07

12.2010

Spotkanie z profesorem Baumanem

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Najwyżej cenione, Relacje, Różne, Wydarzenia, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 10

W  sobotę 20 listopada pojechaliśmy z żoną do Narodowego Instytutu Audiowizualnego w Warszawie na wykład prof Zygmunta Baumana.  Organizatorzy nie przewidzieli chyba, jak ogromne będzie zainteresowanie tym wykładem wśród młodzieży akademickiej, ale również wśród ludzi sztuki i mediów – było bardzo tłumnie. Na szczęście udało nam się znaleźć jakieś rozkładane krzesełka i siedzieliśmy bardzo blisko sceny, choć trochę do niej bokiem.

Już po paru minutach od rozpoczęcia wykładu zapomnieliśmy o drobnych niewygodach. Profesor mówił bardzo interesująco o tym, jak technologie informatyczne wpłynęły i wpływają na nasze codzienne życie. Podał przykład młodej dziewczyny, której przypadek został opisany w Chronicle of Higher Education. Owa dziewczyna wysyła średnio 3000 SMS-ów miesięcznie, a więc około 100 dziennie. Zakładając, że na spanie i mycie się przeznacza 8 godzin dziennie, owa dziewczyna wysyła 1 SMS średnio co 10 minut przez całą resztę dnia. Jedną z poważnych konsekwencji takiego stylu życia i komunikowania się jest to, że ta dziewczyna nie ma czasu po prostu pobyć … sama ze sobą. Odzwyczaiła się od tego prawie całkowicie i przerażała ją myśl, że może zostać odcięta od innych. Co by sama ze sobą wtedy zrobiła? Jednak możliwość bycia samemu (solitude) rozwija zdolność zebrania myśli, refleksji, planowania, kreowania czegoś nowego, kreowania treści do komunikacji…

Z innych przykładów przytaczanych przez profesora wynikało, że ludzie uzależnieni od internetu w zasadzie preferują styl komunikacji on-line. Można się komunikować 24/7. Co ważniejsze, można nawiązywać niezobowiązujące kontakty (no strings attached). W przypadku kontaktów face-to-face traci się kontrolę nad przebiegiem kontaktu, trzeba być przygotowanym na nieprzewidywalny rozwój wypadków. W sferze on-line, jeśli rozmowa zaczyna przybierać niepożądany kurs, można po prostu wyłączyć się i już. Nie ma potrzeby chodzenia na  kompromis, zgody na poświęcenie. Ale też nie bierzemy odpowiedzialności za rozwój naszej relacji z drugą osobą.  

Skrajnym przykładem tego zjawiska jest wynalazek japońskiej firmy Atami, Love Plus. Młodzi ludzie mogą sobie teraz downloadować … wirtualną dziewczynę. Można z nią pogadać (choć w bardzo wąskim zakresie słownictwa), ma ona swoje oczekiwania, ale można ją w każdej chwili… wyłączyć. Reklamowana jest jako wspaniały wynalazek dla mężczyzn, którzy nie mogą sobie poradzić z prawdziwą dziewczyną. Żadnych zobowiązań, żadnej odpowiedzialności za drugą osobę, za rozwój relacji. Inny przykład: ktoś się chwalił, że w Facebook’u nawiązał 500 przyjaźni. W ciągu jednego dnia !!! Wygląda na to, że teraz mogę na Facebooka przerzucić odpowiedzialność za utrzymywanie moich „przyjaźni”.

W panelu po prezentacji profesora dyskutowano m.in o tym czy ta nowoczesna technologia czyni nas szczęśliwszymi, analizowano jak technologie ubiegłych wieków wpływały na rozwój relacji międzyludzkich, czy jesteśmy świnkami eksperymentalnymi dużych korporacji technologicznych, czy wszystko można utowarowić, czy można jeszcze zachować jakąś prywatność, itp.

W podsumowaniu debaty, profesor Bauman zauważył, że nie można obciążać nowych technologii informacyjnych winą za wszystkie grzechy ludzkości. Jeśli ludzie będą wykorzystywali nowe technologie w nieodpowiedzialny, pozbawiony umiaru sposób, to sami sobie będą winni.

0

Tagi: ,

Komentarze:

  1. Aga-ta pisze:

    Postać Profesora Baumana jest dla mnie absolutnym odkryciem – tak szerokie spojrzenie jest domeną osób, które nie tylko potrafią postrzegać szerzej, ale także mają doświadczenie pozwalające na niezwykłe wręcz spojrzenie.
    Ważne, aby dodać, że niewątpliwie fridomia pozwala na głębsze myślenie, analizowanie i bycie samemu ze sobą. Choć do tego, aby osiągnąć ową fridomię potrzebujemy „produktu” dla społeczeństwa zdominowanego przez technikę. Co to oznacza? Wybierajac mieszkanie do kupna pod wynajem koniecznie warto zwrócić uwagę na stałe łącze internetowe :-))) Okazało sie, ze w trakcie negocjacji ceny najmu propozycja „dorzucenia” gratis internetu i kablówki zamknęła temat na dobrym i akceptowalnym poziomie :-) I to mimo tego, że najemcy mieli swoje bezprzewodowe łącza w słuzbowych laptopach…

    0
  2. Pamiętam rozważania prof. Baumana o wpływach przedmiotów na nasze życie. Obecnie człowiek jest otoczony przedmiotami w znaczenie większym stopniu niż kiedykolwiek wcześniej w historii. Mamy bardzo mało relacji z „żyjącymi”. Przyroda jest zamknięta w doniczkach i w zoo. Zna swoje miejsce i nie ma prawa ingerować w nasze życie. Internet i różne zabawki to kuszący substytut relacji. Świetnie sobie radzimy używając, korzystając z tego co dają nam przedmioty, ale przedmioty nie zastąpią nam prawdziwych relacji. Zapewnią wygodę. Tylko, że to co wygodne nie zawsze nam służy.

    Mam wrażenie, że rzeczy wpływają na nasze poczucie estetyki i systemy wartości w znacznie większym stopniu niż zdajemy sobie sprawę.
    Ciało ludzkie upodabniamy do plastiku. Na okładkach czasopism nie ma ludzi. To jakieś lalki. Mamy jeden kanon urody i w tym kanonie chodzi głównie o centymetry. Nie akceptujemy i nie staramy się zrozumieć przemijania. Gdy tworzymy „doskonałego” człowieka to jest on na podobieństwo maszyny, Jakby to co ludzkie było bezwartościowe. Gdy myślimy o Bogu, myślimy o kimś tak doskonałym, że zdecydowanie jest mu bliżej do maszyny niż do życia.

    Moją pasją „po godzinach” jest taniec. Uwielbiam wgłębiać się w choreografie inspirowane przyrodą, zwierzętami i naszym życiem. Nie mam ochoty tańczyć jak robot. Nawet dla zabawy,

    0
    • Pani Bożeno,

      Ciekawe spostrzeżenia i ważna opinia. Przypomniała mi Pani jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałem- „Up in the Air” w którym George Clooney gra główną rolę. Bardzo podobny wątek przewija się tam w jednej ze scen. Kto wie, czy faktycznie nie jest tak ,że jednym z aspektów wolności w dzisiejszych czasach nie jest uwolnienie się z kieratu konsumpcjonizmu, wiecznego zbieractwa przedmiotów czy od przetartych przez tłum dróg realizacji potrzeb sztucznie wykreowanych przez marketing.

      Pozdrawiam Serdecznie.

      0
      • W naszym kraju konsumpcjonizm to temat złożony. Bo jak myślę, np. o moich rodzicach to bardzo bym chciała, żeby choć raz w życiu ogarnęło ich jakieś konsumpcyjne pragnienie i pchnęło do poprawy finansów, Do jakiejkolwiek próby ich poprawienia. Chciałam przez to powiedzieć, że konsumpcjonizm może mieć działanie pobudzające.

        Zdaję sobie jednak sprawę, że człowiek czasem zostaje owładnięty obsesją na punkcie obiektów uznanych przez społeczeństwo za atrakcyjne i zatraca umiejętność nadania im właściwego znaczenia. Boi się, że bez ich posiadania jego prestiż społeczny zostanie naruszony, a on sam będzie kimś mniej wartościowym. Taki rozumiany konsumpcjonizm zniewala umysł.

        Dzisiejszy rynek uważa się za nasycony i dlatego bardziej liczy się co znaczy dany przedmiot niż do czego służy. Kupujemy nie rzeczy lecz ich atrybuty. Tak więc zgadzam się z tym zbieractwem pragnień wykreowanych przez marketing. Ten kult nowości,..

        0
        • Ma Pani rację- mnie także motywuje do działania potrzeba konsumowania. Ostatnią koszulę oddam za koszyk świeżych truskawek albo nową książkę ,która nauczy mnie nowej umiejętności. Ważny jest jednak złoty środek, bo czym innym truskawki a czym innym iPod czy kolejne iUrządzenie bez ,którego niektórzy fani Apple czują się niekompletni, ubożsi- bo w końcu, wszyscy mają, więc ja również powinienem.

          0
  3. asd pisze:

    Czy to ten prof. Bauman, który był Stalinowskim prokuratorem ?

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      asd, nie wiem. I nie wiem czy zmieniłoby to mój szacunek dla tego co dziś mówi. Nie chcę być adwokatem kogokolwiek, ale też nie zamierzam być niczyim sędzią lub oskarżycielem. Pewnie młody prawnik, który miał zacięcie śledcze i chciał zostać w Polsce w latach 50-tych prokuratorem, z automatu stawał się „prokuratorem stalinowskim” jak to określasz. Jeśli wskażesz mi jakiegoś „prokuratora solidarnościowego” z tamtych czasów, to będę Ci bardzo wdzięczny. Pokaże mi to, że jednak ludzie wtedy mieli większy wybór niż mi się wydawało.

      Istniej jeszcze drugie pytanie: jakim był prokuratorem? Moja dawno nieżyjąca Chrzestna była urzędnikiem komunistycznego urzędu skarbowego. Ale zamiast wlepiać prywaciarzom domiary podatkowe na lewo i prawo, doradzała im jak uporządkować swoje księgi by uniknąć w przyszłości kar. Jej efektywność w ściąganiu kar była bardzo niska i narażała się tym samym swoim przełożonym. Niewtajemniczeni mogliby ją dziś nazwać „stalinowskim urzędasem”. Dla mnie jest cichą bohaterką i wzorem prawości.

      0
    • Sławek Muturi pisze:

      asd, nie wiem. I nie wiem czy zmieniłoby to mój szacunek dla tego co dziś mówi. Nie chcę być adwokatem kogokolwiek, ale też nie zamierzam być niczyim sędzią lub oskarżycielem. Pewnie młody prawnik, który miał zacięcie śledcze i chciał zostać w Polsce w latach 50-tych prokuratorem, z automatu stawał się „prokuratorem stalinowskim” jak to określasz. Jeśli wskażesz mi jakiegoś „prokuratora solidarnościowego” z tamtych czasów, to będę Ci bardzo wdzięczny. Pokaże mi to, że jednak ludzie wtedy mieli większy wybór niż mi się wydawało.

      Istniej jeszcze drugie pytanie: jakim był prokuratorem? Moja dawno nieżyjąca Chrzestna była urzędnikiem komunistycznego urzędu skarbowego. Ale zamiast wlepiać prywaciarzom domiary podatkowe na lewo i prawo, doradzała im jak uporządkować swoje księgi by uniknąć w przyszłości kar. Jej efektywność w ściąganiu kar była bardzo niska i narażała się tym samym swoim przełożonym. Niewtajemniczeni mogliby ją dziś nazwać „stalinowskim urzędasem”. Dla mnie jest cichą bohaterką i wzorem prawości.

      0
  4. Robert pisze:

    Tutaj można poczytać ze szczegółami o profesorze:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Bauman

    Faktycznie ma ciekawy życiorys. Nie znam faceta, ale z Wikipedii można tutaj wyczytać, że robił naprawdę różne rzeczy tak gdzieś do 1950 roku zanim został światowej sławy naukowcem – był m.in. komunistycznym agentem wywiadu, walczył z Niemcami o Kołobrzeg i Berlin, potem wyłapywał partyzantów (pewnie z AK), dostał za to nawet wysokie odznaczenie, nawet spadek rodzinny chciał przekazać na rzecz PZPR ;-) To się nazywa prawdziwy idealista!

    A potem komuniści go z Polski przegnali, a profesor został światowej sławy socjologiem.

    Ciekawe wypadki życiowe. Jestem ciekawy, czy kiedyś profesor doszedł do ładu ze swoim młodym życiem, czy wyspowiadał się ze swoich poglądów i działań zaraz po wojnie? Kilka osób czy rodzin mógłby pewnie przeprosić…

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Rzeczywiście jego życiorys nie wygląda na krystaliczno czysty… W młodości chyba rzeczywiście dokonał wielu niewłaściwych wyborów. Ale teraz to staruszek (ludzie potrafią się zmienić na lepsze), który mówi naprawdę bardzo sensowne rzeczy. Jeśli tylko ktoś potrafi oddzielić CO słyszy od tego KTO MÓWI. Jest to jedno z zaleceń cytowanej przeze mnie ostatnio Dezyderaty:-)

      0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:


Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

21.01, wtorek, godz 19:00 – Live na ClickMeeting: „Jak bezpiecznie i zyskownie inwestować w nieruchomości”. [LINK]

22.01, środa, godz 12:00 – Artur Kaźmierczak wystąpi na żywo w Comparic24.tv – nagranie  będzie później dostępne pod tym samym adresem

7.02, piątek, godz 14:00 – Artur Kaźmierczak weźmie udział w dyskusji panelowej „Potencjał inwestycyjny kamienic”, która odbędzie się w ramach Housemarket Forum Silesia w Katowicach, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym

24.03, wtorek, godz 9:00 – Artur Kaźmierczak weźmie udział w audycji Liberator w Radiu Dla Ciebie.

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Zarządzanie najmem. Poradnik dla właścicielek mieszkań na wynajem

Śpieszę donieść, że odebrałem z magazynu Studio EMKA kilkadziesiąt egzemplarzy pachnącego jeszcze farbą drukarską Poradnika. Jest on niemal bliźniaczo podobny do swojej starszej siostry "Wolności finansowej", tylko nieco grubszy (widać przyniósł go chyba jakiś większy bocian:-). W księgarniach ma zadebiutować ponoć 9 września, natomiast jeśli ktoś by chciał zajrzeć do niego wcześniej, to może go znaleźć już dziś w zakładce "Kup teraz" w głównym menu fridomii. Cena to jedyne ... 39 złotych!!! Tak jak pewnie każdy [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Artur, nie wiem jak wygląda aktualny program nauczania w kenijskich szkołach ani tego jakie panują tam...
  • Sławek Muturi: Jola, moje dzieci mocno się uśmiały z mojej przygody. Oprócz typowego „Sławek, uważaj na...
  • BiL: Tomek, ja pisalem ogolnie o inflacji, Kuneg chyba tez taka ogolna inflacje miala na mysli. Z perspektywy kazdego...
  • Jan Dziekonski: Kuneg, tak, chyba się nie rozumiemy i czas zakończyć dyskusję :)
  • Artur: Sławku nie wiem gdzie to napisać , ale to dotyczy twojej ojczyzny ostatnio widziałem wywiad z Mateuszem...
  • Tomek: Bil, może my mówimy o różnych inflacjach. Ja mówię o inflacji cen mieszkań, a nie o inflacji liczonej przez...
  • Kuneg: Janku, ale chyba się nie zrozumieliśmy. :D Ja nie twierdzę, że czynsze komercyjne spadną poniżej komunalnych,...
  • Jan Dziekonski: TX – są to trochę inne produkty, ale na koniec dnia mieszkanie to mieszkanie. Większość...
  • TX: Czy mieszkania komunalne są wyposażone przez właściciela? Te, z którymi ja się zetknąłem były przez wiele lat...
  • Jan Dziekonski: Kuneg, bardzo poważnie :) właśnie sama wykazałaś mikroekonomicznie dlaczego czynsze w Polsce nie...
  • kolo: I jak się okazało cały biznes hotele4kolory to jeden wielki przekret
  • Kuneg: Janku, Ty tak na poważnie? ;) Pokaż mi duże miasto w Polsce, które od ręki przydziela takie mieszkania. Ja...
  • Kuneg: Odwiedzając na pojawiające się wątpliwości – to jest mój punkt widzenia i analiza moich poczynań. Nie...
  • Jola: Boże! Sławek co na to twoje dzieci? Jednak podróże są niebezpieczne.Lepiej trzymać się krajowych dróg i...
  • BiL: Prawdziwym pieniadzem? Czyli, ze co? Prawidziwy pieniadz to taki za ktory praktycznie nic nie mozesz sobie...
  • BiL: Mamy tak skonstruowany system finansowo-gospodarczy, ze inflacja jest mu potrzebna tak jak slonce roslinom....
  • Sławek Muturi: Mikołaj, powodzenia w Hiszpanii. Nie pamiętam czy byłem w Gironie, ale jeśli tak to tylko przejazdem i...
  • Jan Dziekonski: KUNEG – nie zgodzę się =) 75-80% mieszkań wynajmowanych w Polsce (wg Eurostat) to mieszkania z...
  • Jan Dziekonski: Masz 100% racji – tylko raz. Ale opisałem powyżej – po tych 10 lub kilkunastu latach...
  • Wojtas: Kuneg, inflacja to ukryty podatek i spadek siły nabywczej pieniądza (środka płatniczego). Żeby natomiast...

Najnowsze wpisy

created by Water Design