Jak znaleźć dobrego najemcę

Jak pamiętasz – twoja wolność finansowa to gotówka, jaką regularnie wpłaca ci twój najemca. Twoja wolność finansowa to także to, jak długo mieszkają u ciebie najemcy. Jak widać – to najemca jest kluczem do twojego sukcesu. W kolejnej książce podzielimy się z tobą wieloma praktycznymi sposobami, jak spowodować, aby to właśnie najemca był twoim największym aktywem! A zatem zaczniemy raz jeszcze od strategii twojego portfela – jeśli kupowałaś mieszkanie z myślą o pielęgniarkach – to zastanowimy się, jak skutecznie docierać do potencjalnie zainteresowanych. Pokażemy ci, jak rozmawiać i czego oczekiwać i wymagać od kandydatów na twojego najemcę. Wreszcie podzielimy się sprawdzonymi sposobami, jak o niego dbać.

Podziel się z nami wszelkimi twoimi dodatkowymi oczekiwaniami i sugestiami dotyczącymi tej książki!

Komentarze:

  1. Asia pisze:

    O, to ja czekam na taką książkę! Mam kawalerkę przed pierwszym wynajęciem i bardzo przydałoby mi się takie kompendium wiedzy dla wynajmującego. A może już jest coś godnego polecenia? Pozdrawiam.

  2. Krystian pisze:

    Sławek, Robert,

    w takiej książce szczególnie interesowałaby mnie idea ankiety jaką wypełnia najemca przed wprowadzeniem się oraz zaświadczenie z pracy o wysokości zarobków. Piszecie o tym w Waszej pierwszej książce. Są to doskonałe narzędzia mogące pomóc w weryfikacji najemcy. Mam nadzieję że wymaganie takich dokumentów przez właścicieli stanie się powszechne.

    Dodatkowo (jeśli można) do Waszego rozważenia pozostawiam kwesię opisania polskiego ustawodawstwa w zakresie „ochrony praw lokatorów”. Dzięki najnowszym zmianom do ustawy prawa właścicieli zostały wzmocnione jednak ciągle rynek najmu mieszkań nie jest zbyt liberalny.

    Pozdrawiam i gratuluję pierwszej książki
    Krystian

    • Sławek Muturi pisze:

      Krystianie, oczywiście weżmiemy pod uwagę Twoje sugestie. Być może poruszymy te tematy na bieżąco na blogu. Pozdrawiamy

  3. Alicja pisze:

    Czy koniec roku to naprawde trudny okres na znalezienie lokatora? Osoba, ktora zajmuje sie moim mieszkaniem od listopada nie moze nikogo znalezc i co tydzien mowi, ze ktos jest zainteresowany, po czym z jakichs powodow rezygnuje. Agencja dziala na rynku ponad 5 lat, i wspominali, ze z koncem roku jest trudniej znalezc lokatora, ale w tej lokalizacji nie powinno byc problemu (kawalerka po remoncie w centrum Poznania, cena najmu ustalona przez agencje, ktora wynajmuje inne mieszkania w tej samej kamienicy). Macie jakies doswiadczenie z wynajmowaniem mieszkania w ‚okresach zimowych’, bo juz nie wiem czy to taka tendencja, ze sie mieszkania nie wynajmuja w tym czasie, czy agencja troche ‚odpuszcza’?(a maja bardzo dobre referencje)

    • Sławek Muturi pisze:

      Alicja, w bazie Mzuri mamy już ponad 1500 mieszkań, którymi zarządzamy. Rzeczywiście w grudniu odnotowujemy o ok 30% mniej telefonów od chętnych najemców, ale nie oznacza to, że niczego nie udaje się wynająć. W Poznaniu mamy ponad 150 jednostek i w tej chwili „tylko” 6 pustostanów. Oczywiście stanem idealnym jest zero pustostanów:-) Te pustostany, które mamy to zarówno mieszkania, które się niedawno zwolniły jak i te nowe mieszkania, które dopiero niedawno przekazali nam pod opiekę właściciele. W listopadzie w Poznaniu przybyły nam 3 jednostki.

      Jak więc widzisz, da się wynajmować nawet w tym okresie. Może zatem rozważ przekazanie swoich mieszkań na wynajem w Poznaniu firmie Mzuri?

      • Robert pisze:

        Ja bym aż tak bardzo nie przywiązywał wagi do sezonowości. Oczywiście jeżeli celujesz w studentów, no to wiadomo że w grudniu to pewnie raczej powyjeżdżali do domów i ich po prostu w Poznaniu nie ma. Jednak studenci to mały % najemców. Wszyscy inni muszą gdzieś mieszkać ;-)

        Tak jak Sławek pisze u nich jest 30 % mniej telefonów. Ale oznacza to tylko tyle, że w takim razie należy włożyć 130 % wysiłku w szukanie najemców i wtedy się sytuacja wyrówna ;-)

        Powodzenia w szukaniu rzetelnych najemców!

  4. Alicja pisze:

    Dziekuje bardzo Slawku za szybka odpowiedz. W nastepnym roku latem planuje kupic kolejne mieszkanie i wlasnie zapoznaje sie z Wasza oferta. Ile miesiecy/tygodni wczesniej nalezy sie skontaktowac z Mzuri przed planowanym zakupem mieszkania? Z gory dziekuje za odpowiedz i wielkie dzieki Slawku za Twoje wystapienia, ktore mozna ogladac na youtube’ie- bardzo inspirujace i motywujace!

    • Sławek Muturi pisze:

      Alicja, dzięki za komplement oraz za rozważenie współpracy z Mzuri.

      Jeśli chodzi o terminy, to jeśli zamierzasz sama kupić mieszkanie, to nam wystarczy informacja dzień po zakupie. Jeśli z kolei chciałabyś przy zakupie otrzymać wsparcie Mzuri Investments (to rozwiązanie rekomenduję bowiem mamy duże doświadczenie w zakupach – w ciągu ostatnich 26 miesięcy pomogliśmy w zakupie ponad 400 mieszkań), to trudno określić ile wcześniej trzeba by się z nami skontaktować.

      MI szuka okazji inwestycyjnych (mieszkań w cenach PONIŻEJ średnich wartości rynkowych) cały czas, w trybie ciągłym w dwudziestu miastach Polski. Ofert wysyłamy po kilkadziesiąt miesięcznie.

      Najlepiej byłoby podpisać umowę z MI i wtedy zaczniesz otrzymywać oferty. Kiedy zdecydujesz się kupić któreś z oferowanych mieszkań będzie zależało od Ciebie:-)

  5. Alicja pisze:

    Dziekuje bardzo za informacje. Brzmi bardzo interesujaco. Z dnia na dzien czytam i ogladam wiecej materialow o nieruchomosciach, wolnosci finansowej itp. , wiec na pewno sie jeszcze odezwe, bo im glebiej w temat tym wiecej pytan… Zycze radosnych Swiat w rodzinnej atmosferze (obys szybko skonczyl swoj dyzur z ‚mieszkanicznika’, cobys na cieplego karpia sie zalapal;-)

    • Sławek Muturi pisze:

      Alicja, dzięki za życzenia, które odwzajemniam.
      A co do dyżurów, to zakończyłem je jakieś 2-3 lata temu, więc informacja na ich stronie jest mocno nie aktualna:-)

      Na karpia i tak jednak nie zdążę. Jestem w Singapurze, a na same święta wyjadę pewnie do Malezji lub do Bangkoku (jeszcze nie wiem dokąd:-) W tym roku (i w kolejnych) Święta bez śniegu, bez karpia, bez choinki, bez prezentów, bez zakupów, bez szumu, bez pośpiesznych przygotowań. Jedynie świąteczna refleksja:-)))

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak przygotować mieszkanie do najmu – cykl artykułów w „Gazeta Dom”

W dzisiejszym wydaniu Gazety Dom ukazał się artykuł autorstwa Fridomii (Sławka Muturi) właśnie na powyższy temat. Jest to pierwszy z serii artykułów poświęconych tematowi zarządzania mieszkaniami pod wynajem. Artykuły będą pojawiać się najprawdopodobniej w każdą ostatnią środę miesiąca. Wiadomo, że do zbudowania wolności finansowej potrzebny jest portfel składający się z kilku do kilkunastu, czy kilkudziesiesięciu (w zależności od preferowanego stylu życia) mieszkań i liczba ta sama z siebie powoduje konieczność dobrych nawyków i praktyk zarządczych aby nie [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Tomku, masz rację, bardziej chodziło mi o język polski niż English:-) Natomiast w jez angielskim,...
  • Tomek: Sławku, w języku polskim masz rację, „niezależny finansowo” to ktoś, kto utrzymuje się sam; nie...
  • Sławek Muturi: Luk, miałem dokłądnie takie samo podejście jak Ty. Umawianie się na konkretną godzinę stawało się dla...
  • Sławek Muturi: Luk, o podobnym scenariuszu czytałem niedawno w jednej z angielskich gazet. Tyle, że tam praprzyczyną...
  • BiL: „W pewnym sensie ja też – choć jestem od wielu lat w 100%-ach wolny finansowo – nie czuję się wcale …...
  • A.R.: Sposobów na oszczędzanie są setki. Trzeba tylko być na to gotowym i chcieć. Większość z tych sposobów powoduje...
  • Wiktor Ryśnik MA: Czyli jak ja wybudowałem dom ze stodołą w Indiach przed deportacją to jego cena będzie porównywalna...
  • Maria: Serdeczne dzięki, czekamy na adres Sammy’ego. Pozdrawiam serdecznie Maria
  • Michał: Hmm, najlepsze wyjście jak jej mąż by stracił pracę a ona by próbowała jego i dwoje dzieci utrzymać ze swojej...
  • Bogumił: Pierwsze i najważniejsze to zrobić budżet domowy. Zobaczysz przez parę miesięcy gdzie „rozchodzą...
  • Sławek Muturi: AdiT, może rzeczywiście przedstawiłem Kasię w nieco zbyt mało korzystnym świetle. W rzeczywistości to...
  • Sławek Muturi: Maria, dzięki za bardzo praktyczną podpowiedź. Rzeczywiście dobrze jest założyć sobie konto w jakimś...
  • Tomek: Zapomniałem dodać, że nie posiadając samochodu można wynająć komuś swoje miejsce parkingowe, a więc nie dość,...
  • Sławek Muturi: Maria, dobry wybór miejsca na wakacje. Udanego wyjazdu! A co do podpowiedzi, to polecam usługi mojego...
  • Tomek: Sławku, Kasia wygląda mi na osobę, która programowo będzie odpierać wszystkie rady, bez głębszego ich...
  • luk_wroclaw: Poza głównym tematem: Też mnie wkurza to, że od jakiegoś czasu w coraz większej liczbie męskich...
  • Arthur Banach: W Indonezji na skuterze miesci sie nie tylko kobieta z dwojka dzieci, ale takze jej maz, czyli glowa...
  • Robert Walcz: Hmmm trudne pytanie o nazewnictwo. Te akurat dwa słowa są bardzo zbliżone do siebie znaczeniowo,...
  • luk_wroclaw: Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu. Wydawałoby się, że ta poważna...
  • AdiT: Sławku / Kasiu – sporo pomysłów na oszczędzanie można znaleźć na blogu Michała Szafrańskiego:...

Najnowsze wpisy

created by Water Design