30

08.2014

FIVB Mistrzostwa świata w piłce siatkowej mężczyzn – Poland 2014

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Gorące tematy, Wydarzenia, Zapowiedzi, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 11

Już tylko nieco ponad 4 godziny pozostały do meczu otwarcia 14 mistrzostw świata w siatkówkę mężczyzn, które tym razem organizuje Polska. Przyznam, że jestem zdziwiony tym jak mało słychać o tej imprezie w porównaniu do EURO 2012 dwa lata temu. Nie wiem z czego to wynika. Czy ja mniej słyszę i widzę, bo poprzednio byłem zaangażowany jako steward? Czy może Polska już się zdążyła przyzwyczaić do organizowania dużych, prestiżowych imprez i już się tak nie ekscytujemy jak ostatnio? A może to dlatego, że piłka jest dużo bardziej upolitycznionym sportem – przed EURO premier i min transportu otwierali nowe kawałki autostrad, posłowie wprowadzili specustawę dla przyśpieszenia budów, itp. O piłce, o spółce euro2012, o ministrze Mucha cały czas było głośno w mediach. A może teraz mniej słychać bo Ukraina, bo Tusk może się wybrać do Brukseli? A może to dlatego, że siatkówka jest o tyle mniej popularna od piłki nożnej – choć akurat Polacy wydają się być i bardziej zakochani w siatce i osiągamy w niej nieporównywalnie lepsze wyniki niż w nogę… Czy wreszcie dlatego, że UEFA jest bogatszą organizacją niż FIVB i więcej wydała na oklejenie miast gospodarzy flagami, reklamami, itp. Czy dlatego, że UEFA ma większe wpływy i wymusiła powstanie fan zonów, bus pasów i innych widocznych oznak święta sportowego.

Pewnie wszystkie te powody przyczyniły się po trochu. A może to tylko ja mam takie wrażenie, które wcale nie pokrywa się z Waszymi obserwacjami?

Tak czy inaczej, wybieram się na dzisiejszy mecz otwarcia na Stadionie Narodowym. Z kilku względów. Nigdy nie byłem dotąd na meczu siatkówki o wysoką stawkę. Ciekaw jestem jak dobrze będzie widać siatkę na ogromnym przecież stadionie. Jestem ogromnie ciekaw atmosfery, którą spodziewam się, że kibice zgotują naszym reprezentantom. Zamierzam też zdzierać tam gardło. No i w ogóle coraz bardziej lubię atmosferę dużych imprez sportowych.

Będę też na kilku innych meczach mistrzostw Poland 2014. W poniedziałek (02.09)  w katowickim Spodku na meczu Brazylia – Niemcy; we wtorek (03.09) we Wrocławiu na meczach Wenezuela – Kamerun oraz Polska – Australia; w czwartek (04.09) w Krakowie na meczu USA – PuertoRico; w niedzielę (07.09) w Gdańsku na meczach Kanada – Chiny oraz Rosja-Bułgaria; oraz potem w niedzielę (14.09) w Katowicach na meczu B1-C1; w sobotę (20.09) w Łodzi na meczu o 5-te miejsce. Mam jeszcze bilety na dwa mecze w Bydgoszczy (czwartek 11.09), ale na ten sam dzień dostałem zaproszenie na konferencję w Gdańsku, więc chyba się jednak nie wybiorę.

Jak już pewnie część z Was mnie poznała, jestem trochę maksymalistą i jak już coś postanawiam robić, to staram się pójść odrobinę dalej niż jeden czy dwa kroki. Robienie czegoś na „pół gwizdka” daje mi tylko ćwierć satysfakcji, albo nawet jeszcze mniej. W sumie planowałem odwiedzić choćby po razie każdego z miast gospodarzy mistrzostw. Jeśli złapię bakcyla i jeśli nadal będą dostępne bilety, to może zobaczę jeszcze jakieś mecze. Oprócz tego we wrześniu planuję również być w Poznaniu (6-7.09)  i w Katowicach (13-14.09) przy okazji konferencji Myśleć jak Milionerzy organizowanej przez ASBIRO, dwa razy w Londynie (16.09 oraz 26.09) i raz w Sheffield (27-28.09). Może też w Lublinie (18.09) przy okazji konferencji, na którą zostałem wstępnie zaproszony. Miałem też być w Bielsku-Białej 19.09, ale ze względu na trwające tam akurat wydarzenia związane ze Stowarzyszeniem, umówiliśmy się z Łukaszem na inny termin. O konferencji w Warszawie nawet nie wspomnę. Oj, będzie się działo:-)

A Wy planujecie wziąć udział w mistrzostwach? Jako kibice? – bo nie spodziewam się, by oprócz Bartosza Kurka (kiedyś podarowałem mu jedną z moich książek – nie mam pojęcia czy ją przeczytałeś i nie wiem czy zaglądasz na fridomię; jeśli tak, to przykro mi z powodu Twojej absencji na mistrzostwach) więcej Fridomiaków było reprezentantami Polski:-) Ale kto wie… :-)

Jeśli ktoś z Was będzie w tym samym czasie na meczu co ja w ww terminach, to zapraszam na piwo. Dodatkowo gdyby ktoś z Was odczuwał potrzebę spotkania w gronie Fridomiaków, to może być okazja po temu we Wrocławiu we wtorek 2.09 ok godz 18:00; w Krakowie w czwartek 04.09 ok godz 18:00 oraz w Łodzi w sobotę (20.09) ok godz 15:00. Dajcie proszę znać i zasugerujcie ewentualnie miejsce. Ja zawsze chętnie się poprezentuję przed choćby najmniejszą grupką osób chcących mnie posłuchać:-))) A tak na serio, to miło jest mi się spotykać z Fridomiaczkami i Fridomiakami i szczodrze wymieniać się pozytywną, pomarańczową energią:-) Do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce !

A jak sądzicie, jak obstawiacie? Kto wygra mistrzostwa?

Komentarze:

  1. Adam G pisze:

    Osobiście też jestem zdziwiony tak ubogim (w porównaniu do ME 2012) promowaniem tej imprezy.
    Przecież są to MISTRZOSTWA ŚWIATA w dyscyplinie, która w ostatnich latach przysporzyła nam ogromną dawkę pozytywnych emocji.
    Co do zwycięzcy turnieju to serducho krzyczy, że Polska ale rozum obstawia na zawsze silną Rosję, technicznie perfekcyjną Brazylię lub potrafiących przygotować się na turnieje reprezentację USA :)

    Tobie Sławku i Fridomiką, życzę fajnej zabawy podczas tych MŚ i oczywiście zdartych gardeł :)

    P.S.
    Wdarła Ci się drobna literówka „K” Kurek :)

    Pozdrawiam

    • Sławek Muturi pisze:

      Adam, dzięki za poprawkę. Pewnie, że tak!! Pisząc to nazwisko przypomniałem sobie, że znam aż trzech różnych Bartków Kurków:-))) i to mnie chyba niestety rozproszyło:-) Dzięki za korektę.

      Przyszło mi na myśl, że może być jeszcze jeden powód słabej promocji mistrzostw. Zawłaszczenie imprezy przez platformę Polsat. Dostępność meczów mistrzostw świata w Polsce z udziałem reprezentacji Polski tylko na płatnych platformach to chyba komercyjna przesada. A gardło rzeczywiście mam do dziś zdarte. Mój syn jeszcze bardziej:-) Polska wczoraj zdemolowała Serbię. Ciekawe dlaczego?

      A w ogóle to fajnie było. Po drodze na stadion spotkałem sporo znajomych z Afryki (Senegal i Etiopia) oraz – niespodziewanie – pewnego Fridomiaka z Wrocławia (Arek przyjechał specjalnie na mecz). Już po wejściu na stadion podszedł do mnie mój były szef – szef ochrony Stadionu Narodowego – z czasów gdy byłem stewardem. Totalnie mnie zaskoczył tym, że pamiętał moje imię. Przecież nas stewardów było kilkuset lub może nawet więcej:-), a on nadzorował dodatkowo również ochroniarzy, wolontariuszy UEFA, służby medyczne, pożarnicze, pracowników stadionowych bufetów, służby sprzątające, pracowników Stadionu i pewnie jeszcze wiele innych grup. Bardzo miłe. Jeszcze milej było na samej trybunie gdzie spotkałem około tuzina kolegów z Andersena i Deloitte (Deloitte był nawet jednym ze sponsorów meczu), a także kilkoro moich byłych klientów konsultingowych. Być może jeden z kolegów z Deloitte dołączy nawet do zespołu Mzuri. Trzymajcie proszę kciuki by się zdecydował:-)

      A najbardziej było miło, gdy mogliśmy podziwiać to co się działo na parkiecie. Ceremonia otwarcia z bliska nie wyglądała zbyt spektakularnie (mieliśmy miejsca na specjalnie dobudowanej trybunie wokół parkietu, na samej płycie boiska). Słabe było nagłośnienie. Fajne było włączenie nas do stworzenia loga imprezy poprzez trzymanie wysoko w dłoniach, nad głowami, czerwonych albo złotych papierków – sreberek jak do czekolady – formatu A3. Fajnie był koordynowany doping. Po mistrzowsku. Trochę mi się zrobiło głupio słysząc gwizdy, które powitały rosyjską flagę (wg mnie należało albo wykluczyć Rosję z rozgrywek – chyba nie było by to zasadne – albo przywitać ich z godnością). Cudzoziemców tym razem nie widziałem oprócz małej, kilkuosobowej grupki Serbów. My z synem mieliśmy na sobie koszulki Brazylii (solidaryzuję się nadal z Brazylią, która sromotnie przegrała ostatnie dwa – najważniejsze – mecze niedawnych mistrzostw), ale nas witano bardzo serdecznie i wylewnie. Kibice stojący wokół nas dziwili się nawet, że „ci Brazylijczycy taaaak głośno kibicują Polsce”; zrobiono nam chyba sporo zdjęć, choć większość z ukrycia:-)

      A sam mecz? Poezja! Właściwie to wyrównana była tylko pierwsza część pierwszego seta. Potem Polacy jechali równo. W 100% zasłużone zwycięstwo. Nie podobało mi się ostre gwizdanie i buczenie kibiców, gdy Serbowie mieli serwować lub byli przy piłce. Być może kibice w ten sposób wybijali Serbów z rytmu i pewności siebie i być może przyczyniło się to nawet do zwycięstwa. Ale nie było to eleganckie i stało w sprzeczności z tradycyjną polską gościnnością. Może jestem zbyt staroświecki, ale dla mnie nie liczy się tylko efekt (zwycięstwo w sporcie, sukces w biznesie, udana transakcja), ale też styl, w którym dany efekt został osiągnięty. Nie można przestać być uczciwym, grzecznym, gościnnym, ustępować słabszym, itp. tylko dlatego, że się zmierza do jakiegoś celu.

      Będąc niedawno w Kanadzie, miałem okazję spotkać (w metrze na lotnisko w Vancouver), bardzo sympatycznego Serba, który jest zakochany w Polsce, Polkach (to w Poznaniu, w wieku 15 lat, stracił – jak mi się zwierzył – dziewictwo) i Polakach. Mimo, że facet ma teraz 46 lat, to łzy mu się kręciły w oczach gdy wspominał Polskę z dawnych lat. Kraj biedniejszy wówczas niż Jugosławia, ale ludzi niezmiernie serdecznych i gościnnych. Dzieli się z nim wszystkim co mieli, choć nie było tego dużo. W wyraźny sposób widać było, że zazdroszczą mu Marlboro, zachodnich dżinsów czy innych oznak „cywilizacji”, ale podchodzili do tego z godnością i na przekór wszystkiemu, z pewnym poczuciem wyższości. Wydawali mu się więksi od swoich problemów. Darko nie dziwi (choć nieco smuci) to, że teraz Polska prześcignęła gospodarczo i cywilizacyjnie Serbię. Darko był tenisistą stołowym i do Polski przyjeżdżali bardzo często, trenować wraz z jakimś wrocławskim klubem.

      Słysząc te gwizdy miałem nadzieję, że Darko nie ogląda tego meczu na żywo. Chyba byłby w szoku.

  2. Mr. Złotówa pisze:

    Faktycznie, popularności turniejów piłkarskich nie przebije nic. A wokół siatkówki cicho. Przyczyn jest zapewne kilka, ale kluczowe stało się ograniczenie dostępu do transmisji. Mało kto podjął się też robienia biznesu na siatkarskiej gorączce. Przy okazji EURO2012 można było kupić piłkarskie koszulki, batoniki, karmę dla psa, a z produktów finansowych nawet struktury czy lokaty. Na szczęście teraz jeden z banków zauważył, że mistrzostwa siatkarskie są i daje promocyjną lokatę, o czym piszę na swoim blogu.

  3. Robert pisze:

    Wydaje mi się, że organizatorzy tych mistrzostw są po prostu znacznie słabsi niż organizatorzy Euro 2012. Polski związek piłki siatkowej od kilku lat jest w pernamentnym kryzysie, nie tylko finansowym. Organizacja światowej piłki siatkowej chyba też nie śmierdzi groszem. Do tego ze sponsoringu w ostatniej chwili wycofał się Orlen. Polsat został na lodzie ze sprzedażą transmisji i musiał je zakodować. Czyli chyba po prostu brak kasy…

    Według mnie to ostatni Tour de Pologne był dużo bardziej i lepiej promowany niż te mistrzostwa.

    A szkoda bo uważam że MŚ w siatkówce pod kątem sportowym i prestiżu praktycznie dorównują piłce nożnej i Euro. No i przynajmniej nasi sportowcy coś pokażą, a nie jak smuda i jego ekipa trzy nudne mecze i do domu.

    Przyjemnego i emocjonującego oglądania Sławek.

  4. nibul pisze:

    Impreza jest wyciszana przez media (przynajmniej te telewizyjne) ze względu na monopol pewnego operatora tv, który zakoduje tą imprezę. Mistrzostwa obejrzy za darmo cały świat (no prawie – ponad 130 krajów) oprócz Polaków. Chyba, że posiadasz dekoder pewnego operatora tv.

  5. Rafał pisze:

    Slawku chodzilo Tobie o Bartosza Kurka czy Turka?

  6. Krystian Podhale pisze:

    Ja wybieram się do Krakowa na 2 mecze we wtorek Belgia-Portoryko i Francja-Włochy.Szkoda,że w Krakowie jesteś Sławku we czwartek a nie we wtorek bo chętnie z Tobą bym się spotkał.Ale jestem chętny na spotkanie we czwartek ewentualnie o 18.00 jak wstępnie napisałeś gdyby była taka możliwość i grono Fridomiaków a jeśli chodzi o miejsce to zapewne „krakowscy Fridomiacy” coś by wymyślili:)

    • Sławek Muturi pisze:

      Krystian, super. To spotkajmy się w Krakowie w czwartek 4.09 o godz 18:00. Proponuję w hotelu Andel’s przy Galerii Krakowskiej i Dworcu Głównym. Jeśli ktoś dołączy, to miło. Jeśli nie, to spotkamy się tete-a-tete i wymienimy wrażeniami z mistrzostw:-)

      • Krystian Podhale pisze:

        Świetnie! Więc jesteśmy umówieni :) Miejsce idealne,nawet informacja o spotkaniu pojawiła się na głównej stronie więc miejmy nadzieję spotkanie nie tylko tete-a-tete.Do zobaczenia! Do czwartku!

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

12 lutego 2019 r., wtorek – godz 18:30; nagranie live na profilu FB Mzuri na temat perspektyw inwestowania na Górnym Śląsku

16-17 lutego 2019 r. (sb-nd), Wrocław, Hala Orbita; Targi Mieszkań i Domów, prezentacja Janka Dziekońskiego w niedzielę o 12:30 pt. „Czy to dobry moment na inwestowanie w mieszkania na wynajem”

19 lutego 2019 r. (wt), 18:00, Kraków, Hotel pod Wawelem; Spotkanie Janka Dziekońskiego z inwestorami Global Investor Club

20 lutego 2019 r. (śr), 18:00, Katowice, Courtyard by Marriott; Spotkanie Janka Dziekońskiego z inwestorami Global Investor Club

20 lutego 2019 r. (śr), 19:00, Zurych, Restauracja Weisser Wind, Oberdorfstrasse 20; Spotkanie Artura Kaźmierczaka z członkami Zürich Business Association (event na FB)

23-24 lutego 2019 r. (sb-nd), Warszawa, Expo XXI; Targi Mieszkań i Domów

9-10 marca 2019 r. (sb-nd), Kraków, Expo Kraków; Targi Mieszkań i Domów

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Gdzie nas prowadzi nasza ośla natura?

Książka Roberta Kroola "Wolni i zniewoleni"  na początku przeraża trochę swoją objętością. Kto w dzisiejszych czasach ma czas czytać 460-stronicowe tomy? Następne wątpliwości przychodzą, kiedy zaczynają irytować rwane wątki, niepoukładane myśli, zwtoty w narracji. Oczywiście są to zabiegi celowe, które odzwierciedlają burzliwe losy, czyli „mistyczną sztukę upadków i wzlotów” autora książki. Natłok nagromadzonych informacji i myśli powoduje, że ma się tendencję do przeskakiwania do kolejnego podrozdziału, żeby szybciej dojsć do jakiejś konkluzji, ale szybko okazuje [...]

Najnowsze komentarze

  • Robert: http://wyborcza.biz/pieniadzee kstra/7,134263,24441830,jak-ro zliczyc-z-fiskusem-najem-mi...
  • Robert: A właśnie, że z takich miast jak Poznań czy Łódź ludności ubywa i był ten temat już poruszany na fridomii....
  • Lemon: Jak widać z wyliczeń utrzymywanie się z wynajmu mieszkań w krajach rozwiniętych to dość kiepski pomysł. Lepiej...
  • Woziu: Mit nr 1:”Poczekaj na lepszy czas” – samo wstrzymywanie do działanie nie jest tyle mitem co...
  • Piotr: Witajcie, Oooo, mit za który dostałem 1pkt ☺ Dzięki „Fridomi” i dzięki cechom, o których pisała...
  • Tomek: Sławku, ja nie znam możliwości inwestowania ani niuansów opodatkowania w Szwecji, więc nie będę nawet próbował...
  • poltau22: Bardzo ciekawy artykuł i bardzo przyjemnie się go czyta.
  • BiL: Porownanie cen Warszawa – Goteborg: https://www.numbeo.com/cost-of -living/compare_cities.jsp?...
  • Sławek Muturi: Tomek, rozumiem, że wyliczyłeś zwrot w ten sposób, że podzieliłeś przychód roczny przez liczbę...
  • Tomek: W sumie ma przychód duży z najmu, ale to tylko dzięki ogromnemu portfelowi mieszkań. Wychodzi mu zwrot 1% i...
  • Kuneg: Prawda. Jak się kupuje samodzielnie mieszkanie i samodzielnie pilotuje wynajem, to jednak nie jest to tak...
  • BiL: Nibul, zacznijmy od tego, ze kredyty trzeba splacac. :) Ale zgadzam sie z Toba, ze mieszkanie nie musi byc Twoje...
  • Jan Dziekonski: ciuchcia i Wojtas – nie zgodzę się! W Mzuri CFI 2 do inwestycji wystarczy maks. 11.500 PLN, a...
  • Wojtas: ciuchcia – pewnie dostaniesz odpowiedź, że wystarczy 10 tysięcy, żeby inwestować grupowo z Mzuri....
  • Łukasz: Jeszcze jeden mit: nie kupuj teraz, bo ceny są w szczycie i wkrótce będą spadać.
  • Mati: Mit: ,,Podatki zabiorą ci cały zysk z wynajmu” – a przecież można rozliczać się według ogólnej...
  • nibul: „– kto by chciał wynająć TAKIE (małe, stare, odległe od centrum itp.) mieszkanie?” To mój ulubiony...
  • nibul: Robert, ciekawe co piszesz, bo z tego co czytam i obserwuję osobiście to następuje właśnie napływ ludzi do...
  • nibul: Agnes7,Jan, akurat podatek katastralny to istotne ryzyko w inwestowaniu w nieruchomości i tak lekce bym go nie...
  • nibul: BiL, “Dopoki nie zaplacisz ostatniej raty, mieszkanie jest banku”… To spróbuj nie spłacić tej ostatniej...

Najnowsze wpisy

created by Water Design