Publikacje z kategorii "Nieruchomości"

03

10.2014

Nieruchomości w Bejrucie, w Libanie

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 2

Dzięki uprzejmości Aga-ty (duże, duże dzięki Aga!) możemy się przenieść w ten chłodny wieczór do krainy z baśni tysiąca i jednej nocy. Oto „kilka słów” nt rynku nieruchomości w Beirucie. Aga-to, jeszcze raz dzięki.

Bejrut, a także większe miasta Libanu, to wielki plac budowy. Powojenne zniszczenia i sytuacja polityczna sprawiły, że w Libanie buduje się dużo, wszędzie i … głównie apartamentowce. Należy tu podkreślić, że to, co dla nas jest apartamentem (3 pokoje na 150 m2), to dla mieszkańców Bliskiego Wschodu zwykłe mieszkanko. Dlatego też prawdziwym apartamentem jest 1000 m2 i więcej. Budowane są głównie domy wielorodzinne, po 1-2 mieszkania na piętrze, a głównym i obowiązkowym atutem jest widok z pięknego, przestronnego tarasu.
Taki „dom” posiada własny generator prądu (w Bejrucie dość systematycznie i często są problemy z energią elektryczną), konserwatora, panią do sprzątania, gospodarza domu dumnie zwanego Concierge’m. Ceny takich mieszkań wahają się od 2-3 tysięcy dolarów za m2, choć są to tylko przeliczniki na użytek dociekliwych – mieszkania mają swoje ceny uzależnione od dzielnicy, widoku, wykończenia.
Dlaczego piszę o apartamentach? Otóż, często są one własnością danej rodziny i taki rodzinny biznes fridomiowy utrzymuje z wynajmu całą rodzinę. Zdarza się, że taka rodzina zajmuje 1-2 piętra w takim domu, a pozostałe mieszkania wynajmuje. Pracą i biznesem jest zatem opieka nad takim domem, zapewnienie odpowiedniego komfortu wynajmującym, ale to także tylko w zakresie powiedzenia, iż „pańskie oko konia tuczy”. Kwestia wynajmu jest powierzana specjalistom, obsługa także. Generalnie w usługach pracuje baaardzo dużo ludzi :-) Są wszędzie i podobnie jest w tym interesie.
Należy dodać, iż takie mieszkania przeznaczone na wynajem nie posiadają dodatkowego pokoju dla służby, który z kolei jest obowiązkowy w apartamentach przeznaczonych na sprzedaż.
Mieszkania wynajmują cudzoziemcy, a także rodzimi Libańczycy, którzy środki lokują w swój biznes i niekoniecznie chcą wydawać większą sumę na kupno mieszkania, a standard i pozycja wymagają, by mieszkali w określonej dzielnicy (np chrześcijańskiej) i mieli reprezentacyjny apartament. Cena najmu jest także określana na podstawie lokalizacji, standardu, ewentualnych dodatków (jak wspomniana pani do sprzątania, czy centralne ogrzewanie…). Za wynajem ok 150-200m2 trzeba zapłacić od 2-6 tysięcy dolarów. Są to ceny średnie, bo oczywiście bywa taniej (1000 dolarów za mieszkanie z jedną sypialnią), ale na widok nie ma co liczyć.
Natomiast jeśli chodzi o wynajem małych mieszkań, jest z tym problem. W sensie, że małych mieszkań zwyczajnie nie ma, albo raczej jest ich niewiele. Za małe uchodzi 50 m2. Chodzi o to, że społeczność libańska jest bardzo rodzinna, mało kto mieszka sam i bardziej popularne jest wynajmowanie dużego mieszkania wspólnie. Dla osób pracujących w usługach, czyli imigrantów, czy przybyszów z prowincji najczęstszym rozwiązaniem są klitki przy/w mieszkaniach pracodawców, osobne pokoje z węzłem sanitarnym i prowizoryczną kuchnią w danym bloku, czy przy stacji benzynowej, garażu. Z tego, co się zorientowałam, najczęściej takie mieszkanie „służbowe” są rozliczane określonym poziomem pensji.
Jak konflikt Syryjski wpłynął na rynek nieruchomości w Libanie?
Ceny nieruchomości (zarówno kupna jak i wynajmu) wzrosły znacząco. Dotknęło to wszystkich mieszkań i apartamentów zarówno w Bejrucie jak i na prowincji, czy w innych dużych miastach. Ale nie jest to jedyny skutek pobliskiej wojny. Otóż ów rynek najmu poszerza się w wyniku określonych działań względem uchodźców. Otóż każdy, kto przyjmie pod swój dach rodzinę uchodźców lub zapewni im dach nad głową, otrzymuje od różnych organizacji zasiłek w kwocie 200 dolarów miesięcznie. Skutkuje to tym, iż z garaży, przydomowych komórek, czy innych pomieszczeń robione są „mieszkania” – często kilkanaście m2 dla całej rodziny z kilkoma- kilkunastoma osobami! Warunki straszne, ale lepsze to od wojny…
Lepiej sytuowani Syryjczycy przenoszą swoje interesy, czy przeprowadzają się z całymi rodzinami do Bejrutu, wynajmują mieszkania, raczej nie kupują, gdyż mają nadzieję na powrót do swoich domów i fortun w Syrii. A to także wpłynęło na wzrost cen wynajmu.
Przyznam, że potomkowie legendarnych przecież Fenicjan zrobili na mnie wielkie wrażenie :-) Gdy wieczorem siadaliśmy w restauracji, przychodzili tłumnie, całymi rodzinami na kolację – także sąsiedzi z domu obok, którzy zajmowali się już tylko rentierką :-)
Podobał mi się także standard mieszkań, które widziałam: naturalne materiały takie jak drewno, marmur, piaskowiec.
Jaki jest przepis na fridomię w Libanie? Wybudowanie wielorodzinnego domu, w którym można sprzedać 2-3 mieszkania, aby pokryć koszty budowy, a resztę wynajmować :-) Przepisy budowlane opierają się wyłącznie na pieniądzu :-) dlatego ważne są relacje, które pozwalają na budowanie wszędzie i wszystkiego. Od tego, za jaką kwotę wybudujemy, zależy późniejszy zwrot. Kupowanie mieszkania, aby później je wynajmować jest słabszym pomysłem, ale gdy się trafi na okazję – jak wszędzie – będzie to opłacalne nawet do 10 % zwrotu.

12

08.2014

Ryzyka w kupowaniu nieruchomości za granicą – Mzuri na portalu ekonomia.rp.pl

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Napisali o ..., Nas, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 4

W języku angielskim znane jest powiedzenie „Buyer Beware” lub z łaciny „caveat emptor”. Po polsku można by to  przetłumaczyć na „kliencie, uważaj, bądź ostrożny”. Chodzi o to, że zawsze występuje asymetria informacji pomiędzy kupującym i sprzedającym, na korzyść tego ostatniego. Kupujący powinien zatem dołożyć wszelkich możliwych starań by się upewnić, że kupowany towar nie ma jakichś ukrytych wad.

Oto link do artykułu, który dostałem w weekend – od znanego Wam z MI – Janka (dzięki Janku!): http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/707218,1131977-Afera-nieruchomosciowa-w-Wielkiej-Brytanii.html?p=3.

W artykule tym jest  mowa o grupie inwestorów z Anglii, którzy – zwabieni obietnicą wysokiego zwrotu (ok 20%) oraz gwarancjami czynszów najmu (słowo „gwarancja” w kontekście finansów oraz inwestowania zawsze wzbudza we mnie podejrzliwość) – stracili spore kwoty kupując domy w Detroit, USA.

07

08.2014

Ceny mieszkań w Albanii

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: brak komentarzy

Nie wiem z czym Wam się kojarzy Albania? Pewnie z niczym fajnym, bo ten kraj – podobnie jak Rumunia – ma w Polsce bardzo słaby PR. Nie wiedzieć czemu. Wprawdzie oba były państwami socjalistycznymi, z durnymi dyktatorami na czele, ale takich w naszym regionie Europy mieliśmy przecież  wielu. Ten albański – Enver Hodża – sprawował władzę przez ponad 40 lat !!! aż do swojej śmierci. Wsławił się wprowadzeniem szeregu durnych reform – kościoły i meczety zrównał z ziemią, a duchownych wymordował. Stworzył pierwsze na świecie państwo oficjalnie całkiem ateistyczne. Zakazał posiadania prywatnych samochodów.  Jeśli chodzi o nieruchomości, to nakazał zbudować … bunkry – ponad milion!!! Widać je w każdej wiosce, a nawet na polach (duże, półokrągłe, z ogromnymi kamieniami włazowymi). Władzy nie starczyło już pieniędzy na budowę mieszkań, bo podobno każdy bunkier kosztował tyle co koszt wybudowania dwu-pokojowego mieszkania.

18

07.2014

The buy-to-let royalty

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Jak sfinansować zakup nieruchomości, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 9

We wtorkowym wydaniu brytyjskiego The Daily Telegraph ukazał się artykuł o powyższym tytule. Przedstawia on sylwetki i strategie inwestycyjne czworga fridomiaków z Wlk Brytanii.

Szacuje się, że w Anglii jest ponad milion fridomiaków. Większość z nich stała się landlordami przez przypadek – odziedziczyli mieszkanie, albo nie sprzedali przeprowadzając się do większego. Ostatnio świadome inwestowanie w nieruchomości staje się coraz bardziej popularne, a liczba mega-landlordów rośnie.

01

04.2014

„Lokatoryzowanie” mieszkań w Wenezueli

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 18

Przed chwilką usłyszałem w radio TOK FM informację, że rząd Wenezueli nakazał tamtejszym właścicielom mieszkań na wynajem ich sprzedaż lokatorom. Po uczciwej (czyt. niskiej) cenie. Przepisy zabraniają też eksmitowania najemców, choćby latami zalegali z czynszami najmu. To ma być ponoć sposób na naprawę fatalnej sytuacji mieszkaniowej w Wenezueli.

Dziś jest prima aprilis i ta wiadomość wydaje się być jakimś żartem. Jeśli tak, to sprytnie dobranym, bo wiarygodności tej informacji sprzyja fakt, że Wenezuela – jeden z największych na świecie producentów ropy – przechodzi głęboki kryzys gospodarczy. W sklepach brakuje żywności, świecą pustkami. Po benzynę na stacjach ustawiały się kolejki. Na ulicach co i rusz dochodzi do krwawych zamieszek. A duch „rewolucji” wciąż żywy.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje tegoroczne zimowanie w tropikach (do Polski wracam dopiero w maju:-), w najbliższym czasie spotkać się będę mógł jedynie w … Azji:-) Na przykład podczas Zimowej Olimpiady w Korei w lutym 2018:-).

Ale zapraszam na ciekawe spotkania z prezesami Mzuri, Mzuri Investments oraz Mzuri CFI, na które będą oni zapraszać poniżej:

środa, 17.01  – Łódź, godz. 17:30, ul. Łąkowa 11 (siedziba Regionalnej Izby Budownictwa i Łódzkiej Szkoły Rewitalizacji). Dla osób nie mogących dojechać do Łodzi – webinar. Zainteresowanych udziałem w spotkaniu lub w webinarze, prosimy o informację mailową: biuro@mzuricfi.pl

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jaka jest różnica między kawalerką 20- a 30-metrową i która jest lepszą inwestycją?

Często otrzymuję pytania o różnicę w cenach najmu kawalerek 20- i 30-metrowych i którą lepiej wybrać w celach inwestycyjnych? Moja odpowiedź znajduje się poniżej, przy czym WAŻNE by pamiętać, że ja wyspecjalizowałem się w obsłudze tzw segmentu budżetowego. I być może moje podejście jest OK tylko dla tego segmentu. Jeśli myślałabyś o specjalizacji w segmencie premium (choć w kawalerkach to może nie do końca być racjonalne), to moje odpowiedzi mogą się okazać zupełnie nietrafionymi. A [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Marcin, ryzyko jest zawsze. Przecież sporo ludzi umiera we własnej łazience lub kuchni. Nie wiem jak...
  • Sławek Muturi: Tomm, dzięki za podpowiedź, ale jakoś nie porywa mnie ten projekt:-) Myślę, że temat bardzo niszowy:-)
  • Tomek: Są choinki, są też nowe biznesy wokół nich – ja choinkę jak co roku kupiłem, a znajoma sobie choinkę...
  • Marcin: Wydanie=Sudanie, eh te słowniki:)
  • Marcin: Panie Sławku, Kupiliśmy rodzinna wycieczkę do Kenii na październik 2018. Diani beach. Ma to być podróż życia...
  • Wujaszek Lichy: Sluchalem w internecie Twojego Slawku wystapienia na Maratonie WIWN i musze powiedziec ze milo sie...
  • Robert: Dwie sprawy: – po pierwsze to chyba pomyliłaś blogi; – po drugie to skoro sama piszesz, że...
  • Tomek: Moim zdaniem ubezpieczalnia wypłacając odszkodowanie za kradzież staje się właścicielem towaru. Proszę...
  • Tomm: Ech młode wilki wchodzące na rynek pracy w latach 90-ch, wiesz że mieliście najlepiej z wszystkich generacji w...
  • Tomm: Sławek własnie czytam Twoją książke ‚Życie Postkorporacyjne’ i twierdzę że jesteś dokładnym zaprzeczeniem...
  • Sławek Muturi: Sebciu, w 100%-ach szczerze i prawdziwie jak na spowiedzi świętej. Nie było takiego dnia, ani momentu,...
  • Robert W: Choinki były i są nadal praktycznie w każdym mieszkaniu – nie zauważyłem różnicy w tym roku ;-)
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30114 9925-Rok-inwestycji-w-mieszkan ia-na-doby.html Artur Kaźmierczak, prezes...
  • Sebciu: Sławku tak szczerze …Miałeś podczas swojej dotychczasowej emerytury chociaż jeden moment jeden dzień w...
  • Kama: Czy ktoś mógłby mi pomóc w mojej sprawie? W ubiegłym roku wysłałam kupującemu za pobraniem towar o wartości...
  • Artur Kaźmierczak: Uwaga inwestorzy!!! Już w najbliższą środę, 17 stycznia, zapraszamy Was do Łodzi na spotkanie,a...
  • Adam: Byłem w apartamentach Villa Verde w 2013 roku, spędziłem tam 2 tygodnie. Kompleks zrobił na mnie fantastyczne...
  • Artur Kaźmierczak: Łukasz, dzięki za komentarz. Ciekawa perspektywa, mocno odmienna od mich doświadczeń, a właściwie...
  • Artur Kaźmierczak: Monte, oczywiście właściciele mieszkań na wynajem traktują intensywne inwestowanie przez innych...
  • Artur Kaźmierczak: Tunix, nie chciałbym, by zabrzmiało to jakoś arogancko czy lekceważąco, ale wydaje się, że miałeś...

Najnowsze wpisy

created by Water Design