy miastami ludzie mieszkają w większości w lichych domkach, lepiankach, pokrytych czymś co przypomina blachę falistą, ale nie jest wykonane z blachy, tylko z takiego porowatego, brązowego tworzywa.  Spotykało się takie dachy wiele lat temu na polskich wsiach, ale nie pamiętam jak to się nazywa. Czasami osiedla to rzędy lepianek na grobli oddzielającej dwa jeziora czy stawy hodowlane dla ryb.  Choć domostwa wyglądają dość tymczasowo, a zamiast zamków, drzwi są zamykane na skobel z kłódką, to nie brakuje na ich dachach anten satelitarnych. Wygląda to nieco komicznie. Przez całą podróż nie dopatrzyłęm się ani jednego nowocześnie wyglądającego domu na wsi, z nowoczesną elewacją, oknami, dachem, z zadbanym ogródkiem wkoło.

W ogóle chińska wieś jest ogromnie zacofana jeśli chodzi o nieruchomości. A przecież trzeba wziąć poprawkę na to, że wschodnie wybrzeże Chin, to pewnie elita agrarna Chin, podobnie jak nasza Wielkopolska. Choć widziałem bardzo rozbudowany system kanałów i kanalików irigacyjnych, to poletka są raczej małe, brodzą w nich po łydki w wodzie pojedyńczy ludzie, czasami tylko prowadząc woła zaprzągniętego do brony czy pługa.  Tylko raz, niedaleko granicy z Wietnamem, widziałem jakąś ogromną, ciągnącą się kilometrami plantację wysokiej trawy, chyba trzciny cukrowej i jakieś duże, nowoczene silosy. W środku plantacji było niewielkie osiedle w miarę nowoczesnych domków, najprawdopodobniej dla pracowników plantacji i ich rodzin. A tak to dominują nieruchomości  rolne przypominające te z XIX wieku.

I to dlatego – choć jeszcze raz zastrzegam, że nie czuję się w tej materii ekspertem – raczej spodziewam się dalszego rozwoju rynku chińskich nieruchomości. Tylko tym razem nie aż takiego spektakularnego jak wysokie na 400- 500- czy nawet 600 metrów drapacze chmur w miastach, ale bardziej organicznego, powolnego, ale systematycznego rozwoju nieruchomości wiejskich. Będąc ignorantem w/s pęknięcia bańki nieruchomościowej w Japonii pod koniec ubiegłego wieku, to jednak spodziewam się, że tam wówczas nieruchomości były rozwnięte tak w miastach, jak i na wsiach. W sytuacji Chin, dostrzegam wiele potencjalnych rezerw.

A jak się sprawy rozwiną w rzeczywistości? Nie wiem,ale trzymam mocno kciuki za pozytywny scenariusz dla Chin. I to zarówno ze względu na sympatycznych, choć nieco nieśmiałych w kontaktach z cudzoziemcami, mieszkańców Chin, jak i ze względu na dobro mieszkańców globu, tak ostatnio negatywnie doświadczonych kryzysem amerykańskiego rynku nieruchomości.

Komentarze:

  1. cremaster pisze:

    Ostatnio biedaki zwolnili do 7,5 % wzrostu PKB ;-).
    Unia w tym czasie rozwija sie preznie na poziomie 0%.
    Tyle ze oni udaja ze jest komunizm a wprowadzaja kapitalizm. W UE na odwrot. Niestety.
    http://wmeritum.pl/chiny-zawieszaja-pobor-podatkow-od-przedsiebiorstw/

    Ale cieszmy sie-mamy Pendolino. Jest sukces i zielona wyspa xD

  2. doktor pisze:

    Witam

    W Japonii mieszka 127 mln ludzi a w Chinach 1 347 mln, juna a jen to nie te same waluty. Jeden to kraj rozwinięty drugi rozwijający się. Według mnie kryzys nie będzie taki sam. Chiny to inny kraj wschód z zachodem to ogromna przepaść.

    PS kryzysy mogą być lokalne czyli np dotkną tylko jednego miasta (np ok 40 mln ludzi )

  3. Lukasz pisze:

    Sławku, czy możliwe ze miałeś na myśli eternit pisząc: „pokrytych czymś co przypomina blachę falistą, ale nie jest wykonane z blachy, tylko z takiego porowatego, brązowego tworzywa. Spotykało się takie dachy wiele lat temu na polskich wsiach, ale nie pamiętam jak to się nazywa.”?

  4. brano pisze:

    Chinom? Pewnie nie grozi. W Polsce mamy za to doskonałe warunki do prowadzenia biznesu. Wszystko idzie we właściwym kierunku – kto ma teraz kapitał, może przejąć halę magazynową za bardzo małe pieniądze, oczywiście stosunkowo. Dawno nie było takich realiów do prowadzenia biznesu.

    • Sławek Muturi pisze:

      Brano, dzięki za odwiedzenie fridomii. Masz rację, że to czy szklanka jest pół pusta, czy pół pełna zależy tylko od nastawienia:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak sfinansować zakup mieszkania – warszawskie impresje targowe c.d.

W poprzedni weekend w Pałacu Kultury i Nauki odbyły się warszawskie targi mieszkaniowe. Wystawiało się dziesiątki developerów: i tych największych i tych mniejszych. Dodatkowo było kilka bezpłatnych warsztatów. Uczestniczyłem w 45-minutowym wykładzie Pana Krzysztofa Oppenheima, założyciela firmy Oppenheim Enterprise. Pan Krzysztof od 17 lat zajmuje się doradztwem kredytowym. Jego firma pośredniczyła w blisko 100 tysiącach zaciągniętych kredytów, a więc ma ogromne doświadczenie w doradzaniu w tym temacie. W swojej prezentacji odpowiedział m. in. na pytanie: Czy doradcy kredytowi [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Względy bezpieczeństwa, jak to na budowie:-)
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za podpowiedź. Zaraz przekażę dalej. Dzięki.
  • Robert W: Zdjęcia z dnia otwartego otrzymaliśmy jako inwestorzy. Wszyscy chodzili w kaskach ;-)
  • Robert Wwee: Najlepiej ustawić „catch all” a więc funkcję że dany adres email przechwytuje wszystkie...
  • Sławek Muturi: Marcin, okazuje się, że to nie technologia. To mój brak pamięci. Właściwy adres to biuro (małpka)...
  • Sławek Muturi: Marcin, dzięki za zainteresowanie wspólnym z nami inwestowaniem oraz za feedback o tym, że coś nie...
  • Sławek Muturi: Marcin, dzięki za zainteresowanie wspólnym z nami inwestowaniem oraz za feedback o tym, że coś nie...
  • Marcin: Witam, chciałem poprosić o przesłanie pakietu info nt. mzuri, ale niestety jak wysyłam wiadomość na info...
  • Sławek Muturi: Polak, dzięki za ciepłe słowa. Gratuluję syna i życzę mu wielu sukcesów. Tobie oczywiście też, przy...
  • Sławek Muturi: Polak, dzięki. Te statystyki są nieco porażające.
  • Sławek Muturi: Tomek, duże dzięki za ciepłe słowa pod adresem moim oraz Mzuri. Cieszę się, że mogłem być dla Ciebie...
  • Polak: Slawku, Super wpis. Gratuluje podejscia. Moj syn jest rowniez kolorowy, ma 5 lat i mowi natywnie w 4 jezykach...
  • Polak: USA stanowia ok 5% populacji swiata, a w wiezieniach jest prawie ok 45% globalnej populacji wiezniow. Z tego...
  • Tomasz: Nie ma sprawy, zawsze do usług! Miałeś swój ogromny udział w zmianie mojego sposobu myślenia, za co jestem Ci...
  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. Cieszy mnie to, że regularnie zaglądasz na fridomię...
  • Sławek Muturi: Konkret, tak, pamiętam naszą rozmowę w Gdańsku i zgadzam się, że odmienność wzbogaca:-)
  • Tomasz: Witaj Dr. Pytań masz dość sporo, postaram się odpowiedzieć w dużym skrócie (na ile Sławek pozwoli, bo...
  • Konkret: I krytyka „programów pomocowych” przez … NBP: http://www.bankier.pl/wiado...
  • Konkret: A propos tematu wpisu. Jak pewnie Sławku pamiętasz w czasie naszej rozmowy wspominałem że mnie zawsze...
  • Konkret: @Michał NIe mogę odpowiedzieć pod Twoim postem gdyż nie ma pod nią opcji „Odpowiedz” więc piszę...

Najnowsze wpisy

created by Water Design