04

10.2013

Mieszkania na wynajem. Moja droga do wolności finansowej

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Inwestowanie, Jak sfinansować zakup nieruchomości, Landlord's corner, Praktyczne wskazówki, Wydarzenia, Wynajem, Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka, Zapowiedzi, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 19

Miło mi poinformować, że moja najnowsza książka – „Mieszkania na wynajem. Moja droga do wolności finansowej” już dotarła do Łodzi. Jest od dziś dostępna w sklepiku wydawcy książki, firmy Mzuri (www.mzuri.pl). Mam nadzieję, że będzie dla Was dodatkową inspiracją i/lub motywacją do dążenia Waszą ścieżką do fridomii.

Opisuję w niej dość szczegółowo swoje początki, założenia strategiczne. Wyjaśniam dlaczego przyjąłem taki, a nie inny portfel nieruchomości na wynajem oraz kryteria wyboru mieszkania. Mówię też o swoim specyficznym stylu inwestowania oraz o tym jak finansowałem zakupy. Dzielę się też moimi doświadczeniami w zarządzaniu najmem i nie ukrywam błędów, które w tym obszarze zdarzało mi się popełniać.  Wreszcie analizuję czy moja strategia jest najlepszą ze znanych mi strategii. A na koniec piszę o tym „co dalej”, po osiągnięciu wolności finansowej.

Jest tego sporo. Całość ma około 280 stron więc myślę, że starczy Wam czytania do końca … roku/miesiąca/tygodnia/nocy. Mam nadzieję, że nie do końca życia – że lektura tej książki nie będzie aż takim koszmarem, że więcej już żadnej książki nie weźmiecie do rąk.

Czekam na Wasze pytania, bo na pewno takie się pojawią:-) Chętnie na nie odpowiem na łamach fridomii. Zapraszam też na najbliższe spotkania – m.in 5-6 oraz 7 X – Londyn,  8.X – Warszawa, 9.X – Łódź, 10X – Częstochowa, 11 X – Kraków, 14X – Wrocław, 15 X – Poznań, 16 X – Bydgoszcz, 17.X – Gdańsk, 19-20 X – Warszawa, 24 X – Łódź oraz 26-27X Łódź. Na każdym z tych spotkań będę opowiadał o „Mojej drodze do wolności finansowej” oraz podpisywał egzemplarze książki dla tych osób, które zdecydują się zainwestować w jej zakup PLN 40 lub GBP 8:-)))

Miłej lektury i do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce.

Komentarze:

  1. graal pisze:

    A-kiedy będzie do kupienia przez internet?

  2. Katarzyna pisze:

    Sławku, ten post pokazuje się gdy odświeży się stronę fridomii, gdy pierwszy raz się wchodzi na fridomię nie widać go… może tak jest tylko u mnie….?(wówczas widać tylko poniższy post)
    Pozdrawiam.
    K.

  3. Aska pisze:

    Witam, pisze prace dot. rynku nieruchomości w Norwegii, sytuacji prawnej, transakcji, bezpieczeństwa, indeksów. Skad pozyskać takie informacje, z jakiej literatury czerpać? Proszę o pomoc. Z góry dziekuje.

  4. Aga-ta pisze:

    Ja już obiecałam przekazać książkę po przeczytaniu dalej :-) Mam nadzieję, że dziś kupię na spotkaniu :-) Okładka rzeczywiście zaskakuje :-) A w środku – zobaczymy!

    • Sławek Muturi pisze:

      Aga-to, tak będę miał ze sobą trochę egzemplarzy. Wiem, że to może nieekologiczne, ale egzemplarzy wystarczy też dla Twoich znajomych zainteresowanych tematyką książki:-))))

      • Aga-ta pisze:

        Oczywiście :-) Ale wiesz, minimalnym, szerzenie kaganka oświaty pod te strzechy, gdzie słowo pisane nie sięga… :-) A cała reszta sama kupi :-)

  5. Aga-ta pisze:

    Chciałam podziękować za tę książkę po przeczytaniu całości, ale już w połowie nie mogę się powstrzymać!

    Napisałeś cudowną książkę! Osobiste wątki, które czynią Cię jeszcze wartościowszym. Jasne artykuowanie opinii i poglądów w danym temacie. Podkreślanie swojego indywidualizmu i czynienie z niego atutu.

    Twoja droga do wolności finansowej była niczym podróż Twojego taty do Kairu :-) Szedłeś sam, bo często pod prąd, a przecież życie to nie pustynia. Pokusy, zmęczenie, praca zawodowa, bliscy… W każdej chwili mogłeś pójść na latwiznę. Ale konsekwencja, wytrwałość i dążenie do celu to cecha ludzi WIELKICH!

    Dziękuję za tę książkę – to mój najlepszy zakup od czasu kawalerek :-)
    Tyle przyjemności za jedyne 40 pln! Hmmmm… kto by przypuszczał?!

    POLECAM KSIĄŻKĘ SŁAWKA! Widziałam że nakład to tylko 3000 egz. Zatem śpieszcie się zanim wyczerpie się zapas :-) Warto poznać Sławka jeszcze z innej strony. W kontaktach bezpośrednich jest bardzo miły, uprzejmy, nazbyt uprzejmy :-) A w książce można poznać jego twardy charakter, poglądy z których nie musi się tłumaczyć ani obawiać oceniania. Tego mi brakowało w naszej znajomości – jasnego i szczerego mówienia o sobie bez obaw że urazi swojego rozmówcę.

  6. Wojtekw pisze:

    Nie wiedziałem, że jest miejsce na stronie gdzie można komentować książki :)
    Tak mi się kliknęło.

    „Sławek Muturi
    Październik 18, 2013 o 10:27 pm
    Witam, czy ktoś jeszcze zdążył przeczytać moją najnowszą książkę?”
    Pewnie czekasz na oferty pracy? :D

    Przeczytałem. Jesteś stuknięty :)
    To komplement.
    Teraz żona czyta. Też jest zafascynowana.

    Na prv mogę zaoferować Tobie pracę i to w kilku miejscach z Twojej listy zawodów.

    Dodatkowo polecam podróże autostopem. Najlepiej po całej Polsce, a nawet za granicę.
    Bezdomnym być polecam w Cardiff (Walia) mają tam duży stadion, a wakacje mnóstwo imprez. A jak imprezy to darmowe żarcie :) Bo na ichnich imprezach sprzedaje się mnóstwo żarcia (jedzeniem tego nazwać nie można :)
    Po imprezach wyrzucają je do śmietników. Hermetycznie zamykane. Sprzątałem stadion nocami po imprezach. Na koniec zawsze się dziwili dlaczego śmieci zabieram ze sobą. I było: „No, no. Rubish to big bin” i odpowiadałem „No, no. My food” :)

    Poza tym sporo tam innych ciekawych przygód miałem. Turek groził mi śmiercią. Nieporozumienie z prostytutką i w efekcie ucieczka przed jej „opiekunem”. Czy też upragniony wynajem mieszkania od dziwacznej Pani landlord w uroczym kurorciku.

    A ha. Tysiąc różnych ciekawych przygód trafi się Tobie podczas jazdy „stopem”. Może tak jak mnie trafi się Tobie poznać właściciela domu rozkosz. Zakumplowaliśmy się. Zaprosił do siebie na „degustację”. Myślę, że z Twoją prezencją dostałbyś u niego pracę :D

    • Sławek Muturi pisze:

      Wojtku, w Cardiff byłem dotąd tylko raz (w 1989 roku w drodze do Swansea) więc chętnie się znów wybiorę. Ale chyba nie do pracy w domu rozkosz jako owa „rozkosz”. Bo boję się, że ze swoją aparycją miałbym wzięcie tylko wśród sędziwych staruszek lub wśród nieśmiałych pedziów:-) Mogę natomiast pracować tam w charakterze burdel papy:-)

  7. Wieslaw pisze:

    Sławku, przepraszam, że zawracam Ci głowę szczegółami, jestem teraz przed pomalowaniem mojego pierwszego mieszkania na wynajem i pojawiła się kwestia – jaka kolorystyka ścian w kamienicy jest najmilej widziana przez przeciętnego najemcę? Wszystkie ściany na biało, czy stosujesz jakieś odważniejsze kolory?

    • Sławek Muturi pisze:

      Wiesław, nieco mnie zastrzeliłeś tym pytaniem. Nie czuję się ekspertem od architektury wnętrz. Z tego co pamiętam, Beata – osoba, która w Mzuri przeprowadziła najwięcej odświeżeń i remontów, czyli około 100-150 w ciągu ostatnich 7-8 lat – preferuje ecru.

      Ja swoje mieszkania kiedyś malowałem – obowiązkowo – na pomarańczowo:-) ale nie jestem pewien czy to nadal obowiązuje. Do pewnych rzeczy przestałem się jakiś czas temu mieszać:-)

    • Bobbi van der Rohe pisze:

      Wieslaw.
      Diabeł tkwi w szczegółach :-)
      Wg mojej dotychczasowej wiedzy są trzy poziomy kolorystycznego wtajemniczenia :-P

      1. początkujący: malujemy ściany i sufity na biało

      2. niepoczątkujący: korzystamy z pełnej palety barw w tym z 256 odcieni szarości (gdyby ktoś zakładał, że biel i czerń to nie kolory)

      3. level up: znowu malujemy ściany na biało (czyli wracamy do poziomu początkującego i zaczynamy zabawę od nowa :-) Pozdrawiam Wszystkie Dzieci

      Kolor ecru, inaczej kremowy lub śmietanow (budyń), należy do słonecznej połowy off white’ów :-)
      Analizując co jest napisane wydaje mi się, że Beata, o której Sławku wspominasz, właśnie przerabia poziom drugi :-)

      • Sławek Muturi pisze:

        Wow, dzięki Tobie Bobbi po raz kolejny dowiaduję się ile ja jeszcze nie wiem, dzięki. I nawet nie wiedziałem, że nie wiem (to chyba Level 0 :-)

        A dla niewtajemniczonych dodam, że Bobbi jest designerem. Znanym części z Was jako osoba stojąca za zmieniającą się co miesiąc grafiką newslettera dla Członkiń Stowarzyszenia. Więc zna się na tym, co mówi:-)

  8. Wieslaw pisze:

    Dzięki Sławku, myślę, że ecru to będzie strzał w dziesiątkę w tym mieszkaniu. Nie chciałbym, żeby jakiś bardziej odważny kolor odstraszył mi potencjalnych najemców :)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Na nowy rok akademicki – zostań milionerką przed 30-tką: mapa drogowa

Ojciec (Douglas) oraz jego synowie (Emron i Aaron) napisali poradnik dla młodych Amerykanów i Amerykanek jak mogą zostać milionerami przed 30-tym rokiem życia. Udało się to osiągnąć synom Pana Andrew. Nie byłem  wcale zaskoczony tym, że fundamentem proponowanej przez nich strategii jest inwestowanie w nieruchomości. Spodobała mi się natomiast używana przez nich metafora do opisania tej strategii. Młodzi ludzie na początku swojej drogi życiowej. Przed nimi wiele zakrętów, rozjazdów, zjazdów. Zupełnie jak sieć autostrad. Gdy się [...]

Najnowsze komentarze

  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...
  • doktor21: Panie Sławku to nie była propozycja tylko luźne przemyślenia nad sensem życia:) a tak od innej strony to ja...
  • Sławek Muturi: Artur, nie miałem wpływu – bezpośredniego – na wysoką jakość komentarzy na fridomii, poza...
  • ArturSt: Mam już wyrobioną opinię po paru komentarzach których nie poprawiłeś. Niestety dużo gorzej się to...
  • Sławek Muturi: Zgadzam się. W Warszawie mamy 16 czy 17 dzielnic i w zasadzie prawie w każdej z nich (może oprócz...
  • Robert W: Wydaje mi się, że ewidentne ortografy należy poprawiać, jak tylko masz czas… Dzisiaj przykładowo...
  • Robert W: Dzielnica jakich wiele. O powodzeniu inwestycji będzie decydować pewnie cena zakupu tej kawalerki oraz...
  • kolo: nie no proszę was , tego języka neandertalsko-jaskiniowego nie da się czytać, skoro skończyliście szkoły,...
  • Sławek Muturi: Tomek, Mirosław, Bolo, dzienki sa fasze komętaże i suowa otuhy. F takiem razje bende fszystko pószczau...
  • Tomek: Ja bym zostawiał błendy takimi jakie one som, w oryginale. Jakby nie patżeć, sposub wypowiedzi i pisowni terz...
  • Mirosław Tomasz Borucki: Mam dwa blogi prywatne, nie pisane pod imieniem i nazwiskiem i zawsze moderuję treści, ale...
  • Bolo: Myślę, że ten blog mógłby być wzorem dla innych portali jeśli chodzi o kulturę prowadzonej dyskusji. Po co to...
  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...

Najnowsze wpisy

created by Water Design