Spotkania w kwietniu

Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy, trochę lata. Widzę, że to powiedzenie jest prawdziwe nie tylko w Polsce. Ostatnio w Dublinie mieliśmy cztery pory roku jednego popołudnia. Aktualnie jestem w Rzymie i mamy w tej chwili jesień, choć wczoraj wiosna przeplatała się z latem. Aż strach pomyśleć co będzie za dwie godziny (wybieram się na mecz AS Roma – Napoli na Stadionie Olimpijskim). Nie pękamy – w końcu nie jesteśmy z cukru:-) No i mam nadzieję, że wkrótce nadejdzie prawdziwa wiosenna wiosna:-)

W kwietniu też kilka spotkań z Fridomiaczkami i Fridomiakami. W piątek 10-ego w Lublinie (przy okazji targów mieszkaniowych), 14.04 w Krakowie (i to na życzenie części z Was, dwukrotnie: raz przy okazji Festiwalu BOSS, a drugi raz przed moim powrotem pociągiem do Warszawy).  Potem w środę 22.04 w Katowicach. Też dwukrotnie – raz przy okazji EKG, a drugi w gronie Śląskich Mieszkaniczników. Z najmłodszymi Fridomiakami spotkam się następnego dnia w Chorzowie. Będzie się działo.

Spotkanie we Wrocławiu zostało przez organizatorów przeniesione na maj. Pod koniec maja spotkamy się w Łodzi, a pod koniec czerwca w Szkocji. W Glasgow i w Edynburgu byłem dotąd tylko raz, w 1985 roku i bardzo się cieszę na te re-odwiedziny po … 30 latach. Piotrze! Duże dzięki za zaproszenie!

Hasta la vista!

A w międzyczasie: zdrowych, wesołych, pogodnych Świąt! Alleluja!

 

Jeżeli chcesz podzielić się z innymi, udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

20 Responses

  1. Sławek jako znany podróżnik i obieżyświat mam prośbę abyś w wolnej napisał na blogu post jak wygląda organizacja twoich podróży, to na pewno zaciekawi sporo osób – np. gdzie i jak kupujesz bilety, jak i gdzie rezerwujesz hotel, ile kosztuje latanie samolotami, hotele itd.

      1. Podlanczam sie do Roberta :-)
        Rowniez interesuje mnie cala logistyka Twoich wypadow.
        Czy np. taki wyjazd do Rzymu na mecz planujesz 2 -3 m-ce wczesniej, czy tak z tygodnia na tydzien ?
        Latajac np. z Warszawy za kazdym razem wykupujesz parkingi typu Long Stay itp.. :-)
        Pozdrawiam

  2. Hej Sławku, odnośnie spotkań, mam jedną uwagę. W przypadku niedawnego spotkania w Dublinie śledziłem ramkę po prawej stronie, gdzie niezmiennie zamieszczone było określenie ‘szczegóły wkrótce’. Skoro tak, założyłem że owe szczegóły pokażą się właśnie w tejże ramce i będę mógł – często ją sprawdzając – dowiedzieć się o detalach spotkania z pierwszej ręki.
    Niestety jednak, dopiero z Twojego wpisu pod zupełnie innym artykułem dowiedziałem się – zupełnie przez przypadek – że jest rozważane limitowanie spotkanie w siedzibie Google’a oraz że można nadsyłać zgłoszenia na specjalnego maila. Jako że jednak post ten miał w momencie ujrzenia go przeze mnie ok 3 dni, okazało się, że spotkanie w siedziebie Google jest już ‘zabukowane’. ‘Przegapiłem’ więc niejako owe ‘szczegóły’ które miały być ‘wkrótce’ pomimo śledzenia codziennie zakładki na górze strony.
    (nie mogłem pojawić się na nieformalnym spotkaniu w pubie z uwagi na infekcję, czego żałuję).

    Obecnie, widzę że w podobnej sytuacji jest przewidywane na 28 maja spotkanie w Łodzi, które również by mnie interesowało – szczegóły wkrótce’.

    Jako że nie chcę, by historia się powtórzyła, prośba do Ciebie – czy nie dałoby się np zapisać na jakąś listę mailingową, tak, by – jak tylko szczegóły i możliwość zapisu się pojawi – móc jednak otrzymać te informacje z pierwszej ręki? Nie chcę po prostu w podobny sposób przegapić zapisów albo dowidzieć się o szczegółach przypadkowo.

    1. InFlamed, sorry za niedogodności. Spotkanie w Dublinie organizował ktoś dla mnie i nie miałem do końca wpływu na owe organizacyjne szczegóły. Przepraszam za to, że nie wpisałem danych kontaktowych przy informacji z boku z prawej strony bloga – moje niedopatrzenie.

      Spotkanie w Łodzi jest organizowane przez Pawła z Klubu Inteligencji Finansowej. Paweł z pewnością poda mi szczegóły spotkania na kilka tygodni przed spotkaniem, więc mam nadzieję, że problemy się nie powtórzą. Pewnie na stronie Klubu też się pojawią szczegóły niezbędne do rejestracji.

      Do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce!

    1. Shoko, dzięki za zainteresowanie udziałem w spotkaniu. Tak, spotkania te mają charakter totalnie otwarty i nie mają tak naprawdę nic wspólnego ze Stowarzyszeniem. Oprócz tego, że akurat tak się składa, że jestem też pomysłodawcą, założycielem i byłem pierwszym prezesem Mieszkanicznika. No ale dokładnie to samo dotyczy Forum Kenijsko-Polskiego, którego też byłem pomysłodawcą, współzałożycielem oraz – kiedyś – wiceprezesem:-). Członkostwo w Forum też nie jest wymagane:-))

      Do zobaczenia wkrótce:-)

  3. Od Michała, organizatora spotkania w ramach SKN Rozwoju Osobistego przy SGH, otrzymałem ciekawe statystyki dotyczące oceny mojej prezentacji w dniu 31 marca br.
    W spotkaniu uczestniczyło ok 250 osób, z czego – jak się okazało – tylko 53% to byli studenci. Rozpiętość wiekowa uczestników była spora – od 19 do 50 lat:-) Więc nie byłem jedynym 50-latkiem w wypełnionej po brzegi auli. 18% osób miało powyżej 30 lat. Co ważniejsze, 3% osób stwierdziło, że moja prezentacja nie spełniła ich oczekiwań. Może liczyli, że powiem im jak mogą stać się wolnymi finansowo w weekend? :-)

    W skali od 0 do 10, moja prezentacja została oceniona średnio na 8,87. Postaram się by kolejne były ocenione wyżej. Może ta zaniżona ocena wynika z mojego nadmiernego gadulstwa – skończyliśmy dopiero po godz 23-ej:-(

    Dostałem ostatnio kolejne zaproszenie od organizatorów EKG w Katowicach by we wtorek 21 kwietnia opowiedzieć studentom i młodym absolwentom o wolności finansowej. Będę miał okazję do poćwiczenia zwięzłości wypowiedzi – na swoją prezentację otrzymałem jedynie 45 minut:-) Chyba będę musiał mówić tylko co drugie, trzecie zdanie:-)

    1. Radek, może masz rację. Wystawili wysoką notę, więc potem nie chcieli mnie puścić:-) Dziś to się nie uda. Jestem już w Krakowie, ale po pierwsze jakoś niewyspany, mam mało energii i pewnie prezentacja nieco na tym ucierpi. Poza tym, nie mogę dziś przedłużać, bo primo – mamy potem spotkanie z Fridomiaczkami i Fridomiakami, a secundo – wracam dziś pociągiem do Warszawy.

      Z drugiej strony, obiecałem, że będę się bardziej starać, więc się zmobilizuję:-)

  4. Słąwku, dzięki za seminarium w mieście królów, dzięki za późniejsze spotkanie fridomaniaków. Bardzo miło było mi Was wszystkich spotkać. Do następnego razu!

    1. Maciej, ja też dziękuję Tobie, wszystkim Fridomiakom i licznie zebranym studentom na UJ za uwagę i poświęcony mi czas. Mam nadzieję, że było warto.

      PS Po naszym spotkaniu w Hotelu Andels – jak pamiętasz – wybiegłem by zdążyć na pociąg. Zdążyłem w ostatnich 20-25 sekundach:-) No i po raz pierwszy jechałem Pendolino. Nie wiem dokładnie ile te pociągi kosztowały, ale nie odczułem jakiegoś gwałtownego skoku komfortu jazdy w porównaniu do innych nowych składów kolejowych jeżdżących po Polsce:-)

      1. Założyliśmy, że zdążyłeś, bo nie wróciłeś do nas po 5 minutach.

        Pociągi kosztowały sporo. 20 składów -> ok 2 mld zł. A jeszcze do tego dochodzi utrzymanie bieżące. Już ceny przejazdów są dużo wyższe w porównaniu z ubiegłym rokiem.

  5. Również dziękuję Sławku za wystąpienie na UJ, przyznam,że Twoje wystąpienia nie tracą jeszcze na powadze jak wiele razy wspominasz:), będąc już na n-tym wystąpieniu, bardziej czekam na kolejne niż czułbym się nim znudzony,aha i następnym razem bardziej uważaj na przyciski, które się wokół Ciebie na stole znajdują:)
    Dziękuję również Fridomiakom i Fridomiaczkom za spotkanie po Bossie, pełne motywacji i inspiracji jak zresztą zawsze.
    Cieszę się na myśl o kolejnym spotkaniu w Krakowie choć widząc Sławku Twój terminarz i fakt, że od listopada zaczynasz “zimę w tropikach” trudno mi uwierzyć w realizację tego planu w najbliższym czasie.

    Ps: Dowiedziałeś się również dzięki spotkaniu,że o Mzuri i o Tobie śmiało można opowiadać przez 2 godziny na… weselu :)

    1. Krystian, dzięki za miłe słowa. Biorąc pod uwagę liczbę moich prezentacji, w których już do tej pory uczestniczyłeś, rzeczywiście spodziewałem się, że sobie odpuścisz prezentację na UJ i spotkamy się tylko w gronie Fridomiaków. Tym bardziej mi miło, że się nie nudziłeś:-)

      Fakt, informacja o tym, że ktoś się dowiedział o mnie i o fridomii na weselu, był dla mnie ogromnym i bardzo miłym zaskoczeniem:-))) O tym, że zdarza się, że ktoś o mnie rozmawia ze znajomymi, słyszałem już wcześniej. Ale na weselu?! To bardzo miłe. W takim razie przypominam o tym, że niedługo zacznie się sezon pierwszych komunii. Może warto młodzież zachęcać do idei wolności finansowej?

      A propos. Spotkanie w Chorzowie zostało niestety odwołane przez organizatorkę. Bardzo żałuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kup Pomarańczową wolność finansową

 

Najnowszą książkę autorów bloga Fridomia i dołóż swoją cegiełkę do kupna mieszkania dla młodzieży opuszczającej domy dziecka. I Ty możesz pomóc.

 

Książkę kupisz klikając tutaj.