O książce

Książka „Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości” jest naszym debiutem. Po prawie 20 latach spędzonych w biznesie, po ponad 10 latach inwestowania w nieruchomości i tym samym budowania swojej wolności finansowej, oraz po kilku miesiącach bieżącej obserwacji, jak destrukcyjnie działa na ludzi kryzys gospodarczy – doszliśmy do wniosku, że mamy coś do powiedzenia. Coś, co może być „tylko kolejną perspektywą na inwestowanie w nieruchomości”, albo „aż inspiracją na życie”. Sama zdecydujesz po lekturze książki i strony www.fridomia.pl .

Najnowsze publikacje

Czy tajemniczy W. powinien rzucić pracę?

data publikacji: 13.10.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia

ilość komentarzy: 45

Często dostaję maile od osób poszukujących porady w jakiejś konkretnej życiowej sytuacji związanej z inwestowaniem w najem. Staram się na nie wszystkie odpisywać. Czasami zachęcam do zadania pytania na łamach fridomii, zwłaszcza jeśli pytanie nie wydaje mi się zawierać zbyt wielu informacji o charakterze bardzo osobistym.

Dziś dostałem maila od tajemniczego Walmaj’a – tajemniczego bo nawet nie znam jego imienia:-) Przyznam, że się nieco zdziwiłem tym, że ktoś proszący o opinię drogą mailową nawet nie poda swojego imienia, ale zamiast się dziwić (jestem chyba jednak zbyt staroświecki w niektórych sprawach:-), postanowiłem zapytanie zamieścić na fridomii. Wydaje mi się ono dość ciekawe, złożone. Odpowiedź na nie wcale nie jest dla mnie oczywista. Może komuś z Was również przyda się dyskusja, którą mam nadzieję, to pytanie wywoła. Oto ono:

„Moya Kenya”

data publikacji: 03.10.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Gorące tematy, Podróżowanie po świecie, Różne, Wydarzenia, Zapowiedzi

ilość komentarzy: 20

Miło mi poinformować, że ukazała się moja nowa książka. Tym razem – w odpowiedzi na liczne prośby Czytelników oraz na wyraźną sugestię kogoś z Was – napisałem swoją pierwszą książkę „podróżniczą”.  „Moya Kenya” nie jest typowym przewodnikiem turystycznym w stylu – co, gdzie, kiedy, za ile, jak. Jest tego mało, pod sam koniec książki.
Dzielę się w niej swoimi obserwacjami z codziennego życia w Kenii z perspektywy pół-Polaka i pół-Kenijczyka. Już od małego zastanawiały mnie różnice w podejściu do życia w obu moich ojczyznach, a czasami też zaskakujące podobieństwa. Piszę o swoich pierwszych wrażeniach z Kenii gdy miałem zaledwie 4-6 lat i potem gdy przylatywałem do Kenii na wakacje jako uczeń podstawówki. Potem opisuję swoje cztery szkoły średnie w Kenii, które były dla mnie bardzo dużą lekcją życia. Oraz pokory.
Opisuję różnice w zwyczajach, tradycjach, podejściu do życia, mentalności. Rozprawiam się – mam nadzieję – z mitami. Piszę o tych rzeczach, z których Kenia słynie, ale żałuję też Kenii, której już nie ma, która powoli, ale systematycznie odchodzi w przeszłość.
 
Gorąco zapraszamy do sklepiku na stronie http://www.mzuri.pl/ i do zamówienia tej książki, chyba najbardziej osobistej z moich dotychczasowych książek.
Ponieważ książka ukaże się w druku dopiero pod koniec października, to osobom, które zamówią ją do tego czasu, proponujemy w sklepiku Mzuri (wydawcy książki) nie tylko mój osobisty autograf, ale również małą paczuszkę kenijskiej herbaty. Sądzimy, że miło Wam będzie zanurzyć się w lekturze książki „Moya Kenya” popijając mocną, oryginalną kenijską herbatę. I w ten sposób lepiej poczuć atmosferę opisywanych miejsc.
 
Inspirującej lektury oraz smacznego:-)
PS Zainteresowanym od razu odpowiem. Póki co, nie planuję wydać książki w formie e-booka lub audiobooka. Może kiedyś gdy już skończą mi się pomysły na kolejne nowe książki?
W tej chwili planuję dokończyć książkę, którą zacząłem pisać wspólnie z Ewą (współautorką) jeszcze przed rozpoczęciem pisania książki „Moya Kenya”. Planujemy też napisać kolejną książkę wspólnie z pracownikami firmy Mzuri (Was też zaproszę do tego projektu, wkrótce dam znać co i jak). No i mam już kilkunastu-stronicowy konspekt kolejnej mojej indywidualnej książki. Te projekty wydają mi się ciekawsze (dla mnie) i bardziej twórcze niż załatwianie przelania jednego formatu książki w inny, albo tłumaczenie książek na inny język (takie pytania też często otrzymuję).
Sorry zatem za tę niedogodność. Mam nadzieję, że skusicie się jednak na wersję papierową. Ta też ma wiele swoich zalet:-)

Ja szczastliwczik

data publikacji: 03.10.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Podróżowanie po świecie, Refleksje nad mijającym czasem, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 22

Nie chciałbym nikogo z Was tym wpisem wkurzyć – chcę się jedynie podzielić pewną radosną refleksją.

Jestem już w sanatorium w Druskiennikach. Dla niewtajemniczonych – co roku jeżdżę do sanatorium na 2-3 tygodnie, prewencyjnie, by dbać o zdrowie. Do czego i Was wszystkich gorąco namawiam – choć muszę przyznać, że słabo mi to namawianie wychodzi. Dopiero jeden z moich byłych kolegów z Andersena i Deloitte – Arek – powiedział mi ostatnio, że posłuchał mojej rady i odwiedził sanatorium. Był super zadowolony!

Dziś wracamy do starych progów przechodzenia na emeryturę ZUS

data publikacji: 01.10.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Codzienny przegląd prasy, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 18

W pociągu relacji Ułan Ude (w Buriacji) – Irkutsk długo rozmawiałem z pewną 77-letnią Rosjanką, która wcale nie wyglądała na swoje lata. Opowiadała mi o swojej rodzinie – wracała z Władywostoku gdzie odwiedzała jedną ze swoich dwóch córek. Opowiadała mi o swojej pracy – przez całe swoje życie pracowała (a potem prowadziła jako dyrektorka) w państwowych przedszkolach. Teraz w jednym z przedszkoli jest pielęgniarką. Bo nadal pracuje. Sporo opowiadała o przedszkolakach oraz o przedszkolankach. Poznałem wiele bolączek i utrapień jej koleżanek z pracy, a także sąsiadek.

Dziś Dussera! – niech zapanuje pokój, dobrostan i powszechne zadowolenie

data publikacji: 30.09.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne, Rozwój osobisty

ilość komentarzy: 6

Kilka lat temu, za namową mojej byłej koleżanki z firmy Deloitte, uczestniczyłem w kilkudniowych warsztatach yogi, poświęconych nauce oraz ćwiczeniu bardziej świadomego oddychania. Warsztaty pod okiem hinduskiego Mistrza były dla mnie bardzo odkrywczym przeżyciem. Spotkałem tam też wiele bardzo ciekawych osób. Choć nie kontynuowałem później wgłębiania się w świat yogi oraz swojej duchowości, to trafiłem na listę mailingową i otrzymuję od Ewy (jednej z organizatorek warsztatów) co tydzień, każdego wtorku maila pt „Jutro środa” z przypomnieniem o kolejnych warsztatach.

Tym razem – nietypowo – maila dostałem dziś, w sobotę. A oto dlaczego:

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

środa, 29 listopada – Chorzów, godz 18:00 – moje wystąpienie nt podróżowania podczas Peneplena Travel Festiwal, Akademicki Zespół Szkół Ogólnokształcących w Chorzowie, ul Dąbrowskiego 36

czwartek, 30 listopada – Łódź, godz 10:00, Wydz Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ, ul Rewolucji 1905 r nr 37, Aula T – 001

sobota, 2 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja trwa.

piątek, 12 stycznia 2018 – Warszawa, szczegóły bliżej terminu

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Inwestycje według Juliusza Słowackiego

W zeszłym tygodniu zostałem zaproszony na konferencję „CSR na giełdzie: odpowiedzialny biznes – wysokie zyski”  zorganizowaną przez Stowarzyszenie Inwetorów Indywidualnych (SII) oraz portal Corporate-Wellness.pl. Na miejsce konferencji wybrano Salę Notowań w budynku GPW w Warszawie. To ta sala, w której stoi dzwon rozpoczynający i zamykający sesję giełdy, a na ścianach widnieją duże monitory z bieżącymi kursami akcji firm notowanych na warszawskiej giełdzie.  Siedząc tam ma się wrażenie bycia w samym środku cyklonu inwestycyjnego, gdzie miliony [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka. Michael’a miałem okazję ostatnio poznać w Kenii. On i jego zespół robią...
  • Sławek Muturi: link do nagranej audycji w Radio Kraków. Miłych wrażeń:-) Zapraszam też na dzisiejszego LIVE...
  • Fabian Koss: Może na ten styczniowy się załapię! Mam taka nadzieję! Pozdrawiam i produktywnego dnia życzę!
  • Sławek Muturi: Alwaro, dzięki za ciepłe słowa. Cieszę się, że moje podpowiedzi pomogły Ci w podjęciu decyzji i życzę...
  • Sławek Muturi: Mati, dzięki za ciepłe słowa:-)
  • Alwaro: Witam czytam Pana bloga od kilku lat i jest Pan dla mnie inspiracją do podjęcia decyzji w inwestowanie w...
  • Marek: Trochę mnie dziwi co takiego sensacyjnego jest w tej informacji że tak trąbią o niej media na świecie. Że...
  • Robert: http://www.rp.pl/Biznes/171219 766-PAIH-Polscy-przedsiebiorcy -jada-do-Kenii.html
  • Marcin: Wiadomo coś o tym artykule? Może w wersji na 2018, jeśli jeszcze się nie pojawił :)?
  • Mati: Sławek, z wielką ciekawością czytam Twojego bloga. Życzę Ci kolejnych ciekawych wpisów w przyszłości :)
  • Sławek Muturi: Piotrze, dzięki za komplement. A kaszalot nadal leży na praskim brzegu Wisły:-)
  • TX: http://www.rmf24.pl/fakty/swia t/news-brandenburska-wioska-sp rzedana-na-licytacji-za-140-ty s-euro,nId,2475644...
  • Piotr: Jak zwykle świetne opowiadanie – i jak zwykle genialne porównania :P Dzięki za umilanie popołudnia.
  • Przemek: Świat niemal bezurzędniczy to zdaje się w takiej Somalii jest :) inna sprawa, że konsekwencje braku...
  • Natalia: Dziękuję za pytanie. Pozwolę sobie na nie odpowiedzieć w imieniu Sławka ;) W Mzuri dostajemy po...
  • monte: hmm…bardziej chodziło mi o lepszy świat bezurzędniczy lub niskourzędniczy :) czyli tylko Neverland.
  • xav: W rankingach latwosci prowadzenia biznesu od dawna kroluje (wymiennie) nastepujaca trojca : NZ, SG oraz DK.
  • Sławek Muturi: Monte, trudne pytanie zadajesz… Lepszy swiat urzedniczy? Chyba tylko w Neverland. Ale to...
  • monte: myślę że takie przykłady moglibyśmy mnożyć. Ot choćby powstałe za grubą forsę centrum kreatywności targowa w...
  • Przemek: Robert W napisał: „W miesięczniku Bieganie była szczegółowa analiza całego sezonu, z konkretnymi...

Najnowsze wpisy

created by Water Design