O książce

Książka „Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości” jest naszym debiutem. Po prawie 20 latach spędzonych w biznesie, po ponad 10 latach inwestowania w nieruchomości i tym samym budowania swojej wolności finansowej, oraz po kilku miesiącach bieżącej obserwacji, jak destrukcyjnie działa na ludzi kryzys gospodarczy – doszliśmy do wniosku, że mamy coś do powiedzenia. Coś, co może być „tylko kolejną perspektywą na inwestowanie w nieruchomości”, albo „aż inspiracją na życie”. Sama zdecydujesz po lekturze książki i strony www.fridomia.pl .

Najnowsze publikacje

580 km

data publikacji: 22.06.2018|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie, Refleksje nad mijającym czasem, Rozwój osobisty

ilość komentarzy: 10

Gdy dorosły odwiedza – po latach – dom swoich wujków gdzieś na wsi, to często dziwi się, że grusza, która kiedyś, gdy był dzieckiem, wydawała mu się drzewem o gigantycznej wielkości konarze, w rzeczywistości jest taka mała. Grusza wiele się nie zmieniła, za to wyrosła pojemność mózgu owego dorosłego. Dzięki swoim doświadczeniom, powiększyła się jego osobista skala wielkości drzew.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, wyjazd samochodem lub autobusem do sąsiedniej wioski, mimo, że oddalonej zaledwie o 25 km, był prawdziwą „wyprawą”. Właściciel samochodu sprawdzał poprawność funkcjonowania hamulców, ciśnienie powietrza w oponach, itp., a jego towarzyszka życia (niekoniecznie również tej „wyprawy”) wyposażała go w kanapki oraz w herbatę w termosie na drogę. Koniecznie musiał też przed wyjściem z domu, przycupnąć chwilę na taborecie, przed drogą:-)

Mój pierwszy wywiad w języku … rosyjskim:-)

data publikacji: 13.06.2018|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Multimedia, Napisali o ..., Nas

ilość komentarzy: 5

Ledwo co wjechałem do Rosji i już udzieliłem pierwszego wywiadu w języku … rosyjskim:-)

Prawda jest taka, że wywiad nagrał ze mną Orest Zub – super młody człowiek z Ukrainy, który jest cyfrowym nomadem (nomadą?). Żyje dzięki product placement’owi – czyli podróżuje i zarabia na pisaniu o produktach, usługach dostarczanych mu przez sponsorów. Odwiedził już ponad 105 krajów (ostatnio wrócił z RPA i Lesotho). Na Seszele poleciał za darmo klasą biznes liniami Turkish Airlines, które otwierały to połączenie.

Rosja 2018

data publikacji: 13.06.2018|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 111

Krystian zapytał mnie dzisiaj, czy – wzorem poprzednich lat – planuję zorganizować konkurs/zabawę w typowanie wyników meczów podczas nadchodzących mistrzostw świata w piłce nożnej. Odpowiedziałem Krystianowi, że raczej nie, ale opisałem swoje pierwsze przygody w drodze do Rosji na mistrzostwa świata. Kolejne relacje będę zamieszczał tutaj na fridomii oraz – dodatkowo – zdjęcia na FB (Sławek Muturi).

Mam nadzieję, że tego rodzaju relacje pomogą Wam zobaczyć te mistrzostwa nieco „od kuchni”. Mam nadzieję, że to też będzie dla Was pewną atrakcją i dostarczy nieco pozytywnych emocji:-)

Po Forum Rynku Nieruchomości i konferencji PropTech Poland

data publikacji: 08.06.2018|autor: Artur Kaźmierczak|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 3

Wracam właśnie z Forum Rynku Nieruchomości – corocznej konferencji, jaka odbywa się w Sopocie. Chciałem się z Wami krótko podzielić wrażeniami z ostatnich dwóch dni, a na dokładkę jeszcze z wtorkowej konferencji PropTech Poland, na której także miałem okazję być panelistą.
Na początek ogólnie: cieszę się, że uczestniczyłem w obu tych wydarzeniach. I w obu przypadkach, jak to często bywa, najcenniejsze były nie tyle dyskusje na sali plenarnej ile nieformalne rozmowy w kuluarach.
Obie konferencje przyciągnęły bardzo dużo osób z sektora. Różniły się jednak tym, że PropTech nie była sprofilowana według rodzajów nieruchomości, zaś FRN miało dwa wątki: mieszkaniowy i komercyjny. Jak się domyślacie skoncentrowałem się w zupełności na tym drugim. Miały też nieco inny format: PropTech oferowało krótkie, ok. 25 minutowe dyskusje dwóch – trzech osób, w Sopocie były to dłuższe i szersze rozmowy. W efekcie PropTech raczej dawało ogólne poczucie tematu, podczas FRN zaś niektóre dyskusje były może nie dogłębne, ale nie powierzchowne.
A teraz do wybranych wątków:
Katarzyna Kuncewicz z REASa, którego podczas FRN nie może zabraknąć, mówiła o tym, że stawki czynszów najmu muszą rosnąć, bo na rynek wchodzi duża liczba nowych mieszkań wysokiej jakości, w związku z czym polepsza się struktura lokali oferowanych najemcom a za tym idzie wzrost czynszów. O ile z tym się zgadzam, trudno mi było pogodzić się z drugą częścią jej wypowiedzi dotyczącej czynszów, mianowicie z tym, że czynsze na mieszkaniach starszych w najlepszym razie nie rosną a wręcz z czasem muszą maleć. To na szczęście nie pokrywa się z danymi Mzuri – widzimy wyraźnie, że czynsze najmu mieszkań, którymi już zarządzamy, także rosną.
Pani Kasia mówiła też o tym, że deweloperzy hamują, bo ziemia jest bardzo droga a wykonawstwo nie tylko już jest drogie, ale w dodatku ceny nadal dynamicznie rosną. Pisałem o tym niedawno, więc nie będę się dłużej rozwodzić, może poza wspomnieniem jednego czynnika, którego wcześniej sobie nie uzmysławiałem: do wzrostu cen wykonawstwa przyczyniają się bariery biurokratyczne przy zatrudnianiu obcokrajowców.
Słuchając Włodzimierza Stasiaka z zarządu BGK Nieruchomości dowiedziałem się, że w Polsce przeciętnie 8% mieszkań nie ma łazienek, a kilka procent bieżącej wody. Dużo, ale w znając stan mieszkań na Śląsku czy w Łodzi nie byłem mocno zaskoczony. W. Stasiak mówił też o tym, że liczba mieszkań dostępnych dla najemców komunalnych spada i będzie dalej spadać (jest w tak złym stanie technicznym, że musi być wyłączana z użytkowania), a więc tym bardziej potrzebne są lokale w ramach Mieszkania Plus. Pośrednio potwierdza to, że nie będą one co do zasady konkurencją dla lokali komercyjnie oferowanych na wynajem.
Z zainteresowaniem słuchałem też Kuby Karlińskiego z Magmiliona, który mówił, że jego firma odchodzi od rewitalizacji kamienic na rzecz deweloperki od zera. Wynika to, jak tłumaczył, z bardzo wysokich cen kamienic w Warszawie (a Magmilion działa tylko na tym rynku) oraz z ryzyka prawnego (reprywatyzacja) w stolicy. Rozważają także dywersyfikację i wejście w segment hotelarski i biurowy.
Wreszcie, podczas jednego z ostatnich paneli, była mowa o planach zmiany ustawy deweloperskiej, m.in. oczywiście o obowiązku korzystania przez deweloperów z zamkniętych funduszy powierniczych, co może być bardzo bolesne dla mniejszych deweloperów, ale także o obowiązku obejmowania umowami deweloperskimi także miejsc postojowych oraz uregulowaniu umów rezerwacyjnych.
Natomiast konferencja PropTech w stosunkowo niewielkim stopniu dotyczyła mieszkań. Zainspirowała mnie jednak to tego, by rozważyć jak możemy (w szczególności jako Mzuri CFI) wykorzystać technologię blockchain. Muszę jednak uzupełnić moją wiedzę w tym obszarze. A może jakieś podpowiedzi od Fridomiaków?

„Wielka płyta trzyma się dobrze”

data publikacji: 06.06.2018|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Codzienny przegląd prasy, Często zadawane pytania, Nieruchomości

ilość komentarzy: 6

W latach 2010-2013 w mediach było bardzo głośno o tym, że bloki z wielkiej płyty wkrótce zaczną się zawalać. Wielu inwestorów zwracało się m.in do mnie z pytaniami czy warto inwestować w M w blokach z wielkiej płyty. Artykułów na ten temat pojawiło się na fridomii co najmniej kilka. Oto link do jednego z nich: http://fridomia.pl/2010/02/08/czy-inwestowac-w-wielka-plyte/
Przekonywałem by nie przejmować się tymi opiniami, bo przecież w Polsce ok 12 mln ludzi mieszka właśnie w takich budynkach i wiedziałem, że niemożliwe jest wyprowadzenie ludzi do innych typów mieszkań. Nawet jeśli – odpukać – miałby się zawalić jakiś duży, 10-piętrowy blok, w środku nocy i zginęliby tragicznie wszyscy jego mieszkańcy. Zamiast ewakuować wszystkie bloki we wszystkich miastach w Polsce, rząd uruchomiłby program napraw kotwic mocujących płyty (najsłabsze ogniwo budynków z wielkiej płyty), by zabezpieczyć bloki przed zawalaniem się.
Ostatnio temat trochę wycichł. Przynajmniej ja nic o tym ostatnio nie czytałem i nie pytano o to na łamach fridomii. A jednak w bieżącym wydaniu „Newsweeka” znalazłem sporej objętości artykuł poświęcony blokom pt „Żyć w betonie”. W odróżnieniu od artykułów sprzed wielu lat, ton tego jest bardziej zrównoważony. Wprawdzie jest mowa o tym, że wielkiej płycie „kończy się z wolna termin przydatności do użycia”, ale podtytuł artykułu brzmi „Wielka płyta trzyma się dobrze”. Badania stanu technicznego wskazują, że zapowiedzi rychłego rozpadu domów z blokowisk były przesadzone. W większych miastach – zdaniem autora – wielka płyta przeżywa wręcz renesans.
Autor sporo miejsca poświęca zaletom blokowisk. Luźna zabudowa gdzie sąsiad nie zagląda sąsiadowi do okna. Dzięki ówczesnym urbanistom, na terenie blokowisk powstały przedszkola, żłobki, sklepy, place zabaw, ciągi komunikacyjne. Bloki albo znajdują się w centrach miast albo są chociaż dobrze z nimi skomunikowane.
Przywołuje też historie osób, które zdecydowały się na powrót do bloków z nowego budownictwa ze względów na wygodniejsze otoczenie. Motywacją dla powrotu jednego z bohaterów artykułu było to, że na osiedlach deweloperskich jest nudno – sami młodzi ludzie z małymi dziećmi, którzy tworzą dość sztuczne środowisko, pozbawione osób starszych, pozbawione ducha.
MOJA KONKLUZJA: wydaje mi się, że ten artykuł jest wręcz nieco zbyt cukierkowy i sielankowy. Bloki z wielkiej płyty mają wady i zalety. Tak samo jak wady i zalety (choć są to oczywiście inne zestawy) mają też mieszkania w kamienicach oraz te na nowych osiedlach.
Natomiast artykuł ten przypomniał mi ową wrzawę sprzed 5-8 lat. Widać, że zagrożenie blokami z wielkiej płyty to był po prostu dość długo eksploatowany temat dyżurny. Ciekawi mnie tylko na ile wypłynął on spontanicznie pod wpływem doniesień o ograniczonej żywotności bloków budowanych w tej technologii, a na ile był wywoływany i/lub podtrzymywany przez lobby deweloperów:-)
Po raz kolejny przekonuję się, że nie warto poddawać się „tematom dnia”. Trzeba korzystać z własnego mózgu, ze sceptycyzmem podchodzić do newsów, nie poddawać się „nastrojom społecznym” i po prostu robić swoje. I już.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

13.X. 2018, sobota – godz 17:00; Seul, Korea – darmowe spotkanie w 3 Alley Pub, podczas którego chętnie odpowiem na pytania związane z wolnością finansową, inwestowaniem w najem, również w formule crowd fund investing, oraz o tym co można robić po osiągnięciu wolności finansowej:-)

29 maja 2019 roku, środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Portal Corporate-Wellness o emeryturze od korporacji

Renata Plaga, założycielka portalu corporate-wellness.pl (tak  samo młodego jak blog fridomia.pl) przeprowadziła ze mną wywiad, koncentrując się  w swoich pytaniach na mojej karierze korporacyjnej oraz wyjściu z korporacji. Powstał z tego tekst, który podsumowuje moich kilkanaście lat  zawodowego  życia plus 1 rok wolności od etatu.  Poniżej link: http://corporate-wellness.pl/2010/06/wolnosc-finansowa/#more-1327 [...]

Najnowsze komentarze

  • Robert: https://www.rp.pl/Podatek-doch odowy/310199978-PIT-przy-najmi e-54-mieszkan-nie-mozna-placic -ryczaltu.html...
  • Sławek Muturi: Marek, masz rację, zwykle tak jest. Ale w tym roku, już w lipcu słyszałem o tym, że pierwsze bociany...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, oczywiście wszystko zależy od sytuacji. Jeśli owe PLN 1000 to była niska kwota jak na dany...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, dzięki za przypomnienie wpisu sprzed kilku miesięcy. W Rosji byłem w czerwcu, ale tyle się w...
  • Sławek Muturi: Koala, nie możesz? A dlaczego nie możesz? :-)
  • Sławek Muturi: Sebciu, a dlaczego czasami miewasz dość?
  • Sławek Muturi: Marcin, tak, fajne są te planowania, a jeszcze fajniejsza jest sama realizacja planów. Do Ushuaia...
  • Sławek Muturi: :-) Pozdrowienia z Mikronezji:-)
  • Sławek Muturi: Tomek, zgadza się. Kąpanie siebie – to przyjemność. Kąpanie dziecka – to obowiązek...
  • flow: XAV, uzywasz ubera? lobby taxi widac jest za male, nikomu uber nie przeszkadza. a to shareing economy tak samo...
  • Marek: Sławek bociany odlatują z Polski w 2 połowie sierpnia, czyli odleciały niecałe 2 miesiące temu a nie 3 :)
  • Kuneg: Sławku, a na jakiej podstawie sądzisz, że właściciele poniosą ciężar podatku po wyjściu z szarej strefy? Ja...
  • Kuneg: Wyprawa, to w moim pojęciu wypad na sawannę z namiotem, plecakiem i bronią – na kilka dni. Tak, do tego...
  • Koala: Miazga! Czemu ja tak nie moge zyc?:(
  • Sebciu: Twoje wpisy na temat planów zimowania dodaja mi powera w walce o wolność finansową.Mimo ze wole bardziej...
  • Marcin: Slawku. Lubie te Twoje zimowe planowania. Zaluje ze sie nie spotkamy na kongresie. Podoba mi sie pomysl...
  • Bartosz: Witam Sławku czytam wszystko na bieżąco i to jest odlot wielki szacunek pozdrawiam
  • Tomek: Zaraz będę się kąpał. Trudno nazwać to pracą, a przecież gdybym kąpał kogoś za opłatą, to byłoby to pracą :-)
  • Sławek Muturi: :-) Dzięki za życzenia:-)
  • Krzysztof: Sławku! Twoje podróże to jakiś „odlot”. Powodzenia no i ……. wysokości.

Najnowsze wpisy

created by Water Design