Publikacje z kategorii "Często zadawane pytania"

24

08.2018

Czy pracowałabyś, gdybyś nie musiała?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Fridomia, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 59

Pod takim tytułem (prawie takim, bo w oryginale końcówki były rodzaju męskiego:-) ukazał się artykuł w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Z badań Bilansu Kapitału Ludzkiego (przeprowadzonego przez PARP oraz UJ) wynika, że aż 2/3 respondentów (68%) deklaruje, że nawet gdyby mieli wystarczająco dużo pieniędzy na utrzymanie, i tak chcieliby pracować zawodowo.

Taki pogląd jest powszechniejszy wśród kobiet (70,6%) niż wśród mężczyzn (65,7%) oraz wśród osób z przedziału wieku 18-35 lat (82,4%) niż tych z przedziału 55-70 (47,6%).   Powszechniejszy wśród … bezrobotnych (79,8%) niż wśród pracujących (74,4), a najmniej powszechny wśród nieaktywnych (52%)

06

06.2018

„Wielka płyta trzyma się dobrze”

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Codzienny przegląd prasy, Często zadawane pytania, Nieruchomości

ilość komentarzy: 7

W latach 2010-2013 w mediach było bardzo głośno o tym, że bloki z wielkiej płyty wkrótce zaczną się zawalać. Wielu inwestorów zwracało się m.in do mnie z pytaniami czy warto inwestować w M w blokach z wielkiej płyty. Artykułów na ten temat pojawiło się na fridomii co najmniej kilka. Oto link do jednego z nich: http://fridomia.pl/2010/02/08/czy-inwestowac-w-wielka-plyte/
Przekonywałem by nie przejmować się tymi opiniami, bo przecież w Polsce ok 12 mln ludzi mieszka właśnie w takich budynkach i wiedziałem, że niemożliwe jest wyprowadzenie ludzi do innych typów mieszkań. Nawet jeśli – odpukać – miałby się zawalić jakiś duży, 10-piętrowy blok, w środku nocy i zginęliby tragicznie wszyscy jego mieszkańcy. Zamiast ewakuować wszystkie bloki we wszystkich miastach w Polsce, rząd uruchomiłby program napraw kotwic mocujących płyty (najsłabsze ogniwo budynków z wielkiej płyty), by zabezpieczyć bloki przed zawalaniem się.
Ostatnio temat trochę wycichł. Przynajmniej ja nic o tym ostatnio nie czytałem i nie pytano o to na łamach fridomii. A jednak w bieżącym wydaniu „Newsweeka” znalazłem sporej objętości artykuł poświęcony blokom pt „Żyć w betonie”. W odróżnieniu od artykułów sprzed wielu lat, ton tego jest bardziej zrównoważony. Wprawdzie jest mowa o tym, że wielkiej płycie „kończy się z wolna termin przydatności do użycia”, ale podtytuł artykułu brzmi „Wielka płyta trzyma się dobrze”. Badania stanu technicznego wskazują, że zapowiedzi rychłego rozpadu domów z blokowisk były przesadzone. W większych miastach – zdaniem autora – wielka płyta przeżywa wręcz renesans.
Autor sporo miejsca poświęca zaletom blokowisk. Luźna zabudowa gdzie sąsiad nie zagląda sąsiadowi do okna. Dzięki ówczesnym urbanistom, na terenie blokowisk powstały przedszkola, żłobki, sklepy, place zabaw, ciągi komunikacyjne. Bloki albo znajdują się w centrach miast albo są chociaż dobrze z nimi skomunikowane.
Przywołuje też historie osób, które zdecydowały się na powrót do bloków z nowego budownictwa ze względów na wygodniejsze otoczenie. Motywacją dla powrotu jednego z bohaterów artykułu było to, że na osiedlach deweloperskich jest nudno – sami młodzi ludzie z małymi dziećmi, którzy tworzą dość sztuczne środowisko, pozbawione osób starszych, pozbawione ducha.
MOJA KONKLUZJA: wydaje mi się, że ten artykuł jest wręcz nieco zbyt cukierkowy i sielankowy. Bloki z wielkiej płyty mają wady i zalety. Tak samo jak wady i zalety (choć są to oczywiście inne zestawy) mają też mieszkania w kamienicach oraz te na nowych osiedlach.
Natomiast artykuł ten przypomniał mi ową wrzawę sprzed 5-8 lat. Widać, że zagrożenie blokami z wielkiej płyty to był po prostu dość długo eksploatowany temat dyżurny. Ciekawi mnie tylko na ile wypłynął on spontanicznie pod wpływem doniesień o ograniczonej żywotności bloków budowanych w tej technologii, a na ile był wywoływany i/lub podtrzymywany przez lobby deweloperów:-)
Po raz kolejny przekonuję się, że nie warto poddawać się „tematom dnia”. Trzeba korzystać z własnego mózgu, ze sceptycyzmem podchodzić do newsów, nie poddawać się „nastrojom społecznym” i po prostu robić swoje. I już.

18

03.2018

„Kiedyś łatwiej było inwestować w najem” – czyżby?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Nieruchomości

ilość komentarzy: 34

Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniami typu: „Ty to Sławek miałeś wiele szczęścia. Gdy Ty zaczynałeś, łatwiej było inwestować w najem!”. Zawsze mnie tego typu stwierdzenia rozbawiają. Ktoś kto nie rozpoczął inwestowania ani teraz ani 20 lat temu, dokładnie potrafi te dwie rzeczy (których nie doświadczył) porównać:-)

20 lat temu, gdy zaczynałem nie było m.in.:

  • kredytów hipotecznych
  • portali internetowych
  • poradników jak inwestować, jak zarządzać najmem
  • szkoleń
  • nie znane było w Polsce pojęcie wolności finansowej
  • nie było znanych ekspertów, których można było poprosić o poradę
  • portali typu fridomia lub fora dyskusyjne

20

10.2017

Rady dla początkujących Fridomiaków z Anglii

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Edukacja finansowa, Fridomia, Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka

ilość komentarzy: 63

Dostaliśmy kolejny „case” do omówienia. Mam nadzieję, że i tym razem mogę na Was i na Wasze rady dla Magdy i jej męża liczyć.

Oto tekst maila od Magdy:

Drogi Sławku,

26

09.2017

Kupić nowy samochód czy mieszkanie na wynajem?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Edukacja finansowa

ilość komentarzy: 57

Jeden z najaktywniejszych Fridomiaków – Robert, którego znamy m.in z „codziennego przeglądu prasy” – ostatnio zastanawiał się nad tym na co lepiej przeznaczyć gotówkę: na zakup samochodu czy na zakup mieszkania na wynajem?

Oto jego przemyślenia (dzięki Robert!):

„Bardzo ciekawy artykuł: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/309259950-Mieszkanie-zamiast-samochodu.html#ap-1

Ostatnio tak sobie właśnie podobnie pomyślałem.

Jeżeli kupujesz nowe auto i odłożyłeś na ten cel np. 100.000 zł (nowe kombi z salonu własnie tyle na oko kosztuje – np. ford mondeo, passat czy opel insignia). Zostawianie tych pieniędzy w salonie jest bez większego sensu. Lepszy pomysł jest taki:

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

13.X. 2018, sobota – godz 17:00; Seul, Korea – darmowe spotkanie w 3 Alley Pub, podczas którego chętnie odpowiem na pytania związane z wolnością finansową, inwestowaniem w najem, również w formule crowd fund investing, oraz o tym co można robić po osiągnięciu wolności finansowej:-)

29 maja 2019 roku, środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Czym różni się bogactwo od wolności finansowej

W tym pytaniu tkwi jeden z kluczy do zrozumienia idei wolności finansowej. Już kilka razy na łamach bloga fridomia odnosiłem się do tego ważnego pytania. Tym razem dzięki informacji od Cezarego, mamy przykłady z naszego rodzimego podwórka celebrytów. Przykłady piłkarza i aktorki pokazują, że osiągnięcie wolności finansowej nie tyle zależy od wysokości zarobków, co od umiejętności życia PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Oto treść wpisu Cezarego: "Poseł Cezary Kucharski z PO. Dawniej piłkarz, teraz menedżer ma 18 [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za kolejny wpis dot ubezpieczeń:-)
  • Sławek Muturi: Prezesik2000, dzięki za to, że jesteś z fridomią od wielu, wielu lat. Cieszy też to, że okazuje się,...
  • Sławek Muturi: Artur, dzięki. Jesteśmy w kontakcie:-)
  • Sławek Muturi: Paweł, dzięki za podzielenie się swoim współczynnikiem przybliżania się do wolności finansowej....
  • Jan Dziekonski: No i niestety zawiodłem się – pokrętnie tłumaczył mi, że tamta analiza nie bierze pod uwagę...
  • Paweł: No to ja w ramach podsumowań pokaże swoje wyniki fridomia rate (relacja dochodów pasywnych do wydatkow). 2012...
  • Jan Dziekonski: Sławku, ja też mam nadzieję, że uda mi się godnie uzupełnić Fridomię – mam tylko nadzieję, że...
  • Jan Dziekonski: Mam nadzieję, że PB opublikuje sprostowanie – dziennikarz okazał się otwarty, otrzymał...
  • Robert: Dla zainteresowanych wklejam fragment uzasadnienia wyroku, który właśnie zapadł w Sądzie Rejonowym (Poznań)....
  • Artur Kaźmierczak: Skonsultowałem się z Hieronimem, który odpowiada w Mzuri za zarządzanie najmem na południu Polski...
  • prezesik2000: Sławku ja nie używam Facebooka – zdecydowanie wolę Fridomię :)
  • Paweł: W ramach podsumowania roku zrobiłem sobie również analizę mojej fridomia rate (relacja dochodów pasywnych do...
  • Sławek Muturi: Janku, dzięki za danie fridomii nowej energii, nowego życia. Mam nadzieję, że to nie tylko...
  • Sławek Muturi: Twoja, dzięki za komentarz. Ale rację miał Jan Dziekoński, mój wspólnik i prezes Mzuri Investments,...
  • Artur Banach: Ja lubię jeździć samochodem w nieznane :-)Jak kiedyś jeździłem po USA to w 17 dni zwiedzaliśmy i...
  • Magda: Ja muszę przyznać, że ostatnio trochę mi tęskno do intensywnego życia – wiem jednak, że nasze błogie,...
  • Twoja: Tak Slawku masz rację chyba że autor chciał wyliczyć ROI z pierwszego roku
  • JacekP: Ja patrząc z perspektywy rynku katowickiego nie widzę wzrostu czynszów. Widzę spadki czynszów przy...
  • Sławek Muturi: Artur, dzięki za zainteresowanie dołączeniem do tej wycieczki. Intensywność duża. Planuję byśmy...
  • Artur Banach: Dziękuje za przybliżenie terminu i trasy wyprawy.Tak właśnie sobie wyobrażałem jej plan na podstawie...

Najnowsze wpisy

created by Water Design