24

03.2017

Mt. Kenya

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 8

Podczas mojej obecnej podróży rzadziej niż zwykle robię wpisy na fridomii. Wynika to z wielu czynników.

Po pierwsze, dużo czasu zajmuje mi przemieszczanie się i zapewnianie sobie podstawowych rzeczy – noclegu, jedzenia, zwykłej toalety. Rzadko się zdarza bym dwa razy nocował w tym samym hotelu, dwa razy jadł w tej samej restauracji, dwa razy siusiał w tym samym miejscu (nie piszę „toalecie”, bo nie zawsze są to – niestety – toalety). Każdą z tych rzeczy trzeba znaleźć co nie jest łatwe w nieznanym mi miasteczku gdzieś w głębi Afryki.

Po drugie, nie zawsze mam dostęp do internetu. Albo nie ma wi-fi, albo jest ale ponieważ nie ma prądu (przerwy w dostawach prądu zdarzają się bardzo często), to i tak internet nie działa. Albo jest, ale działa taaaaaak wooooolno, że otworzenie jednej wiadomości na yahoo zajmuje kilka bardzo dłużących się minut. A w międzyczasie zawiesi się inernet lub coś innego i trzeba zaczynać od początku. Afryka uczy cierpliwości:-)

Po trzecie, pomimo, że zabrałem ze sobą z Polski kilkanaście książek do przeczytania, to w zasadzie nie mam czasu niczego czytać. Planując tę podróż myślałem, że będę dużo bardziej osiadły w jednym miejscu, a wyszło na to, że jednak sporo się przemieszczam. Nie mam czasu czegokolwiek czytać. A gdy nie czytam, to trudniej u mnie o inspiracje do kolejnych postów.

Wreszcie po czwarte, ta podróż spowodowała, że moje myśli odpłynęły od tematów związanych z wolnością finansową, inwestowaniem w nieruchomości, zarządzania najmem. Myślę dużo więcej za to o Afryce, jej różnorodności, jej problemach i ich przyczynach, jej perspektywach na przyszłość. O tym obiecuję napisać kiedyś więcej w oddzielnym poście.

Przez kolejne kilka dni też z pewnością niczego nie napiszę, za co z góry przepraszam. Wybieram się na 4-5 dniowy trekking na Mt. Kenię, którego celem jest zdobycie jednego z jej szczytów. Mt.Kenia to druga pod względem wysokości góra Afryki – ok 5199 m n.p.m. Co ciekawe leży prawie dokładnie na równiku, w centrum Kenii, w pobliżu miejsca zamieszkania moich nieżyjących już dziadków. Dla Kikuyu, Mt Kenya to magiczne miejsce, mające centralne miejsce w legendach o powstaniu naszego plemienia. Wybieram się tam z członkami mojej rodziny, co dodaje trekkingowi dodatkowego wymiaru dla mnie.

Pomimo lokalizacji na równiku, jej szczyty pokryte były jeszcze do niedawna śniegiem, lodowcami. Teraz ich już nie widać – przynajmniej z dołu – co jest jednym z dowodów na zmiany klimatyczne, globalne ocieplenie.

Pomimo zmian klimatycznych, na górze Mt. Kenii nadal jest bardzo zimno. Brrrr! Początkowo planowałem wyprawę na Kilimandżaro – najwyższa góra Afryki – chyba 5899, najbardziej znana na świecie, i dużo łatwiejsza we wspinaczce niż Mt. Kenia. Ale w styczniu spotkałem w Mombasie (w Hotelu Sonrisa, wybudowanym i prowadzonym przez moją koleżankę, Iwonę z Gdańska) Polaków, którzy byli na Kilimandżaro oraz Słowaków, którzy wrócili właśnie z Mt Kenia. Dzielili się swoimi doświadczeniami, pokazywali zdjęcia stamtąd. I to właśnie zdjęcia Polaków z Kilimy, szczelnie opatulonych zimowymi ubraniami, z kawałkami lodu na wąsach i mocno ośnieżonymi twarzami, przekonały mnie do tego bym sobie Kilimę odpuścił. Nie przyjechałem do Afryki po to, by zmarznąć na kość:-)

I to właśnie ta perspektywa chłodu najbardziej mnie martwi myśląc o tym trekkingu. Ale trudno! Jeśli mam kiedykolwiek spróbować, to pewnie lepiej teraz niż za 10-15 lat. Klimat nie zdąży się aż tak mocno ocieplić (mam nadzieję), ale ja zdążę się za to zestarzeć. Zabieram więc wszystkie swoje ubrania zimowe, w których wylatywałem na początku grudnia z Polski (wreszcie będzie z nich jakiś pożytek! – przyznam, że fakt, że akurat mam tu ze sobą odzież zimową też mnie zmobilizował do podjęcia decyzji o wspinaczce), pożyczyłem dodatkowy śpiwór od moich przyjaciół z Polski, resztę sprzętu wypożyczę od organizatorów wspinaczki i … w drogę.

Jak było, opowiem po powrocie do cywilizacji. W międzyczasie zadawajcie te pytania, które Was interesują, to chętnie Wam odpowiem:-) I trzymajcie proszę kciuki za to bym tam za bardzo nie zmarzł, by nie padał rzęsisty deszcz ze śniegiem i nie wiał zbyt mocny wiatr:-) I bym – pomimo nadwagi i braku uprawiania jakiegokolwiek sportu czy nawet wysiłku fizycznego – dał radę wspiąć się na jeden ze szczytów Mt Kenya:-)

Podziel się!

0

Komentarze:

  1. Sławek Muturi pisze:

    Po czterech dniach trekkingu zszedłem z Góry Kenii. Wyczerpany, ale bardzo zadowolony i to nawet pomimo tego, że odpuściłem sobie atak na szczyt. W trakcie noclegu w bazie na wysokości 4300 m n.p.m. czułem się fatalnie ze względu na moje wysokie ciśnienie tętnicze. Postanowiłem, że zdrowie ponad wyczyny:-)

    Góra Kenia mnie zafascynowała. Z wielu powodów. Niesamowita przyroda. Niesamowite widoki. Ośnieżone szczyty, choć Góra jest oddalona o tylko kilka km od Równika. Wiele zwierząt – bawoły, antylopy, hyrax, Columbus Monkeys, mnóstwo różnokolorowych ptaków, które w ogóle nie boją się ludzi. Stety lub niestety nie spotkałem ani razu lamparta. Widziałem jedynie dość gęsto usiane ich kupki na drodze. Mój przewodnik analizował co jadł dany osobnik i ile musi ważyć. Zwierząt, których ucieszyłem się, że nie spotkaliśmy (a tylko jedynie ich białe kupki od jedzenia kości) to hieny. Jakoś nie mam do nich zaufania.

    Na Górze spotkałem dwóch Rosjan – biologów z Uniwersytetu w Moskwie. Jeden profesor, a drugi to młody doktorant. Opowiedzieli mi bardzo dużo o przyrodzie na Mt Kenia. Wcześniej sporo chodzili po górach Kaukazu, Tatrach oraz Alpach, więc mieli wiele cennych porównań. Ciekawe dla mnie było jak wymieniają się wiedzą z moim przewodnikiem.

    Góra Kenii jest wg nich unikalna pod względem biologicznym. Ze względu na jej położenie na Równiku, ekspozycje południowa i północna nie różnią się od siebie pod względem roślinności. Wiele gatunków roślin występuje tylko tutaj. Co ciekawe, rośliny te musiały się zaadaptować do bardzo nietypowej sytuacji klimatycznej. Otóż na Górze Kenii występuje 365 dni lata w roku oraz – jednocześnie – 365 dni w roku … zimy:-) Każdego dnia panuje tu lato, a każdej nocy – zima:-) Dzięki temu widać coś niespotykanego gdzie indziej.

    Pojedyncza roślina jednocześnie wypuszcza nowe listki, a także kwitnie i przekwita, część liści żółknie i część opada. Na jednej i tej samej roślince w każdym momencie roku:-) To tak jakby u jednego człowieka część zębów była jeszcze mleczna, część się dopiero wyząbkowywała, a niektóre już próchniały i wypadały ze starości. Podobnie z włosami i innymi częściami ciała:-)

    To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło to to, że wcale nie było aż tak zimno jak się spodziewałem. Nawet gdy wstałem o godz 2:30 w nocy przed atakowaniem szczytu. Choć padał śnieg, to wcale nie było mi zimno, mimo że wyszedłem przed górską chatkę schroniska tylko w szortach. Miałem wprawdzie na sobie zimową kurtkę, ale czułem, że dałbym radę nawet bez niej.

    Bardzo przyjemna była też kompletna cisza (w bazie poniżej noc była wypełniona dźwiękami dżungli) i jednocześnie bardzo ciemne i bardzo rozświetlone niebo. Rozumiem to czemu alpiniści mogą złapać bakcyla i nawet z narażeniem życia czy zdrowia atakować coraz to wyższe szczyty.

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Gdyby ktoś był zainteresowany wspinaczką, to gorąco polecam mojego przewodnika – David Maina. Młody, energiczny i bardzo fajny człowiek, pochodzący z Naro Moru, czyli bazy Góry Kenia. Jego namiary to:
      davmna (małpka) yahoo.com
      tel +254.774 652 862 lub +254.714 938 716
      FB: (David Summits)

      Wdzięczny za to, że opowiedziałem mu po drodze o idei wolności finansowej (David zadawał bardzo sensowne pytania), David zabrał mnie jeszcze na zobaczenie dodatkowej, mało turystycznej atrakcji – Mau Mau Caves, czyli jaskinie, w których w latach 50-tych XX wieku ukrywali się wojownicy o wolność i niepodległość Kenii.

      Wspinaczkę na Górę Kenię, Kilimandżaro czy Mt Elgon może też zaaranżować Castol Mwangi, właściciel firmy wspinaczkowej w Naro Moru – High Peak Mountaineering & Travel. Można u niego zabukować wspinaczkę, wypożyczyć brakujący sprzęt, itp
      castolother (małpka) yahoo.com
      tel +254. 733 567 188

      Powodzenia!

      0
  2. aniuta pisze:

    Ciekawy wpis! dzieki Slawku

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Aniuta, cała przyjemność po mojej stronie, dzięki za komplement.

      Z tymi wpisami dotyczącymi podróżowania zawsze mam dylemat. Niby Fridomiacy o nie proszą – choć nie są bezpośrednio powiązane z tematyką bloga fridomia.pl – ale gdy już je popełnię, to prawie wcale nie wywołują komentarzy. Więc nie do końca wiem czy są dla Was interesujące:-)

      0
  3. Bartek pisze:

    Panie Sławku,

    Mocno zastanawiam się nad aplikowaniem o pracę w Nairobi. Czy mógłby mi Pan opowiedzieć o zaletach i wadach mieszkania w Nairobi ? Jak często zdarzają przerwy w dostawach prądu, wody; przestępczość zagrożenie malarią, cholerą i wirusem HIV. Ile trzeba zarabiać aby żyć wygodnie (mieszkanie mają zapewnić). Wreszcie, czy wie Pan coś o szkołach międzynarodowych w Nairobi ? Interesuję mnie najbardziej Breaburn School. Z góry dziękuję :)

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Bartek

      Polecam. A jeśli przeslesz mi maila, to skontaktuję Cię z 2-3 rodzinami polskich expatów w Nairobi

      Pozdr z Peru 🇵🇪

      0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK
I FRIDOMIAKÓW

25 kwietnia, Londyn, UK  – prezentacja Artura Kaźmierczaka jest odwołana z powodu stanu zdrowia Artura. Przepraszamy za ewentualne kłopoty spowodowane odwołaniem prelekcji z małym wyprzedzeniem.

7 maja, godzina 19:00, Londyn, UK – prezentacja Artura Kaźmierczaka „Zrób Brexit swoim pieniądzom” poświęcona możliwościom i perspektywom inwestowania w mieszkania w Polsce. Prezentacja w ramach spotkań Stowarzyszenia Mieszkanicznik. Budynek POSK, Sala Multimedialna na 4 piętrze, 238-246 King Street, Hammersmith, Londyn

9 maja, godzina 8:30, Częstochowa – prezentacja Artura Kaźmierczaka w ramach „Śniadań z przedsiębiorcami”, organizowanych przez Agencję Rozwoju Regionalnego w Częstochowie. Więcej informacji wkrótce tutaj: http://www.arr.czestochowa.pl/wsparcie-dla-przedsiebiorcow/sniadania-z-przedsiebiorcami

15 maja, środa, godz. 11.30-13.00, Katowice – udział Artura Kaźmierczaka w debacie poświęconej rynkowi mieszkaniowemu, odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Międzynarodowe Centrum Kongresowe.

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

10-11 czerwca, Sopot – wystąpienie Jana Dziekońskiego w Forum Rynku Nieruchomości w Sopocie (szczegóły wkrótce).

15 czerwca, Warszawa, restauracja SixSeasons – wystąpienie Jana Dziekońskiego w Warszawskim Forum Nieruchomości (szczegóły wkrótce).

 

 

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Na nowy rok akademicki – zostań milionerką przed 30-tką: mapa drogowa

Ojciec (Douglas) oraz jego synowie (Emron i Aaron) napisali poradnik dla młodych Amerykanów i Amerykanek jak mogą zostać milionerami przed 30-tym rokiem życia. Udało się to osiągnąć synom Pana Andrew. Nie byłem  wcale zaskoczony tym, że fundamentem proponowanej przez nich strategii jest inwestowanie w nieruchomości. Spodobała mi się natomiast używana przez nich metafora do opisania tej strategii. Młodzi ludzie na początku swojej drogi życiowej. Przed nimi wiele zakrętów, rozjazdów, zjazdów. Zupełnie jak sieć autostrad. Gdy się [...]

Najnowsze komentarze

  • Jan Dziekonski: Tylko Live, webinar jest na zamkniętym kanale Filipa, ale zapytam go o możliwość udostępnienia linka...
  • Tomasz: Janie, czy nagranie z webinaru będzie dostępne na fb?
  • Kobieta: Ale czemu tylko kobieta może zyskać… Chyba przy założeniu że mężczyzna więcej zarabia i/lub lepiej...
  • Jan Dziekonski: Link do nagrania w treści postu =)
  • Tomek: Bardzo ciekawy webinar, dziękuję, nawet notatki porobiłem :-)
  • Jan Dziekonski: Tomku, przekazuję odpowiedź w imieniu Marysi Dąbrowskiej, mojej koleżanki od najmu =) Mzuri...
  • Jan Dziekonski: BiL – dzięki serdeczne za polecenia! Stwierdziłem, że sprawdzę wszystko, a że 24 godziny...
  • Tomek: Inwestowanie zasadniczo nie ma zbyt wiele wspólnego z podnoszeniem wartości świata. Widać to jaskrawie na...
  • Tomek: Ja mam pytanie trochę z innej beczki. 21 kwietnia weszły zmiany w ustawie o ochronie praw lokatorów,...
  • BiL: Hej Jan, bardzo lubie Lwow, bylem tam trzy razy, to dla mnie jedno z tych miejsc w ktorych jeszcze sie pojawie i...
  • Luke: Jest jedna osoba którą znam z tego, że m.in. podnosi problemy jakie opisałeś – Marlena Kosiura.
  • Przemek: A zatem jesteśmy niemal sąsiadami, gdyż jestem ze Złotowa ;) Dlatego też ta informacja utkwiła mi w pamięci....
  • Artur Banach: Dobry artykuł wyjaśniający dokładnie jeden z mitów dotyczących inwestowania, że wyższy standard oznacza...
  • Bobbi van der Rohe: Przemku, na czym więc polega inwestowanie jak nie na podnoszeniu wartości otaczającego nas świata...
  • Przemek: Oj, tam Bobby. Zauważam lekko zwiększona trudność wprowadzenia funkcjonalnych wnętrz w istniejących...
  • Bobbi van der Rohe: Peace Man! Uderzenie było koszmarnie mocne :-) Pozostańmy więc przy tym, że się nie...
  • Jan Dziekonski: Bobbi, cóż, chyba uderzenie faktycznie było mocne ;) A na serio, chyba faktycznie niejasno napisałem...
  • Bobbi van der Rohe: O rety! Następny… Trudno, najwyżej się komuś narażę… Ręce prawie opadają, ale...
  • Jan Dziekonski: Marcin, tu się zgodzę, że najbardziej rozgrzanym rynkiem na dzień dzisiejszy jest faktycznie...
  • Marcin: Jan, dziękuję za linka do ciekawej analizy, pada w niej pytanie ”czy ceny mieszkań zwariowały?” Z...

Najnowsze wpisy

created by Water Design