25

08.2013

Czy student to zły najemca?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Różne

ilość komentarzy: 3

Sierpień i wrzesień to gorący okres na rynku najmu, zwłaszcza w miastach akademickich, do których przyjeżdża wielu studentów z innych części kraju. To też gorący okres dla dziennikarzy szukających gorącego tematu – czy łatwo jest wynająć, czy ceny wzrosły, ile pojawiło się „widmowych” agencji nieruchomości, itp Oto link do jednego z takich „sezonowych” artykułów: http://natemat.pl/72333,student-to-swinia-mieszkania-mu-nie-wynajme-bo-robi-imprezy-brud-i-nie-placi

Jako, że firma Mzuri działa w kilku największych akademickich miastach w Polsce, to mniej-więcej połowa z około 500 najemców, których firma obsługuje to studenci. I mimo, że najmem na dużą skalę zajmujemy się od wielu lat, to nie natknęliśmy się dotąd na żadną sytuację podobną do tych opisywanych w załączonym artykule. Czy to tylko zwykły fart? Jesteśmy przekonani, że nie.

Brak problemów z najemcami (w tym ze studentami) wynika ze stosowania pewnych sprawdzonych procedur, m.in weryfikacji finansowej zdolności potencjalnego najemcy; jeśli to niepracujący student, to podpisywanie umów również z rodzicami; drobiazgowe protokoły zdawczo-odbiorcze; stosowanie kaucji;  systematyczne monitorowanie płatności; natychmiastowe reagowanie na problemy; oraz – co bardzo ważne – odpowiednie ustawienie relacji z najemcami (ani nachodzenie i podejrzliwość, ani traktowanie z góry i wtrącanie się w prywatne sprawy, ani spoufalenie się, ani zaprzyjaźnianie się, ale stworzenie normalnych biznesowych relacji. Dzięki temu unikamy problemów. Uważam, że załączony artykuł niepotrzebnie podgrzewa atmosferę wrogości czy podejrzliwości w relacjach na linii najemca – właściciel.

Jakie są Wasze doświadczenia z najmem Waszych mieszkań studentom?

Komentarze:

  1. Michał Żółtowski pisze:

    Taki dziennikarz wypuszcza informację pt. proszę o kontakt osoby pokrzywdzone przez studentów, no i takie się właśnie zgłaszają do artykułu. Ze stu tysięcy mieszkaniczników zawsze się paru znajdzie :)

    Moje doświadczenia są takie jak większości ludzi – wszystko płacone na czas, zero telefonów od sąsiadów, zero zniszczeń. Jedyne trudności ze studentami jakie miałem, sprowadzały się do tego, że trzeba było mediować parę razy konflikty domowe (ale to chyba dotyczy tylko wynajmu na pokoje).

  2. Marcin pisze:

    A mnie ciekawi czy jest różnica między kobietami a mężczyznami jeśli chodzi o najem. Jakieś doświadczenia w tym temacie?

  3. dan_daki pisze:

    Co prawda nie wynajmuję nikomu mieszkania :) jest to jeszcze dla mnie odległa perspektywa – ale mogę powiedzieć co nieco o drugiej stronie – czyli podejściu studentów. Sama nie tak dawno skończyłam studia, mija dopiero 1,5 roku od mojej obrony. Przez cały ich okres pomieszkiwałam w kilku różnych miejscach – zawsze w prywatnych mieszkaniach, w kilka osób. Podania o miejsce w akademiku nigdy nie składałam i nawet nie miałam takiego zamiaru – potrzeba mi było nieco więcej przestrzeni dla siebie i ciszy do nauki, a z tym w akademikach bywa jak wiadomo bardzo różnie ;)

    W sumie przez 7 lat mieszkałam w 4 różnych miejscach. O udostępnione mi mieszkania zawsze bardzo dbałam. Jeśli brakowało jakichś sprzętów, to zdarzało się, że sama je dokupowałam – tak było z pralką, odkurzaczem, ruterem do internetu, krzesłem i biurkiem. Kupowałam najczęściej na komisie, bo będąc studentką dorabiającą w markecie, nie stać mnie było na „nówki sztuki”. Raz zdarzyło mi się nawet odmalować sufity (mieszkanko miało 36mkw) i naprawić wypaczone okna. Gdy się wyprowadzałam, dogadywałam się z właścicielami w sprawie wyrównania kosztów – i zawsze załamywali ręce, że im taki porządny lokator się wyprowadza ;)

    W pewnym stopniu rozumiem jednak obawy wynajmujących. W jednej ze stancji mieszkała przede mną dziewczyna, którą w zasadzie współlokatorki zmusiły do tego, by się wyniosła – bo dziewczę nie dbało o higienę i pozostałe 2 osoby nie dawały mogły wytrzymać w takich warunkach. Dziewczę w akcie zemsty za dosadne słowa pod swoim adresem z poleceniem wyprowadzki pewnego dnia spakowało się bez słowa, odkręciło w łazience na maksa zimną i gorącą wodę, wyszło, zostawiając mieszkanie otwarte – kluczyki włożyła pod wycieraczkę. Rachunek przyszedł za wodę paskudnie wysoki, ale właścicielka nie obciążyła pozostałych dziewczyn tymi kosztami – była w takim samym szoku, jak one – no i czuła się winna, że nie zabezpieczyła się odpowiednio na taką ewentualność. Poza imieniem i nazwiskiem, nie wiedziała o tej dziewczynie nic, dlatego że nie miała ze studentkami podpisanej żadnej umowy. Nie było kogo i za co ścigać, a nawet jeśli – mieszkanie było wynajmowane na czarno… Po tym incydencie wszystko się zmieniło, no ale najpierw kobieta musiała się na takiej nierzetelnej lokatorce przejechać…

    Pozdrawiam, dd.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Erich Fromm – Ucieczka od wolności

Gdy byłem na studiach, powyższa książka była jedną z zalecanych lektur. Z tamtego czasu zapamiętałem tylko kilka myśli: że człowiek rodzi się najbardziej bezradnym ze zwierząt; nie jest wyposażony w zestaw instynktów pomagających przetrwać, ale za to ma wybór jak reagować na zewnętrzne impulsy. Samej koncepcji ucieczki od wolności nie zrozumiałem do końca – wydawało mi się, że jest to dość wydumana, akademicka konstrukcja mająca na celu wyjaśnienie zjawiska hitleryzmu. I tyle. Dzisiaj czytałem tę książkę [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.
  • Bolo: „zmień partnera życiowego” – Kochanie, muszę z Tobą się rozstać, muszę mieć młody mózg :) Mój...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 301169985-Inwestycje-Po-jakim- czasie-zwraca-sie-zakup-mieszk ania.html...
  • Aga-ta: Ostatnio czytałam o tym, że ważne, aby zmieniać aktywności, gdyż szybko się przyzwyczajamy do danej formy i...
  • recroot: Współczuję takich doświadczeń. Mam to szczęście, że przez ponad 6 lat wynajmowania nie miałem żadnego...
  • ROb: Zainteresowałem się tematem wynajmu nieruchomości i tak sobie czytam bloga od samego początku i trafiłem na ten...
  • Piotrek: Hej Sławek, Super wpis! Jeśli jednak chodzi o tę poradę: „zmień partnera życiowego”, to nieźle...
  • Sławek Muturi: Dziś byłem na ceremonii otwarcia i dwóch meczach. Dojazd – choć na początku było trochę chaosu,...
  • Sławek Muturi: Robert, walczyć to nie, bardziej im kibicowałem:-)
  • Robert W: Wszedłeś na trening bokserów – powalczyłeś z nimi?
  • Sławek Muturi: Piotrze, o Kasperczaku wiedziałem, o Baniaku słyszę po raz pierwszy. Dzięki. To będę im kibicował....
  • piotr: Z polskich akcentów trenerem Tunezji jest Henryk Kasperczak a w reprezentacji Burkina Fason w sztabie...
  • Sławek Muturi: Wczoraj spędziłem dzień przemierzając Libreville w poszukiwaniu biletów na mecze Mistrzostw Afryki....
  • Sławek Muturi: Robert, tak, to prawda. Mój kolor skóry najemczyniom wydał się bardzo podejrzany. I było to wiele,...
  • Sławek Muturi: Bolo, dzięki za podzielenie się z nami swoją historią. Jest bardzo pouczająca. Jakieś inne Wasze...
  • Robert: Kiedyś Sławek pisał, że potencjalny najemca nie chciał od Sławka wynająć mieszkania, najpewniej z powodu...
  • Bolo: Dokładnie wiem o co Ci chodzi pisząc o „wymianie systemu operacyjnego”. Jako 21-latek otworzyłem...

Najnowsze wpisy

created by Water Design