17

01.2014

Wysokie zarobki to nie wszystko

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia

ilość komentarzy: 8

Wielu osobom wydaje się, że wystarczyłoby by więcej zarabiali by mogli osiągnąć wolność finansową. Że istnieje pewien automatyczny mechanizm: mało zarabiam, mam kłopoty; jak będę zarabiać więcej to będę mieć oszczędności, które dadzą mi bezpieczeństwo finansowe. A  jak będę zarabiać bardzo dużo, to osiągnę wolność finansową.Niestety taki automat nie istnieje.

Niestety wysokie zarobki to nie wszystko. Sam znam wiele osób co miesiąc zarabiających krocie, które nie tylko nie cieszą się wolnością finansową, ale są wręcz zadłużone i zagraża im niepewność finansowa. Choć to się wydaje niewiarygodne, to gdyby nagle stracili pracę, to znaleźliby się w głębokich tarapatach.

Podobne zjawisko opisane zostało w poniższy artykule. http://finance.yahoo.com/blogs/daily-ticker/i-earn-six-figures-and-still-feel-broke-215546862.html

Komentarze:

  1. JacekP napisał(a):

    Ja jestem całkowitym przeciwieństwem. Im więcej zarabiam, tym mniej wydaję.
    Dopiero jak zacząłem jako tako zarabiać, uwierzyłem, że dzięki temu mogę do czegoś dojść. Jak zarabiałem mało, to wydawałem wszystko bez żalu.
    Potem uwierzyłem, że mogę oszczędzić na przyzwoity samochód. Jak kupiłem samochód, zacząłem marzyć o mieszkaniu. Teraz marzę o całym portfelu mieszkań.
    Obecnie jeżdżę 22-letnią corollą, mimo że byłoby mnie stać na dużo lepszy samochód.
    Nigdy nie pożyczyłem ani złotówki, chociaż byłbym gotowy się zadłużyć na kupno mieszkania, jeśli znalazłbym dobrą okazję. Nigdy mi natomiast nie przyszło do głowy, żeby kredytem finansować konsumpcję.
    Czasami mam pokusy, bo bardzo lubię samochody. Wiem też, że większość ludzi jest bardzo powierzchownych i większym szacunkiem darzy osoby, które wyglądają na zamożne.
    Przyszła wolność jest jednak ważniejsza niż popisywanie się przez innymi, czy realizowanie doraźnych przyjemności.

  2. Adam G napisał(a):

    Ja mam podobnie jak u kolegi Jacka. Im więcej zarabiam tym większą mam motywację do oszczędzania, wiem że szybciej uzbieram na kolejny zadatek niezbędny do sfinalizowania inwestycji.
    Również miłość do motoryzacji czasami mnie dekoncentruje, ale póki co myśl o byciu wolnym finansowym przed 40tka jest silniejsza :)
    Przy okazji życzę Fridomiakom jak najszybszego uzyskania tego stanu.

  3. Robert napisał(a):

    Sławku mi się wydaje, że osoby o których piszesz po prostu nie czytają tego bloga, bo kto czyta i wyznaje Twoje wartości, to nie wydaje pieniędzy bez sensu ;-)

  4. doktor21 napisał(a):

    Witam

    Ja jednak uważam iż wysokie zarobki znacznie pozwalają przyspieszyć uzyskie wolności. I według mnie bardzo to warunkuje zeby uzyskać a nie za pomoca mieszkań zbudować fundusz emerytalny kiedy juz sie jest w podeszłym wieku

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Doktorze21, mogą pomóc, owszem. Ale nie „odrobią za nas roboty”:-) Życzę wysokich zarobków, mądrze inwestowanych:_)

  5. tomtor napisał(a):

    Slawku, dzieki ze linka, bardzo ciekawy artykul. Musisz jednak zauwazyc ze w przypadku bodajrze ostatniej rodziny splata kredytu hipotecznego pochlaniala 50% placy netto. FOMO (fear of missing out) jest poteznym czynnikiem, sklaniajacym czesto do nie za madrych decyzji! Mowi ten ktory wlozyl troche pieniedzy w gielde w lipcu 2008 roku;-(

  6. Krzysiek napisał(a):

    Wydaje mi sie, ze trzeba byc skromnym i pokornym zeby potrafic zarabiac duzo i wydawac malo. Ja osobiscie bylem wychowywany w rodzinie gdzie skromne zycie i oszczedzanie byly bardzo istotne. Uwazam to za bardzo dobra nauke. Z drugiej strony wszelkie kredyty i pozyczki byly uwazane za wielkie zlo i ja dzisiaj tez tak uwazam, co jest polprawda – bo kredyt konsumpcyjny jest zly, ale inwestycyjny jest dobry. Z powodu takiego wychowania mam bardzo silny mechanizm obronny ktory mowi ‚nie bierz kredytu!’. Poki co nigdy w zyciu zadnego kredytu ani pozyczki nie wzialem.
    Sadze, ze latwiej by mi bylo siegnac po pieniadze banku kiedy mialbym juz jedna nieruchomosc placaca co miesiac xyz PLN – wtedy psychicznie wziecie kredytu ktorego rata jest niewieksza od tego xyz PLN bylo by chyba latwiejsze.
    Ja wiem, ze teoretycznie wynajmujacy splaca ten kredyt + nadwyzke. Ale moja glowa mowi, ze 30lat to strasznie duzo czasu, ze moze sie stac wszystko, ze stopy moga isc sporo w gore (hiperinflacja), czynsze w dol (demografia), itp. Na szczescie w miare dobrze mi idzie minimalizowanie miesiecznych kosztow zycia i maksymalizowanie zyskow z etatu, wiec mam nadzieje ze uda mi sie kupic pierwsza nieruchomosc za gotowke.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Krzysiek, choć wiele osób twierdzi, że nie ma sensu inwestować swoich oszczędności w nieruchomości, to ja się z tym nie zgadzam. Inwestowanie własnej gotówki (przynajmniej w części, a na resztę kredyt) pozwala doskonalić kluczową umiejętność życia PONIŻEJ swoich możliwości finansowych.
      Powodzenia za realizację Twojego planu. Daj nam proszę znać gdy już dokonasz pierwszego zakupu:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

13.X. 2018, sobota – godz 17:00; Seul, Korea – darmowe spotkanie w 3 Alley Pub, podczas którego chętnie odpowiem na pytania związane z wolnością finansową, inwestowaniem w najem, również w formule crowd fund investing, oraz o tym co można robić po osiągnięciu wolności finansowej:-)

29 maja 2019 roku, środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

W 2010 Polacy kupili 76 700 mieszkań za 14,5 mld zł

Tak byłem przejęty zeszłotygodniowym artykułem o sobie w Dzienniku Gazecie Prawnej (jestem jednak - jak się okazuje - dosyć próźnym człowiekiem:-), że zapomniałem podzielić się z Wami bardzo ciekawym artykułem, który ukazał się w tym samym wydaniu DGP z dnia 4-6 listopada 2011. W artykule zatytułowanym "Rekord na rynku nieruchomości. Teraz czas na spadki" Ewa Wesołowska i Janusz K. Kowalski przytaczają dane GUS-u, z których wynika że rok 2010 był rekordowym jeśli chodzi o handel nieruchomościami. [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Marek, masz rację, zwykle tak jest. Ale w tym roku, już w lipcu słyszałem o tym, że pierwsze bociany...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, oczywiście wszystko zależy od sytuacji. Jeśli owe PLN 1000 to była niska kwota jak na dany...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, dzięki za przypomnienie wpisu sprzed kilku miesięcy. W Rosji byłem w czerwcu, ale tyle się w...
  • Sławek Muturi: Koala, nie możesz? A dlaczego nie możesz? :-)
  • Sławek Muturi: Sebciu, a dlaczego czasami miewasz dość?
  • Sławek Muturi: Marcin, tak, fajne są te planowania, a jeszcze fajniejsza jest sama realizacja planów. Do Ushuaia...
  • Sławek Muturi: :-) Pozdrowienia z Mikronezji:-)
  • Sławek Muturi: Tomek, zgadza się. Kąpanie siebie – to przyjemność. Kąpanie dziecka – to obowiązek...
  • flow: XAV, uzywasz ubera? lobby taxi widac jest za male, nikomu uber nie przeszkadza. a to shareing economy tak samo...
  • Marek: Sławek bociany odlatują z Polski w 2 połowie sierpnia, czyli odleciały niecałe 2 miesiące temu a nie 3 :)
  • Kuneg: Sławku, a na jakiej podstawie sądzisz, że właściciele poniosą ciężar podatku po wyjściu z szarej strefy? Ja...
  • Kuneg: Wyprawa, to w moim pojęciu wypad na sawannę z namiotem, plecakiem i bronią – na kilka dni. Tak, do tego...
  • Koala: Miazga! Czemu ja tak nie moge zyc?:(
  • Sebciu: Twoje wpisy na temat planów zimowania dodaja mi powera w walce o wolność finansową.Mimo ze wole bardziej...
  • Marcin: Slawku. Lubie te Twoje zimowe planowania. Zaluje ze sie nie spotkamy na kongresie. Podoba mi sie pomysl...
  • Bartosz: Witam Sławku czytam wszystko na bieżąco i to jest odlot wielki szacunek pozdrawiam
  • Tomek: Zaraz będę się kąpał. Trudno nazwać to pracą, a przecież gdybym kąpał kogoś za opłatą, to byłoby to pracą :-)
  • Sławek Muturi: :-) Dzięki za życzenia:-)
  • Krzysztof: Sławku! Twoje podróże to jakiś „odlot”. Powodzenia no i ……. wysokości.
  • Sławek Muturi: Tomek, wydaje mi się, że już o takich aplikacjach gdzieś słyszałem:-)

Najnowsze wpisy

created by Water Design