Mzuri 2.0

6 września był historycznym dniem dla firmy Mzuri. Po ok 11 latach od założenia, Mzuri weszło w nowy etap swojego rozwoju. Postanowiliśmy wykorzystać okazję prawie całkowitej zmiany zarządu do rozpoczęcia gruntownego odświeżenia naszej kultury organizacyjnej. Spotkaliśmy się w minioną niedzielę w Łodzi (niektórzy tylko zdalnie) na rodzinnym pikniku firmowym i w przerwie pomiędzy różnymi atrakcjami dla dzieci, chwilę porozmawialiśmy o Mzuri 2.0.

Fundamenty Mzuri dalej są solidne – mamy dobrze ułożone procesy, prowadzone przez doświadczonych specjalistów, wspieranych przez kierowników oraz przez rozbudowany system CRM. Jesteśmy w trakcie telefonicznego ankietowania naszych Klientów. Po obdzwonieniu kilkuset z nich, okazało się, że 77,5% wystawiło Mzuri ocenę w przedziale 8-10 (w skali od 0 do 10; całkiem sporo było najwyższych ocen) i byłoby gotowych polecić usługi Mzuri swoim znajomym.

To chyba całkiem sporo, ale postanowiliśmy, że to jednak za mało, bo przecież według zasady Paretto, 80% wyniku osiąga się nakładem zaledwie 20% wysiłku. Postanowiliśmy te pozostałe 80% naszych wysiłków skierować tam gdzie będziemy mogli osiągnąć poprawę widoczną dla kolejnych dziesiątek i setek spośród naszych Klientów. Do mądrego ukierunkowania naszych wysiłków potrzebujemy przede wszystkim nowego podejścia mentalnego. I to głównie o tym – a nie np o nowej strategii, strukturze czy procesach – jest Mzuri 2.0. Tę zmianę najpierw dokonamy w naszym podejściu, a efekty tej zmiany będą dopiero widoczne dla wszystkich naszych Klientów.

W najbliższych dniach atencja dużej części naszej Firmy (w tym i moja, a także mojej córki, Natalii Muturi, która od tygodnia dołączyła do mnie do zarządu spółki Mzuri:-) jest i oczywiście nadal będzie skupiona na jak najskuteczniejszym zwalczaniu pustostanów. To jest w tej chwili nasz zdecydowany priorytet. Już teraz jednak zaczynamy rozmawiać o Mzuri 2.0 bo wiadomym jest, że zmiana podejścia mentalnego zajmuje o wiele więcej czasu niż – mam nadzieję – zwalczenie pustostanów.

Z tym zadaniem powinniśmy się w dużej części uporać w ciągu najbliższych 24 dni. Trzymajcie proszę kciuki:-) A jeśli poszukujesz lub znasz kogoś poszukującego (brat, córka, koleżanka z pracy, znajomy) mieszkania na wynajem, to gorąco zapraszam na stronę www.123.mzuri.pl lub napisz maila na szukam.mieszkania@mzuri.pl. Będę ogromnie wdzięczny za każdy kontakt, za każde polecenie:-)

Jeżeli chcesz podzielić się z innymi, udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

8 Responses

  1. Sławku, ciągle wspominasz o rozbudowanym systemie CRM, ale niestety panel klienta Mzuri wygląda jakby czas zatrzymał się tam kilka lat temu.

    Przydałoby się więcej statystyk z posiadanych przez klienta mieszkań. Przykładowo: procent pustostanów, możliwość sprawdzenia w których miesiącach najemca zapłacił, a w których nie, możliwość sprawdzenia jak rósł czynsz dla danego mieszkania, wykresy sumujące wszystkie przychody i wydatki, możliwość zlecenia doposażenia / przeglądu w mieszkaniu, możliwość wyświetlenia mapy z posiadanymi mieszkaniami itp.

    Możliwości jest naprawdę dużo i myślę, że coś takiego byłoby naprawdę świetnym dodatkiem do Mzuri 2.0. Sam z miesiąca na miesiąc widzę zmiany na plus, w ciągu ostatnich kilku miesięcy BOK się naprawdę poprawił i działają naprawdę sprawnie :)

    1. Mateusz, dzięki za podpowiedzi co możemy jeszcze poprawić oraz za dostrzeżenie zmian na plus. Panel Klienta powstanie po tym gdy zakończymy wdrożenie modułu rozliczeń. Pracuję nad tym by ten moment nie był zbytnio odwleczony w czasie:-)

  2. Beka. Jak to się od zawsze Sławek rozwodził nad swoim prezesem. Że taki fajny i do przodu. Geniusz zarządzania, pracuś. A tu nagle siup i kopa w pupę, zarząd na zieloną trawkę. Czyli jednak ten zarząd nie był cacy? Ciekawe, czym zgrzeszył? Czymś drobnym, typu pycha albo brudne myśli, czy czymś poważnym, jak kradzież?

    1. trader21, z Twoją wyobraźnią, myślę, że mógłbyś pisać kryminały, które stałyby się pewnie bestsellerami, albo ewentualnie artykuły w … pudelku czy innym brukowcu, których treści przyciągałyby mnóstwo kliknięć:-) Pisząc “kopa w pupę” miałeś na myśli mnie po stronie wymierzającego czy przyjmującego? Nikogo nie zwolniłem, kradzieży żadnych ani “brudnych myśli” nie odnotowałem. Sensacji nie widzę – ludzie czasami się rozstają, czy to w małżeństwie, czy w sporcie, czy w zespołach muzycznych czy w biznesie. Z tego co przeczytałem, Ray Kroc rozstał się z braćmi McDonalds w dość przykry sposób, co nie przeszkodziło firmie stać się – pod jego kierownictwem – tym czym jest dzisiaj. Podobnych przykładów w biznesie jest i było mnóstwo, lub nawet jeszcze więcej:-)

      Całe szczęście, że w Mzuri rozstaliśmy się bardzo pokojowo i przyjaźnie. I zrobię wszystko by tak było dalej. Dlatego też – pozwolisz – nie będę się tu rozpisywał o dokładnych przyczynach naszego rozstania biznesowego:-) Rozstaniom często towarzyszą intensywne, czasami wręcz nadmierne emocje. Nie chcę – zaspokajając Twoją ciekawskość – nikogo (ani byłych członków zarządu Mzuri, ani siebie) niechcąco zranić. Mam nadzieję, że to zrozumiesz i zaakceptujesz.

  3. Sławku czy nie masz tak , że ogladajac filmy na youtubie o danym miejscu . Jadac potem do niego zniechecasz sie gdyz nic cie nie zaskakuje? Co cie najbardziej zaskoczylo w podrozy ? Czy nie bales sie slabych ocen lub ze nie zdasz w szkole

    1. Antoni, nie oglądam ani nie czytam niczego o miejscu, do którego się wybieram. Właśnie po to by coś “odkryć” dla siebie. Niestety rzadko się to udaje, bo w większości miejsc już byłem. Nie chcę się też sugerować czyimś opiniami. Co mnie zaskoczyło? Wiele rzeczy: doskonała znajomość angielskiego w Rumunii oraz w Bhutanie; blond włosy na Wyspach Solomona; czystość na ulicach Białorusi; płaskość terenu Rosji; konflikt zbrojny na granicy Senegalu i Guinea-Bissau; dobre autostrady w Gwinei Równikowej; żądanie łapówki od konsula Paragwaju w Kolumbii … i tysiące innych obserwacji.

      Nie, nie bałem się nigdy słabych ocen w szkole, ani tego, że nie zdam. Dobrze się uczyłem więc nie miałem nigdy powodów do obaw:-)

  4. Mam pytanie – czym zajmuje sie obecnie Pan Jan Dziekonski? Prowadzil wiele bardzo ciekawych webinarow i spotkan online (jak chociazby sobotnie rozmowy przy kawce na fb), niestety od czasu zmian w zarzadzie nie mamy od niego zadnych wiesci. :(

    1. Adnon, dzięki, że pytasz. Jan nadal jest w zarządzie Mzuri Investments oraz Mzuri CFI. Spotykamy się bardzo regularnie i wiem, że skupia się teraz na dowiezieniu jak najlepszych wyników dla udziałowców poszczególnych spółek Mzuri CFI. Staram się mu w tym pomagać:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kup Pomarańczową wolność finansową

 

Najnowszą książkę autorów bloga Fridomia i dołóż swoją cegiełkę do kupna mieszkania dla młodzieży opuszczającej domy dziecka. I Ty możesz pomóc.

 

Książkę kupisz klikając tutaj.