06

08.2015

Co jeszcze wpływa na ceny nieruchomości

autor: Artur Kaźmierczak|kategoria: Co czytaliśmy, Inwestowanie, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 11

20Podczas urlopu nadrabiałem zaległości czytelnicze i oprócz książek (w zachwyt wprawiła mnie „Śmierć pięknych saren” Oty Pavla (w mianowniku: Ota Pavel) – serdecznie polecam!) czytałem też nie całkiem już aktualne czasopisma i gazety. W jednej z nich, bodaj w Landlord & Buy-to-Let Magazine, wyczytałem o ciekawym zjawisku, jakie miało miejsce w Londynie. Otóż wzrosły tam ostatnio dość gwałtownie ceny nieruchomości w tych częściach miasta, które dotychczas, z racji słabego skomunikowania, były określane jako „rental backwater” czyli, w wolnym tłumaczeniu, zapomniane przez Boga i ludzi. Wzrost ten jest powodowany przez rozwijającą się sieć miejskich rowerów, odpowiedników warszawskiego Veturilo. Ceny rosną w pobliżu nowych terminali rowerów, gdyż ludzie nagle mają jak dojechać stamtąd do metra a nim do centrum.

Warszawa podobno pracuje nad systemem wypożyczalni miejskich samochodów. Ciekawe czy ta nowa inicjatywa wpłynie na ceny mieszkań w stolicy, tak jak rozwój sieci rowerów w Londynie.

Komentarze:

  1. adam pisze:

    witam,

    czy może któryś z czytelników bloga (pracujący za granicą) brał w ostatnim czasie kredyt w Polsce na zakup nieruchomości ?
    Chodzi mi o sytuację dla zarabiających w innej walucie w moim konkretnym przypadku euro.

    dziękuję za odpowiedź

    • JacekP pisze:

      Ja próbowałem. Wydałem pieniądze na tłumaczenia dokumentów, sprawa ciągnęła się trzy miesiące, w końcu dostałem odmowę po inspekcji nieruchomości przez bank.
      W rezultacie zdecydowałem się wziąć kredyt gotówkowy w niemieckim banku w celu sfinansowania remontu zakupionego mieszkania. Kredyt dostałem od ręki, oprocentowany na 3,95%, bez żadnych dodatkowych kosztów. Stałe oprocentowanie na cały okres kredytowania. Bez problemu dają takie kredyty na dowolny cel. Z reguły można je spłacać do 7 lat, w niektórych bankach nawet do 10.

      Więcej nie będę sobie zawracał głowy kredytami hipotecznymi w Polsce. Przy tanich kawalerkach nie ma sensu. Szkoda nerwów i czasu.

      W zeszłym roku jedynymi bankami w Polsce, które udzielały kredytów hipotecznych pracującym za granicą i zarabiającym w euro były Pekao S.A,, Deutsche Bank i Alior. Oprocentowanie zależne od WIBOR oscylowało koło 4%. Oczywiście osoby zarabiające w euro mogą obecnie wziąć kredyt hipoteczny jedynie w tej walucie.

  2. adam pisze:

    Dziękuję za odpowiedź,

    jeżeli jest to rzeczywiście taki kłopot postaram się o kredyt w Irlandii

  3. Marcin pisze:

    Tydzień temu dzwoniłem do chyba siedmiu banków i próbowałem się dowiedzieć jak wyglada sprawa kredytów hipotecznych dla osób pracujących w UK. Prawie wszędzie powiedziano mi ze taki kredyt mogę wziąć tylko z osoba która pracuje w Polsce i zarabia w złotówkach. Indywidualnie tylko Deutsche Bank proponował mi taki kredyt, ale tylko w walucie w której otrzymujemy wynagrodzenie- czyli funty w moim przypadku. I przy oprocentowaniu sięgającym prawie 4.9% jest to gra nie warta świeczki. W tej chwili bez większych problemów kredyt gotówkowy w UK to ok 4.1% – wiec matematyka wydaje się chyba raczej zbędna. Dodatkowo dowiedziałem się ( choć nie wiem czy to indywidualna sprawa banków ), że jeśli planujemy wzięcie kredytu hipotecznego w Polsce na więcej niż dwa mieszkania, to na trzecie i kolejne nasze mieszkanie wymagany będzie wkład własny minimum 50% – bo jest to wtedy traktowane przez bank jako nieruchomość komercyjna .

    Pozdrawiam

    • Sławek Muturi pisze:

      Marcin, dzięki za dodatkowe informacje z pierwszej ręki. Jedyna moja uwaga dotyczy tego, że kredyt konsumencki w UK jest pewnie udzielany na okres znacząco krótszy niż 25-30 lat (okres kredytowania hipotecznego). Nie twierdzę, ze jest to wada – bo przecież jeśli uda Ci się szybciej spłacić kredyt, to szybciej osiągniesz wolność finansową:-)))

  4. Tomek pisze:

    Ostatnia decyzja Sejmu pokazuje, że banki dobrze robią, nie udzielając kredytów w obcych walutach i z niskim wkładem własnym. Mam tu na myśli zeszłotygodnowy projekt ustawy, który każe bankom wypłacać odszkodowania klientom zdłużonym w walutach obcych i z kwotą kredytu wysoką w stosunku do wartości nieruchomości.

    Zresztą trzeba mieć stalowe nerwy, żeby brać kilkudziesięcioletnie kredyty na mieszkania z mikroskopijnym wkładem własnym nawet i w walucie, w której się zarabia. Przecież tyle rzeczy może pójść nie tak przez 30-40 lat.

    • Sławek Muturi pisze:

      Tomku, masz rację. I to pewnie dlatego młode osoby w Zachodniej Europie wcale się tak nie pchają do własności. Najem jest dla nich atrakcyjną alternatywą. Jest o wiele bardziej elastycznym rozwiązaniem.

      • Tomek pisze:

        Sławku, w kontekście bieżącej dyskusji ja raczej miałem na myśli, że ryzykowne są zakupy mieszkań na wynajem w walucie obcej i z niskim wkładem własnym – patrz np: http://samcik.blox.pl/2013/07/Kupil-mieszkania-pod-wynajem-za-kredyt-we.html

        Nieraz pisałeś na tym blogu, że inwestowanie cudzych pieniędzy to nie do końca inwestowanie, i ja zgadzam się z tym stwierdzeniem. Silne lewarowanie może wyjść, jeśli przez kilkadziesiąt lat i kursy walut, i stopy procentowe, i wartości nieruchomości, i czynsze najmu, i przepisy podatkowe i przepisy dotyczące najmu nie ulegną dużej zmianie na niekorzyść. Nadmierne kredyty nie dość, że pompują bańkę na rynku, to w dodatku za kilka lat w wyniku jakichś dziwnych ustaw wszyscy podatnicy złożą się na pomoc zadłużonym. Sam kupuję tanie mieszkania za gotówkę. Ale może jestem zbytnim pesymistą?

        • Sławek Muturi pisze:

          Tomku, słuszna uwaga i sorry, że publikuję z opóźnieniem. Odkryłem, że kilka komentarzy trafiło ostatnio do spamu. Sorry.

  5. Łukasz pisze:

    Pracuję w Niemczech (pensja w EUR) i przed dwoma miesiącami załatwiłem kredyt hipoteczny w Polsce. Teoretycznie można się starać w Deutsche Banku i w Aliorze. PEKAO ponoć już nie udziela. Ze względu na sposób liczenia zdolności kredytowej dla mnie wchodził w grę tylko Alior. Warunki dużo gorsze niż przy kredycie hipotecznym w Niemczech. Wysoka marża sprawia, że kredyt w EUR nie jest wiele tańszy od kredytu w PLN, którego niestety osoby nie zarabiające w PLN nie mogą uzyskać. Ciekawe czy to się zmieni? Na cel inwestycyjny zaciągnąłem również kredyt gotówkowy w Niemczech, przy stałym oprocentowaniu na poziomie 2.75%! Tak jak pisał Sławek i JacekP – kredyt gotówkowy jest w Niemczech udzielany na maksymalnie 7 lat.

    • Sławek Muturi pisze:

      Łukasz, duże dzięki za informacje z pierwszej ręki. Jedną z opcji dla inwestorów polonijnych jest Mzuri CFI, które po jakimś czasie (gdy już nabierze historii działalności) będzie mogło zaciągać kredyty w Polsce będąc spółką prawa polskiego. Chęć pomocy Polonii w zaciąganiu kredytów w Polsce była jedną z dwóch motywacji powołania platformy do grupowego inwestowania w nieruchomości na wynajem.

      Pomysł – nomen omen – padł podczas spotkania Fridomiaków właśnie we Frankfurcie nad Menem jakieś dwa lata temu.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

12 lutego 2019 r., wtorek – godz 18:30; nagranie live na temat perspektyw inwestowania na Górnym Śląsku

23-24 lutego 2019 r. (sb-nd), Warszawa, Expo XXI; Targi Mieszkań i Domów

9-10 marca 2019 r. (sb-nd), Kraków, Expo Kraków; Targi Mieszkań i Domów

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

My, artyści życia

Niezwykła książka Zygmunta Baumana pt. "Sztuka życia" stawia nas przed jednym z najtrudniejszych pytań ludzkiej egzystencji: czym jest szczęście?  Śledzimy w niej próby sformułowania odpowiedzi na to pytanie przez historyczną myśl filozoficzną, która jednak nie spełnia wygórowanych oczekiwań człowieka XXI wieku. Z jednej strony przytakujemy w domowym zaciszu koncepcjom za szczęście Marka Aureliusza czy Pascala, drugiej strony okazują się one nie do obronienia w konfrontacji z atakującą nas rzeczywistością. Nie chodzi tu też o to, aby kolejny raz [...]

Najnowsze komentarze

  • Tomek: Tu wyraźnie widać, jaką przewagę ma oddanie mieszkania w najem firmie takiej jak Mzuri. Mi z pomocą firmy...
  • Lila: Witam, To moj pierwszy wpis i kilka mitow: 1. ” Za chwile banki podniosa stopy procentowe i z depozytu...
  • Jan Dziekonski: Dzięki – jednak ktoś to czyta! ;) Już poprawione =)
  • Łukasz: Tych mitów chyba jeszcze nie ma na liście: – Trzeba być ekspertem od nieruchomości, aby zainwestować...
  • Anu: W stu procentach zgadzam się z Pana postem! pozdrawiam
  • Konrad: Janku, w pkt 6 miałeś zapewne na myśli rynek wtórny a nie pierwotny…
  • Sławek S.: Witam, mam tak samo – jeżeli najemca jest nieabsorbujący i nie ma problemów z płatnościami to jest...
  • Sławek Muturi: Tomek, OK, rozumiem. Dzięki:-) W sumie to nasza dyskusja jest nieco akademicka – za co...
  • Kuneg: Tomku, niczego nie sugerowałam, bo znamy się wystarczająco długo i dobrze, żeby rozmawiać otwartym tekstem, a...
  • arek: Dorzucę swoje trzy grosze, zdaje się ,że Sławek na początku napisał o tym ,że wynajem w Szwecji jest...
  • Tomek: Sławku, masz w pewnym sensie rację, ale mi chodziło o coś trochę innego. Otóż, jeśli osiągasz przychód 70 tyś...
  • TX: To chyba nie do konca prawda. Niski zwrot moze wynikac z wysokiej ceny aktywa a nie z malej przewagi przychodow...
  • Sławek Muturi: Tomek, zgadzam się z Tobą. Teoretycznie masz rację. Pewnie dużo zależy od etapu na którym jesteś jeśli...
  • Tomek: Moim zdaniem, zarabianie na zwrocie 0.1% – 1% ma jednak znaczącą wadę względem zarabiana na zwrocie...
  • Tomek: Moim zdaniem, robisz nie do końca dobrze, sugerując koleżance niewprost, że źle robi, jeżdżąc na wakacje, i...
  • BiL: Slawek, oblicznenia byly oczywiscie mocno uproszczone, ale nie sadze zeby az tak bardzo odbiegaly od...
  • BiL: Dzieki Jan, podsumowalem moje mity z zeszlego tygodnia ponizej (przepraszam, ze byly powklejane w rozne wpisy,...
  • Sławek Muturi: Marian, dzięki za Twój komentarz. Niby masz rację, ale mam kilka „ale” do takiego toku...
  • Sławek Muturi: BGK, częściowo się zgadzam. Będzie poddany ryzyku kursowemu, to prawda. Ale wg mnie mniej go powinnien...
  • Sławek Muturi: Lemon, zgadzam się. Tak to wygląda z naszej perspektywy. Ale już z jego perspektywy, Polska jest...

Najnowsze wpisy

created by Water Design