Psychologia Wolności Finansowej

Idzie nowe! Dzięki owocnej współpracy Sławka Muturi wraz z Jakubem B. Bączkiem w maju 2021 spodziewamy się zupełnie nowej książki “Psychologia Wolności Finansowej”.

Już niedługo zdradzimy więcej szczegółów!

Odwiedzilem wszystkie kraje swiata

Pierwszego stycznia 2000 roku (tak jak na poczatku kazdego roku) zrobilem sobie podsumowanie minionego roku oraz plany na kolejny. Ten dzien byl jednak szczegolny – skonczylem okragle 35 lat, konczylo sie stare millenium, moje dzieci stawaly sie nastolatkami, skonczylem MBA w London Business School, mialem zostac Partnerem w Andersenie. Wiec i moje podsumowanie bylo bardziej rozbudowane. Okazalo sie m.in ze dotad odwiedzielm 84 kraje !!! Wow, calkiem sporo ! A ile w ogole jest krajow na swiecie? Okolo 227, czyli dotad odwiedzielem 37%. Pozostalo juz “tylko” 63%, wiec postanowilem je wszystkie odwiedzic  przed przejsciem na emeryture.

Poniewaz wowczas planowalem przejscie na emeryture w polowie 2012 roku, to pozostalo mi ok 12,5 roku na odwiedzenie okolo 143 krajow. Aby zrealizowac swoj plan powinienem  odwiedzac okolo 11-12 nowych krajow rocznie, a wiec prawie jeden co miesiac. Ambitnie! Zwlaszcza biorac pod uwage, ze na mojej liscie 84 odwiedzonych krajow wiele znajdowalo sie w Europie, a na liscie 143 krajow do odwiedzenia, wiele znajdowalo sie bardzo daleko, np na antypodach. Postanowilem dobrze planowac swoje wyjazdy (zeby wykorzystywac wszystkie dlugie weekendy i tracic jak najmniej urlopowych dni) i starac sie odwiedzac kazdorazowo po kilka sasiadujacych ze soba krajow.

Udawalo sie. Odwiedzalem po kilkanascie nowych krajow rocznie – rekordowy okazal sie rok 2002, gdy udalo mi sie odwiedzic az 26 (!) nowych krajow. Czyli wyrobilem wtedy  dwuletni plan:-). Niestety z drugiej strony zaczelo przybywac mi krajow na liscie do odwiedzenia. I to nie tylko dlatego, ze powstaly w miedzyczasie nowe kraje – Timor Wschodni, Kosowo, czy ostatnio Sudan Poludniowy. Ale rowniez dlatego, ze nie jest latwo – wbrew pozorom – zdefiniowac co jest odrebnym panstwem, a co nie jest. Dla przykladu – czy Czeczenia lub Poludniowa Osetia (w zadnym z nich jeszcze nie bylem) to odrebne kraje? A Tybet? A Jersey czy Guernsey – niby naleza do Wielkiej Brytanii, ale nie naleza do Unii Europejskiej! Czy Bermudy mozna uznac za jedna z wysp Zjednoczonego Krolestwa? Albo uznac ze Gujana Francuska, Tahiti, Reunion, czy Martynika to integralne czesci Francji?

Tak wiec krajow do odwiedzenia mi sie ciagle mnozylo. Ostatnim, ktory odwiedzilem w tym tygodniu to Sudan Poludniowy, ktory w wyniku referendum z poczatku 2011 roku, 9 lipca (czyli niecale 5 miesiecy temu) oddzielil sie od Sudanu. Jest to 236 kraj na mojej liscie odwiedzonych miejsc na swiecie. I jednoczesnie ostatni kraj na politycznej mapie swiata, w ktorym jeszcze nie bylem. Uprzedzajac Wasze pytania, tak, tak, tak, bylem w Bhutanie, w Tuvalu, w Afghanistanie, w Arabii Saudyjskiej oraz w Korei Polnocnej. W kazdym kraju widocznym na politycznej mapie swiata.

Zamknalem wazny etap mojego podrozowania, ale absolutnie nie zakonczylem poznawania swiata. Jestem go tak samo ciekaw jak na poczatku mojej drogi:-). Teraz zamierzam odwiedzac (na dluzej) te kraje, ktore najbardziej mi sie podobaly. Tym bardziej ciesze sie, ze pisze do Was z Kenii – jednego z najpiekniejszych krajow na swiecie !!!!

Wam tez zycze wolnosci i dalekich podrozy!!!

 

Jeżeli chcesz podzielić się z innymi, udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

9 Responses

  1. Slswek,
    Widac po tym ze wiekowa prawda o tym ze kazdy cel mozna osiagnac znowu sie potwierdzila.

    Pamietam Twoj kalendarz, wyglada imponujaco.
    Gratuluje odwiedzienia wszytkich krajow

    Marcin
    Tychy

  2. Witam Sławku i przede wszystkim GRATULUJE

    Gratuluje wyznaczania sobie celów nawet tych dalekich,
    ustelnia planów nawet tych skąplikowanych
    i ich realizacji nawet tych ciężkich.

    Jest to pozytywne ze wszechmiar i bardzo bardzo motywujące. Ja też w każdym nowym roku wyznaczam plany i je później staram się realizować tak jak plany związane z podróżami które kiedyś postanowiłem tj. min. co 2 rok wyjechać do innego kraju i zwiedzić go w jak najistotniejszych kwestiach w ok. 12-14 dni i na razie też mi się udaje zamierzenia realizować.
    Pozdrawiam

    1. Radek, Marcin, Lukasz, dzieki za gratulacje. Rzeczywiscie czuje sie dosc dumny (co chyba niestety widac golym okiem; duma to nie jest powod do dumy :-) z osiagniecia swojego smialego celu. Jesli mialbym okreslic jakas dziedzine, w ktorej rzeczywiscie czuje sie silnym, to wlasnie umiejetnosc stawiania sobie i realizowania dlugofalowych celow (vide: wczesna emerytura, fridomia). To nadaje sens mojej codziennosci.
      A kolejnym dlugoterminowym celem – mam nadzieje, ze wspolnym dla wielu z nas – jest cywilizowanie polskiego rynku najmu detalicznego. Do wspolnego dziela i sukcesow!

  3. Sławku
    Przede wszystkim GRATULACJE!
    Może już czas aby opisać te podróże? Książka, nowy blog…
    Zawsze przy takich przedsięwzięciach zastanawiam się, co na to Twoja rodzina? Czy podróżuje z Tobą, czy też jedynie wspiera Cie duchowo?
    Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia

    Adam

    1. Dzięki Adam. Rzeczywiście zastanawiam się nad spisaniem swoich wspomnień – już nawet rozpocząłem ten proces, ale zawiesiłem na rzecz fridomii, “Zarzązania najmem”, a teraz Stowarzyszenia. A rodzina? No cóż, przyzwyczaiła się do tego mojego dziwactwa. Czasami podróżujemy wspólnie – w zeszłym roku doliczyliśmy się, że moja żona też była w prawie 90 krajach na świecie, a nasz syn – teraz nastolatek – zaliczył pięć kontynentów przed swoimi drugimi urodzinami. Chyba to procentuje, bo teraz na swoje 17-te urodziny z kolegą planuje zorganizować wycieczkę dla 20-stu osób po całej Europie. Córka też złapała bakcyla ciekawości świata.
      Ale większość czasu podróżuję sam. Zresztą mało kto wytrzymałby moje wysokie tempo i intensywność zwiedzania, brak przywiązywania wagi do warunków noclegowych, no i część odwiedzanych przeze mnie krajów ma słabe walory turystyczne. Ich największym walorem dla mnie było to, że … jeszcze w nich nie byłem:-)

  4. Imponujacy wyczyn, gratuluje!

    i kolejny przyklad, ze dobrze robic podsumowania i stawiac sobie cele. Ciekawa jestem planow i podsumowania ze stycznia 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kup Pomarańczową wolność finansową

 

Najnowszą książkę autorów bloga Fridomia i dołóż swoją cegiełkę do kupna mieszkania dla młodzieży opuszczającej domy dziecka. I Ty możesz pomóc.

 

Książkę kupisz klikając tutaj.