Księga gości

Zapraszamy cię do rozmowy. Ponieważ dalej każdego dnia chcemy się uczyć i rozwijać, dlatego każda opinia, pomysł, komentarz z twojej strony będą dla nas nieocenione.

W książce zasygnalizowaliśmy szereg rozwiązań i pomysłów, na temat których w szczególności chcielibyśmy poznać twoje zdanie. Niektóre z nich są tak fundamentalne jak wolność finansowa, czy inwestowanie w nieruchomości. Inne są bardzo konkretne, jak np. dobre praktyki w zakresie doboru najemców, najczęściej popełniane błędy w zarządzaniu wynajmowanymi nieruchomościami, czy wreszcie sugestie tematyki na kolejne książki.

Ciekawi jesteśmy również, czy są jakieś ważne zagadnienia dotyczące wolności finansowej dzięki inwestowaniu w nieruchomości , które według ciebie nie zostały w ogóle poruszone w książce lub masz na ich temat kompletnie odmienne zdanie. Dyskusja jest bardzo twórczym procesem i chętnie poznamy również twoje zdanie.

A zatem zapraszamy do wpisów!

Komentarze:

  1. Brokinex napisał(a):

    Książka generalnie super, przeczytałem.. teraz tylko zdobyć fundusze ;)
    Pozdrawiam

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Brokinex, dzięki za komplement. Powodzenia w zdobywaniu funduszy oraz w realizacji kolejnych kroków na drodze do wolności finansowej.

  2. Ullar napisał(a):

    Ten post pomógł mi!

    Dobra robota :)!

  3. baśka napisał(a):

    Również bazujemy na wiedzy z książki. Trzymajcie kciuki!

  4. Jacek napisał(a):

    Witajcie, jestem tu nowy – to moja pierwsza wizyta na tej stronie, ale widzę, że nie ostatnia.
    Jeśli ktoś chciałby się rozwijać w dziedzinie negocjowania transakcji, choćby na rynku nieruchomości, to zapraszam na mój blog o negocjowaniu … http://jaknegocjowac.com.pl/

  5. Piotr napisał(a):

    Witam serdecznie,

    W zasadzie, z tym co sie kryje za slowem FRIDOMIA zaczela sie cala moja przygoda z najmem. I nie wiem kto bardziej kogo szukal, czy ja „FRIDOMI” czy „FRIDOMIA” mnie. To poprostu siedzialo we mnie od bardzo dlugiego czasu i czekalo na odpowiedni moment w zyciu. I tak majac 30 lat postanowilel wziac sprawy w swoje rece. Swoja historie uwazam za dosyc ciekawa, burzliwa, pelna determinacji, bolu ale i obfitosci. Od tamtego czasu kupilem i przeczytalem sporo literatury zwjazanej z tematem. Sprzedalem mieszkanie, za ktore kuplem dwa kolejne. Obecnie wynajmuje jedno a w drugim mieszkam. Mam Plan (na poczatek) 10-letni. Jeszcze niedawno czulem, ze najtrudniejszy moment (start) mam juz za soba. Jednak nie sadzilem, ze to dopiero „wierzcholek gory lodowej”. Najwiekrzym moim problemem jest odroczona gratyfikacja. Sam niestety albo stety zdaje sobie sprawe, ze bez wytrwalosci nie ma efektow. Staram sie motywowac jak moge. Jednak coraz trudniej wytrwac mi na etacie. Widze, ze staje sie coraz gorszym pracownikiem. Coraz wiecej czasu poswiecam analizie mieszkan, moja glowa zajeta jest w wiekszosci tematyka nieruchomosci, przedsiebiorczosci. Chcial bym jeszcze z takim samym zapalem wykonywac prace na etacie, ale to juz chyba nie wykonalne. Czemu to musi dziac sie tak wooooollllllnnnooooo….. ;) hahahaha Mam wrazenie ze moj pociag pedzi z calych sil ale kolejne stacje sa tak daleko od siebie…. ahhh Naszczescie mam tez swiadomosc efektu kuli snigowej i wierze, ze pewnego dnia nie dam rady samemu jej toczyc. :) Czasmi mam nieodparte wraznie, ze potrzebuje mentora.

    Dzieki Slawku za FRIDOMIE i zycze powodzenia.
    Pozdrawiam wszystkich wierzacych w to, ze moga byc wolni :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotr, dzięki za wpis i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Jesteś młody, masz czas, uzbrój się w cierpliwość. Trzymam kciuki by Twój pociąg do fridomii jechał po właściwych torach, z właściwą prędkości i byś na rozwidleniach wybierał właściwe kierunki jazdy. Powodzenia!

  6. Jarek napisał(a):

    Witam. Jestem swiezo po przeczytaniu ksiazki Wolnosc finansowa dzieki inwestowaniu w nieruchomosci. Narzuca mi sie od dluzszego czasu jedno pytanie – czy sa ubezpieczenia od wojny. Jezeli nie ma takowych ubezpieczen to wysnuwam wniosek – ze bardzo ryzykownym jest inwestowanie w jednym kraju a nawet w jednym rejonie swiata. Nie mniej jednak ksiazka napisana swietnie, a ze zanim ja przeczytalem wiedzialem ze bede inwestowac w nieruchomosci to tak tez sie stanie. Mimo wszystko wolalbym ograniczyc ten czynnik ryzyka jakim jest wojna. Prosze o opinie.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Jarek, dzięki za odwiedzenie fridomii. Jak ograniczyć ryzyko wojny? Chyba najlepiej założyć jakąś międzynarodową organizację pokojową:-) A tak na poważnie, na ile szacujesz ryzyko wojny? I czy w wyniku wojny najbardziej ucierpiałyby Twoje inwestycje w mieszkania na wynajem? Jestem za tym by martwić się rzeczami, na które ma się wpływ, a rzeczy, na które się wpływu nie ma ignorować.

      Jeśli uciekając przed niskim ryzykiem wojny zacząłbyś inwestować w innych krajach/regionach, to Z PEWNOŚCIĄ zwiększysz swoje ryzyko inwestycyjne nie znając tamtejszych rynków. Lekarstwo może się w tym przypadku okazać gorsze od choroby. Ale jeśli ma Ci to zapewnić spokój ducha, to … powodzenia!

      • Jarek napisał(a):

        Dziękuję Slawku za odpowiedz. Jeżeli chodzi o ryzyko wojny to trudno mi powiedzieć. Historycznie rzecz biorąc w każdym stuleciu Polska była uwikłany w jakąś wojnę lub nawet kilka nie licząc wieku 19 gdy byliśmy pod zaborami. Wiec statystycznie wygląda to słabo. Niemniej jednak uważam ze zgadzam się z tobą. Nie ma co się przejmować tym na co nie mamy wpływu bo inaczej w życiu nic nie osiągniemy. Trzeba rozwiązywać problemy tam gdzie one są a nie szukać ich na sile. Ostatnio przeczytałem poradnik Briana Tracy pt Działaj. Bardzo fajna pozycja gdzie autor tłumaczy różnego rodzaju wymówki jakie robią ludzie byleby tylko nie działać oraz również porusza wątek szukania problemów tam gdzie ich nie ma. Może moje powyższe pytanie było taka próba. Dzieki Slawku raz jeszcze za wspaniałą książkę oraz do zobaczenia we fridomii. Czekaj proszę tylko cierpliwie bo trochę mi to zajmie :)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Jarek, budowanie wolności finansowej to nie wyścigi. Powodzenia! Trzymam życzliwie kciuki.

  7. Anna napisał(a):

    Witam serdecznie:)
    Właśnie jestem po obejrzeniu Pana wywiadu z Panem Jackiem Wiśniowskim.Przekazuję Pan bardzo konkretną i sprecyzowaną wiedze.Wyciągłam bardzo dużo wniosków dla Siebie:)
    Dziękuję i pozdrawiam:)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Anno, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz za ciepłe słowa. Cieszę się, że ta rozmowa przekłada się na Twoje konkretne wnioski. Trzymam życzliwie kciuki za powodzenie Twoich działań.
      PS NA fridomii jesteśmy wszyscy „na Ty”. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko:-)

  8. Adam napisał(a):

    Witam serdecznie, jestem właśnie po przeczytaniu książki „Wolność finansową dzięki inwestowaniu w nieruchomości”, która stała się moim motorem napędowym w osiągnięciu wolności finansowej. W chwili obecnej jestem na początku swej drogi i przymierzam się do zakupu swojego pierwszego mieszkania pod wynajem. Jako laik skorzystałem z usług rzeczoznawcy majątkowego który na podstawie cen tranzakcyjnych zawartych w wpisach do ksiąg wieczystych określił średnią cenę metra kwadratowego w lokalizacji osiedla którym jestem zainteresowany(tj. 2796 zl). Ku mojemu zdziwieniu ceny ofertowe mieszkań na sprzedaż nawet nie zbliżają się do tego poziomu. A co najdziwniejsze prawie wszystkie oferty oscylują w okolicach 3500 zł za metr nie ważne czy mieszkanie do remontu czypo remoncie. Nadmienię ze wiekszoś mieszkań jest oferowanych w tej lokalizacji przez pośredników. Pytanie moje brzmi czy jest możliwa w tej sytuacji jakąś zmowa cenowa pośredników którzy sztucznie windują cenę w górę względem rzeczywistej wartości nieruchomości? Pozdrawiam

    • Robert Walcz napisał(a):

      Zwróć uwagę, że w ogłoszeniach są podawane ceny ofertowe. Ceny transakcyjne są zwykle niższe (możesz przecież negocjować). Często ktoś, kto nie ma wystarczającego ciśnienia na szybką sprzedaż, wystawia ogłoszenia albo wstawia ofertę do pośredników, daje wysoką cenę i cierpliwie czeka, aż znajdzie się ktoś, kto będzie chętny kupić drogo. Zawsze możesz podzwonić, zapytać, złożyć ofertę – sprawdzisz jaka jest reakcja sprzedających, czy są chętni obniżać cenę.

      Po drugie – żeby sprawdzić czy pośrednicy nie „zawyżają” cen, po prostu porównaj ich ceny do ogłoszeń bezpośrednich, które umieszczają właściciele mieszkań chcący je sprzedać samodzielnie, bez udziału pośrednika.

      Po trzecie – chyba najważniejsze – dążąc do wolności finansowej nie kieruj się zbytnio średnią ceną metra kwadratowego, którą Ci hipotetycznie wyliczył rzeczoznawca. Kieruj się bardziej stopą zwrotu i przepływem pieniężnym przy wynajmie. Bardziej niż cena 1m2 powinno liczyć się dla Ciebie wysokość czynszu, który możesz osiągnąć, czy jest popyt na najem danego mieszkania. Sławek opisuje ten proces w swoich książkach bardzo szczegółowo. Po prostu ustal, czy relacja ceny zakupu do wysokości czynszu będzie dla Ciebie OK, czy będzie za niska. Ponadto wynajmujesz przecież mieszkanie jako całość, a nie poszczególne metry kwadratowe, które dla rzeczoznawcy są wytyczną odnośnie wartości rynkowej.

      Oczywiście wartość rynkowa mieszkania jest istotna, gdybyś chciał np. za rok czy dwa sprzedać mieszkanie. Ale przecież kupujesz je do długoterminowego wynajmu, a nie na handel.

      Powodzenia!

      • Marko napisał(a):

        Bardzo duża ta różnica w poście Adama. Z mojego doświadczenia wynika, że 5% można wynegocjować, bez większego bólu, ale 10% i więcej to już jest naprawdę sztuka i tylko 1 sprzedający na 20 Cie nie wyśmieje jak zaproponujesz 10%.
        Ogólnie to zauważyłem że najgorzej się negocjuje tam gdzie mamy do czynienia z pośrednikiem – nie dość że mieszkanie na wejściu jest o ponad 2% droższe ze względu na prowizje, to jeszcze pośrednik stara się mocno blokować wszelkie propozycje obniżenia ceny przez sprzedającego.

  9. Tomek napisał(a):

    Witam wszystkich…
    Mam na Imię Tomek i właśnie skończyłem 30lat
    Zawsze marzyłem o wolności finansowej i podejmowałem wiele prób zakładając swoje działalności.
    Moja ostatnia firma był to wynajem aut,
    Pracowałem przez 3 lata bardzo ciężko, po prawie 300godz/ miesięcznie
    Weekendy i święta w gastronomi to jest standard w pracy, także rodzinę i znajomych zaniedbałem.
    Po rozbiciu skarbonki i sprzedaniu swoich rzeczy zakupiłem pierwsze auta i jednocześnie dalej pracując w starej pracy zacząłem zarabiać jakieś pieniążki, zacząłem rozglądać się za kupnem kolejnych aut, ale tu nastąpił zwrot i zostałem okradziony.
    Straciłem 3 lata z życia i pozostał mi kredyt do spłaty.
    Pisze to nie prosząc o pomoc, ale chciałem wam przekazać, że od jakiegoś czasu oglądając bardzo wiele wywiadów z Panem Sławkiem natchnął mnie i pomógł uwierzyć w swoje marzenia…
    Moje kredyty za kilka miesięcy się kończą, wyjechałem do Francji za chlebem i pracuję jeszcze ciężej, ale wierze w to, że uzbieram na swoje mieszkanie i zacznę w końcu współprace z Mzuri.
    Mam nadzieję, że za jakiś czas napisze tu ponownie, ale już bardziej pozytywnie…:)
    Pozdrawiam wszystkich Tomasz Mazek

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Tomek, dzięki za odwiedzenie fridomii i podzielenie się swoją historią. Życie jest ciężkie i często droga do celu nie jest usłana różami, tylko cierniami. Dasz radę, wierzę w to i trzymam życzliwie kciuki. Powodzenia!

  10. Robert Gołoński napisał(a):

    Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej na plus. Strona przystępna, dobrze się po niej chodzi.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę odświeżyć, bo pozostaje w niezmienionym kształcie i szacie już od 7,5 roku. Powstała by prowadzić dialog z czytelnikami mojej pierwszej książki – dziś powstało już ich 6 i dwie kolejne ukażą się wkrótce. Brakuje jakieś nawigacji dla tych, którzy znajdują się tutaj po raz pierwszy.

      Ale skoro Ci się podoba, to może nie będę nic zmieniał. Zwłaszcza, że jestem bardzo leniwy i jeśli mam już coś robić, to wolę zaczynać coś nowego niż poprawiać coś starego:-) Poza tym, z wiekiem, zaczynam odrzucać dominujący prymat nowego nad starym.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, UE Poznań, Al. Niepodległości 10, Gmach Główny, bud A, sala 111 A

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Czym różni się bogactwo od wolności finansowej

W tym pytaniu tkwi jeden z kluczy do zrozumienia idei wolności finansowej. Już kilka razy na łamach bloga fridomia odnosiłem się do tego ważnego pytania. Tym razem dzięki informacji od Cezarego, mamy przykłady z naszego rodzimego podwórka celebrytów. Przykłady piłkarza i aktorki pokazują, że osiągnięcie wolności finansowej nie tyle zależy od wysokości zarobków, co od umiejętności życia PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Oto treść wpisu Cezarego: "Poseł Cezary Kucharski z PO. Dawniej piłkarz, teraz menedżer ma 18 [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Rafa, super, gratuluję i cieszę się razem z Tobą. Rzeczywiście studia dla przyjemności to zupełnie coś...
  • Sławek Muturi: Kuba, jest mi niezmiernie miło gościć Ciebie na fridomii i zapraszam częściej. Dzięki za ciepłe słowa...
  • Sławek Muturi: Bolo, pozwól, że odpowiem w ciągu kilku dni (w tej chwili się trochę śpieszę). Gdybym zapomniał, to...
  • Rafa: jak czytam o tym, że będziesz pracował w kwiaciarni albo, że rozważasz pracę w McDonald’s lub UBER, to...
  • Ale: nigdy nie zrozumię tej postawy, żeby zrobić coś na pokaz – pojedźmy na majorkę, niech widzą co mamy.....
  • Jakub B. Bączek: Robercie – gdzie to jest napisane? Oficjalne stanowisko które pełniłem w sztabie szkoleniowym...
  • Jakub B. Bączek: Drogi Sławku, właśnie dostałem link do Twojej recenzji od Basi Ligockiej – dyrektor dwóch z...
  • Gosia: Rynek nieruchomości jest bardzo chłonny. Interesuje mnie jak to się ma do mieszkań luksusowych, takich jak...
  • Robert: Może on po prostu posiada 40 mieszkań na wynajem, więc ma 40 źródeł pasywnej gotówki ;-)
  • Sławek Muturi: „Spłukany”, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz pozostawienie komentarza. Zgadzam się z...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Rzeczywiście bardzo ciekawe. Dla funduszy kupujących te obligacje liczy się tylko to,...
  • Bolo: A dlaczego granica między Estonią a Rosją była „śmieszna” ? :)
  • Sławek Muturi: Tomek, w tej chwili nie pamiętam, a książkę zostawiłem w hotelu. Ale w książce chyba wszystkie i tak...
  • Sławek Muturi: Robert, może się trochę przesłowił. Ale stał na podium gdy cała ekipa odbierała złote medale za...
  • Sławek Muturi: Bolo, masz rację. Rosja jest ogromna i odczułem to pomimo tego, że miasta gospodarze turnieju PK są...
  • Z pewnością "jestem spłukany": Witam. Trafiłem tu przypadkiem szukając informacji na temat Pana Harva Ekera....
  • Robert W: Brak umiejętności życia poniżej swoich możliwości finansowych… http://www.sport.pl/tenis/5...
  • Robert W: Bardzo ciekawa rzecz do poczytania: http://next.gazeta.pl/next/7,1 51003,21983771,to-sie-dziej...
  • Tomek: Ciekawi mnie, co to za źródła pasywnej gotówki, których bohater artykułu ma aż 40? Kiedyś na tym blogu...
  • Robert: Ciekawa recenzja, dzięki Sławek za inspirację, już zamawiam książkę do poczytania. Swoją drogą to ten Uber...

Najnowsze wpisy

created by Water Design