Jak książka powstała

Pomysł napisania książki towarzyszył nam od jakiegoś czasu. Dopiero jednak niedawno pojawiły się dwa bezpośrednie powody, że dziś możesz wziąć ją do ręki.

Pierwszym z nich była „zagęszczająca się atmosfera” kryzysu gospodarczego, którą wyczuwaliśmy w rozmowach z bardziej lub mniej znanymi nam osobami. Kryzys, który i tak do tej pory obszedł się z Polską bardzo łagodnie, wyzwolił w ludziach wiele refleksji i frustracji. Oto nagle – jako część globalnej maszyny biznesowej – zostali oni zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji lub byli ofiarami tych decyzji. Często słyszeliśmy wypowiedzi: „gdybym tylko mogła wziąć sprawy w swoje ręce; gdybym tylko nie musiała spłacać tych wszystkich kredytów!”. Oczywistym dla nas było, że ludzie mówią o wolności wyboru, o wolności decyzji, o wolności finansowej!

Drugim powodem było rezygnacja z doskonale płatnej pracy przez Sławka w dniem 1 czerwca 2009 roku.

Na pierwsze pytanie – „ o czym ma być nasza pierwsza książka” odpowiedź znaleźliśmy bardzo szybko. Oczywiście o idei wolności finansowej, nad którą pracowaliśmy przecież już od ponad 10 lat. Rozmawiając długie godziny na ten temat, doszliśmy do wniosku, że wolność finansowa jest tylko częścią czegoś szerszego. Częścią Fridomii. A Fridomia to postawa życiowa, której filarami są własne cele, stabilność, systematyczność, nieruchomości, gotówka. Ktoś powie – „zestarzeli się chłopcy, tracą dynamikę”. My powiemy – jest to powrót do źródeł i podstaw. I jesteśmy przekonani, że w dzisiejszej, chyba aż nazbyt dynamicznej rzeczywistości, jest to dobra metoda na życie, na biznes, na siebie!

Aby jednak nie była to książka o filozofii – postanowiliśmy, że oprócz idei Fridomii, musimy pokazać praktyczną metodę jej realizacji. Tutaj znów okazało się to dla nas stosunkowo proste. Od ponad 10 lat inwestujemy w nieruchomości. Poznaliśmy ich wszystkie pozytywy i negatywy. Sami nimi zarządzaliśmy i zarządzamy. A zatem uznaliśmy, że pokażemy w możliwie jak największych szczegółach, jak w praktyce każdy może budować swój portfel nieruchomości.

Dalej nie było już tak prosto. Wiedzieliśmy, że, jeśli nasza książka i stojące za nią idee mają być zauważone i być inspiracją dla wielu, to musimy ja napisać prostym i zrozumiałym językiem. Wcale nie było to takie łatwe. Do tej pory pisaliśmy setki raportów biznesowych, których odbiorcami były zarządy największych firm. Ich język jest zdecydowanie inny!

Po drodze, dyskutując z wieloma osobami, pojawił się nowy ciekawy wątek. Okazało się, że gdy przychodzi do rozmów o zabezpieczeniu przyszłości, o długoterminowym i stabilnym inwestowaniu – to najczęściej dyskusje te inicjują kobiety. Panowie w swej zdecydowanej większości w inwestowaniu mają krótszą perspektywę. Szybki zysk, duży zwrot, ale i wcale nie rzadko…duża klapa! Jesteśmy jak myśliwi, którzy czasami trafią grubego zwierza, tak, że nie wiadomo, co zrobić z mięsem. A czasami wracamy z pustymi rękoma…i bez swojej wypieszczonej strzelby! Ponieważ podróż do Fridomii to stabilne i długoterminowe inwestowanie z precyzyjnie określonym celem – uznaliśmy, że najbardziej odpowiednim sposobem docenienia roli kobiet w tym procesie, będzie napisanie naszego poradnika z użyciem formy żeńskiej w tekście. Nam też na początku nie łatwo było pisać czasowniki w rodzaju żeńskim, ale po chwili stało się to miłym nawykiem. Ktoś powie, że to nienaturalne! Ale z drugiej strony, kto powiedział, że tekst musi być pisany tylko w rodzaju męskim lub bezosobowo? Na pewno nie powiedziała nam tego nasz „Matka Natura”.

Ponieważ pisaliśmy z głębi siebie i swoich doświadczeń i przemyśleń – książkę napisaliśmy w niecałe 3 tygodnie.

Social media:

Komentarze:

  1. Książka naprawdę fantastyczna ;)

    0
  2. subyello pisze:

    Witam,

    Moge powiedziec ze jestem czescia Fridmomi o kilku lat (mam ich teraz 38) tez wlasnie budujac to na portfolio nieruchomosci, nie tylko mieszkaniowych. Z wlasnej woli powrocilem do pracy w tym roku. Dlaczego? Wprawdzie nie wiem ale 2 lata po zostawieniu pracy (branza informatyczna) musze stwierdzic ze teskno mi sie zrobilo za praca, wyzwaniami, utrzymaniem kontaktow z ludzmi z pracy, utrzymania kontaktu z informatyka i rozwoju tej branzy. Ale to co zyskalem i teraz jest inaczej, nie mam musu i nacisku aby tam byc, robie to z wlasnej woli, i mysle ze to wlasnie jest Fridomia. Pozdrawiam.

    Darek

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Darku/Subyello,
      Dzięki za Twój wpis i gratuluję Ci osiągnięcia wolności finansowej.
      Napisałeś, że „byczenie się” nie spełniało Twoich aspiracji. Rzeczywiście przejście na fridomię oznacza nie tylko wolność (ów element „fri”) dzięki solidnej podstawie finansowej (element „domu” na wynajem).

      Jest jeszcze element „ia” czyli przygotowania siebie samego. Zrozumienie tego co tak naprawdę jest Twoją potrzebą, a co robiłeś tylko po to by zaspokoić cudze opinie o Tobie. Zrozumienie tego co Tobą kręci, jakie masz aspiracje i w co możesz ulokować swoją energię życiową, której przecież nie możesz wyłączyć – jak kontaktu – w dniu wyjścia ze świata korporacji. Ta energia nadal w Tobie tkwi i powinna zostać ukierunkowana w coś/znaleźć ujście w czymś co Ciebie kręci.Dopiero te 3 elementy razem wzięte dają prawdziwą „fridomię”.

      Jakiś czas temu zrobiłem wpis poświęcony recenzji doskonałej książki „Don’t Re-tire. Re-wire!” gdzie autorzy w inspirujący sposób opisują te zmiany, ktorych powinno się dokonać w elemencie „ia”.

      Jeśli o mnie chodzi, to ja sobie od 3,5 roku stawiam inne ambitne cele – uczyć się co roku innego języka, ucywilizowanie polskiego rynku najmu, pomoc moim współpracownikom z Mzuri w zbudowaniu najlepszej i największej na rynku firmy zarządzającej nieruchomościami na wynajem, wyjeżdżanie co roku na 2-3 tygodnie do sanatorium; wykonywanie co roku innego zawodu, pomoc innym w osiągnięciu fridomii. Dzięki Stowarzyszeniu Mieszkanicznik poznałem wspaniałych młodych ludzi w całej Polsce, a także Polonię w innych krajach. Od wielu osób się czegoś uczę, coś nowego poznaję. Pomimo moich prawie 47 lat czuję, że ostatnie 3,5 roku bardzo przyśpieszyło mój samorozwój (można powiedzieć, że trochę późno zacząłem się rozwijać, ale podobno mężczyźni tak mają:-)

      I zupełnie nie brakuje mi celów i wyzwań stawianych przez jakąś korporację – typu „average revenue per hour”, „chargeability”, plany i budżety, które – zdałem sobie z tego sprawę – nie były wcale moimi celami, tylko jakimiś sztucznymi, abstrakcyjnymi cyferkami, które miały mierzyć mój wkład w życie oraz być powodem mojego zadowolenia czy stressu.

      W każdym razie życzę Ci znalezienia tego co Cię satysfakcjonuje, tego w czym Twoja energia życiowa może się odnajdywać i spełniać. Jeśli jest to praca na etacie, to super! Nie ma w tym nic złego:-)))

      0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

22 sierpnia, godzina 19.00 – webinar „Jak zmienił się rynek nieruchomości w Polsce na przestrzeni ostatnich 5 lat” poprowadzi Artur Kaźmierczak (Rejestracja)

29 sierpnia, godzina 19.00 – webinar „Specyfika i perspektywy inwestycyjne Krakowa i Warszawy” poprowadzi Jan Dziekoński  (Rejestracja)

18 września, godzina 14:45, Łódź – udział Artura Kaźmierczaka w panelu „Aaapokój wynajmę”, w ramach konferencji Łódź REdiscover organizowanej przez Eurobuild (Hotel Andels, Ogrodowa 17)

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Strach

Ostatnio wiele czasu poświęciłem pisaniu mojej nowej książki – powinna ukazać się już w II połowie listopada. Przez to zaniedbałem nieco czytanie. Czuję, że się cofam, zamiast się rozwijać. Teraz gdy już wysłałem pierwszą wersję książki do mojej korektorki, to miałem czas sięgnąć do nie dokończonych książek leżących na stoliku przy moim łóżku. Jedną z nich jest bardzo dobra książka autorki Susan Jeffers, pt „Feel the Fear and Do It Anyway”. Jak sam tytuł wskazuje, [...]

Najnowsze komentarze

  • Krzysiek: Jest może dostępna gdzieś transkrypcja tego webinaru, albo przynajmniej jakiś skrót byłbym zainteresowany.
  • Krystian Podhale: Janku to ja dziękuję! Zwłaszcza za telefon kilka godzin po moim pierwszym zakupie przy pomocy MI,...
  • Krystian Podhale: Dziękuję Krzysiek za tak wiele ciepłych słów pod moim adresem! :) Przyznam szczerze, że gdy...
  • Krystian Podhale: Nie ma za co Artur! Dziękuję i serdecznie pozdrawiam! :)
  • Krystian Podhale: Dziękuję Sławku za tak wiele miłych słów, jeszcze raz bardzo dziękuję:) To prawda, wizja...
  • Jan Dziekonski: Tutaj posypię głowę popiołem, ale faktycznie nieco opadła para w przygotowaniach książki – ot...
  • BiL: Chyba niestety troche popadla. Byl duzy konkurs o mitach, ktory wygralem kilka miesiecy temu, a z Waszej strony...
  • Sławek Muturi: Basta, dzięki za ciepłe słowa. Też tęsknię za czasami gdy byłem bardziej aktywny na łamach fridomii:-)...
  • Basta: Nareszcie post Slawka, dobrze widziec. Pomimo ze innych piszacych tez mozna czytac to jednak czasy kiedy...
  • Tomek: Xeroks: dla mieszkań objętych do 2018 roku opłatą wieczystą przyjmowałem wartość gruntu z opłaty wieczystej....
  • Mateusz: Po zakupie każdego mieszkania zlecam u rzeczoznawcy wykonanie wyceny z wyszczególnieniem wartości gruntu,...
  • Xeroks: w jaki sposób ustalacie wartość gruntu pod mieszkaniem do celów pomniejszenia kwoty amortyzacji? bo podobno...
  • AS: Sławku, Dziękuję za pierwsze rady. Chodzi mi po głowie rozliczenie remontu z zadłużenia … , zastanowię się...
  • Sławek Muturi: Czy ktoś z Warszawiaków mógłby polecić jakiś dobry ośrodek do przeprowadzania regularnych dializ? Będę...
  • Sławek Muturi: AS, Twoja historia kłopotów z najemcą który jest znajomym wcale mnie nie zaskoczyła. Wbrew pozorom nie...
  • Sławek Muturi: Michał, potwierdzam. Tak właśnie było. Zgadzam się z Tobą że nie warto życia odkładać „na potem...
  • Jan Dziekonski: Krystian, wywołany do tablicy – mogę też tylko podziękować za zaufanie dane nam na początku...
  • Krzysztof Bystrosz: Krystian, Pamiętam nasze spotkanie w Łodzi ;-) Wtedy też się poznaliśmy. Współpracowaliśmy ze...
  • Artur Kaźmierczak: Krystian, Przyłączam się do podziękowań Sławka. Tak, też pamiętam to spotkanie w Łodzi :) Ale...
  • AS: Dziękuje za zachętę i opisuję sytuację. Kilka lat temu kupiłem b. małą kawalerkę (18m2) z myślą o wynajmie. Było...

Najnowsze wpisy

created by Water Design