26

08.2010

Kosztowny styl życia – David i Victoria Beckham

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Fridomia, Najwyżej cenione

ilość komentarzy: 3

Wiele razy powtarzam, że „bogactwo” w odróżnieniu od „wolności finansowej” jest bardzo trudno zdefiniować. Czy ktoś jest bogaty, czy nie, można stwierdzić porównując tę osobę do innych.  Najbogatsza osoba w Racławicach koło Kalisza może się czuć ubogo na jakimś balu charytatywnym dla najbogatszych Polaków w Warszawie, a już z pewnością taką się poczułaby na balu w Moskwie, Monte Carlo czy w Dubaju.  Problem z poszukiwaniem szczęścia przez konsumpcję dóbr polega na tym, że nawet gdy już staniemy się zamożnymi ludźmi, zawsze znajdzie się ktoś jeszcze bogatszy.

Weźmy dla przykładu Davida i Victorię Beckham. O ich kosztownym stylu życia dowiedziałem się z artykułu Alison Boshoff w „Daily Mail” z dnia 21 sierpnia 2010 roku. Nie znam na tyle struktury brytyjskich mediów, aby stwierdzić czy DM to „brukowiec” czy też poważna gazeta – znalazłem tam dość obszerny dział gospodarczy i nie było nagich zdjęć kobiet na rozkładówkach) – ale artykuł o Beckhamach brzmiał dl amnie bardzo sensacyjnie. Dlaczego?

DVB mają kilka wspaniałych posiadłości w Los Angeles, Dubaju, Francji oraz w Hertfordshire o łącznej wartości GBP 22 miliony. Planują zakup kolejnej posiadłości w Centralnym Londynie przy Euston Square. Ich główna rezydencja to dom w LA (kosztował GBP 11mln) w którym zatrudniają 20 osób – ochrona, kucharze, dwie niańki, ogrodnicy, kierowcy, osobiści asystenci, itp.  W sumie zatrudniają około 35 osób, które opiekują się ich posiadłościami, mimo tego, że w swojej francuskiej posiadłości w Bargemon spędzili w tym roku tylko 4 tygodnie, a kiedy ostatnio byli w swojej willi w dubajskim Palm Islands – nikt nie pamięta.  David ma pokaźną kolekcję samochodów – kilka Bentleyów, kilka Aston Martinów, Ferrari F550 Maranello, Lamborghini Gallardo, Hummera H2, Linclona Navigator, BMW X5, Range Rovera. Victoria jeździ Porsche 911 oraz własnym Bentleyem Continental. Większość samochodów jest spersonalizowana, podobnie jak miniaturowy Porsche dla ich syna, wart GBP 6000.

Warto wspomnieć, że ich dwie nanie zarabiają po 6000 funtów miesięcznie każda (to więcej niż starsi menadżerowie w tzw „Wielkiej Czwórce), a łączne płace zatrudnionych przez nich pomocników to 2 miliony funtów rocznie. Rodzina Beckhamów wydaje około 800 tys funtów rocznie na przeloty samolotami rejsowymi a także prywatnymi odrzutowcami (czyli około 1600 funtów dziennie). Szacuje się, że rodzina Beckhamów wydaje około 3 miliony funtów na ubrania, kosmetyki i różne gadżety. Victoria ma imponującą kolekcję ponad stu torebek firmy Hermes Birkin, z której każda kosztuje około 15 tysięcy funtów (najdroższa – 80 tysięcy funtów).  Na tym tle, dość tanio wynoszą wydatki rzędu GBP 60.000 rocznie na najbardziej prestiżowe szkoły w Beverly Hills dla ich trzech synów. Do tego dochodzą kosztowne prezenty dla najbliższych – ojciec Davida, Ted, otrzymał w prezencie Jaguara, ojciec Victorii, Tony, Range Rovera oraz Porsche. Trzy domy dla dwóch sióstr Davida oraz jednej siostry Victorii kosztowały łącznie 600 tysięcy funtów.

Według artykułu, łączne koszty utrzymania Davida i Victorii Beckham to około 5 milionów funtów rocznie, ale ta kwota wydaje mi się mocno zaniżona o ile prawdziwe są dane dotyczące chociażby łącznych kosztów wynagrodzeń oraz wydatków na ubrania i gadżety. A gdzie tu wydatki na eleganckie przyjęcia, romantyczne kolacje, wykwintne jedzenie, wakacje, itp? No bo o tak prozaicznych wydatkach jak prąd czy gaz, to nie ma co wogóle wspominać w ich przypadku. David w zeszłym roku zarobił 26 milionów funtów – 3,5 miliona za grę oraz sprzedaż koszulek w LA Galaxy, 10 milionów za reklamowanie Adidasa, około 5 milionów za reklamowanie Pepsi, Gilette, Armani. Victoria zarobiła mniej – 2 miliony za prawa do nazwy Beckham dla perfum firmy Coty, 500 tysięcy z biznesu wydawniczego. Jej pozostałe biznesy (ubrania, dżinsy, okulary) pozostają na progu rentowności. Tak czy inaczej, ich wpływy przekraczały wydatki w 2009 roku, ale część kontraktów reklamowych się skończyła i biorąc pod uwagę kontuzję oraz słabnącą formę piłkarską Davida, nie zostaną przedłużone. Więc Beckahmowie podjęli decyzję o zwolnieniu części zatrudnianych przez nich osób, a willę w Dubaju oddali w zarządzanie profesjonalnej firmie, która będzie ją wynajmować. Pozostało im nadal 125 milionów funtów gotówki.

Jakie wnisoki z tych plotek? Dla mnie następujące:

  1. Beckhamowie zbudowali fantastyczne źródło pasywnych dochodów – markę „Beckham”. Pytanie tylko jak długo ta marka pozostanie modna i będzie przynosić pasywne dochody
  2. Marka Beckham może dalej się rozwijać – David mógłby zostać trenerem, Victoria aktorką, wspólnie mogliby napisać scenariusz filmu czy nawet serialu na bazie ich życia, itp
  3. Pomimo tego, że Beckhamowie nie żyli skromnie, to udało im się zaoszczędzić 125 milionów funtów  w gotówce, a to przy wydatkach rzędu 5 milionów daje im conajmniej 25 lat wolności finansowej (nie wliczając źródeł pasywnej gotówki)
  4. Podjęli już działania aby obniżyć swoje wydatki, co wydłuży okres ich wolności finansowej

Ale najważniejszy wniosek dla mnie jest taki, że gdyby ktokolwiek z moich znajomych chciał „rywalizować” z Beckhamami o wysokość standardu życia, to skończyłby pewnie w głębokich długach, a o zbudowaniu swojej wolności finansowej mógłby całkiem zapomnieć.  A przecież Beckhamowie to tylko zdolny piłkarz i piosenkarka, a nie np nafciarze z Rosji, Dubaju czy Teksasu.

Jak zbudować markę typu „Beckhamowie” – nie mam pojęcia, natomiast wiem, że wiele Polek i Polaków jest w stanie zbudować wolność finansową na miarę swojego obecnego standardu życia. Inwestując w nieruchomości na wynajem.

Powodzenia.

Tagi: , , ,

Komentarze:

  1. Piotrek napisał(a):

    Bardzo dobry wpis, swietnie pokazuje, ze kazdy moze dojsc do wolnosci fiansowej na miare swoich potrzeb lub jeszcze wyzej jesli ruszy troche glowa, wystarczy tylko pomyslec, Piotrek

  2. Alina napisał(a):

    Zgadzam się z przedmówcą, odpowiednia praca i wiek daje swobodę finansową, naturalnie nie każdemu się powodzi ale uważam, że jeśli ma się możliwości to trzeba żyć na poziomie. Do grobu nic nie zabierzemy przecież, ostatnio podziwiam wielokrotnie nagradzane rezydencje uznana za najbardziej luksusowe osiedle w Polsce – Perła Polskiej Riwiery czyli Tesoro Ivory Residences.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Alina, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz za przypomnienie tematu sprzed jakiegoś czasu.
      Zgadzam się z Tobą, że się ze sobą nizego „do grobu nie zabierze”. Natomiast kluczem do wolności finansowej jest według mnie umiejętność życia PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Życie w taki sposób by demonstrować innym „na co to mnie nie stać” pozbawi Cię możliwości osiągnięcia wolności finansowej.

      Nie chodzi mi bynajmniej o to by to „PONIŻEJ” było na poziomie wegetowania czy ekstremalnego sknerstwa, czy poniżej minimum socjalnego. Natomiast chodzi mi o zachowanie pewnego umiaru. Znalezienie „złotego środka”. Powodzenia w zdefiniowaniu go na Twoje własne potrzeby:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

poniedziałek, 15 maja – Warszawa, godz 12:15, SGH, Al Niepodległości 128, Bud C, Aula II Antresola

środa, 17 maja – Warszawa, godz 13:00, szczegóły bliżej terminu.

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, godz 14, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Gdańsk, godz 18, Park Naukowo-Technologiczny, ul Trzy Lipy 3

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jaki zwrot z najmu nieruchomości?

 Jakiego zwrotu należy się spodziewać z inwestycji w nieruchomości pod wynajem? To pytanie często się pojawia. Od razu przyznajemy: nie lubimy tego pytania (dodajemy, że oczywiście lubimy wszystkich, którzy je nam zadająJ). Nie dlatego, że nie rozumiemy koncepcji zwrotu, czy nie potrafimy go wyliczyć, tylko że należy ono – wg nas – do innej perspektywy patrzenia na inwestowanie.  Jak to jest ze zwrotem z najmu? Przyjrzyjmy się kilku liczbom. Kupujemy mieszkanie za PLN 100.000, którego najem [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę...
  • Sławek Muturi: OK, dzięki. Zgadzam się z Tobą, że prewencja jest zawsze lepsza od leczenia. Pytanie co robić gdy ktoś...
  • Robert Gołoński: Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej...
  • Michał: Sławku uważam, że pozbywanie rzeczy jest szkodliwe bo kupujesz coś np. za 500zł i później wydaje ci się to...
  • Sławek Muturi: Rent, dzięki za komplement:-)
  • Robert: Pozbywanie się rzeczy może być szkodliwe, bo jak wywalisz jedną skarpetkę to pójdziesz na spotkanie z jedną...
  • rent: Właśnie jestem po przeczytaniu tej książki i jestem pod wrażeniem fachowości. Sam zarządzam najmem mieszkań i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Bardzo kibicuję Sebastianowi. Przynajmniej z 3 względów: 1) po przyjacielsku –...
  • Sławek Muturi: Michał, w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam:-)
  • Sławek Muturi: Michał, tym razem to chyba rzeczywiście nie do końca rozumiem. Natomiast to co zaciekawiło mnie w...
  • Robert: http://businessinsider.com.pl/ strategie/sebastian-mikosz-pre zesem-kenya-airways-wywiad/ns0 v3fe
  • Michał: Może mogę dodać dosyc jasne porownanie. Jesli ktos sie uczy to bedzie mial dobre oceny. Oceny sa wynikiem...
  • Michał: Sławku, źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem „pozbywanie się nadmiaru rzeczy” tylko...
  • Robert: http://www.rp.pl/Nieruchomosci /305229870-Mikrokawalerki-reso rt-ukroci-nielegalne-prakty...
  • Robert W: Będą sprawdzali umowy najmu. Przy ryczałcie musisz opodatkować kwotę z umowy najmu, a nie to co Ci przelewa...
  • Sławek Muturi: W tym quizzie zdobyłem komplet punktów. Samoloty rozpoznawałem nim pojawiały się podpowiedzi:-) Oto...
  • Sławek Muturi: Tomek, nie sądzę by minimalizm był koniecznie powiązany lub by miał wynikać z chęci oszczędzania....
  • Marta: Sławku, Harva nie było. Był za to bardzo sympatyczny trener Ryan. Jadłam z nim śniadanie w hotelu i naprawdę...
  • Tomek: Czy jednak zawsze minimalizowanie liczby posiadanych przedmiotów idzie w parze z oszczędnościami? Minimalista...
  • nibul: Chodzi o ryczałt. W kwestii odliczeń jasna sprawa. Interesuje mnie tylko czy skarbówka w razie kontroli bierze...

Najnowsze wpisy

created by Water Design