26

10.2017

Nadchodzi zima – czas wyjechać w tropiki

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 12

Nadchodzi zima. Widoczne są już jej liczne zapowiedzi – dzień będzie dziś trwał krócej niż 9 godzin (8 godz i 59 min). Temperatury powietrza w ostatnich dniach mocno spadły. Kilka dni temu nieco zmarzłem, więc wyciągnąłem z szafy zimową kurtkę, rękawiczki, itp. Wczoraj wieczorem w Warszawie padał deszcz z bardzo delikatnym śniegiem – krople deszczu dziwnie przyklejały się do „szybki” mojego skuterowego kasku. W najbliższy weekend przechodzimy w Europie na czas zimowy. Bociany już dawno odleciały na południe, inne ptaki migrujące pewnie też (swoją drogą to nawet nie wiem, który gatunek zwykle odlatuje jako ostatni). Czas więc i na mnie.

Wyleciałem już z Polski i dziś jestem w Amsterdamie. Jest tu tylko trzy-cztery stopnie cieplej niż było w Warszawie, ale na szczęście już jutro lecę do Nairobi. A tam będzie gorąco. Niestety nie tylko ze względu na słońce. Dziś odbywają się w Kenii powtórzone (chyba tylko 3 razy w historii całego świata Sąd Najwyższy nie uznał wyników wyborów i nakazał ich powtórzenie!!!) wybory prezydencko-parlamentarno-samorządowe. Szef największej partii opozycyjnej nawoływał do bojkotu dzisiejszych wyborów, wycofał też swoją kandydaturę. Wybory w Kenii w ciągu ostatniej dekady stały się bardzo napięte – politycy w zupełnie nieodpowiedzialny sposób grają kartą różnic plemiennych. Podjudzają jedno plemię przeciwko drugiemu. Poziom emocji sięga tak wysoko, że leje się nawet czasami krew. Szkoda, że nie jest to krew polityków – poszliby wtedy po rozum do głowy. Mam nadzieję, że pomimo napiętej sytuacji, ludzie nie zaczną sobie skakać do oczu w imię polityków, którzy mają ich głęboko w czterech literach. Zobaczę już jutro na miejscu.

Niemniej już dziś oficjalnie rozpoczynam swoje zimowanie w tropikach sezonu 2017/18J

Nie będzie to dla mnie zimowanie typowe. Z czterech względów. Po pierwsze, spędzę tę zimę nie na jednym, ale na dwóch kontynentach (listopad i grudzień – Afryka, a styczeń- kwiecień –  Azja). Być może nawet na trzech, bo jeszcze nie wiemy dokąd wyjedziemy z moją żoną w grudniu na wycieczkę z biurem podróży. Po drugie, w związku z tym przemieszczaniem się, spędzę w Polsce po kilka dni listopada, grudnia i stycznia. Po trzecie, nie będzie to mój jedyny kontakt z zimą. Postanowiłem bowiem, że przełamię swoją niechęć do białego puchu i będę kibicował Zimowym Olimpijczykom w Pyeongyang w Korei. Po czwarte, nie wiem kiedy do Polski wrócę na wiosnę – tym razem bilet mam tylko w jedną stronę:-) Do Polski wrócę z Bangkoku drogą lądową. I to nie najkrótszą trasą.

Gdyby się okazało, że ktoś z Was się w te okolice w tym czasie wybiera, to podaję swoją orientacyjną marszrutę.

styczeń – Timor Wschodni, Indonezja, Borneo (Malezja i Brunei), Filipiny.

luty – Korea, Tajlandia, Myanmar, Bangladesh, Bhutan

marzec – Indie, Nepal, Sri Lanka, Pakistan, Afganistan

kwiecień – Iran, Zatoka Perska, Jordania, Izrael, Turcja,

maj? – Bułgaria, Rumunia, Ukraina i Polska

 

Myślę, że zima 2017/18 mi się spodoba. Tobie też życzę dokładnie takiej zimy jaką najbardziej lubisz!

0

Komentarze:

  1. BiL pisze:

    Slawek, nie spedzaj zbyt duzo czasu w dzielnicy czerwonych latarni ;) no i pamietaj zeby nie brac ze soba do Nairobi tego zielonego suszu :)

    Udanego zimowania!

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      BiL, dzięki za to że mnie uprzedziłeś. Właśnie wychodzę z hostelu w kierunku pobliskich Czerwonych Latarni:-)

      0
      • Sławek Muturi pisze:

        Do hostelu już wróciłem. Dzielnica Red Light – bez zmian. Zmieniają się tylko prostytutki (nie korzystałem, od razu dodam). Za to zmienił się bardzo Dam Square – plac przed Domem Towarowym De Bijenkorf oraz Muzeum Madame Tussauds. Wyrósł tam potężny park rozrywki. No i mam wrażenie, że jest jeszcze więcej Coffee Shops. Zapach palonych jointów czuć dosłownie na każdym kroku. Od samego pasywnego wąchania może się zakręcić w głowie.

        Wszędzie też słychać język rosyjski. Mnóstwo turystów. Język polski słyszałem tylko dwa razy – raz to była raczej polska „łacina”. Niestety.

        0
  2. Anna pisze:

    Cześć Sławku
    Ja lecę za tydzień do Azji tzn do Indii, no i mam już bilet powrotny na Wielkanoc, w związku z zasadami obowiązującymi na mojej wizie, będę musiała opuścić Indie co najmniej na kilka dni, wybiorę jakiś pobliski kraj na pobyt, jeszcze nie zdecydowałam jaki.
    Drugi raz będę zimowała poza Polską, i choć bardzo lubię tu przebywać, w związku z psującą się pogodą już również z radością pojadę w tropiki.Jest to niesamowity komfort mieć cały rok pogodę piknikową, kto żyw , to polecam :)

    0
  3. xav pisze:

    Ja wlasnie w poniedzialek troche zmarzlem – zdalem sobie sprawe, ze na prawde od 1 listopada do 1 marca wypadaloby wyjezdzac (prawdopodobnie z powrotem na swieta w „miedzyczasie”)

    0
  4. Sebciu pisze:

    Gdy będę w sytuacji gdy więcej wpływa niż wypływa z konta to w przeciwieństwie do was będę gonił za zimą .Kocham śnieg mróz i gdyby nie fakt że towarzyszka mojego życia należy do waszego klubu cieplolubnych to już bym myślał nad kupnem domu na północy Norwegii .Pozdrawiam cieplutko .

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Sebciu, nie wszyscy musimy lubić i robić to samo:-) Dom w północnej Norwegii brzmi interesująco, jeszcze zimniej byłoby w północnej części Grenlandii. Poznałem Francuza, który tam mieszka i opowiedział mi wiele fascynujących rzeczy:-)

      0
    • Kuneg pisze:

      A mnie się marzy dom na wsi „zabitej dechami”. Codzienne starania o podstawowe potrzeby przywracają wg mnie właściwe proporcje życiu. Radość z własnych owoców i warzyw, jaja, które smakują jajami i mleko, które nie trąci kartonem. Jak mi tego brakuje… Zwykłe ziemniaki, które mają wiele odmian kolorystycznych i smakowych… Jabłka, które pachną jabłkami, a nie słomą, czy ziemniakami… Łąka pełna ziół leczniczych i roślin jadalnych…

      Uwielbiam zmienność pór roku w naszym klimacie. Każda pora roku ma coś do zaoferowania. Jesienią grzyby, owoce, kolorowe drzewa i młode wino, zimą jazda na sankach, dojżalsze wino i ciepło kominka, wiosną pracę w ogrodzie i nowalijki, latem przepych obfitości…

      Ostatnio poznałam fantastycznych ludzi. Oni też są wolni. Nic nie muszą, mają dom na wzgórzach z przepięknym widokiem… Urzekła mnie figa rosnąca przy południowej ścianie ich domu… Cudowne miejsce :) Przywieźliśmy winogrona, a wróciliśmy z bukietem zielonej pietruszki i to był najfajniejszy bukiet, jaki kiedykolwiek dostałam :)

      0
  5. Piotr pisze:

    Znajomy teraz do Australii wyjechał, szkoda, też bym tam skoczył – akurat się lato zaczyna, ale nie mam jak zmienić pracy..

    0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

23 listopada, godz. 17.00, Warszawa, Kongres XI Mieszkanicznika – Artur Kaźmierczak poprowadzi wykład „Flipowanie, krótki termin, czy klasyczny najem długoterminowy” (Airport Hotel Okęcie)

26 listopada, godz. 12.40, Warszawa, Forum Prawa Nieruchomości 2019 – Artur Kaźmierczak weźmie udział w debacie pt. „Ustawa o firmach inwestujących w najem nieruchomości” (Radisson Collection)

5 grudnia, Ożarów Mazowiecki, Kongres Związku Banków Polskich – Artur Kaźmierczak weźmie udział w jednej z dyskusji (więcej szczegółów wkrótce)

 

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

614.899 osób w Polsce posiada mieszkanie na wynajem

Znacie ten dowcip o konsultantach? Konsultant jedzie latem w góry z rodziną. Synek pyta: "tato, a ile jest tych owiec na pastwisku"? Konsultant przygląda się dużemu stadu owiec i już po 9 sekundach odpowiada: "jest ich tu 2004". "Jak ty to tak szybko policzyłeś tatusiu?" - docieka synek. "To proste", odpiera Konsultant. "Widzisz to duuuuże stado? Tam jest około 2000 owiec. No i trzeba jeszcze dodać te 4, które stoją pod tym drzewem obok nas." Starym [...]

Najnowsze komentarze

  • Artur Kaźmierczak: Cerwantes, nie znam tego webinaru, więc odniosę się przede wszystkim do Twojego wpisu. Nasi...
  • Sławek Muturi: Piotr, masz rację, dzięki za podpowiedź. Na FB, Insta też zaistnieję z większą systematycznością. Już...
  • Sławek Muturi: Sławek, dzięki za podzielenie się miłą dla moich uszu „prognozą”. Obyś się nie mylił:-) Ja...
  • Piotr: Witam Serdecznie Sławku, dalej z uporem maniaka sugeruje jednak założenia kont społecznosciowych na...
  • Sławek: Myślę że jesteśmy świadkami pięknej historii pisanej na naszych oczach a za parę „wieków” ten...
  • Cerwantes: Wolność finansowa w zgodzie z prawem budowlanym, to tytuł webinaru z Kacprem Kaczmariem, który odbył się...
  • Mikołaj: Dzięki za odpowiedź :) może to zabrzmi dziwnie ale według mnie dużo osób nie umie tak zagadywac jak ty ;)
  • Sławek Muturi: Mikołaj, o swoim stylu podróżowania już tutaj pisałem, ale pokrótce wygląda to tak 1. nie planuję, nie...
  • Mikołaj: Sławku pewnie nie odpowiesz bo za długie pytanie , ale jak ty zwiedasz na czym polega twoje podróżowanie nie...
  • Sławek Muturi: Już całkiem sporo osób obejrzało na YT na kanale „Zaprojektuj Swoje Życie” filmik z moim...
  • Sławek Muturi: Maciej, to ja dziękuję. Super pomysł Twojego programu. Będę Cię wspierał bo jestem przekonany, że...
  • Maciej Filipkowski: To był na prawdę mega wywiad! Sławku dziękuję za ta rozmowę i zapraszam w przyszłym roku na...
  • Sławek Muturi: Oto link do audycji: https://www.youtube.com/watch? v=lIpfvPUl3tI Gorąco zapraszam. Zachęcam też do...
  • Sławek Muturi: Marian, tak, znam to powiedzenie i o ile z reguły zgadzam się z przysłowiami, to akurat z tym mam...
  • Maciej: No właśnie ja wszedłem kiedyś do pokoju, gdzie było zgaszone światło i był mój znajomy Kenijczyk i właśnie...
  • Marian: Życie chcemy projektowąć, żeby czuć się bezpiecznie i harmonijnie.Niemniej pozwolę sobie zacytować klasyka:...
  • Mikołaj: Rozumiem o co chodzi ty pewnie dużo zwiedziłeś na swój sposób( w sensie to co Cię interesowało) , wiem ,że...
  • Sławek Muturi: Mikołaj, czytając Twój komentarz początkowo nie miałem zamiaru odpowiadać, bo uważam, że są różne...
  • Mikołaj: W ogóle mam problem z tym ,że Sławek i inni ludzie mówią ,że mówią w iluś językach i na różnych poziomach ,...
  • Monika: Również wysłane zaproszenie :) Pozdrawiam

Najnowsze wpisy

created by Water Design